Jump to content
Dogomania

Linssi

Members
  • Posts

    5088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linssi

  1. No wlasnie moze byc problem zeby ktos poszedl bo wszyscy albo w szkole albo w pracy... poranny spacer tzn. ok. 10.00-11.00. bo pani Ania mowi ze psiaki lubia pospac dluzej ;) Jesli dalabys rade, to my Ci wytlumaczymy dokladnie bardzo co i jak i gdzie ;)
  2. Ja tez wygladam jak dziecko, a jestem sporo starsza od Ewelinki :D
  3. Justysiek, tak jak juz mowilam Kice22, to nie jest kwestia pomocy osobie ktora wyprowadza psy, a samej p.Ani. Ja spokojnie daje sobie rade. Problemem sa godziny wyprowadzania psow. Bo o ile popoludnie i wieczor obstawiamy jakos bez wiekszych problemow, o tyle rano lub wczesnym popoludniem nie ma kto wyjsc z psami. a Ty o ktorej moglabys zagladac?
  4. jestem. Wrocilam od p. Ani. dzisiaj pani Ania juz lepiej sie czuje po tym zastrzyku, bo jak przyszlam to akurat byla z Taszka i Hurcia na dworze. Wyprowadzilam reszte watahy i jakims dziwnym cudem przy nas na dworze znalazla sie Hurcia ktora chyba poszla na zebry, jak to p. Ania mowi ;) Dobrze by bylo gdyby ktos choc raz dziennie zabral Morke na dluzszy spacer bo to wulkan energii i nudzi sie w domu. dzisiaj sama bawila sie pileczka :lol: Sytuacja troche jest juz opanowana. Cale szczescie p. Ania czuje sie juz troszke lepiej i moze nawet juz troche chodzic, wiec przynajmniej po domu moze sie poruszac. Ja natomiast dotarlam przed chwila do domu bo szlam na piechote... to cholerne 48 nie chce jakos jezdzic czesciej :cool1: jutro pojde troche wczesniej, moze kolo 17.00 to mam nadzieje ze p.Ania nie bedzie musiala wychodzic... ale cholerka przydalaby sie jeszcze jedna osoba...:shake:
  5. Mam nadzieje ze uda sie cos zalatwic... bo sytuacja jest okropna :shake:
  6. Do p. Ani przychodzi jakas znajoma, ale mowi ze ona brzydzi sie zajmowac psami... Wczoraj zostala z nimi bo p. Ania szla do lekarza, a okazalo sie ze Mora i Tasza maja biegunke... wiec wyobrazacie sobie co p. Ania zastala jak wrocila do domu? co prawda p. Maryla wyprowadzila psy, ale nie uniknela "malych" wypadkow w duzym pokoju. przydalaby sie chociaz jedna osoba, ktora moglaby rano pojsc do p. Ani!! Bo potem juz jakos damy rade... Ale po nocy psy MUSZA wyjsc na dwor a p. Ania nie da rady z ta chora noga wyjsc!! Ledwie doszla do taksowki! Ja chodze na 7.30 do pracy, wiec tez rano nie dam rady. DuDziaczku, dzwonilas do mnie jeszcze wczoraj?? Z tymi tymczasami to megaproblem niestety jest... a hasiak duzy wiec tez nie ma go jak przetrzymac...i co tu robic?
  7. Moze w Metrze? Tylko nie wiem jak do nich dotrzec :oops::???:
  8. Ja jestem u p. Ani ok 17.00-18.00, bo pozniej to nie mam czym wrocic do domu bo mieszkam daleko od Tarnowskiej i nie mam samochodu. Gdybym miala auto to moglabym nawet i o 21.00 przyjezdzac. a tak to mam jeden autobus na 2 godziny, ale dojazd dwoma przez cale miasto...:placz:
  9. Pani Ania faktycznie zle sie czuje. lekarz przepisal jej 40 zastrzykow! :placz: i co teraz? pani Ania nie da rady w ogole wychodzic z psami. Trzeba sie jakos zmoblilizowac! Wiem ze jest nas malo, ale mimo wszystko jakos trzeba sie zorganizowac! Ja moge chodzic tak jak teraz, czyli po poludniu po pracy. Saga mowila ze chodzi do p. Ani w weekendy. Ja z kolei w weekendy nie dam rady, chyba ze w niedziele wieczorem. Przydaliby sie wolontariusze...oj przydaliby sie...
  10. Chucham na kciuki zeby domek dla Morki szybko sie znalazl...
  11. Bede dzis u pani ANi, wiec co tam jest do zrobienia to zrobie. Bella po zdjeciu szwow pojechala z powrotem do domu. Diablica sie z niej zrobila. Podarla ubranko ochronne i wyniosla na strych zeby wujek go nie znalazl i nie zalozyl jej z powrotem ;)
  12. Domki dla kieleckich psiakow zglaszajcie sie!
  13. Ja to nawet nie mam juz urlopu do wykorzystania... Kurcze...a z tymi naprawami... pogadam z moim TZ-tem bo on potrafi rozne takie rzeczy robic, ale nie gwarantuje niczego bo on do 20.00 pracuje... 30.09 ma obrone to moze raczej potem. no ale zobaczymy... szkoda ze nie mamy zadnego meskiego wolontariusza.
  14. Podrzucamy Kielcownie o poranku...
  15. Mora - idealny, energiczny pies rodzinny! Daj jej dom!!
  16. Saphirkom ja mowilam o tej kobiecie, ktora zgarnela ta sunie z ulicy... A ta kobieta z Herbow to zupelnie inna historia ;)
  17. Saphira, byloby pieknie gdyby sie udalo... ale... jakos tak przestaje chyba wierzyc w ludzka dobroc... A z ta kobieta z Herbow... kurcze... gdyby tylko bylo gdzie te psiska umieszczac po zabiegach... :placz: pieniadze powoli by sie zbieralo...
  18. Boze...jeden dzien mnie nie bylo a tu tyle psiej tragedii :placz: Andzia69, nic sie nie stalo... ja tez nie wiedzialam ze to Ty ;) Erka, co z ta sunia z ulicy, ktora wziela Twoja znajoma? Wyrzucila ja z domu??? :crazyeye: Sorry... ale troche to... okrutne... Ja bym predzej wyrzucila mojego TZ-ta za drzwi gdyby sie sprzeciwial ze chce pomoc psu, niz samego psa :oops: Do p.Ani moge dalej chodzic wiec spoko. Pewnie problem bedzie na weekendy bo czesto wtedy wyjezdzam, ale w tygodniu nie powinno byc wiekszych trudnosci. W ten poniedzialek juz do konca doprowadze sprawe Belli czyli zdjecie szwow i szczepienie, wiec pozniej bede juz raczej dostepna caly czas. Skoro Irena wraca dopiero za miesiac to trudno. Przeciez nie bedziemy sie chlastac, nie? Jakos damy sobie rade. Ja i tak nie nadaje sie na interwencje zadnego rodzaju, bo potem ciezko to odchorowuje psychicznie :oops:, wiec przynajmniej u p.Ani moge pomoc. Nie zalamujmy sie dziewczyny. Pomyslcie tylko ilu bidom juz pomoglyscie! To ze wiele jest jeszcze w potrzebie nie powinno przyslaniac Wam tego, jak wiele dobra czynicie :D Ja nadal kombinuje jak by tu auto jakies sobie przysposobic. Jak juz je bede miala to wtedy dopiero zaszalejemy :D (W sumie dzis wygram w lotka 10 milionow wiec wiecie... ;) )
  19. Coz Sago86, pisze duzymi czerwonymi literami, bo nie wszyscy czytaja wszystkie posty, a taki rzuca sie w oczy. Chwale sie tym wychodzeniem z psami, ale nie w celu pochwal czy dziekowania mi... Ciesze sie ze moge pomoc i dlatego o tym pisze. Jestem stosunkowo nowa wsrod was i nie wiem czym kazdy zajmuje sie w wolnej chwili, kto i kiedy chodzi do pani Ani, a kto nie :roll:... moj zapal nie jest slomiany - jesli moge to pomagam.
  20. [COLOR=Red][SIZE=3]Kto w weekend i poniedziałek moglby pojsc do pani Ani wyprowadzic psiaki???[/SIZE][/COLOR] [COLOR=Black][SIZE=2]Od wtorku ja bede mogla chodzic znowu[/SIZE][/COLOR]
  21. Wczoraj juz nie dalam rady sie odmeldowac... Wyobrazcie sobie ze wczoraj to chyba jakis przelom nastapil bo i Hurcia i Taszka przyszly do mnie na glaskanie!! Taszka, ktora mnie nie lubi i zawsze patrzy na mnie wilkiem, wczoraj tracala mnie noskiem zeby ja glaskac... A Hurcia jak zobaczyla ze glaszcze Taszke tez zaczela sie przymilac i merdac ogonkiem :-o A pani Ania mowila ze Hurcia nie lubi glaskania :evil_lol: Morka mnie wycalowala i wyprzytulala, jak zawsze zreszta hehe... Przytulasna ta sunia jak nie wiem :) Erka, ja jeszcze tylko dzis moge pojsc do p.Ani bo wyjezdzam wieczorem. Nie bylam od dluzszego czasu w domu, wiec rozumiecie.... zwlaszcza ze moja mama okropnie jest przeziebiona :roll: W poniedzialek zabieram Belle na zdjecie szwow i szczepienie wiec tez moge sie nie wyrobic, bo musze po nia jecac do Sukowa, a to cale przedsiewziecie logistyczne bo nie mam samochodu :cool1: Rozmawialam wczoraj z wujkiem, ktory kazde zdanie o Belli zaczyna "Bo ta twoja glupia suka...", po czym nawija o niej przez pol godziny!! Gotuje jej jedzonko, gada do niej... ale "to moja glupia suka" hehe. Wiadomo, facet wiec sie nie przyzna ze ja lubi ;) Okazalo sie ze Belli tak doopka odzyla, ze podarla sobie wdzianko posterylkowe i obraza sie na wujka kiedy jej mowi zeby nie ruszala rany :D Ale ponoc wszystko sie juz zagoilo :D
  22. Boze...tak mi zal tych psiakow... Teraz taka zimnica na dworze, deszcz, a one nawet nie maja sie gdzie schowac... :placz: MaJa zapytaj jak najszybciej o te budy tate! Moze akurat bedzie mozna zrobic chocby tymczasowe schronienie dla tego Onka... swoja droga to ludzie sa naprawde okrutni :angryy:
  23. Zartujesz!! :crazyeye: A ja wczoraj TZ-owi powiedzialam ze p. Ania to taka kobieta kolo 60-tki!! Pogratulowac pani ANi takiego zdrowia i checi do pomocy!! :B-fly:
×
×
  • Create New...