-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
[quote name='strix']Nie tylko kocie. Swego czasu chcieliśmy zaadoptować psa z Polski. Nawiązaliśmy kontakt z pewnym stowarzyszeniem, zaoferowaliśmy oczywiście pokrycie kosztów leczenia, czipa, szczepienia, testu na przeciwciała (wtedy jeszcze trzeba było) a nawet opłacenie biletu lotniczego na wizyte przedadopcyjną. Nie mówiąc o tym, że po pieska oczywiście chcieliśmy przyjechac osobiście. Chodziło o psa, który był dośc leciwy i miał małe szanse na adopcję w PL. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że pewnie chcemy go podać jako danie główne w naszej chińskiej restauracji.... :shake: (email do wglądu :P)[/QUOTE] A to też norma, wszystko do jednego wora, bo tak wygodniej :evil_lol:
-
Panbazyl, a może od nas kota chcesz, cooo? :lol: A szczerze - w niektórych kwestiach kocie forum przebija dogo, ale czasem trzeba pamiętać, że my jako osoby "z zewnątrz" odbieramy to forum tak, jak ludzie, którzy przychodzą na dogo i powiedzą jedno słowo nie tak :evil_lol:
-
[quote name='obraczus87']Lady, chciałabym zgłosić sukę. Czy mogę zgłosić, czy muszę czekać na odwieszenie akcji? Oczywiście rozumiem, że kasa będzie wypłacana po uregulowaniu spraw z księgową :)[/QUOTE] Można już zgłaszać :)
-
Prosze o pomoc w wychowaniu psow nie daje rady:((
LadyS replied to sabusia's topic in Nauka czystosci
[quote name='sleepingbyday']trochę męczy mnie to dziwne założenie, ze nie ma mądrych psów, są tylko nieuczone. chyba wystarczy mieć kilka psów w życiu, żeby się zorientować, ze jedne są mniej, inne bardziej bystre. jedne lepiej kojarzą np. przedstawienia graficzne, inne gorzej, itd. to tak jak z psychiką, charakterem. jeden taki, inny śmaki. naprawdę, nie wszystkie psy są mega inteligentne, tak jak nie wszystkie są mega głupie. troche konsekwencji, proszę Państwa. inna sprawa to oczywiście wczesne dzieciństwo i wychowanie, można zepsuc niezły mteriał, można ze średniaka zrobić najlepiej wychowanego psa w parku :-)[/QUOTE] Mnie bardziej męczy, że można załować, że ma się głupie i brzydkie psy... No to może lepiej poszukać im innych domów, w których nie będą uważane za gorsze... -
[quote name='olly']to z Waszej strony była prośba, żeby wstawić ją na naszą stronę. Z tego co wiem suka nie jest jeszcze w DS, za chwilkę ktoś zadzwoni, że zdjęliśmy psa i wstawiliśmy ją w DS, a tam nie jest. Następnym razem jak prosicie o pomoc, to wypada informować co się dzieje z psem lub po prostu nie prosić nas o wstawienie jej na www. Nie mam czasu na ciągłe klikanie w klawiaturę, w ten sposób nie da się pomóc psom, jak masz ochotę to zadzwoń: 794505400 (OLA) lub podaj nr na pw to ja zadzwonię i pogadamy. PS- Wedle Waszej prośby suka zniknęła ze strony, przepraszamy, że chcieliśmy pomóc Dobranoc[/QUOTE] Proszę Cię, sama gratulowałaś, że jest dla niej DS - suka miała tam trafić już kilka dni temu a nie trafiła tylko ze względu na szwy. Nie pisz mi więc, że wypada informować, skoro na bieżąco jesteś na wątku. Mój nr psi podałam post wyżej. Taka pomoc to raczej niedźwiedzia przysługa.
-
[quote name='olly']Dziewczyny, Pan z Lubartowa nie przechodził żadnej procedury adopcyjnej, to Pan, który trzymał swojego poprzedniego boksera przy budzie, już kilka razy próbował adoptować od nas psa dziwnymi sposobami... Dlaczego mając numery telefonów do nas (są dostępne na stronie www) nie zadzwonicie i nie dopytacie się wszystkiego. Tequila nie jest pod naszą opieką i nigdy nie była, zostaliśmy poproszeni o pomoc, oferowałyśmy DT dla niej, zdecydowałyście, że zostaje u Was, dzięki temu mogliśmy wyciągnąć kolejnego boksia. Byłam w kontakcie z Pirahnią i wszystko było ustalone. Gdy napisałyście na wątku, że został sprawdzony potencjalny DS i jest OK, każdemu chętnemu mówiłyśmy o tym. Po co te afery? nie można spokojnie tego wszystkiego wytłumaczyć??[/QUOTE] Jak widać - nie można. Informacja na stronie jest myląca (skoro wiecie, że suka ma DS, to może po prostu ją zdejmijcie?), w kontakcie z fundacją ktoś mówi, że suka jest w schronie, bo jest na kwarantannie (?!) i jeszcze odmowa zdjęcia ze strony - mimo, że suka nie jest pod Waszą opieką. Jeśli fundacja nie ma sobie nic do zarzucenia, to reaguje tak, jak Wy? Zarzucając, że robimy awanturę? Czy Wy nie widzicie, że taka pomoc - w tym przypadku - po prostu szkodzi? Jeśli ktoś chce wyjasniać osobiście, zapraszam do kontaktu telefonicznego, mój psi nr: 519 851 337. Tutaj nie ma o czym dyskutować, sprawa jest jasna. Suka jedzie do DS w najbliższych dniach, od razu po wyjęciu szwów po sterylce. Jest zarezerwowana na wolontariuszy, mam więc nadzieję, że nikt więcej jej nie proponował do adopcji i szukał już transportu :roll: Nad resztą dyskutujcie sobie i rozmyślajcie, ile chcecie - ja i inne osoby mamy już wyrobione zdanie. [quote name='AgnieszkaO']Nawet jeśli są, to przecież nie wchodzą na każdy wątek, a jaka różnica w napisaniu do nich maila, który na pewno zostanie odczytany, a pisania tu? Dla Ciebie żadnej i tak stukasz w klawiaturę. A sprawa na pewno nie pozostanie bez odzewu jeśli wyślesz maila. Co do robienia wszystkiego jak sama napisałaś "bez pomocy fundacji", to część osób znalazła Lusiaka właśnie na ich stronie. Mało tego to fundacja podsunęła nam DS, bo wcześniej starał się o adopcję innego psa. Więc myślę, że warto się do nich zgłaszać. Tylko tak jak wcześniej powiedziałam, jasno zasady określasz. Przecież tam też pracują ludzie i można się dogadać. Z Lusią było tak, że sama ją ogłaszałam na siebie, na stronie fundacji jest nadal, bo różne rzeczy mogą się wydarzyć i uważam, że to normalne że tam jest numer do kogoś z fundacji. ladySwallow, wyślij maila/ zadzwoń do fundacji jutro i będzie wszystko wyjaśnione:)[/QUOTE] Agnieszko, szczerze mówiąc - rozumiem, że chcesz załagodzić sytuację na wątku, ale to niepotrzebne. Tydzień temu było wiadomo, że suka idzie do DS, z czego cieszyły się osoby z fundacji. W tym osoba, na którą suka jest ogłoszona na stronie fundacji. Wnioskuję więc, że pisanie maili/dzwonienie jest niepotrzebne, bo osoby te już wiedzą, że suka ma DS. Dodatkowo dziś piranha rozmawiała z olly, a to ona zgłaszała sukę - i wie, że sucz ma DS. Czekam więc na usunięcie jej ze strony, żeby nie było nastepnych chętnych na jej adopcję i odesłanych w próżnię. Tequilla nie znalazła DS przez fundację, tylko przez nasze ogłoszenia. Co do korzystania z czyjejś pomocy, znów potwierdza się powiedzenie: umiesz liczyć? Licz na siebie. Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to w ogóle nie zgłaszałabym suki do fundacji.
-
[quote name='kasumi']ok, wielkie dzięki :) sądzę, że takie informacje w punktach powinny być na pierwszej stronie.... Jest wszystko w 1 poście, tylko post zawalony ;) Trzeba poczekać na Soemę do weekendu. Cytat z pierwszego postu Soemy: * Z tym, że adres nie niżej, tylko na Pw, jak jest napisane niżej w 1 poście :evil_lol: Teraz już nie zrozumie, co i jak :diabloti:
-
[quote name='kasumi']słuchajcie, będę zgłaszać suczkę do steryli po raz pierwszy i nie bardzo wiem co i jak.... mam poprosić weta, żeby fakturę wypisał na stowarzyszenie, tak? i ja mam wysłać tą fakturę (gdzie?) i mam załączyć kartkę (jakie mam podać dane?) tylko stow. płaci całą kwotę, a ja zwracam połowę, czy ja mam założyć i mi zwracanie 50%?[/QUOTE] Faktura musi być na stowarzyszenie. Jak będziesz ją miała, wyślij PW do Soemy z prośbą o jej adres, bo tam idą faktury. Możesz albo czekać, aż stowarzyszenie opłaci całą fakturą (podajesz tutaj konto lecznicy do przelewu), a potem Ty zwrócisz na konto akcji połowę, albo założyć - wtedy Ty płacisz wetowi (faktura jest nadal potrzebna!), a do koperty z fakturą dołączasz karteczkę z Twoimi danymi do zwrotnego przelewu połowy kwoty.
-
[quote name='Germaine']WSZYSTKIE psy zgłaszane nam przez schroniska lub osoby pywatne są wstawiane albo do działu schroniska, albo do działu domy stałe lub tzw zaprzyjaźnione domy tymczasowe. Nie oznacza to, że są pod naszą opieką. Pod naszą opieką są psy w dziale pierwszym czyli pod opieką Fundacji. W związku z tym, że ludzie dzwonią do nas pytając o kilka psów jednocześnie, między innymi o psy będace pod nasza opieką i te w schroniskach lub u właścicieli, podajemy kontakt na stronie tylko do zarządu lub rady Fundacji. My im udzielamy podstawowych informacji i kiedy juz konkretnie zainteresują się juz jednym psem przekierowujemy do opiekuna. Czy to jest aż tak skomplikowane i trudne do zrozumienia? Czy jeżeli podamy kontakt do opiekuna psa na stronie to będzie w stanie udzielić odpowiedzi ma temat pozostałych psów na stronie czy tylko zniechęci dzwoniącego bo będzie musiał wykonać x telefonów, żeby sie dowiedziec na temat pozostałych psów? Po co ta awantura? [B]Czemu ma to słuzyć?[/B][/QUOTE] Temu, że dziś rozmawiałam z osobą, która nie miała zupełnie wiedzy o psie, a stwierdziła, że suka jest ZAREZERWOWANA, bo wczoraj/dziś zgłosił się dom stały chętny na sukę. Ba, osoba ta stwierdziła, że suka nie jest pod niczyją opieką (tylko przebywa sama sobie w schronisku), a tymczasem jest zarezerwowana na nas i bez nas wydana nie zostanie. I o to, że inny DS też chciał Tequillę - i nawet był wstępnie organizowany transport. O to, że przez to, że z Waszej strony pojawiło się indywidualne ogłoszenie na konkretne miasto, w schronisku pojawił się człowiek awanturujący się, że przeszedł procedury adopcyjne i chce wydania psa. Wy jesteście poważni? To dla Was nic? Suka NIE JEST pod opieką fundacji. Narobiłyście zamieszania - tutaj na miejscu, w głowach ludzi chętnych na adopcję, postawiłyście w głupiej sytuacji nas. To świadczy o Was. I tak, uważam, że jeśli podacie kontakt do opiekuna psa, który nie jest pod Waszą opieką, to zrobicie o wiele lepiej - bo tak udzielacie informacji o psach, o których NIC, jak widać, nie wiecie. Wtedy ktoś wykonuje o wiele mniej telefonów - bo dzwoni po konkretnego psa, dowiaduje się, że ten pies szuka domu i ma info o psie. A nie rozmawia z pośrednikami, którzy nic nie wiedzą, kręcą i ściemniają. [quote name='AgnieszkaO']Wyślij maila do fundacji i napisz o tym w takim razie. Jak będziesz pisała tylko na wątku, to raczej wiele nie zdziałasz. Tak jak wcześniej napisałam miałam podobną sytuację i wysłałam maila zdenerwowana sytuacją, od razu był odzew - wystarczyło porozmawiać i ustalić zasady, nikt z fundacji nie robił mi problemów.[/QUOTE] Skoro przedstawiciele fundacji są na dogo, na wątku, to co przepraszam bardzo stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić odpowiednie zmiany na stronie? To tylko nauczka, żeby wszystko robić samemu, bez "pomocy" fundacji. Poza tym - rozmawiałam dziś z osobą, która ogłaszała na SIEBIE Tequillę, obiecała sukę ze strony usunąć - no to kto tam w końcu działa? Na kogo są ogłaszane psy?
-
[quote name='AgnieszkaO']edit: Sprawa wyjaśniona. Dopóki Teqiula nie będzie w DS (a dowiedziałam się, że jeszcze nie jest), nie może być usunięta ze strony. Dopiero kiedy trafi do nowego domu fizycznie, fundacja zmieni DT na DS.[/QUOTE] [quote name='AgnieszkaO']Zerknijcie proszę wyżej. Jeden telefon i sprawa wyjaśniona.[/QUOTE] A jaki jest powód, skoro suka nie jest pod opieką fundacji? Jako osoba prywatna, odpowiedzialna za sukę nie chcę, aby była ogłaszana nadal na fundację.
-
[quote name='AgnieszkaO']Ja miałam identyczną sytuację. Załatwiłam wszystko od razu i ustaliłam zasady, teraz na 100% jestem pewna, że to ta sama fundacja. Ogłaszali moją Lusię podając swoje dane...Wkurzyłam się trochę, bo nic o niej nie wiedzieli przecież. Co do Tequli widzę, że podobna sytuacja, na nasza Luchę sporo chętnych było i jedna z osób chciała Tequilę, skoro Lusia jedzie do innego DS. Przeszła pozytywnie PA a tu za przeproszeniem dupa, bo na stronie nie ma info, że ona jest już w DS i my nawet transport organizowaliśmy wstępnie, bo nie ma nigdzie info, że ona nie jest pod opieką fundacji.[/QUOTE] Zaraz się okaże, że kilka osob z adopcji zrezygnuje, bo fundacja ogłasza nie swoje psy na siebie...
-
[quote name='kora78']czyli tylko 3 osob brakowalo? nie mozna bylo tak od razu? tyle zamieszania o 3 osoby :( burdel to ma ksiegowa. sorry, juz sie nie mieszam wiecej.[/QUOTE] Dopóki ludzie nie będą brać odpowiedzialności za pieniądze, które dostają, i nie będą należycie się rozliczać, to tak będzie. To taki problem dodać do listu z fakturą karteczkę z danymi? Bo tam, gdzie dochodziły kartki, problemu nie było. Sama chyba ostatnio zapomniałaś o tej kartce, więc widać jednak jest to problem, ale o czym to świadczy - o burdelu u księgowej, czy u osoby wysyłającej? [quote name='taks']Ja bym jednak ksiegowej nie obrażała bo nie sądzę, że ma obowiązek się bawić w uzupełnianie tego co komuś umknęło i nie raczył w porę dosłać. Skoro przelewy były realizowane mimo braku pełnych danych to raczej dowód ,że zaufała w rzetelność i to że dane zostaną w porę uzupełnione- dzieki temu kasa była u ludzi a nie czekała na koncie fundacji aż dotrą wszystkie papierki. Tyle że niektórzy jak widac zawiedli to zaufanie. A to co sie stało to tylko wstyd dla nas a dla niej dodatkowe nerwy na koniec roku przy rozliczaniu tego całego ustrojstwa. Więc moim zdaniem to raczej przeprosiny sie należą i podziękowania za pomoc w akcji sterylkowej[/QUOTE] Dokładnie tak samo uważam.
-
[quote name='taks']Jasne, miałam na myśli nowe wpisy ( czyli np. od 2012 roku) Staroci , skoro juz wyczyszczone i podliczone nie ma co tykać. I jeszcze mam taką propozycje żeby ( tez od tego roku) troche inaczej zapisywać stałe deklaracje: lista deklarowiczów czyli nick +deklarowana kwota i po prostu przy nicku dopisywac kolejne opłacone miesiące ( a nie jak dotąd osobne comiesięczne wykazy wpłat) Wtedy i tekstu będzie mniej i kazdy łatwo sprawdzi czy jest na bieżąco czy zalega i od kiedy cos w takim kształcie: 2012rok deklaracje stałe: 1/ aaa 10 zł wpłacone za I, II, II 2/ bbb 5 zł wpłacone za I 3/ ccc 5 zł wpłacone za I,II,II,IV i tak dalej [quote name='zerduszko']To by było pomocne, tylko putnie czy wszyscy wpisują za jaki miesiąc płacą? Wnioskując z tych Waszych postów, myślałam żeby zrobić tak: niech Soema nadal wypisuje aktualizacje od do, bo po prostu tak jest jej wygodniej - natomiast ja już napisałam (w porozumieniu z Soemą) prośbę do moderatora o przydzielenie kilku postów na początku wątku, żeby robić aktualizacje suk i mogłabym tam też robić aktualizacje wpłat tak, jak sugeruje taks. Wówczas, gdy Soema np. wpisuje wpłatę od X na 50 zł, a X deklaruje 10zł/msc, to wpisuję po prostu wpłatę od stycznia do maja od X. A osobny dział do wpłat np. jednorazowych oraz z bazarków. Co Wy na to?
-
Proponuje jednak zadzwonić, a jeśli hodowca nie poda informacji telefonicznie - wówczas zrezygnować.
-
[quote name='Agnes']No ja bym az tak osobiscie nie podchodzila do tematu ;) Co mnie interesuja humorki PM, wazne ze kagance sa dobre, z Nim na kawe umawiac sie nie musze ;)[/QUOTE] Są inne, porównywalne kagańce, w końcu PM nie ma monopolu ;) Nikt nic nie straci, kupując inny kaganiec.
-
Panu Maszerowi widać za dużo klientów - to nic, sam sobie czarny PR robi ;)
-
[quote name='taks']bardzo się cieszę że wszystko uzupełnione a przy okazji mam propozycje aby nieco zmienić początek wątku bo jednak jest mało czytelny przez to ze za duzo tam inf które sie zlewają może np. wpisywać zgłoszenia z wyraźnym podziałem chocby na miesiace bo okreslenia typu "teraz" czy "dotychczas" szybko staja sie kompletnie nieczytelne i przy zgłoszeniach dopisywać dalsze inf jak daty zrobionych przelewów, kwoty , linki do wątków , tak żeby wszystko na temat danej sterylki było w jednym miejscu[/QUOTE] Da się to zrobić na przyszłość (tzn. od teraz), ale wstecz będzie ciężko, bo Soema niestety teraz ma mocno ograniczony czas. Ale można tak zrobić np. od początku 2012 roku, będzie czytelniej i łatwiej będzie cokolwiek znaleźć.
-
Rozmawiałam z Soemą. Okazało się, że dziś dały swoje dane trzy ostatnie osoby (dwie mailowo, jedna zadzwoniła) - widać zakręcenie kurka daje efekty. Akcja więc wraca do życia. Soema będzie dostępna w piątek bądź poniedziałek i będzie robiła aktualizację. Wszystkie wpłaty, które nie dotarły (tzn. zwroty) będą wysłane po najbliższym weekendzie - czyli jak Soema dostarczy wszystkie dane osób prywatnych (zostały zawieszone przez księgową) - czyli pójdą wszystkie zwroty za faktury, które dotarły do Soemy. Można zgłaszać suki.
-
Miała przed chwilą miejsce bardzo nieprzyjemna sytuacja. Do piranhii zadzwonił pan z Lubartowa z informacją, że wczoraj rozmawiał z kimś (imię i nazwisko do naszej wiedzy) w sprawie Tequilii, przeszedł pomyślnie ankietę adopcyjną i czeka na wizytę, żeby... adoptować Tequillę! Ba, mało tego - Tequilla została mu zarezerwowana! Znalazłyśmy ogłoszenie suni na portalu, który wskazał pan, rozmawiałam z osobą, z którą również pan rozmawiał. Jestem zaszokowana, że fundacja wydaje do adopcji psa, którego nie ma pod opieką! Ba, nie ma nawet wieści o tym psie - a z wątku wynika,że suka ma już dom! Człowiek, który do nas dzwonił, był pewien, że dostanie ją do adopcji - a tu klapa, znalazł ogłoszenie z naszymi danymi i zadzwonił wyjaśnić sprawę. Nie rozumiem polityki umieszczania na stronie fundacyjnej ogłoszenia psa bez kontaktu do osoby odpowiedzialnej bezpośrednio za adopcję. Nie rozumiem ogłaszania psa na portalach - gdy wyraziłam zgodę jedynie na zamieszczenie jej na stronie - dublowania ogłoszeń z wykorzystaniem moich zdjęć (na co również nie pozwoliłam) i zamieszczania ogłoszeń z nr gg osoby, która kompletnie nic nie wie o suce! Osoba ta nie wiedziała praktycznie nic o psie, określała dodatkowo w ogłoszeniach miejsce jego pobytu (konkretnie miasto i schronisko), czego my nigdy nie robimy, bo potem ludzie jadą i żądają wydania psa, kłamiąc, że przeszli wszystkie procedury! Pan zniechęcił się bardzo do adopcji, czuje się oszukany - nie dziwię mu się. Jestem w szoku, że można okłamywać ludzie chętnych na adopcję psa - mówiąc, że jest zarezerwowany dla nich, podczas gdy nikt w tej sprawie nie kontaktował się ani ze schroniskiem, ani z nami. Nie rozumiem, jak można wydawać psa, podejmować decyzję (obiecujące dla osoby chętnej na adopcję), gdy się nie ma do tego prawa. Jasno napisałyśmy, że nie chcemy, aby Tequilla przeszła pod opiekę fundacji, a co za tym idzie - aby jej ogłoszenia były wiązane z fundacją czy ktoś podszywał się pod osobę, która jest odpowiedzialna i decyzyjna w sprawie adopcji! Widać trzeba było napisać to jasno i wyraźnie, ale nie podejrzewałam, że taka sytuacja w ogóle może mieć miejsce! Jestem w szoku, że fundacja ma taki bałagan i mogła się tak zachować - ale to nauka na przyszłość.
-
[quote name='taks']Przejrzałam na razie posty ze stycznia 2011 ( str. 68-79) i wynotowałam wszystkie ZGŁOSZONE w tym czasie suki. Usiłowałam porównać to z wykazem ( post 8 ale wiekszosci tych suk tam nie ma. Czyli albo większość zgłaszających nie sfinalizowała sprawy i skończyło sie tylko na zgłoszeniu albo wykaz z 8 postu jest bardzo niekompletny. Nie wiem czy to w czymś pomoże - może np. wysłac na wszelki wypadek do tych osób pw z pytaniem czy rozliczyły się ze skarbonką? na wszelki wypadek wklejam listę nicek/ imie suki zgłoszonych w styczniu 2011 : Emiś ( Zoe) Megii1 ( Tinka Saba) anita_happy (Lila) wszpasia (Iska) beam6 ( Piggy) Agata69 (?) Pipi ( Dusia, Lena, Miłka) wtatara (?) Akrum ( Snieżka, Nesia) Jo37 (Liza) hop! (?) furciaczek (Iwa) Ladymonia0610 (Saba) Czarodziejka (Kaja, Misia - tu współpraca agusiazet) ageralion (Tiga) Zofija (Paris) Lidan (Majeczka) jesli ta lista ma w ogóle sens ( tu chyba powinna sie wypowiedzieć Soema lub ladySwallow)to prosze o pomoc w przeglądaniu kolejnych miesięcy . Zostało jeszcze 50 stron do przeszukania. A jak będzie pełna lista zgłaszających to zrobimy akcję wysyłania PW;) Taks, i tutaj jest kolejny problem, o którym zresztą pisałam kilka tygodni temu. Ja aktualizowałam na prośbę Soemy wszystko niedawno, od czerwca. Tyle, że wiele osób np. zgłosiło suki, a potem nie potwierdzało na wątku, czy zabieg był, czy nie; ba, czasem nawet na wątku suki jest mało co powiedziane, a na moją prośbę o informację zareagowało może 70% osób, reszta pobiegła ratować następne :roll: Od czerwca lista jest kompletna w ok. 90%, a wcześniej - trudno powiedzieć.
-
[quote name='motyleqq']też mieszkamy w kawalerce i bywa, że nie słyszę mojego dziwnego dzwonka, który bardziej szumi niż dzwoni... ale pies mnie nie zawodzi :evil_lol:[/QUOTE] E, to nasza mniejsza, bo się od razu do kuchnio-pokoju wchodzi :evil_lol: A dzwonka nie mamy - pukanie wystarcza :lol:
-
[quote name='kora78']czy ktos wysyla pm do tych osob, ktore dostaly zwroty? bo tak czekac mozna do usr... smierci. czy kazda z tych osob musi to wyslac, czy tylko niektorych brakuje? wszystko poginelo? ja od swojej suni Belli, z lutego 2011 dostalam zwrot i odeslalam 25proc z powrotem, wiec moje dane byly gdzies, u kogos. nie rozumiem, jak to moglo poginac.[/QUOTE] A całkiem normalnie - bo ludzie nie dołączają karteczek do faktur wysyłanych do Soemy. Większość danych jest, czyli tam gdzie są karteczki i tam, gdzie ludzie wysłali dane mailowo. Możesz pisać do każdego, kto robił sterylkę suce w tamtym roku - Soema nie ma na to czasu, a ja nie mam dostępu do danych, żeby sprawdzić, kto wysłał, a kto nie; niestety, syzyfowa praca.
-
[quote name='sachma']mój może zaszczekać jak ktoś puka, ale raz i koniec - ostrzega że ktoś przyszedł i tyle wystarcza - kłopotem to nie jest bo mieszkamy w domku, a czasem pomaga, bo jak jestem na górze w łazience to dzwonka nie słyszę - psi szczek tak. ale nigdy nie zrozumiem ciągłego darcia pyska.. a niestety w okół mamy kilka psów non stop drących japę..[/QUOTE] Stąd różnica - my mieszkamy w kawalerce i wszystko słyszę idealnie, nie trzeba mi ostrzeżeń psich :evil_lol:
-
[quote name='Klauzunka']jak ulv zasypiemy pamperami i mając zapasy to i jej samej nie będzie się chciało w nocy wstawać do ubikacji:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] To może jednak trza było zamawiać te większe? :evil_lol: