-
Posts
5088 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Linssi
-
No ja tak blizej 18.00 przychodze, zeby p. Ania nie musiala juz psow wieczorem wyprowadzac...
-
To super by bylo :) Ja mieszkam hektar od pani Ani bo na Sadach i w dodatku dojazd marny... Miska79, o ktorej w srode idziesz wyprowadzic psy?
-
Ja tez witam z rana... i przypominam swoje ogloszenie: [COLOR=Red][SIZE=4][B]Czy ktoś może dziś pójść do p. Ani wyprowadzić psy po poludniu/wieczorem? Przypuszczalnie o 17.00-18.00?? Bo ja naprawde nie dam dziś rady :placz:[SIZE=2][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Black]Zostawilam Belle sama w domu i wyszlam z dusza na ramieniu. Nie wiem czego sie spodziewac po powrocie do domu... Mam nadzieje ze bedzie spala caly dzien, jak to robila przez ostatnie 2 dni... [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR]
-
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
Linssi replied to betel's topic in Już w nowym domu
Morcia - wsciekniety pies :lol: Ktos jej tu czarny PR robi :P ;) -
Dziewczyny, Bella zostaje u mnie do jutra do wieczora - wlasnie sie okazalo. Nie mam jej jak wczesniej zabrac do wujka. Wiec do p. Ani bede mogla pojsc najwczesniej kolo 20.00... tylko nie wiem czy jest sens tak pozno. Nie moge Belli zostawic samej w domu na tak dlugo bo i tak jutro ide do pracy i musi zostac na 8 godzin (trzeba bedzie obmyslec scieme zeby na chwilke do domu wyskoczyc i ja wyprowadzic)... w kazdym razie napewno jutro Bella wraca do siebie wiec pozniej bede do Waszej dyspozycji. [B][U]Moglaby ktoras z Was skoczyc jutro wyprowadzic psiska? [/U][/B]Moje zdolnosci logistyczne po piatku zaczynaja kulec...
-
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
Linssi replied to betel's topic in Już w nowym domu
Taszka chyba mnie nie lubi, a juz napewno mi nie ufa, i moze dlatego z Morcia bardziej sie dogaduje ;) -
Pchelka od poczatku byla bardzo slabiutka... odkad Erka ja zabrala, nie wiadomo bylo jaki bedzie miala final historia malenkiej. No i jest najgorszy z mozliwych...:-(
-
Biedne Pchlatko :placz: Przynajmniej na koniec mlodziutkiego zycia ktos o nia zadbal... co za dzien okropny dzisiaj :-(
-
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
Linssi replied to betel's topic in Już w nowym domu
A pani Ania twierdzi ze to Mora zaczepia Tasze... :evil_lol: -
U nas noc minela spokojnie. Poza tym ze w mieszkaniu diabelsko zimno bylo. Bella spala ze mna na lozku, wiec nie bylo nocnych wedrowek. Przespala spokojnie pod kocykiem do rana :) Rano wolala mnie na spacer nawet! Ubranko ochronne troszke rozlazi sie na szwach, ale to dlatego ze Bella ruchliwa jest. Apetyt dopisuje jej caly czas. Zaczyna mnie obgryzac wiec chyba jej sie poprawia :evil_lol: I zgadnijcie, kto teraz chrapie pod kocykiem na wersalce :lol:
-
Malusieńka sunieczka wyrzucona na parkingu w Górach Świetokrzyskich
Linssi replied to erka's topic in Już w nowym domu
Czy ja dobrze widze? do nowego domu stalego??? co? gdzie? jak? czemu zadne plotki sie tu nie przedostaly??? -
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
Linssi replied to betel's topic in Już w nowym domu
Moim skromnym zdaniem Mora nie nadaje sie na podworko... Ona tak uwielbia byc dopieszczana ze bedac piatym psem w rodzinie to chyba bedzie jej tego brakowalo... -
Jezuuuu!! Jak ludzie moga robic cos takiego!!! :placz: Niezla patologia jest na Zeromskiego wiec moze tam warto sie rozgladac... jeny... nie wierze ze ludzie sa takimi skur*******!!! :angryy::snipersm: Mysle ze ogloszenia o tym ze Fifi jest chora warto rozwieszac. I wg mnie trzeba jakis faktycznie dramatyczny opis dac... moze w poblizu dzialki?? moze te dziewuchy beda tamtedy przechodzic?? cholerne gowniary :angryy: A Bella dzis juz duzo lepiej :) W nocy wybudzila sie juz zupelnie i zaczela zwiedzac mieszkanie. wlazla na wolny tapczan i tam usnela. potem pozlozyla sie na dywanie - nie chciala spac sama w przedpokoju gdzie miala poslanko i gdzie w sumie jest najcieplej wiec chodzilam w nocy za nia z koceykiem zeby ja przykryc. Kiedy juz w koncu nad ranem zalegla przy moim lozku, przykrylam ja kocykiem i spokojnie zasnela na kilka godzin. Wypila 2 michy wody, bo wczoraj nie wolno bylo jej dawac nic do picia. Noc, oprocz wedrowek po domu, minela nam bezproblemowo. Zadnych skutkow ubocznych po narkozie. Bella ladnie zaczekala az wyjdziemy na dwor i dopiero wtedy sie zalatwila. wiec w domu porzadek. teraz spi sobie na wersalce pod kocykiem :) az wstyd sie przyznac ale za kazdym razem gdy tylko cos mruczala to lecialam do niej, a okazywalo sie ze ona tylko sie przeciaga :oops: no coz... troche nawiedzona jestem ;) Dudziaczku, zdjecia beda, jak skoluje sobie kabel do telefonu bo nie mam akurat aparatu u siebie. Bella przsyla Ci calusy :lol:
-
My pare minut po 20.00 wrocilysmy od weta. Okazalo sie ze Bella ma jakies szumy delikatne w serduszku, ale mogla sie z taka lekka wada serca juz urodzic. Pani doktor powiedziala ze nie jest to nic strasznego, ale zeby jej sie przygladac. Zabieg minal bez problemow, ale mimo wszystko byly to najdluzsze 2 godziny w moim zyciu. Bella teraz spi, bo po narokzie i wybudzeniu to nawet wstala na lapki i chciala isc ale... glupi jas jej nie pozwolil, wiec moj narzeczony zaniosl ja do samochodu. Odkad do niej przyszlam po zabiegu to merda ogonkiem, wiec dobrego humoru nie traci :) Teraz dziewczynka musi wracac do siebie. Lezy sobie na poslanku w czadowym wdzianku przykryta dwoma kocykami, zeby nie zmarzla bo w nocy teraz to chlodno w mieszkaniu jest.... Ja padam na twarz... dobranoc
-
Ja od poniedzialku wracam do pani Ani wiec spacerki zalatwione. niestety nadal nie jestem zmotoryzowana i w najblizszym czasie chyba sie to nie zmieni bo nie umiem sie powstrzymac od rozdawania pensji...:siara:
-
Jaki sliczniutki Biszkopcik!!!! :loveu: Pieknioch!!! :loveu: Ja wczoraj kapalam Belle... nigdy bym nie pomyslala, ze ja, 160 cm wzrosu, dam rade wniesc prawie 30 kg do wanny!! :crazyeye: Bella nadal nie lubi sie kapac i w zwiazku z tym pol mieszkania plywalo... ale jest czysciutka i znowu biala :D Dzisiaj idziemy do weta na sterylke... stresuje sie jakbym wlasne dziecko oddawala na operacje :oops:
-
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
Linssi replied to betel's topic in Już w nowym domu
To tez moja ulubienica :loveu: -
Normalnie masakra... Jak sie chrzani to wszystko na raz :angryy: Erka, informuj nas co z Kala... to taka wdzieczna sunia, tak sie cieszyla, mimo ze widziala mnie pierwszy raz!! :placz: Oby jak najszybciej wyzdrowiala.
-
o Boze nieeeee :placz::placz::placz: ja niestety nie mam jej jak wziac!! a ta surowica? to trzeba kase na nia zebrac? moze trzeba zaczac na innych watkach oglaszac ze potrzebujemy tymczasu dla chorej suni???
-
Moze czas zalozyc wlasne konto? Np. w mBanku nie pobieraja oplat za prowadzenie konta.... latwiej byloby nad tym zapanowac. ja tez w zeszlym miesiacu wplacilam na psy z kielc 100 zl i do tej pory nie wiem czy doszly...:shake:
-
Malusieńka sunieczka wyrzucona na parkingu w Górach Świetokrzyskich
Linssi replied to erka's topic in Już w nowym domu
No wielkosci yorka, ale waga raczej 3 razy wieksza bo mimo wszystko najlezejsza to Kasienka nie jest ;) -
Wlasnie wrocilam od pani Ani. Na watku Kasi opisalam mniej wiecej nasze dzisiejsze spotkanie. Niestety jutro nie dam rady juz pojsc do p. Ani. Jesli do konca tygodnia nikt nie bedzie mogl to postaram sie w niedziele przynajmniej po poludniu wyprowadzic psiska. W miedzyczasie nie da rady niestety :-( Bella zrujnowalaby mi mieszkanie gdyby zostala sama.... a sama z 8 psami (7 od pani Ani i Bella).... to za duzo niestety... zwlaszcza ze mam fatalne polaczenie z tamta okolica i jesli spoznie sie na autobus to musze dojezdzac dwoma. a wiec schodzi na dojezdzie 2 razy dluzej. jak tylko odstawie Belle do domu to nie ma problemu - moge i na piechote tam chodzic :cool3:
-
Malusieńka sunieczka wyrzucona na parkingu w Górach Świetokrzyskich
Linssi replied to erka's topic in Już w nowym domu
Wlasnie wrocilam od p. Ani. Bylam z Kasienka na spacerku. Dzisiaj dziewczynka jest juz troszke odwazniejsza niz wczoraj. Napet pomerdala ogonkiem na moj widok. Chetniej tez poszla na spacerek. Na smyczy ladnie chodzi, i juz wie gdzie mieszka bo bezblednie trafila do odpowiedniej klatki w bloku :) na dworze jest zywsza niz w domu, ciekawi ja otoczenie. Kuli sie jednak kiedy zbyt mocno pociagnie sie ja na smyczy. Poza tym to kochana psinka :loveu: Pani Ania mowi ze Kasia zjadla dzis obiadek ladnie, wiec mozliwe ze to kwestia dni zeby nabrala odwagi. Najbezpieczniej czuje sie na swoim poslanku :) -
Tak to jest jak pozwala sie dziecku na wszystko... chciala More, a teraz podoba jej sie inny piesek... za chwile bedzie jej sie podobal kotek, wiec piesek pojdzie w odstawke, a pozniej konik, slonik i zyrafa... :angryy:
-
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
Linssi replied to pixie's topic in Weterynarze
"Amicus" Gabinet Weterynaryjny Anna Poniewierska-Wojda Joanna Polakowska Ul. Bp Kaczmarka 18 tel.: 41 335 80 43 [B]Kielce[/B] [B]woj. świętokrzyskie[/B] email: [EMAIL="amicus.wet@gmail.com"]amicus.wet@gmail.com[/EMAIL] www: [url]http://www.amicuswet.republika.pl[/url] osobiscie korzystam z ich uslug i jestem bardzo zadowolona! Pani Ania jest przemilym i naprawde delikatnym wetem!