-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
[quote name='ceris']Do BARFa nie dorosłam jeszcze. Boję się coś sknocić, chociaż dawałam mu kilka razy kawałki piersi kurczęcych i wątróbkę surową. Szło jak w młynie :evil_lol: Nie wykazywał, żadnych oznak złego samopoczucia po tym, kupki też były w porządku. Nie wiem tylko, czy takie podawanie surowego od czasu do czasu jest dobre. Zatem nie będę ryzykować więcej.[/QUOTE] To jest raczej tak, że pies żywiony surowym, gdy dostanie od czasu do czasu coś innego (np. gotowane, suche, coś nieświeżego), to to strawi, bo jego układ trawienny jest silny i nie ma problemów z trawieniem; w przypadku karmienia innym sposobem, lepiej jednak nie mieszać, bo każda rzecz ma inny czas trawienia, a to z pewnością nie wpływa dobrze na psa.
-
[quote name='ceris']Dzięki za rady. Nie wiem jak przemycić te warzywa, ale dziewczyny na innym wątku podrzuciły mi pomysł z przecieraniem warzyw. Może to będzie trafieniem w dziesiątkę. Postaram się dać mu więcej ryb. Suchą karmę odstawię. Nie wiem o ile dam radę zwiększyć mu dawkę ruchu, ale postaram się, tę codzienną godzinę "podrasować" drugim dłuższym wyjściem przed snem.[/QUOTE] To przecież nie musi być wyjście na dwór codziennie, może być aktywniejsza zabawa w domu - ważne, aby ruch stopniować. Ja warzywa przecierałam na tarce i mieszałam z rozdrobioną rybą, mięsem - tak, aby nie dało się rozdzielić. Do tego polewałam oliwą z oliwek, olejem lnianym, olejem z łososia - co miałam - i dodawałam siemię lniane. Tylko ja akurat tak robiłam z surowym, bo pies był na BARFie ;)
-
Trudno jest określić dawkę żywieniową w przypadku jedzenia gotowanego. Pamiętaj jednak, że prócz ilości ważna jest również jakość - jesli nie podajesz suchej karmy, która (w dobrej jakości) jest odpowiedni zbilansowana, to musisz się zastanowić, jak przemycić psu np. warzywa. Samo mięso, choć powinno być poniekąd podstawą diety, nie dostarczy psu wszystkich niezbędnych składników. Na chwilę obecną wyeliminowałabym suche jedzenie zupełnie, a stałą porcję "mokrego" zmniejszyła do powiedzmy 75-80%, jednocześnie nieco podnosząc ilość ruchu i bardziej bilansując dietę.
-
Sama aktywność fizyczna bez odpowiedniej zmiany w żywieniu nie sprawi, że pies schudnie, jeśli już jest otyły (co innego, jeśli ma np. nieco tłuszczyku). Trzeba zrobić, jak mówi evel - wyliczyć dzienną dawkę, zdecydować się na jeden sposób żywienia i zapewnić psu więcej ruchu - tylko nie zwiększać tego ruchu nagle z pół godziny do trzech godzin, a robić to stopniowo.
-
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
Riot - to już bardzo wiele. U nas też były takie "rwane" postępy, raz lepiej, raz gorzej, z początku nie wiedzieliśmy, z czego to wynikało. Myślę, że kombinujecie w bardzo dobrym kierunku. Tabletki ziołowe to faktycznie nieco placebo, bo ziołowe działają po 2-3 tygodniach podawania zazwyczaj, zależy od konkretnych preparatów. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
Moim zdaniem i jedno, i drugie jest podobnie przewidywalne, a nawet zostawianie w klatce jednak jest bardziej przewidywalne. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
Skąd wiadomo, że szczekanie w tej sytuacji jest jedynie zachowaniem niepożądanym jako takim, a nie objawem stresu? Skoro pies niszczy rzeczy wokół siebie, to oznacza, że ma emocje, z którymi sobie nie radzi. Co innego, gdyby pies nic nie niszczył i wył niejako "z przyzwyczajenia".] Edit: Rozwijając, bo to może jest "nieczytelne". W tej sytuacji pies wyje i szczeka bezpośrednio po wyjściu opiekunów na stałe (tzn. w stałych porach, kiedy opiekun wychodzi). Pies nie szczeka i nie wyje więc np. po dwóch godzinach nieobecności, niejako z nudów, tylko po wyjściu opiekunów (związek przyczynowo-skutkowy). Jeśli dostanie sygnał z OE w momencie, kiedy bezposrednio po wyjściu opiekuna zacznie wyć i szczekać, to drogi są dwie: albo przestanie, albo spanikuje jeszcze bardziej, co nasili szczekanie (błędne koło). W takim przypadku przy każdorazowym wyjściu opiekuna z domu problem bedzie jeszcze większy, bo pies będzie kojarzył wyjście i swoją reakcję z impulsem nieznanego pochodzenia. Ja bym nie zaryzykowała takiego rozwiazania bez dokładnego zobaczenia, jak zachowuje się pies. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='Karilka'] Obstawiam, że obroża może być dużo bardziej skuteczna niż klatka. To nie jest typ psa, który NIE WYCISZA się wcale. Sunia robi to - po dwóch godzinach. To stało się dla niej RYTUAŁEM. Rytuał ten - obstawiam, ze da sie zniwelować własnie obrożą antyszczekową.[/QUOTE] U nas było to samo, znaczy też był rytuał. Próbowaliśmy wielu metod, prócz obroży antyszczekowej, bo pies jest na tyle pobudliwy, że nie zdałaby rezultatu według wielu szkoleniowców. Pomógł jedynie trening klatkowy, choć rzecz jasna była to opcja dłuższa. Myślę, że riot jeśli chce spróbowac z obrożą, to powinien poszukać takiej nie do kupienia, ale do pożyczenia od kogoś - żeby w ogóle stwierdzić, czy da to jakieś rezultaty. [quote name='Shilomaniak']Bardzo wysoka półka to nawet 300 zł , ale są tańsze, napewno bezpieczne, podaję cenę dla dużych psów, ale sądząc z opisu pies jest na tyle niespokojny to pewnie klatka nie może być w wersji pitu- pitu tylko musi być solidna, kupowanie klatki za 100 zł, którą pies załatwi od ręki jest bez sensu, takie jest moje zdanie.Ale masz rację Evel , wszystko w ręku właścicieli.[/QUOTE] Nie nałożyłabym psu obroży antyszczekowej za 100 zł, bo bałabym się, ze nie dość, ze nie zadziała, to zrobi krzywdę - trzeba pamiętać, ze to jednak jest elektryka i nie można brać "aby taniej" - dlatego dobrym wyjściem, jak pisałam wyżej, byłoby pożyczenie takiej obroży. A dobra klatka ma cenę podobną, jak i ta obroża ;) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']No cóż - że tak się wyrażę - cel uświęca środki ;)[/QUOTE] Gdyby tak nie było, to bym nie wystawiła ;) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Byłam, widziałam :) A jednak coś się znalazło :)[/QUOTE] No, cały mój prywatny zapas, samej nic mi nie zostało ;) -
Hihi, mnie chodzi o to, że widać, kiedy dom jest specjalnie wysprzątany na błysk, a kiedy ktoś jest pedantyczny. Przykład: byłam na wizycie dla psa, na której pani, potencjalna przyszła właścicielka, kazała nam zostawić buty przed progiem w bloku, na klatce schodowej, bo dopiero co umyła podłogę :diabloti: Dla mnie tutaj nie ma miejsca dla psa, oczywiście nie tylko z tego powodu, ale i z racji kilku różnych szczegółów, które nastąpiły potem. Ja zawsze mówię, żeby nikt specjalnie nie sprzątał, bo ja nie przychodzę patrzeć na to, czy nie mu kurzu, tylko porozmawiać o psie - mogę i w kuchni czy na podłodze w salonie :lol:
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Bazar m.in. na Cinka, zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233675[/url] -
Obiecany bazar, zamiast jednej bransoletki dwie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233675[/url] m.in. na Plusię, zapraszam!
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Że tak powiem - za późno ;) Bazarek, m.in. dla Kseni - proszę o podnoszenie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233675[/url] -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Dla mnie taka propozycja, że mogę = robię, a więc obietnica....np tutaj [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/141170-Katastrofa-finansowa-Ksenia-mix-wilczak-prosi-o-pieniądze-i-doświadczony-dom!?p=19552476#post19552476"]#2013[/URL] ale rozumiem, nikomu nie jest łatwo, bo kraj ubożeje na potęgę :( A jeśli chodzi o rozliczanie, to co (jeśli wolno spytać) chciałaś rozliczać? Dostęp do konta ma tylko mari23, a tabelki prowadzę ja, aby jej nie obciążać.[/QUOTE] Mówiłam o prowadzeniu wątków bazarkowych - niektórzy mają fanty, ale nie umieją bazarków wystawiać - i tak robiłam już kilka razy, ze zajmowałam się wszystkim, poza wysyłką ;) Jak mówię - mogę wystawić obecnie dla Kseni 2-3 rzeczy z mojego prywatnego zapasu, ale nie wiem, czy to cokolwiek pomoże. Jeśli jednak tak bardzo zależy Wam, aby teraz wywiązała się z tej "obietnicy" w taki sposób, to wystawię ;) -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='Shilomaniak']Rzeczywiście Riot, problem jest duży, natomiast/ pomijając dyskusję ciekawą na wątku dotyczącą Twojego problemu/ jedyną rzeczą na dziś i z szybką reakcją jest obroża antyszczekowa. Na dzień dzisiejszy masz trzy możliwości, jeśli chodzi o ten problem i o czas. Po pierwsze eksmisja, po drugie oddanie psa a po trzecie obroża , która jest nieprzyjemna dla psa , ale wobec tych dwóch wcześniejszych możliwości , jedyna do zaakceptowania. Dyskusja klatkowa jest wyważona , natomiast na szybko to/ czyli klatka/ nie zadziała, azresztą rozumiem że jest jeszcze problem finansowy i wtym wypadku [B]obroża jest zdecydowanie tańsza[/B], musisz poszukać tylko z zezwoleniami unijnymi, te napewno są bezpieczne.[/QUOTE] Tzn. kosztuje ile? -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']LadyS obiecywałaś, że na jesieni zrobisz bazarek dla Kseni... nie żebym się czepiała, bo cóż ja biedna poradzę, że mam tak doskonałą pamięć do pewnych rzeczy :evil_lol::cool3: ( nie chwaląc się oczywiście :eviltong:)[/QUOTE] Nie, nie obiecywałam - napisałam raczej, że będę mogła coś zrobić z biżu, niestety obecnie nadal moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na kupienie nowych półfabrykatów, żeby coś zrobić, co zresztą widać po tym, ze nie miałam jak zapłacić nawet dychy deklaracji przez cały wrzesień i październik. Niemniej o Kseni pamiętam, ale wystawianie dwóch par kolczyków raczej mija się z celem - choć rzecz jasna mogę je wystawić, jeśli to ma coś dać. Cały czas natomiast oferowałam pomoc logistyczną przy bazarkach - prowadzeniu, pilnowaniu, rozliczaniu itd, z tego nikt nie skorzystał, a widzę, że były z tym problemy. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
Klatka może być zła w jakim względzie? W sensie, jakie [B]rzeczowe[/B] i [B]prawdziwe[/B] argumenty przemawiają przeciw niej? Żeby nie było - da się na pewno zapanować nad lękiem separacyjnym bez kennela, tylko to trwa i wymaga obecności domowników przez większą część dnia. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='motyleqq'] co to jest kenneloza? pierwszy raz słyszę to słowo?[/QUOTE] To jest, moja droga, choroba wystepująca u psów z pseudo, które w życiu nie widziały świata zewnetrznego i większość swojego żywota spędzają w klatce. Tam się w zasadzie załatwiają, prawie z niej nie wychodzą, bo i nie mogą, nie mają ruchu, nikt się nimi nie zajmuje poza karmieniem. I tak występują zaburzenia psychicznego, behawioralne oraz problemy z kośćcem, mięśniami, ogólnie układem ruchu, oraz dodatkowo innymi narządami. Jak widzisz, sytuacja zupełnie taka sama, jak klatkowanie psa na czas nieobecności właścicieli w domu, czy nawet w nocy. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
xxxx52, wystawiasz sobie sama świadectwo, a w dodatku nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Oby tak dalej :diabloti: Uświadom sobie tylko, że nie jesteś pępkiem świata i nikt nie śledzi Cię na forum, żeby specjalnie obrażać - zastanów się czasem, co piszesz, bo ja, i Sybel pewnie również, mamy ciekawsze zajęcia niż zwracanie uwagi na Twoje posty - ale pewnych rzeczy i głupot, które wypisujesz, nie da się ominąć spokojnie ;) Sybel, nie wiem, jak mogłaś wydać psa do domu, gdzie jest trzymany w kennelu, sadystko Ty :diabloti: Ja teraz mam pod opieką psa, który musi być w kennelu przez pierwsze miesiące w nowym domu i z powodu takich zacofanych poglądów, jak reprezentują niektóre tutaj osoby, znalezienie nowego domu graniczy z cudem ;) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Wiem, w jakiej sytuacji jest mari23 i szczerze jej współczuję od samego początku, ale mówiłam, że tak będzie... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[B]Marinko[/B], przelałam za zaległy wrzesień i teraz za październik, powinno być dziś na koncie :) A płatnością nie miała zająć się ostatecznie ladymonia? -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
LadyS replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='xxxx52']Ladys-wybacz ,zeby u rocznego psa widoczne byly objawy chorobowe stawow czy zaniku miesni.Objawy wystepuja po latach zamykania psow w klatkich.Zobacz psy schroniskowe np.w klembowie i innych mnie znanych ,tam tez psy zmuszone sa siedziec w klatkch to nie tylko maja zaburzenia ukladu kostnego ,miesniowego ,ale maja zaburzenia w psychice. Zamykanie psa w klatce nie mowie ,ze na krotki okres np,do 4 godzin maxymalnie moze wplynac na to ze pies sie pozbedzie leku seperacyjnego,ale czy tylko zamyknie w kaltkach to jest jedna metoda ?Czy to nie jest wygodnictwo i pojcie na latwizne?[/QUOTE] Pokaż mi kogoś, kto pracuje przez 4 godziny. A co będzie, jeśli pies będzie mógł wytrzymać krótki okres bez właścicieli, a nagle nie wiem, jeden z właścicieli trafi do szpitala, drugi będzie tam z nim przez kilka godzin i nie będzie czasu na znalezienie kogoś do opieki? I pies, który dotąd zostawał na krótko, nagle zostanie np. na 8-10 godzin, bo będzie musiał, wpadnie w panikę, zacznie wszystko niszczyć, w tym przegryzać np. kable, telepnie go prąd i po psie? Lepiej, żeby zostawał luzem, niż w klatce, bo klatka to wygodnictwo i pójście na łatwiznę? Wolę, aby mój pies zostawał pod moją nieobecność w klatce i po 10 godzin, a potem miał zapewniony ruch, trening, socjal, zabawy, stuprocentową obecność człowieka, niż zostawał bez klatki, niszczył i w końcu zrobił sobie krzywdę. Kabel już raz przegryzł, choć nigdy nie interesował się takimi rzeczami - właśnie dlatego, że wpadł w panikę; znane mi psy potrafią za właścicielem wyskoczyć przez okno, rozbijając szybę, inne potrafią zjeść kawałek drzwi. W kennelach za to po prostu śpią, a ich zachowanie i pozycje, w których się układają, nie wskazują na stres czy kennelozę - ale to wygodnictwo i pójście na łatwiznę, wiec niech piesek zostaje luzem i zrobi sobie krzywdę? Ty jak zwykle mylisz pojęcia. Znam psa, który zostając luzem owszem, nie wyje, nie niszczy - wylizuje i wygryza sobie sierść na łapach. W kennelu tego nie robi, bo czuje się bezpiecznie i śpi. Faktycznie, te kennele to samo zło :roll: [quote name='evel']Przecież nie chodzi o zamykanie ciągłe, bo to wywołuje kennelozę, a o zamykanie w klatce na czas nieobecności właścicieli, co niewątpliwie ma swoje plusy, jeśli mówimy tutaj akurat o psie lękowym. Czy zapewnianie psu komfortu psychicznego jest pójściem na łatwiznę?[/QUOTE] Tak evel, to właśnie pójście na łatwiznę - nie zostawiaj Zu w kennelu, bo będzie miała kennelozę, lepiej będzie zostawić ją luzem, niech sobie zrobi krzywdę i się stresuje :roll: [quote name='Sybel']xxxx52, dobrze zastosowana klatka ma być psim miejscem odpoczynku, azylem - nawet przez 8-9 h, bo pies wie, że przed zamknięciem i po powrocie ludzia będzie długi, aktywny spacer. Poczytaj o tej metodzie zamiast od razu walić z grubej rury potrównania z najgorszymi schroniskami...[/QUOTE] Myślę, Sybel, że xxxx52 już nieraz pokazywała swoje wąskie horyzonty myśliwe i idylliczną rzeczywistość - zostawmy ją w jej bajce. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='katik']Szkoda. ;) A tak na serio to technicznie to byłoby trudne.[/QUOTE] Noo, szczególnie spod liści, albo z dołu wykopanego w ziemi :lol: Ale tam nawet, jak z psem robi się niewiele (bo prawda jest taka, ze na razie to my uczymy się obserwować psy pracujące, uczymy się podstaw, a nasze psy głównie się bawią, robią posłuszeństwo i śpią w samochodach), to i tak nie ma czasu na pstrykanie fotek - ostatnio jak wyszłam z domu przed 9, tak wróciłam przed 16stą, a z tego całego czasu siedziałam tyle, ile w samochodzie i tramwaju, czyli może łącznie z godzinę ;) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='katik']Zamiast opowiadać lepiej wstawiłabyś fotkę. :lol: No ale spod liści ciężko byłoby robić fotki. Chociaż taki widok LadyS zagrzebanej w runie zrobiłby furorę :evil_lol: ;)[/QUOTE] Pewnie, że by zrobił, zwłaszcza z liśćmi we włosach, ale jak już mówiłam - na treningach fotek nie robimy :)