Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. Zapłacone kolejne 110 zł. Cinek obecnie ma 0 zł na koncie, mam do rozliczenia jeden bazar, ale ciągle czekam na wpłatę. Nadal jednak jeden bazar go nie uratuje - jeśli ktoś może wystawić coś, ma jakiś pomysł, bardzo proszę o wsparcie. Mnie dogomania nieco bokiem wychodzi, bo coraz mniej tutaj chodzi o psy, więc i mnie jest mało, ale wątek Cinka na bieżąco monitoruje.
  2. Puściłam przelew z [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233675"]bazarku biżutkowego[/URL] na Ksenię,niestety tylko 13 zł. Być może, jak uda mi się wszystko ogarnąć, będzie jeszcze jeden - ale nic nie obiecuję ;) Jak przelew dojdzie, proszę o potwierdzenie.
  3. [quote name='Amber']Mam szukać innych postów? Bo takich widziałam mnóstwo, w których opisujesz zachowanie Zu. "Szuranie" się na dziecko uważasz, za brak agresji? Ale to chyba nie wątek na to. Nieagresywnym psem to jest moja Finka. Obcy dzieciak może jej wkładać rękę do gardła, a ona nic. Sprawdzone. I mam prawo o tym trąbić na dogo i gdybym była zadufaną w sobie panienką jak wasza "poległa w boju" 3 koleżanka to bym łaziła i upominała innych. Mając psa takiego jak Zu i wytykać agresję psów innym użytkownikom to dość hm... użyję swojego bogatego słownictwa... kontrowersyjne.[/QUOTE] Nie rozumiem części Twojej wypowiedzi, ale to nieistotne - rozumiem w takim razie, że mając takiego psa, jak Jax, mogę wytykać agresję u Jariego?
  4. No tak, pozostaje Ci się jedynie obawiać :lol: Odnośnie podbiegaczy, dziś przybiegły do nas na spacerze 4 border collie. O ile dwa się przywitały normalnie, a jeden był szczeniaczkiem i szalał z Jaxem, o tyle ostatni próbował chyba coś mojemu psu pokazać, bo szczekał na niego uparcie cały czas, do tego stopnia, ze młody aż pokazał zęby. Na szczęście, właściciel szybko opanował sytuację - jednym słowem. Jeśli każdy by tak panował nad swoimi psami, to dla mnie wszyscy mogą chodzić z nimi luzem.
  5. [quote name='Amber'] Nie, postawiłam tarota :diabloti:[/QUOTE] No to musisz się jeszcze poduczyć :diabloti:
  6. [quote name='Amber'] Mój pies się rzuca tak samo jak i twój. W realu. Nie na dogo.[/QUOTE] Hihihi, tak donieśli Ci Twoi szpiedzy - wrony? :diabloti:
  7. Myślę, że w przypadku psa takiego jak mój mniej może zrobić pies bez kagańca niż mój but.
  8. [quote name='Amber']Życzyć to sobie możesz, ale codzienność jest inna. Nie chciałabym aby mój pies kiedykolwiek zrobił krzywdę innemu, słabszemu od siebie. Podbiegacz też pies. Poza tym pozwalanie na "obronienie się" wcale nie robi dobrze na psychę. Dlatego schodzę z drogi, nie dopuszczam do konfliktów. Jeżeli jedna strona nie ma mózgu, to dobrze by było żeby chociaż druga go miała ;)[/QUOTE] Oczywiście, że to nie pies powinien bronić, tylko właściciel. Dlatego też nie puściłabym własnego psa (nawet duzego), aby odgonił podbiegacza, tylko sama bym w tej kwestii zadziałała. Jakkolwiek, aby podziałało.
  9. [quote name='mańka_']Przejrzelismy trochę ostatnich stron..... świetny białasek :-) Po zdjeciach wnioskuje, że to wulkan energii :-D[/QUOTE] Witaj w galerii i dzięki :) No jest dość aktywny, jeśli mogę tak powiedzieć, hihihi :lol:
  10. Amber, pytałam Any, na podstawie tego, co ona napisała. I nie, nie wierzę w cudowną znajomość psa czy człowieka "na 100%" - zawsze pozostaje niepewność, gdy wydarzy się sytuacja kryzysowa. Ana - no dobrze, to z innej strony. Piszesz, że nawet mały pies jest w stanie zrobić krzywdę. Co więc, gdyby mały pies ugryzł to dziecko? Byłoby o tym tak głośno? Od razu powiem - również uważam, ze pies powinien być należycie zabezpieczony. Po prostu w ten sposób dochodzimy do tego, że każdy pies powinien mieć kaganiec zawsze, bo może wydarzyć się sytuacja kryzysowa, kiedy dziecko podejdzie do psa i nie wiemy tak naprawdę, jak pies zareaguje - może zawsze dotąd reagować bez zębów, a teraz mu się wydarzy, bo coś tam. A z drugiej strony - jak zabezpieczone powinno być dziecko, aby człowiek z psem mogł iść ulicą bez trzepotania serca, że zostanie zaraz znienacka napadnięty? Miałam kiedyś takie zdarzenie, stałam z dobermanką, super łagodną, normalnie ciapa totalna. Stałam ja, jej dwoje właścicieli - we troje staliśmy w kółeczku tak, że pies stał między nami a murkiem. Pies był akurat w kagańcu, bo centrum miasta. Dodam, ze pies wychowany z dziećmi, zupelnie statyczny. Nagle podbiegło dziecko, ok. 3-4 letnie, złapało psa po prostu za dupę i zaczęło krzyczeć z radości. Pies był zaszokowany - nowe otoczenie, centrum miasta, podbiegło dziecko. Teoretycznie w takich sytuacjach pies reagował łagodne, a nawet nie reagował, a teraz zaczął warczeć. Gdy wzięłam dziecko za fraki i przestawiłam na drugą stronę, kolo matki, to matka miała do mnie pretensje, że nie daję głaskać pieska. I co, gdyby mimo wszystko pies złapał dziecko - wystarczy, ze dziecko niefortunnie wsadzi małe maluszki przez kaganiec - to czyja to wina?
  11. Ana, czyli co - każdy pies ma mieć kaganiec?
  12. To Jax jedynie srał w locie :diabloti:
  13. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-3OOrdQINNaI/UI5nPD2OKuI/AAAAAAAAHjo/ps2nWRWX1XU/s640/PA290110.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qoUJFT00dFs/UI5nQroiwjI/AAAAAAAAHj4/hb8vyV-2qrA/s640/PA290119.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zzXG7W-sYdo/UI5nSNXZRII/AAAAAAAAHkE/e-2SbNMZKrw/s640/PA290126.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Qkkcgq6mEbs/UI5nS992BsI/AAAAAAAAHkQ/_v12DKw7ytg/s640/PA290128.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TTdoNqcIM6U/UI5nT6oSWrI/AAAAAAAAHkU/iG7FS3DAYcc/s512/PA290147.JPG[/IMG]
  14. Ninja w śniegu [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-m4O95Ytyt6s/UI5nIPxciZI/AAAAAAAAHig/1ObBS9GNkyE/s640/PA290088.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-LFbsY3ycg-s/UI5nJBbNlmI/AAAAAAAAHis/HNX1YbRvazM/s640/PA290099.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-jDqUmG0fIOc/UI5nLdUJe7I/AAAAAAAAHjE/xW88xeM_Am4/s640/PA290104.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-_MkSnLRZEUU/UI5nMfJGJ-I/AAAAAAAAHjM/zrCmwZZ88DU/s512/PA290105.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NzsFdOb7kk8/UI5nNIKM_WI/AAAAAAAAHjU/deBDN2Dw3zo/s640/PA290108.JPG[/IMG]
  15. Agusia, obawiam się, ze do fury musisz przedzwonić najlepiej z wszelkimi pytaniami, bo ona teraz na dogo prawie nie bywa, doby jej nie wystarcza. Mój Cinek parę dni temu poszedł do adopcji (tfu tfu tfu), mam nadzieję, ze coś się ruszyło i dla Iwki znajdzie się też dom.
  16. Może wzbudzę zamieszanie, ale uważam, że w takich sytuacjach nigdy wina nie leży po jednej stronie. Oczywiście - dziecko to tylko dziecko, a pies to tylko pies. Obie te istoty powinny być pilnowane przez starszych, mających wyobraźnię ludzi. Natomiast co do głaskania przez dzieci mojego psa - ja na próby głaskania bez zapytania reaguję po prostu - nie wolno głaskac psa bez pytania. Jesli dziecko/rodzic nie reaguje - odejdź od psa, bo nie życzę sobie, abyś go dotykał. Jest to jeszcze kulturalne, a zwykle działa dość trzeźwiąco. I nadal uważam, że dziecko NIGDY nie powinno podejść bez pytania do psa, nawet takiego, którego kiedyś głaskało - bo to właściciel zna psa najlepiej i jest w stanie ocenić, czy bezpiecznym jest, aby pies był dziś głaskany ( nie mówię o zagrożeniu ugryzieniem, ale choćby złymi skojarzeniami, które trudno odkręcić, bo np. pies jest po zabiegu). I nie wierzę osobom, które mówią, że dziecku ZAWSZE zdarzy się podejść do obcego psa - bo znam dzieci kochające psy, które jednak pytają, czy mogą podejść, albo nie podchodzą zwyczajnie. Analogicznie - pies, który jest agresywny w sytuacji, gdy wejdzie w interakcje z dzieckiem, powinien mieć kaganiec oraz nie powinien być puszczany luzem tam, gdzie dzieci mogą być.
  17. Gdyby każdy wychodził z założenia, że czegoś nie zrobi, bo ludzie są mściwi, to mielibyśmy jeszcze większą anarchię, niż mamy ;)
  18. No ja też mówię, i nie mam z podbiegaczami problemów. Ale mówię + sugeruję, że przejdę do bezpośredniego działania. Np. jak ktoś nie reaguje na prośbę o zabranie psa, to dzwonię na SM - wówczas nagle smycz się znajduje. Jednej pani kilkukrotnie machałam telefonem, gdy widziałam jej psa luzem, a ją samą kroczącą parę metrów dalej - łapała psa na szczupaka i do tej pory nas omija.
  19. A czy Wy nie macie języków i nie potraficie powiedzieć "Zabierz pan/pani swojego psa, bo sobie nie życzę, żeby mi tu podlatywał i następnym razem dostanie kopa/gazem po oczach, jak będzie próbował <się przywitać>"?
  20. [quote name='rozi']Też mi się tak wydaje. Tylko po jaką cholerę pies wielkości ONa potrzebuje pokazywać swoją wyższoś przy dwukilowej yorczce, w dodatku suczce.[/QUOTE] Wątpię, aby pies rozpatrywał, czy będzie pokazywał to akurat na 2 kg suczce, raczej chodzi o zachowanie psa i właściciela, typ psa.
  21. [quote name='rozi']A nie no całkiem glupia to ja nie jestem, biorę kiedy coś jej grozi. Myślałam, że jest jakaś teoria dodatkowa, bo kiedyś właściciel startującego psa mi pokrzykiwał, że nic dziwnego, że startuje, skoro mała na rękach.[/QUOTE] A to też fakt. Kilkukrotnie spotkałam się z tym, że pies do psa stojącego na ziemi po prostu podchodził i np. pokazywał mową ciała swoją pozycję "wyżej", a potrafił tego samego psa zaatakować, gdy ten był na rękach. Ale niestety nie wiem, z czego to wynika - widziałam to jedynie kilka razy u rozmaitych psów, wiec nie ma mowy, że jeden tak miał.
  22. [quote name='rozi']A czemu nie należy brać na ręce w sytuacji zagrożenia? Takiego malucha, co nie urośnie i nigdy sobie z żadnym psem nie poradzi. Kulka nie boi się psów, podnoszę ją, kiedy coś na nią pędzi, albo kiedy widzę, że właściciel to tylko drugi koniec smyczy, zajęty czym innym.[/QUOTE] Wiesz, nikt nie mówi, ze nie należy - oczywiście, gdy okazuje się, że to jedyne wyjście, to trzeba wziąć. Ale branie psa za każdym razem, bo biegnie pies, kończy się zazwyczaj (wg moich obserwacji) psem, który na takie sytuacje + zdenerwowanie ze strony właściciela zaczyna reagować darciem ryjka z rąk właściciela.
  23. [quote name='friki']suka ;) jak dla mnie najlepsza bo nie obsikuje krzaczków.[/QUOTE] Znam co najmniej kilkanaście suk obsikujących krzaczki ;)
  24. [quote name='rozi']LadyS, jeszcze jedno - też mały jest ten Twój, ale przypomnij go sobie jak był szczeniaczkiem, ważył kilogram z kawałkiem. I do tego dopasuj to, o czym ja mówię. Kulka jest takim wiecznym szczeniakiem, maciupna, pogodna, życzliwa wszystkim sunia, no a Miszka to dokładnie szczeniak. Łapiesz na ręce, to pierwszy odruch, są kompletnie bezbronne wobec ataku nawet pięciokilogramowego psa.[/QUOTE] No, mój jak był szczeniaczkiem, to tez nie był brany na ręce :diabloti: I nadal cieszy się do KAŻDEGO psa, do każdego człowieka, każdy się nim zachwyca i nad nim pieje :) Ja rozumiem, że york to york :diabloti:, moja przyjaciółka ma dwa - owszem, bierze czasem na ręce, ale do niej też psy nie podbiegają, bo zastosowała dwie techniki - miłą albo niemiłą - do właścicieli :)
×
×
  • Create New...