-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
[quote name='zakonna']w naszym schronie zmieniłabym trochę procedurę adopcji, na taką która daje większe pojęcie o domu do którego trafi zwierzę. Poza tym jestem całym sercem i duszą za obowiązkową kastracją wszelkich zwierząt, które nie są hodowlane. Idealnie byłoby gdyby wszystkie zwierzęta były ciachnięte przed adopcją.[/QUOTE] Teraz jest wymóg, że ze schroniska wszystkie psy mają wychodzić po zabiegu. U nas się to stosuje, i to rygorystycznie, natomiast to pierwsze to trochę idylla - nie ma tylu pieniędzy, zeby mieć pracowników np. do sprawdzania domów. [quote name='PaulinaBemol']mi się wydaje ze przydałaby się jakaś akcja uświadamiająca ludzi z czym się adopcje je jak przebiega i że nie wszyscy mają jakieś nie wiadomo jakie wymagania i że to nie ejst tak że jak podpiszą umowę to ktoś może im robić naloty na chate jak mu sie podoba i ile. Wiadomo ludzie boją się nieznanego a tu jeszcze umowa kary pieniężne etc.[/QUOTE] Właśnie to planuje m.in., stąd wątek :)
-
[quote name='zakonna']no niestety ale u nas w schronisku adopcje to są tylko z nazwy. Nie ma wizyty ani przed ani poadopcyjnej, nie podpisuje się umowy adopcji tylko rachunek z opłatą. Jedyny plus to bardzo miły personel, który miał do nas świętą cierpliwość (spędziliśmy tam 3 godziny bo nie mogliśmy się zdecydować pomiędzy dwoma wybranymi suczkami). Nie podoba mi się, że naszym schronie psy i suki są wydawane bez kastracji i to, że schronisko nie ma praktycznie żadnej kontroli dan tym komu wydaje psy. O innych adopcjach czytam tutaj na dogo i widzę tendencję do popadania w skrajność przy szukaniu "najlepszego domku", na którymś wątku przeczytałam, że domek nie jest dobry bo nie posiada auta, mieszka na wsi i nie ma całodobowej opieki wet...[/QUOTE] Chyba czytałyśmy ten sam wątek ;) A co Wy byście zmieniły?
-
Każda adopcja się liczy - chodzi mi o ogólne odczucia nie tylko o samych psach, co raczej o formalnościach, o Waszych oczekiwaniach, tym co Was zaskoczyło, zawiodło, co Wam się podobało itd :)
-
Pysia, a jakieś kwestie odnośnie samej strony formalnej? Tzn. jak wyglądała adopcja, do czego miałabyś zastrzeżenia, co chciałabyś, żeby było inaczej?
-
[quote name='ovathena']Tzn. do jakiej? Jak ich znaleźć? Nie mam doświadczenia pod tym kątem.[/QUOTE] Jesteś z Brodnicy w kuj-pom.? Jeśli tak, napisz PW do Ania+Milva i Ulver, ona może pomóc kogoś znaleźć.
-
Zgłoś do organizacji prozwierzęcej organizującej interwencje, właściciel ma obowiązek zapewnić psu schronienie.
-
Rzucam ogólny temat: z czym kojarzy się Wam adopcja psa, co dla Was - jako adoptujących - było istotne, zaskakujące, nietypowe, czego się nie spodziewaliście, a czego byście chcieli? A jeśli nie adoptowaliście psa - co myślicie ze swojej perspektywy o tym wszystkim, jak Waszym zdaniem to wygląda, jak wyglądałoby w Waszym przekonaniu, czego byście oczekiwali jako adoptujący czy jako druga strona - wyadoptowujący?
-
[quote name='Tola']Chciałam jeszcze napisac, ze pojawienie się tutaj w takiej chwili LadyS tłumaczy mi wszystko.[/QUOTE] Wiesz, ja wątek czytam od początku - pojawić się i tak bym się pojawiła, tylko mnie mało ostatnio na dogo ;) Ale dziękuję, ze o mnie pamiętasz :loveu: W każdym razie myślę, że warto suńkom założyć osobny wątek i przekopiować np. rozliczenia z FB, zdjęcia - będzie porządek. Puszek-Okruszek, co Ty na to?
-
Puszek-Okruszek, załóż może wątek obu suńkom, będzie czytelniej i wygodniej. Moje zdanie znasz na temat tego, co tutaj jest, i zdanie to się potwierdza wciąż. Wśród kociarzy postaram się poszukać kennela/transportera w Twojej okolicy, a póki co mogę tylko przekazać jedną z moich robionych ręcznie bransoletek na licytację - więcej teraz nie dam rady, ale zawsze parę złotych do ogólnej skarbonki suniek - zrobię bazar, jak tylko będzie wątek :)
-
Bez dobrego, sprawdzonego szkoleniowca albo przynajmniej kogoś doświadczonego, kto się zna i oceni sytuację - nie ma nawet co radzić. Rady przez Internet w przypadku agresji mogą skończyć się jeszcze gorzej. Jedno jest pewne - pies czuje, że się go boicie, wie, że może wykorzystać zęby i warczenie i dostanie to, co zechce, więc to robi.
-
Tak, dzięki, już widziałam - dla nas XS były za małe, zastanawiałam sie nad S/M, ale skoro M jest za duże na westa, to S będzie okej na JRT :lol:
-
[quote name='Dioranne'] :roll: Druga z bliźniaczek, zakochana w kotach - ma swoją kotkę. Wiadomo koty chodzą własnymi ścieżkami i czasami trafią nie tam, gdzie trzeba - do kocura na imprezę włącznie. Już dwa razy urodziły się u niej kotki, ale oddawała je za darmo, więc tu "mogę przymknąć oko" chociaż nie popieram takiego działania. [/QUOTE] Okej, tego nie rozumiem. Jak to koty "wiadomo chodzą własnymi ścieżkami"? Mój kot nie chodzi, koty znajomych również nie. I co to za kryterium: oddawała za darmo, wiec od biedy może być? Kotów bezdomnych jest nie mniej niż psów...
-
Spoko, będę zamawiała materiały, to pomyślę ;) Tymczasem: czy ktoś ma takie szelki [url]http://www.kuchniapupila.pl/pies/akcesoria/szelki/trixie_premium_harness,p1184167419[/url] i jak je mierzył?
-
[quote name='Besti']Śliczne te obroże węzłowe. Tylko zdecydowanie za drogie jak na kawałek zaplątanego sznurka...[/QUOTE] Otóż to, bez problemu jestem w stanie taką zrobić ;)
-
Dla mojego się nie nadaje - wszędzie drób ;)
-
U mnie nie zauważyłam wpływu oleju/oliwy z oliwek na wagę psa, a pies dość wrażliwy na takie zmiany, tzn. widać po nim każdą zmienioną dawkę czy ominięty posiłek.
-
Ale Zooplus to firma zagraniczna, u nich zawsze się czeka do 7 dni na przesyłkę ;)
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']moje psy tez nie zostaja bez nadzory, a jednak jakos tak sie stalo, ze mam poobgryzane rogi stolika w przedpokoju...zaluje, ze nie zjadly calego oraz objedzona papierowa lampe z ikei.[/QUOTE] No tak, tylko Ty mieszkasz na swoim i to Twój stolik, a nie właścicieli ;) Może też czekały na remont :lol: My obecnie mamy masę mebli, które są nasze i które zabierzemy przy okazji przeprowadzki - m.in. zalane oliwką przez psa łóżko z czasów, gdy jeszcze nie zostawał w kennelu. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']no niestety to sie zawsze moze zdarzyc jak sie zgadza na zwierzeta w chacie. moim znajomym kundel zdewastowal drzwi wejsciowe. normalnie masakra, zostaly z nich wiory. wymienili te drzwi, a wlascicielowi sprzedali jakas bajke na temat tego, czemu je wymienili. a ten wlasciciel byl strasznie zadowolony.[/QUOTE] No może (choć u nas akurat może mniej, bo pies nie zostaje bez nadzoru tak, aby cokolwiek zniszczyć), ale właściciela w tym głowa, żeby albo zapobiegać, albo naprawiać szkodę. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Boże LadyS zgadzamy się w czymś trzeba to oblać:evil_lol: Ja też nie wyobrażam sobie zostawić mieszkania w ruinie.W wynajmowanym mieszkaniu Lucas dorastał raczej nic nie zniszczył ,ale zdarzyło mu się kilka razy z radochy przed spacerem spuścić z krzyża troche moczu:diabloti: Więc vanisz ,vanisz ,szczotka ,gąbka ,potem wanisz w proszku i heja. A wykładzinę miałem taką jaką Ty LadyS masz więc dość moim zdaniem ciężka do czyszczenia ,ale dało radę i mieszkanie było w stanie idealnym oddane.Właściciel sie nawet nie domyślił ,że mieszkały w nim 3psy.:diabloti:[/QUOTE] Czasem się zdarza, jak nie rozmawiamy o duperelach :diabloti: Myśmy mieszkali różnie, w jednym mieszkaniu był zabytkowy parkiet - gdy mieliśmy szczeniaki, to połowa była wyłozona matami takimi higienicznymi, evel świadkiem :lol: W obecnym mieszkaniu Jax parę razy zaszczał wykładzinę, od razu była czyszczona, obecnie mu się nie zdarza, więc tylko regularnie odkurzamy i jest ok. Obecnie wynajmowane mieszkanie parę tygodni temu zresztą odmalowaliśmy, właścicielka zwróciła za farbę - dla samej estetyki. Po prostu traktuję cudze tak, jak chciałabym, żeby było traktowane moje - zwłaszcza, że kultura i jakieś wpojone normy, w tym szacunek do rzeczy nabytych (bo właściciele przeciez nie dostali mieszkania z nieba) nie pozwalają mi robić syfu. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq'] mieszkałam z psem w dwóch wynajmowanych mieszkaniach i po obu wyprowadzkach miałam nieprzyjemności. w pierwszym Etna była szczeniakiem i zaszczała cały dywan. co gorsza nie zauważyłam tego, że miał on od spodu niezliczone plamy... gdybym to wiedziała, to bym do dała do prania albo kupiła nowy, by uniknąć dyskusji. na dodatek wtedy mieliśmy szynszyla, który nadgryzł dosłownie WSZYSTKO. co się nasłuchałam, to moje :p na dodatek właściciel taki frustrat, że chyba całe osiedle go słyszało. w drugim mieszkaniu Etna na maksa ubrudziła łóżko, które było zupełnie nowe. na brzegach było dosłownie czarne- tam gdzie kładła swoje szanowne łapska, zawijając pod siebie prześcieradło. na środku zaś była gigantyczna plama z oleju... mieliśmy umówione pranie, które się odwołało w wieczór przed oddaniem mieszkania :roll: i znów horror... wyobraźcie sobie, że wróciłam do domu z tym łóżkiem, za to bez kasy z kaucji :lol: [/QUOTE] Trochę wrócę, ale - masakra! Przestaję się dziwić, skąd w ludziach niechęć do wynajmowania mieszkań ludziom z psami.. My wynajmujemy trzecie mieszkanie razem (moje to chyba siódme), w żadnym moim nie było problemów ze zwierzętami - wszędzie była kaucja. I każde było oddawane w stanie takim samym, w jakim je braliśmy, wielkość właścicieli żałowała, że się wyprowadzamy. Nie wyobrażam sobie zasyfić czyjegoś mieszkania i go takim oddać, spaliłabym się ze wstydu. -
[quote name='sacred PIRANHA']zamówisz taksówkę?:-D To w Zamościu nikt nie powinien mieć psa, bo nie ma wetów całodobowych...:-D[/QUOTE] Kobito, ja jestem studentką (o zgrozo!), jaką taksówkę?! :diabloti:
-
[quote name='marlena i arvena']ewunian może podrobione może nie, jeżeli faktycznie mają rodowody i w ogłoszeniu napisali prawde to mają prawo podawać nazwy hod z których pochodzą ich psy bo za nie zapłacili,a wstydzić to powinni się hodowcy którzy sprzedali im psy i mają w d...e co z tymi psami sie dzieje i w jakie ręce trafiły .[B]99% hodowców owczarków nie wspomina w umowie kupna sprzedazy że zabrania rozmnażania psa/suki w pseudo [/B].Sama 3tg temu kupiłam psiaka DON z super hodowli po VA1 hodowca mnie nie zna ,skąd może może wiedzieć czy czasami nie kupiłam psa do pseudo a i tak w umowie nie ma słówka o tym że nie można go rozmnażać w pseudo .Owczarki to duże psy i większości hodowców zależy je szybko sprzedać żeby nie przejadły swojej wartości.... to smutne ale taka jest prawda.[/QUOTE] Trzeba mieć jeszcze świadomość - o czym niejednokrotnie wypowiadali się prawnicy - że podpisywanie takich umów to jedno, a możliwość (prawna) ich egzekwowania - drugie. Nie sztuką jest podpisać umowę sprzedaży (a więc przekazania komuś na jego użytek psa za pieniądze, z przejsciem praw własnościowych), w której będzie "zabranianie" rozmnażania w pseudo - nawet, jak taki zapis będzie, to bardzo trudno będzie wyciągnąć z tego jakiekolwiek konsekwencje.
-
Biegunka i podrażnienie ukł. trawiennego u starego psa - jak mu pomóc?
LadyS replied to esmeralda's topic in Gastrologia
Kości drobiowych nie należy podawać po obróbce termicznej jakiejkolwiek, bo mogą przebić jelito - łamią się na drzazgi. Istnieje jednak dieta BARF, która bazuje na surowych kościach, mięsie, dodatkach warzywno-owocowych, jednak trzeba pamiętać, że pies musi umieć trawić kości, a jeśli na co dzień je np. suchą karmę, bo będzie miał z tym problem. -
Mnie się półkółka natomiast regularnie obracają, co niezmiernie mnie denerwuje ;)