-
Posts
5088 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Linssi
-
Kobieta ze sklepu z porcelana kolo Moskwy ja glaskala, i kiedy zapytalam ja czy nie widziala suni, to powiedziala ze poszla w strone Sienkiewicza i ze sunia glodna i smutna ale strasznie kochana. Nie miala obrozy ani nic :(( A taka piekna!!!:placz::placz::placz:
-
Hej dziewczyny! Mam pytanie: nie widzialyscie moze w poblizu centrum sporawej zoltej suki? suczka z pyska podobna do bernardyna, kudłata, z gładką długą sierścią. Uszy klapniete.Chetnie podchodzi do ludzi, nawet gdy nikt jej nie wola. Wczoraj widzialam ja na Staszica koło kina Moskwa, ale kiedy 20 minut pozniej wrocilam sie po nia to juz jej nie bylo. Sunia krecila sie tam ok. godz. 16.00. Szukalam jej prawie 3 godziny w centrum i na wiekszosci ulic odchodzacych od Sienkiewicza. Gdyby ktos z was ja widzial to dajcie znac, bo chcialam sunie przygarnac.
-
To wysylam na Fundacje z dopiskiem "na leczenie Rexa - owczarka niemieckiego". Czarodziejko... nie ma za co dziekowac. Z ta szczodroscia to nie ma co przesadzac... chetnie dawalabym wiecej gdybym tylko miala. Tak czy siak zawsze cos tam wygrzebe dla was :) Mam jeszcze jedno pytanie: czy szacowany koszt leczenia po operacji nadal oscyluje w granicach 150 zl czy cos sie zmienilo?
-
Dziewczyny, na jakie konto przelac kase na leczenie rexa? Na fundacje? Cos tam wygrzebe spod desek podlogi na naszego futrzaka :)
-
To moze wyslij mi Czarodziejko recepte jesli masz, to ja kupie? Bo raczej nie dostane recepty tak na ladne oczy ;)
-
Do uslug :) Pani wet mi powiedziala ze 250 ml kosztuje 23 zl, a 500 ml 37 zl.. wiec bardziej oplaca sie kupowac te wieksze. Jak bedzie potrzeba to jeszcze kupie Rexowi ten szamponik :) Moj potwor tez nie chce jesc :/ On to w ogole dziwnie sie zywi...eh.. A Czarodziejko, te masci to one na recepte sa czy jak? I ile kosztuja? Bo wiesz, moze udaloby sie cos zorganizowac :cool3:
-
Czarodziejko, czy przesylka doszla?
-
Erka, bardziej wam potrzebna karma czy pieniadze? bo moge wam przelac jakies pieniazki... serce sie kraje jak sie patrzy na te bidy... :placz::placz::placz:
-
Ja sie dorzuce zeby Was troszke odciazyc, bo wiem ze nie cierpicie na nadmiar pieniazkow... Czarodziejko, jutro wysylam Hexoderm :)
-
Czarodziejko, a probowalas dosypywac Rexowi do zarelka gotowanego siemie lniane? ja swojemu potworowi dosypywalam i futro jak marzenie ma. zoltka jajowe to tylko przy niedyspozycjach zoladkowych dostaje. co do Hexodermu, to dzis polece do lecznicy i nabede, to wysle Ci jak najszybciej bedzie sie dalo. a co z zabiegiem? ciulac kase?
-
Erka...ja rozumiem. Zwrocilam sie do was, bo nie mam doswiadczenia w takich "akcjach" i myslalam ze moze mi doradzicie co z tym fantem zrobic. Jak pisalam - probowalam do niej podejsc i sprawdzic czy ma zawieszke z adresem wlasciciela na obrozy, ale ten drugi pies na mnie warczal okropnie, i nie chcialam ryzykowac pogryzienia. Zreszta...nevermind.
-
Dziewczyny z Kielc i okolic! Na ulicy Lesnej, przy lawkach kolo Akademii Swietokrzyskiej koczuje sporych rozmiarow suka a z nia maly kundel (pies). Suczka ma obroze na szyi i niestety cieczke. Prawdopodobnie zostala pokryta przez w/w kundelka. Cos z nia jest nie tak... Albo wyglodzona albo stara i schorowana. Praktycznie caly czas lezy. Chcialam do niej podejsc ale ten maly na mnie warczal, wiec nie mialam odwagi sie zblizyc. Suczka jest duza, ma jasna szorstka siersc. Kundelek jest maly, nie zauwazylam zeby mial obroze, czarny lub czarno-podpalany. Kiedy przechodzilam suczka zawyla kilka razy. Nie wiem co to moglo oznaczac. Widzialam ja juz kilka razy w okolicach ul. IX wiekow. Dzwonilam na straz miejska, ale jak zwykle nikt nie odbiera :( HELP!! Druga sprawa: duzy ON-kowaty pies w okolicach osiedla Slichowice. Wczoraj widzialam go biegajacego przy galerii swietokrzyskiej. pies wygladal na wystraszonego, nie zauwazylam obrozy. nie chcial do mnie podejsc. moze ktos wie cos wiecej na jego temat?
-
Eh Czarodziejko... biedny ten nasz Rex...ale nie martw sie, poratuje Cie troszke finansowo, jak tylko dostane stypendium :) A ile kosztuje ten preparat do kapieli? I gdzie go kupujesz? Bo moze ja bym mogla Ci go kupic? Trzymaj sie kobieto, i nie martw sie bo zaraz zrobi sie z powrotem cieplo i Rex troszke podciagnie sie :)
-
Dziewczyny, o jaki zabieg chodzi? Jesli jest potrzeba to wespre Was finansowo. Podajcie tylko nr konta na priv albo maila. buzki
-
mnie rowniez :-(:-(:-(
-
eh Czarodziejko... nawet z tymi wszystkimi problemami psimi i kocimi zazdroszcze Ci tej gromadki...a najbardziej oczywiscie Rexa :D Ukochaj ode mnie zwierzyniec :)
-
Heh... niektore psinki to maja szczescie... raz dwa znajduja dom... a nasz Rex?? Z pewnoscia uwielbia swoj tymczas :cool3:, ale gdyby mial juz tak swoj domek na mur-beton to byloby troszke spokojniej w mojej chocby glowie...
-
Dorothy, ja to bym najchetniej z karabinem chodzila po ulicach (i wsiach) i odstrzeliwala kazdego kto choc podniesie reke na psa nieslusznie... ale niestety, narazie jeszcze nie mam takiego prawa...choc, jak by sie zastanowic, to na co komu prawo do tego? i bez prawa sie da :diabloti:
-
siekiera???? psa???? :angryy::angryy::angryy::placz::placz::placz: czasem trace reszte wiary w ludzka dobroc :-(
-
Czarodziejko, wszystko mowi za tym zeby Rex zostal u Ciebie ;) Poza tym pamietaj, ze nadal bedziemy Ci pomagac :) Co do Julci i Rexa, to moze to jest kwestia wielkosci? Rex widzi ze Julcia stojac na dwoch nozkach jest takiej wielkosci jak i on, wiec nie czuje jej ze tak powiem "wyzszosci". Co do pecherzy w uszach, to fakt, nie jest powiedziane ze przy zapaleniu ucha wewnetrznego takowe sie pojawiaja, ale z drugiej strony kto wie? zajrzec tam przeciez ciezko. w dodatku, moze to wlasnie te pecherze pekaja, skoro krew sie pojawia? kurde no, tak na chlopski rozum to wszystko biore. :oops:
-
Nie wiem czy cos to pomoże ale znalazłam cos takiego: Leczenie homeopatyczne. Sposób leczenia zależy od zaawansowania choroby i przebiegu kuracji. a. Głównym środkiem leczniczym w zapaleniu ucha zewnętrznego jest Belladonna D6, którą podajemy na przemian z Mercurius solubilis D 12 po 1 kropli w 1 łyżeczce wody 4-5 razy dziennie tak długo, aż pęknę wrzody w uchu. Prócz tego chore ucho okrywamy ciepłym wilgotnym kompresem przykrytym ceratkę. b. W razie wysokiej temperatury podajemy Acenitum D6 co 1 godzinę po 1 kropli w 1 łyżeczce wody. b. Po cofnięciu się objawów podajemy przez 1 miesiąc 2 razy dziennie Silicea D 12 po 1 kropli w 1 łyżeczce wody. W przypadkach zapalenia ucha środkowego i wewnętrznego dołączamy tak samo dawkowany Phosphorus D 12. Moze trzeba cos takiego zakombinowac? To jest wypowiedz weta... Chcialabym mu jakos pomoc :-(
-
o nieeee :placz: nie mow ze do konca zycia... to co mu jest? to sie jakos nazywa??? to jest niesprawiedliwe!! :angryy:
-
Miejmy nadzieje ze to tylko oslabienie. Wydaje mi sie, ze skoro rany sie nie pojawialy zima, to nie powinny sie tez pojawiac wiosna. A skoro pojawiaja sie, to moze jakas alergia wiosenna? Pylki i te sprawy? Ale te uszy... Pamietam ze u moich dziadkow tez byl owczarek niemiecki, co prawda mial juz jakies 15 lat, ale tez chorowaly mu te uszy i nie pomagaly leki. Do konca nie udalo mu sie ich wyleczyc. Ale Rex jest jeszcze w miare mlody wiec moze uda sie cos jeszcze zaradzic. Ale coz to za cholerstwo ze tak sie to go trzyma??? :shake:
-
No to Czarodziejko zmartwilas mnie strasznie tymi usiskami Rexowymi. :placz: Z tymi karmami to roznie bywa. W sumie to byla karma dla psow z alergiami pokarmowymi i skornymi, ale moze Rex nie moze takiej jesc? Naprawde nie wiem... :shake: Moja biedna kochana psina.... :-( Czarodziejko, dzialaj z tym wetem. Nie ma co czekac. Moze antybiotyk pomoze. Ja oczywiscie wspomoge Cie finansowo. Podaj mi tylko prosze swoj nr konta na PM.
-
Czarodziejko, zapraszam na PW ;)