Jump to content
Dogomania

Kuna

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kuna

  1. [quote name='doris66']mnie się wydaje że on woli szczeniory do zabawy bo wsród nich nic nie musi udawać, jest Garetem po prostu. To zycie zmusiło go do ciągłej uległości ( tylko w ten sposób mógł przezyć ) i tak już ma zakodowane.[/QUOTE] Niby tak, ale teraz też mam 3 i z nimi nie szaleje... nie wiem czym jest to spowodowane. Poza tym Garet wcale nie jest uległy w stosunku do psów... Co do nauki chodzenia na smyczy... przyczepienie mu czegokolwiek do obroży powoduje, ze od razu się kładzie, jak mu zapięłam krótką smycz, tak, żeby mu się między łapami nie plątała, to najpierw niemal czołgając się dobiegł do kojca, a ponieważ wcześniej przezornie go zamknęłam - leżał przed nim dopóki smyczy nie odpięłam. Ujmę to tak... ja generalnie pracuję z psami i wiem jak się to robi, ale z Garetem sprawa jest skomplikowana i wymaga duzo czasu, niestety sprawę utrudnia fakt, ze nie jest on jedynym psem jaki u mnie mieszka i z jakim trzeba pracować...
  2. [B]czarna anda[/B], na mój rozum enroflobiox był stosowany nie na nużeńca a na gronkowca i z tego co widziałam gronkowiec był na niego wrażliwy :) Ale OK, teraz pobieżnie przeczytałam, dziękuję, dla mnie nie ma tu żadnej tragedii i na pewno nie ma powodu do uspienia. Zacznijcie wszystko od początku, ogolcie ją, kąpiele jeżeli jest taka potrzeba nawet codziennie w heksodermie, wcześniej ponowny zeskrob i antybiogram. Jeżeli gronkowiec jest nadal, to antybiotyk w iniekcji bedzie zdecydowanie najlepszy i może rzeczywiście spróbujcie podawać doustnie ivermectynę. Pamiętajcie o suplementach - kwasy omega, betaglukan, dobre jedzenie. Wg mnie dobre, wcale nie oznacza suchej karmy, u mnie psy są na BARF-ie i iważam, ze to jest najlepsze, co pies powinien jeść.
  3. Hehe, nawet mam tu jeden blisko, pod domem, ale chyba jej nie pasował, bo jak uciekała, to tylko na chwileczkę się przy nim zatrzymała ;) A teraz już pilnuję jej jak sztabki złota :)
  4. Swego czasu leczyłam dwa psy chore na nużycę z powikłaniami gronkowcowymi i grzybiczymi. Leczenie trwało bardzo długo i tez o eutanazji słyszałam... W każdym razie początkowo psy dostawały wskazany przez antybiogram antybiotyk, zalecam w iniekcji oraz ivemec w najwyższej dawce co 10 dni, ketokonazol, kąpiele w heksodermie. Tez poprawa i tez pogorszenie.. Kolejnym etapem było ogolenie do skóry, polecam! i zmiana podawania ivomecu na doustnie codziennie, w koncu skończyło się na groverminie równiez doustnie codziennie, oczywiście cały czas kąpiele co 3 dni i całkowitym wyleczeniu. Psy sa już kilka miesięcy po chorobie i wyglądają pięknie. Teraz tez mam psiak, którego chciano juz eutanować, tez był gronkowiec, ale z nim już sobie poradziliśmy, jest nużeniec i niestety choroba serca, która nie pomaga, ale psiak zarasta i efekty widac :) Bardzo ważne jest równiez odżywianie oraz suplementy. Ja podaje psom dermanorm i scanomune albo canifos betaglukan. Postaram się jak najszybciej zamieścić Wam dawki na kg mc. A słyszałyście o niekonwencjonalnych metodach leczenia? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/124989-Niekonwencjonalne-wyleczenie-nu%C5%BCycy"]http://www.dogomania.pl/threads/124989-Niekonwencjonalne-wyleczenie-nu%C5%BCycy[/URL]
  5. OK, w takim razie szukam tego opisu
  6. No to może ja kilka słów o Garecie skrobnę. Jest bardzo fajny, miły, na wybiegu zupełnie niekonfliktowy, ale faktem jest, ze odkąd nie ma już na nim szczeniaków z pseudo i Zoyi przestał sie z psami bawić. Nie mam problemu z nawiązywaniem z nim kontaktu na wybiegu, ale bardzo często, gdy go wołam ostatnie centymetry prwei się podczołguje... w kojcu zazwyczaj się chowa do budy, gdy tylko wchodze, bo przeważnie właśnie tam zakraplam mu oczy, grzebuię w uszach i ściągam szwy. Moim zdaniem zresztą on zarówno po kastracji jak i po operacji ucha się wycofał. Co jeszcze? Garet w kojcu uwielbia siedzieć i czuje się tam bezpiecznie, bardzo czesto, gdy wypuszczam go z psami na wybieg załatwia swoje sprawy i wchodzi do kojca, łapą przyciąga drzwi i udaje, ze jest zamknięty :), nawet zaczyna się szpulac do psów na wybiegu... Co do chodzenia na smyczy... czasami chodzi ze mna po wybiegu, ale zazwyczaj kładzie się i mogę sobie go prosić... na zewnątrz paraliż sięga zenitu, moim zdaniem on kojarzy to z kolejnymi wizytami u weta, bo przed operacją ucha było dużo lepiej i już nawet myślałam, ze się zaczyna przełamywać. W każdym razie ciężka z nim sprawa :(
  7. Czy jest szansa, aby ktoś zrobił kompendium: badania, przebieg leczenia? Zaraz wracam do pierwszej strony, ale faktem jest, ze duzo szybciej byłoby gdybym po prostu dostała te informacje. Nie wiem czy będę umiała pomóc, ale mam już za sobą kilka przypadków bardzo solnej nuzycy z powikłaniami, więc może na coś się przydam...
  8. [B]kaszanka[/B], coś Ty mi za małą ladacznicę do porządnego hotelu przywiozła?:evil_lol: Normalnie masakra, dobrze, że to jej ostatnia cieczka. Całe nogi mam podrapane, tak mnie menda kryje. Spacer z nią to tragedia, nie dośc, że z duszą na ramieniu, bo strach, ze się np. karabinek urwie, to jeszcze podgryza, szczypie i drapie, większość czasu wisząc na nodze:angryy:
  9. Heh... wcisnęłam przycisk "wysilij" i zadzwonił do mnie telefon... Pan chciał dowiedzić się czegoś o Kami... to coś, co go najbardziej interesowało, to fakt czy suczka jest wysterylizowana czy nie. Powiedziałam, ze nie, ale będzie, na co on, ze wolałby, żeby nie była wysterylizowana, bo on ma pieska... więc powiedziałam panu, że musi szukac gdzie indziej, bo sterylizacja Kami jest warunkiem adopcji... hm... z tego co widzę tylko takie mamy zapytania :(
  10. [quote]To "gupie", co rusz pytać o dziewczynę, jak wiemy, że na razie zmian większych nie ma, ale tak jakoś... się tęskni do informacyjek o cudnej[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/207951-BERNARDYNka_-KAMI_-a-wydawało-się-że-już-bezpieczna_-TRACI-DOM_POMOCY!/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/quote] no to mi sie dostało ;) Ale rzeczywiście u Kami jak na razie bez większych zmian. Przywództwo w kojcu objęła bezapelacyjne, czasami muszę nawet pilniować, zeby nie zabierała Elmo jedzenia. Ten znowu chodzi z nosem przy jej ogonie jak zahipnotyzowany:cool3: i świata poza nia nie widzi. Mogę już łazić po podwórzu, gdy Kami jest na wybiegu, aczkolwiek musze ją mieć w zasięgu wzroku, żeby co jakiś czas dać znak, ze jestem i nigdzie nie musi wychodzić, aby mnie szukać. Żebra dalej widoczne, ale ręka po kręgosłupie i szpilkach biodrowych ślizga się już na delikatnej warstewce tłuszczyku, więc chyba tyje :) A poza tym, to pies bezproblemowy i kochany:loveu:
  11. Wpłata za sierpień dotarła - dziękuję :) Rachunek wstawię troszkę później :)
  12. [quote name='gawronka']Kuna pewnie też :diabloti:[/QUOTE] Taa.. ja najbardziej... Kami, DiDi i Martusia... gdzie się nie ruszę tam cieczka :-P
  13. [quote name='kaszanka']A ja myślałam, ze Dareczek to jej kawaler :)[/QUOTE] NO był, ale w związku z tym, ze niebezpieczeństwo ucieczki istnieje - Marta wylądowała w domu i teraz Filip jest jej adoratorem :)
  14. Radzi sobie bardzo dobrze :) - nawet za dobrze, bo ostatnio szybciej zjada niż Tila i musze go pilnować, zeby jej do gara nie zglądał ;)
  15. Ma się bardzo dobrze, od kilku dni mieszka w domu, przez co Filipek chudnie, bo zakochany:shake: Pilnuję jej jak oka w głowie, więc na razie nie udało się jej dac dyla, ale nie mówię hoop, bo dni płodne dopiero przed nami:evil_lol:
  16. Uszy trzeba pielęgnować, ale bez przesady. Oczy od czasu do czasu zakraplac, ale tez nie ma potrzeby robic tego non stop. Tak przy okazji własnie mozna by mu przez jakiś czas popodawac masć do oczu.
  17. [quote name='suślik']No tak ciotki :) Zapomniałyśmy, że Kami to dziewczyna i cieczka może nas zaskoczyć każdego dnia. Kuna jajecznych towarzyszy tam u siebie masz?[/QUOTE] A mam, choćby Buziaka :), ale nie ma się o co martwić - nie uda mu się :-P
  18. No cóż, cały czas to mówię... szczerze mówiąc jak ktoś dzwoni do mnie i pyta o tego 4, 5 letniego psa, to mi po prostu wstyd... A co do kontaktowości, on jest taki w kojcu, jak wychodzi na wybieg jest duzo bardziej kontaktowy, lubi mizianie, ale rzeczywiście jest wycofanym psem dla spokojnych, starszych ludzi.
  19. Darek to dziecko szczęścia :P, skacze po ludziach, ciągnie na smyczy i zjada obroże.. ale ma mięciutki jęzor i potrafi wdziękiem zatuszować wszystkie niedociągnięcia ;)
  20. Co do zdjęć, zrobię mu zbliżenie jutro. Co do pracy... wg mnie jest bardzo inteligentny, od jutra ruszamy ze szkoleniem obojga, natomiast trudno mi na ten moment powiedziec czy jego "defekt" nie będzie mu przeszkadzał w pracy wechowej albo wydolności. W takim normalnym funkcjonowaniu na pewno nie. Obije znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie Bagien Biebrzańskich. Szczezr mówiąc nie wiem jak z ogłoszeniami na razie... bo psy oficjalnie jeszcze należą do ... właścicielki:shake:, a wójt jest tak samo przychylny ich odebraniu jak ten z Bielska:angryy: Także szukamy im domu, ale tak pół oficjalnie...
  21. Wg mnie raczej za późno, jest już duzy obrzęk, a to może grozić krwotokiem... trzeba poczekac.
  22. [quote name='zuzlikowa']Dzwoniło kilka osób, akurat z okolic Krakowa...i rezygnowali po tym jak słyszeli gdzie Kami jest... zbyt daleko dla nich- tak twierdzili:-([/QUOTE] Hm... do mnie po haszczaki ludzie przyjeżdżają ze Śląska... widac, to nie są [B]ci[/B] ludzie..
×
×
  • Create New...