Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. A tutaj "buch-buch" i zakładanie łapek dla ćwiczenia ogarnięcia się psa :lol: [video=youtube;UvAdSoXFBC8]http://www.youtube.com/watch?v=UvAdSoXFBC8[/video]
  2. Tak wygląda nasze pierwsze podejscie do sztuczki "A kuku!" [video=youtube;XNL5mTwwzxc]http://www.youtube.com/watch?v=XNL5mTwwzxc[/video]
  3. Tak wygląda praca z terierem, gdy ten chce coś innego, niż ja i wie lepiej :lol: [video=youtube;NS4GayBduDs]http://www.youtube.com/watch?v=NS4GayBduDs[/video]
  4. Dorka, Ty się ciesz - ja mam białego psa, który ZAWSZE się w czymś utapla :lol: Evel pamięta, jak on wyglądał po treningu w Lublinie :lol:
  5. [quote name='anorektyczna.nerka']Do mnie kiedyś mam zadzwoniła jak byłam na koloniach, ze pies szczeka i się serio mnie pytała jaki jest numer do weta. Nie wpadła na to, że należy korzystać z rozpiski spacerowej i rudy chciał wyjść na dwór. W skrajnych przypadkach jest "Kasa, pies szczeka" już się pogodzili z tym, że Benny ma daleko ich postulaty. Ego mojego ojca cierpi do dziś, po tym jak spuścił psa ze smyczy na polach, a pies biegusiem wrócił do domu, do mnie ;D[/QUOTE] Ja nie zostawiam psa rodzicom :lol: [quote name='dorka1403']co tam u was?co robicie?[/QUOTE] Właśnie skonczyliśmy trzecią dziś sesję szkoleniową, trochę ponagrywaliśmy i zaraz powrzucam ciekawe filmiki ;) Zmieniłam psu komendę "daj głos" na ukradnięte od evel (kocha, to wybaczy :lol:) "buch-buch" :diabloti: Jakoś psia pamięć lepiej zapamiętuje takie dźwiękonaśladowcze głosy ;) Gdyby ktoś miał wątpliwości, czy "lonżowanego konika", znaczy psa na lince da się zmęczyć porządnie - prosze bardzo, z któregoś wieczora (wieczorem chłodniej, akurat spadł deszczyk), troszkę niewyraźne zdjęcie: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-7abcncT1Cec/T-HZ9PzUSTI/AAAAAAAADJs/2fc2UNaFYcA/s640/P6190021.JPG[/IMG]
  6. Nasze szelki z DS, z siateczką, zostały poddane przeze mnie próbom wodnym, tzn. zamoczyłam je, namiętnie wmasowując wodę :lol: Po 2 godzinach pianka była sucha, a schła w łazience zamkniętej, chłodnej i dość wilgotnej; materiał był nieco mokry.
  7. Jak suńka trochę pobędzie w hotelu i będzie wiadomo cos więcej odnośnie jej charakteru w nowym miejscu, no i będą foty nowe - zrobię jej ogłoszenia. Niestety fotki trzeba często w ogłoszeniach wymieniać, bo inaczej się "opatrzą"...
  8. Niedaleko parku Tołpy mieszkali nasi znajomi, więc wiem mniej więcej, jak tam jest - czasem przechodziliśmy do nich przez park ;) Niestety, chamstwo jest wszędzie - my jeździmy do Szczytnickiego, bo tam największy teren, więc głupota jakoś się rozklada na hektary :lol: Kiedyś możemy się wybrać razem ;)
  9. Puściłam furze przelew - 140 zł - za hotelowanie. Obecnie Cinek jest zadłużony od początku kwietnia... Proszę o podrzucanie bazarku ogłoszeniowego: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228381[/url] i jakieś bazarki na Cinka...
  10. Puściłam przelew na Ksenię, na nowy hotel. Mam nadzieję, że pod profesjonalną opieką szybko znajdzie dom odpowiedni dla swoich potrzeb i niespożytej energii :)
  11. [quote name='basia$diana']A ja dziś miałam ochotę rzucić w właścicielkę Labradorki z mojej ulicy gównem które zostawiły po sobie pod moja bramą w które wdepnęłam ja i ruda przednią łapą wrrrr, nie rozumiem tego we Wrocławiu mamy pojemniki pełne czarnych woreczków. Naprawdę podszkolę ruda i bedę chodziła wyprózniać psiaka pod jej bramą może to jej da do myślenia? No nie rozumiem, deptanie po gównie nie jest fajne, ani zdrowe.[/QUOTE] Spoko, we Wrocławiu też, w centrum (mieszkamy przy Rynku, niedaleko elektrowni) jest łączka, na którą przychodzi większość psiarzy. Jest z dwóch stron otoczona pojemnikami - po jednym przy każdym wejściu na łączkę. Sprząta kilka osób, choć przecież nawet byłoby im po drodze :roll: Ale to już jest wieśniactwo, słoma z butów wyłazi niezależnie od pochodzenia :roll:
  12. [quote name='omry']Ja się nie dziwię, że ten pies sra na klatce, skoro na dworze nie zdąży.. Ona zrobi siku i od razu ją gonią do domu. W domu boi się narobić, więc sra na klatce.. Tak mi szkoda tego psa..[/QUOTE] To już swoją drogą- ale skoro sra na klatce, to właściciel powinien sprzątać, a nie wy ponosić winę za męczenie psa i dodatkowo jeszcze jego syfienie na klatce. Podejrzewam, że ktoś wrażliwszy nie dość, że by to zaniósł na wycieraczkę pani, to jeszcze dodatkowo zwymiotował obok w gratisie :roll: U nas jest pies sikajacy na klatce, przez wszystkie piętra - ale zwrócenie uwagi pomogło i teraz kobieta bierze psa na ręce i puszcza na trawie pod blokiem.
  13. Następnym razem bym zebrała i zaniosła pani na wycieraczkę ;) I tak za każdym razem :lol:
  14. O, nawet fajnie to wygląda - chyba sie przejadę. Dzięki bardzo :loveu:
  15. [quote name='filodendron']Dlatego pytam, jak zmienią się emocje, gdy będzie dozwolone :) Federacja działa od 2008 roku, działają fora, ludzie wymieniają się doświadczeniami, gdzie można znaleźć fajne miejsce, w którym stosunkowo rzadko ktoś zakłóca spokój i wcześniej czy później (choć w Polsce raczej później) takie miejsca będą legalne - po uprzednim oznakowaniu.[/QUOTE] Co nadal nie zmienia faktu, że obecnie nie są ;) To trochę tak, jak mówić, że na łączce koło mnie ludzie mogą spuszczać psy, co jest niezgodne z prawem, to nie chodzą tutaj w większości ludzie poza psiarzami, a kiedyś to może będzie psia łączka - nie zmienia to faktu, ze teraz jest to niezgodne z prawem i ludzie wczoraj podostawali - moim zdaniem całkiem słusznie - mandaty.
  16. [quote name='filodendron']A jak zalegalizują tę plażę naturystów i oznaczą odpowiednią do tego celu tabliczką, to też tak będziesz robić? :) (Pytanie hipotetyczne, bo Polacy jeszcze długo pod tym względem nie dorównają zachodnim sąsiadom, mimo ładnie deklarowanego celu Federacji Naturystów Polskich)[/QUOTE] Co innego plaża nudystów (przypadkiem byłam, nie wspominam miło :lol:), co innego opalanie się nago w krzakach, gdzie nie jest to dozwolone ;)
  17. [quote name='Vesper']Ogólnie ja jestem opinii że pies ma w sobie dużo cech... swojego właściciela:diabloti:, a ta "pani" jest naprawdę bardzo niesympatyczna, taki typ "wielka dama", wątpię żeby swoje psy nauczała chociaż jednej komendy. [/QUOTE] :diabloti: To mój pies powinien być strasznie złośliwy, na szczęście nie jest :lol: Nie ma czasu - za dużo komend :lol: [quote name='Vesper'] Do samych JRT nic nie mam- a nawet lubię tę rasę- z wyjątkiem tego biednego psiaka, który chyba z frustracji polegającej na prawie żadnej dawce ruchu szuka sobie na tych krótkich wyjściach przed blok własnych rozrywek. [/QUOTE] Ja mam wiele do zarzucenia właścicielom i niektórym hodowcom tych psów, którzy uważają, że najszczęśliwszy JRT to taki, który biega sobie a muzom i szczeka na wszystko, goni pieski, kotki i ptaszki - i to koniecznie luzem! [quote name='Vesper']No właśnie to co napisałaś jakoś mnie powstrzymuje przed kupieniem gazu i użyciem- że moje dostaną (a chi jedna ma problem z oczkami więc w ogóle byłaby tragedia:roll:). Ale coś zrobić muszę, bo babsko czuje się panią swojego małego światka i nic do niej trafia- prośby, krzyki, upomnienia itd. Druga opcja- planowałam do skutku wieszać jej na drzwiach do klatki schodowej kartkę o treści że "Proszę o wyprowadzanie psów na smyczy"- nawet i 100 razy- w końcu, znając jej charakter, może się zawstydzi? (Albo nawet o treści: "Do pani z lokalu nr...: -i to co wcześniej".)[/QUOTE] Można kupić specyfiki w żelu ;) Łatwiej nimi wycelować. Drugie rozwiazanie też może być skuteczne - tylko dobrze byłoby skrzyknąć innych właścicieli psów, zorientować się w przepisach i napisać karteczkę "Panią z lokalu nr .... serdecznie uprasza się o stosowanie do przepisów prawnych i prowadzanie psa na smyczy; inaczej będziemy zmuszeni wzywać Straż Miejską. Podpisano: psiarze z osiedla" :lol: U nas sąsiedzi, jak jeszcze mieszkałam w Lublinie, wystosowali podobną kartkę, tylko o zachowaniu ciszy nocnej i nie dzieleniu się przeżyciami do pary, która bardzo głośno uprawiała seks pół nocy :lol:
  18. [quote name='motyleqq']e tam, wcale nie tak trudno. jakoś ja właśnie znalazłam :eviltong:[/QUOTE] Indywidualny przykład przeciw setkom innych ;)
  19. [quote name='motyleqq']no więc ogólnie- jeśli ktoś ma widzimisię wyglądać w określony sposób, to może pracować w zawodzie nie wymagającym nienagannego wyglądu. wyszło na to, że kolczyki są naganne :evil_lol:[/QUOTE] Nie, wyszło na to, że [B]mogą[/B] zaważyć na pewnych rzeczach - ale nie muszą ;) No i trudno jest wybrac sobie obecnie zawód do własnych upodobań, to już tak poza tematem :lol:
  20. Ooo, widzę, że Immness, powtórzę się - super wybór :lol: Ich i GangStaffowe asty mi się chyba najbardziej podobają ;)
  21. [quote name='sacred PIRANHA']nie mam nic na swoją obronę:-D Mam parke yorków (suka z rodo, pies w typie) i chceeeee dochować się potomstwa własnie - czekamy na cieczke:-D[/QUOTE] Cuda, panie, cuda! To dlatego pytasz, kiedy przyjade z Jaxem - chcesz zrobić muta-teriery :lol: [quote name='motyleqq']ale czy na świecie są tylko takie zawody, w których modyfikacje będą przeszkadzać? może Martyna będzie pracować gdzieś, gdzie nikogo nie interesuje ile i gdzie masz kolczyki? i czy naprawdę powinno się dostosowywać siebie pod pracę, która zapewne nie jest tą idealną, skoro najpierw musimy się zmienić? ;) ja mam skrajnie olewcze podejście do wielu spraw i ostatnie, czym się przejmuję, to zdanie innych na mój temat. co zresztą kiedyś prawie doprowadziło do wywalenia mnie z liceum :diabloti: ale nie zmieniłam się, kiedy mi powiedziano, że mnie wywalą. i jedynym powodem, dla którego kiedyś wyciągnę kilka kolczyków, będzie dziecko. jak podrośnie, zrobię drugi raz ;)[/QUOTE] Ale mnie się zdaje, że dawno już nie rozmawiamy na temat Martyny i jej planów życiowych/przyszłości, tylko ogólnie - jak wizerunek może wpływac na życie człowieka ;) I że ta dyskusja wygasła już nieco :lol: [quote name='a_niusia']no my tez wlasnie czekamy. juz ponad miesiac spozniona. jak nie przyjdzie w lipcu, to biore tampony na wakacje i miotacz ognia.[/QUOTE] Będzie któraś panna wabić rekiny w ciepłych krajach nad wodą :lol: I powstanie rekoter, czyli mieszkanka rekina i setera :diabloti: [quote name='Amber']Nie jest [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] choć nie uważam się za aniołka [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Nie studiowałam polonistyki, więc wiedzę o słówkach czerpię ze słowników i nie wchodzę głębiej w rozgrywki między piszącymi te słowniki [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]. Choć miałam zajęcia z profesorem, który owe słowniki pisywał, współtworzył i opowiadał różne ciekawe rzeczy związane z poszczególnymi słowami. O autopsji akurat nic nie wspominał. Może wtedy sprecyzowałabym o które ujęcie definicji mi chodzi ([B]na pewno nie o sekcje zwłok[/B] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG])[/QUOTE] Eee, szkoda, myślałam, ze będzie fajna zabawa :lol:
  22. [quote name='Amber']No ale autopsja to nie jest tylko opis własnych przeżyć, to też "stwierdzenie czegoś na podstawie własnej obserwacji tego" - w tym przypadku zachowań a_niusi na forum. Rozchodzi się o definicję? Czy o to, że zachowuje się podobnie jak a_niusia? ;)[/QUOTE] O to, czy autopsja jest tutaj szersza niż obserwacja ;) Definicję znam, poloniści są podzieleni na dwa obozy odnośnie jej ;) Ale wszystko już jasne. [quote name='sacred PIRANHA']OMG co tu się znow dzieje:-D co do robienia roznych rzeczy w młodości, które pozniej przeszkadzają, to zrozumie to tylko ten kto juz ma młodość za sobią i zrobił takie rzeczy i mu przeszkodziły:-D Jak ktoś nadal jest na etapie młodosci lub miał to szczescie, ze w niczym mu dziary/kolczyki itp nie przeszkadzają to raczej nie ogarnie tego tematu;-) Moj TZ jak był gowniarzem nie chciał isc do wojska, załatwił to sobie i bardzo sie cieszył, a teraz okazuje się po tyyylu latach że właśnie to marne coś przeszkadza mu w życiowej okazji...ale przeciez skad on miał wiedziec 15 lat temu, ze trafi mu sie taka możliwośc i akurat to mu moze zaszkodzic... Ja mam taką prace, ze gdybym miała tunel w uchu to nie przeszłabym rozmowy kwalifikacyjnej a tatuaze wlasnie moje nowo zatrudnione dwie kolezanki mają nakaz sobie usunąć;-) jak miałam naście lat, to nie wiedziałam ze tatutaz czy cos w uchu mi kiedyys bedzie mogło w czymś przeszkodzić - ale to wszystko nie zmienia faktu, że młodośc jest młodościa, ma swoje prawa a konsekwencje ponosimy za nią indywidualnie, każdy za swoją...czasem za póżno nam ta swiadomosc przychodzi, ale coz, trudno takie życie:-D[/QUOTE] Otóż to, siostro. Lepiej bym tego nie ujęła :lol:
  23. [quote name='Litterka']Chciałabym takiego gościa na rowerze machającego przyrodzeniem zobaczyć. Musiało wyglądać nieziemsko:diabloti:[/QUOTE] A ja bym chciała zobaczyć to machanie, bo skoro machał, to musiał mieć czym :diabloti:
  24. [quote name='evel']Dziewczyneczki :mad: Złożyłam zamówienie na obróżkę, co prawda Marta wyjechana obecnie, ale mam nadzieję, że zdążymy :siara:[/QUOTE] Dacie rade, jeszcze 17 dni! [quote name='Amber']Przyznam, że nieco zgubiłam wątek ;) O co się w tym miejscu dokładnie pytasz "Czyli że co, jesteś podatna czy robisz tak samo?"? Nawet dla żartów :diabloti:[/QUOTE] O autopsję :lol:
  25. [quote name='Amber']Przejmie, nie przejmie... To jest stwierdzenie faktu na podstawie autopsji ;)[/QUOTE] Czyli że co, jesteś podatna czy robisz tak samo? :lol: Pytam oczywiście żartem, nie żeby wywołać kłótnię :lol: Wyczerpałam na dziś swój zapas dla dogo :diabloti:
×
×
  • Create New...