-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
z tego co wiem, chip ma numer i dane do niego przypisane. Teraz dane mówią o schronisku, w momencie zmiany właściciela zgłasza się to w Urzędzie Miasta i dane zostają zmienione. Nie wiem w jakim czasie od zgłoszenia i nie wiem czy można podać datę sporo wstecz...ale się dowiem:diabloti:
-
Jaga już po zabiegu dekapitacji główki kości udowej!
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
jest wpłata od ZOŁZY 150,00 [B]dziękuję, po stokroć!!![/B] Najpóźniej jutro będzie cała dokumentacja fotograficzna Jagienki. -
do tego taka drobina i dopuścili do owczarka. Dobrze, że to przeżyła
-
Parys znalazl wymarzony dom:) DT przeszło w DS!:))
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Myślałam dziś o Gizmolku. Znajoma niebawem zamieści ogłoszenia na 40 portalach. Postaram się jutro/pojutrze wysłać go do lokalnej gazety. -
Dziś do schr oddano 9 miesięczną sunieczkę w typie ast/pitt. Drobna, delikatna, chudzinka. Waży chyba 10kg. Zalękniona, boi się gwałtownych ruchów. Jednak łagodna i miła. . Jeszcze z laktacją, tuż po odebraniu szczeniąt. Facet, który ją oddawał twierdzi, ze mieszkała z małymi dziećmi i że zapłodnił ją owczarek. Szczenięta rozdano. Początkowo strasznie się bała, ale potem nabrała nieco odwagi. Na spacerze zachowywała się tak, jakby wcześniej nie bywała często w terenie. Pazurki ma zdecydowanie za długie. Zabrałyśmy ją do Arkad. Jedna Pani była zainteresowana, oby nie zrezygnowała, bo ta malutka w boksie zupełnie się wycofa.
-
Jaga już po zabiegu dekapitacji główki kości udowej!
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
oj, jak dobrze, że jesteście. Moje kochane astowe Ciotki. Dziękuję. Fundacja zgadza się na zbieranie pieniędzy na ich konto. Jakby trzeba było jakiś tekst wykombinować, to ja coś oczywiście napiszę. Mogę też fotki porobić, takie pooperacyjne dziewczynce. Wszystko zrobię, tylko nie pomogę w allegro, bo nie mam tam konta nawet... Kiedyś mi ktoś robił dla niepełnosprawnego psa i udało się uzbierać, dlatego tak wypraszam o to allegro. To ostatnia nadzieja, bo przecież my tu, na dogo, z pustego nie nalejemy:-( Fioneczka napisała do Isadory. [B]Isadoro, prosimy wspomóż szybko radą!!![/B] Jak to zrobić?? Jakie są zasady?? Opłaty?? Wiem, że Ty jamnikowa jesteś Ciocia, więc mój jamniorek Feluś Cię prosi najuprzejmiej, w imieniu Jagusi:modla: -
[quote name='cherries']oki to ja pojadę bo z Koperkiem się umówiłam na sesje Kefirka:razz: kaganiec fizjologiczny juz zamówiłam:)No co Ty gadasz jaka marna, to wina mediów że taki fajny psiak nie może znaleść domu:/[/QUOTE] to też fakt. Demon ma pecha. Bo miłośnicy amstaffów uważają, że jest mało amstaffowy i nikt z naszych ogłoszeń go nie chce. Przeciwnicy natomiast jednak dostrzegają w nim to amstaffowe śmiercionośnie coś. A Demonek oczki ma okrągłe jak pięciozłotówki, dupka i tylne nóżki jak u labradorka, ani karku, ani barków, jedynie buziuchne ma odrobinę szerszą, a szczęki widoczne tylko w uśmiechu. Była jedna Pani zakochana w Demonie. Fajna Pani, polubili się, chciała go. Ale mąż stanowczo nakrzyczał na nią, że przecież to TEN pies, o którym wszędzie mówią, że zagryza. I kłócił się ze mną, że ja głupia jestem nie widząc w nim tej ukrytej agresji, która się ujawni jak tylko pies znajdzie dom. A Demonek uwalił się Panu u stóp i tyle...
-
[quote name='cherries']Diuna a jutro jesteście w schronisku?od której jak tak?[/QUOTE] na pewno będę ok. południa na spotkaniu z Panią, która dzwoniła. Spacerów jutro nie zrobimy, bo Uru wyjechała, Irek w Arkadach, a i ja znów jadę tam Demona sprzedawać. Chyba ze mnie marna hostessa, skoro wciąż mi się nie udało :( ogromny jednak plus, że dzięki tej akcji do domu jadą Fin i Maja, no i sporo naszych ulotek się rozeszło.
-
z nowin: ART poszedł dziś do domu. Adoptował go 22 letni chłopak, mocno nastawiony na posiadanie amstaffa. Niestety nie udało nam się ani poznać człowieka, ani domu. Podpisał umowę ze schroniskiem, sam przyjechał i sobie wybrał. Był z naszego ogłoszenia. Jedyne co mi się udało uzyskać, to przekazanie w biurze Panu mojego numeru tel i obietnica szkoleń "za grosz". Może dzięki temu uda nam się śledzić losy Arta. Jutro przyjedzie chętna Pani, wczoraj dzwoniła. Ta adopcja, jeśli się uda, na szczęście będzie z moim udziałem. Demon dziś znów był w ARKADACH. Jestem zauroczona nim. Jego miłość i uległość wobec ludzi jest wręcz wzruszająca. Ten pies całym sobą mówi "tylko mnie kochaj". Lizał rączki dzieciom, facetom wystawiał brzuch do głaskania, paniom zaglądał w zakupy z miną sieroty. Dziś znów bawił się w agility, skakał przez obręcz, przez płotki i wciąż mu było mało. Ćwiczyliśmy komendę "zostań" i "czołgaj". Chwyta w mig! Była prezentacja Demonka przez mikrofon! Wiele osób interesowało się Demonem, dwie osoby z wczoraj przyszły znów go wymiziać. Niestety nie mogli go wziąć, Demon ponownie wrócił do klatki:( najpierw jednak latał jak oszalały po polach z moją suńką. Bez smyczy! Wracał grzecznie, sam pilnował czy jestem niedaleko.
-
serfer, tu jest odpowiedź na Twoje pytanie: [url]http://www.forum.amstaff.tox.pl/topics2/886.htm[/url]
-
Jaga już po zabiegu dekapitacji główki kości udowej!
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Jagusia czuje się dobrze, jak na swój stan. Dzielnie próbuje chodzić. Zjadła i pije. Nie gorączkuje. Byli dziś na wizycie w EkoVecie, na razie wszystko dobrze. W poniedziałek znów kontrola. Dt jest bezpłatny (spoza dogo) zapewnia jej troskliwą opiekę i nie zraża uciążliwością leczenia. Noszą malutką i czuwają przy niej. Zapewniają jej dowozy do weta, niektóre leki, opatrunki, a także wyżywienie. Więc tym bardziej bardzo dziękują za puszki - na pewno im trochę ulży. Zołza:loveu: deklarowała wpłatę na moje konto 150,00. Chita:loveu: 20,00 ja i Rutta dołożymy resztę [B]Konieczne będzie długie podawanie antybiotyków i leków p/zapalnych, a to już koszty poza ceną zabiegu.[/B] Jeśli zechcecie wpłacić są trzy opcje: 1. [B]na moje konto - podam dane na PW[/B] 2. jeśli na konto klinki podaję namiar: [FONT=Arial][SIZE=3][B]Ekovet s.c. ul. Metalowców 29a Wrocław 32109023980000000101574399 w tytule: leczenie Jagi - Olga Młynarska[/B][/SIZE][/FONT] 3. Fundacja 2plus4, której od niedawna jestem wolontariuszem także użyczyła swojego konta: [FONT=Arial][SIZE=1][B]Fundacja 2plus4[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B]ul. Sienkiewicza 40/15[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B]50-335 Wrocław[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B]Alior Bank 18 2490 0005 0000 4520 3065 5090[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1] [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=1][B]Numer konta SWIFT do przelewów zagranicznych:[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1] [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=1][B]PL18 2490 0005 0000 4520 3065 5090[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1] [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=1][B]IBAN: PL[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1] [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=1][B]BIC: ALBPPLPW[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B]tytuł: leczenie amstaffki Jagi[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B][/B][/SIZE][/FONT] przy wpłatach na konto kliniki lub fundacji dajcie mi proszę znać, żebym wiedziała ile tam poszło DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE, JESTEM ZOBOWIĄZANA i STRASZNIE MI PRZYKRO I WSTYD, ŻE SAMA NIE DAJĘ RADY:oops: -
VIGO - sznaucer miniaturka w DT we Wrocławiu do końca swoich dni...
diuna_wro replied to Luna_wro's topic in Już w nowym domu
Viguś ma jedną wielką zaletę: jest mocno w typie sznupka, i miłośnicy tej rasy na pewno się znajdą. Lunka, ja Ci mówię. Ty mi daj Vigulca na jakiś weekend, a ja się z nim do teściów przejadę. Oni i teraz i zawsze mieli sznaucerki: olbrzymy, średnie, mini. Kasę mają, dom z ogrodem, sznaucerkę dziewczynkę miniaturkę. Może dziadzia wezmą i zoperują, albo chociaż dołożą do operacji ? -
Jaga już po zabiegu dekapitacji główki kości udowej!
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Zmora, dziękujemy za pieniążki!!!! Oczywiście skan rachunku tu przedstawię. Boże, ja się dzisiaj załamałam. Brak pieniędzy to raz, a dwa to przecież to biedactwo ma teraz tylko do poruszania tą drugą, kaleką nóżkę. Szew ma ponad 10cm, dren wystaje, kawał mięśnia wycięty. Dupka oszpecona, noga słaba, a ta druga noga przecież z przykurczem, kulawa, Boże:placz::placz::placz: -
Jaga już po zabiegu dekapitacji główki kości udowej!
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Jaga właśnie przeszła operację. Okazało się po otwarciu ciała, że ropa ma swoje źródło w zakażeniu kości miednicy, utworzyła się przetoka do mięśnia i tam zbierała się ropa. Zostało to wyczyszczone, spora część mięśnia wycięte, założona gąbka z gentamycyną i dren. Jagusia na razie pod kroplówką. Rokowania ostrożne do dobrych, czeka ją długie leczenie, w panewkę kości udowej wdała się martwica, utworzyła się kawerna (pusta jama między tkankami). Jej miednica musiała być kiedyś cała strzaskana, z jednej strony utworzyły się zrosty, z drugiej zakażenie. Operacja kosztowała 430,00 zł Zapłaciliśmy 200,00 [SIZE=5]Powstał więc dług 230,00[/SIZE] i nie mamy kasy na kolejne dni leczenia. -
Jaga właśnie przeszła operację. Okazało się po otwarciu ciała, że ropa ma swoje źródło w zakażeniu kości miednicy, utworzyła się przetoka do mięśnia i tam zbierała się ropa. Zostało to wyczyszczone i wycięte, założona gąbka z gentamycyną i dren. Jagusia na razie pod kroplówką. Rokowania ostrożne do dobrych, czeka ją długie leczenie, w panewkę kości udowej wdała się martwica, utworzyła się kawerna (pusta jama między tkankami) Operacja kosztowała 430,00 zł Zapłaciliśmy 200,00 [SIZE=5]Powstał więc dług 230,00[/SIZE] i nie mamy kasy na kolejne dni leczenia.
-
Jaga już po zabiegu dekapitacji główki kości udowej!
diuna_wro replied to Uru's topic in Już w nowym domu
Jagienka już 2,5 godz. na stole operacyjnym -
Marron został adoptowany:multi::multi: przez Pana, który miał się spotkać z nami w zeszły weekend. Tamto spotkanie nie doszło do skutku, z nieznanych dla nas przyczyn, jednak Pan przyjechał za pare dni i wziął Marona. Jesteśmy w kontakcie. Maron jest grzeczny. Ma komplikacje po kastracji, jest w trakcie leczenia. Maronku, maślany pączku - trzymaj się dzielnie, odwiedzimy Cię za jakiś czas!
-
anuschko, zarezerwuję dla Ciebie Karbo i zapytam o procedurę i koszty załatwiania paszportu przez schroniskowego weta. Dziś wieczorem, gdy odprowadzałam Lemona, widziałam że Karbo miał otwartą klapę. Wietrzy więc sobie doopkę całą dobę. Rana na głowie zagoiła się i chyba jest facecik w lepszej kondycji, bo nawet trochę poszczekał zachęcająco jak przechodziłam.
-
Demon na pewno bardzo przeżył powrót do kojca. Zanim go zawiozłam poszliśmy na długi spacer nad Odrą. Już było ciemno, gdy go odprowadziłam. Mam nadzieję, że zasnął szybko zmęczony Do twarzy mu w czerwonym:loveu: dzięki za fotki!
-
Rutta, dawaj fotaski cielątka
-
pierwszy Demon to ten u Tomka. Sa bardzo podobne, więc przyjęło się mówienie "Demony", jeszcze były obok w klatkach. Demon-2 reaguje juz ładnie na to imię, choc ono zupełnie nie pasuje do niego. Jutro będę go przedstawiać jako LEMON
-
[quote name='wellington']A jak wyglada sprawdzanie domkow w takim wypadku gdy n.p.ktos z podchodzacych chcialby pieska jakiegos zaadoptowac ?[/QUOTE] chętni podchodzący zostawiają swoje dane, umawiamy się na wizytę i dopiero po wizycie przekazujemy psa wraz z umową. Nie wydajemy psów od ręki.
-
Demon był dzisiaj na fundacyjnej akcji promującej adopcje w Arkadach. Od 16:00 do 20:00. Jest rewelacyjny! zupełnie bezproblemowy! Zachowywał się lepiej niż niejeden pies, mający dom. Zabawny, ale grzeczny. Kochający inne psy, dzieci, osoby starsze. Bez lęków. Świetnie chodzi na smyczy, reaguje na komendy. Grzeczniutki w samochodzie. Odnalazł się w centrum miasta bez problemów. Demon to pies dla każdego, nawet niedoświadczonego opiekuna. Demon, to pies od którego człowiek się może wiele nauczyć. Jutro też jego zabieram. On musi dostać szansę, zasługuje na to! Ludzie się nim interesowali, jednak nikt na 100%, niestety zła sława amstaffów odstrasza, mimo że Demon to cielę kochane i okazywał to całym sobą. Straszna szkoda, że ludzi nie da się przekonać :(
-
VIGO - sznaucer miniaturka w DT we Wrocławiu do końca swoich dni...
diuna_wro replied to Luna_wro's topic in Już w nowym domu
Też popieram decyzję. Co nagle to po diable, jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy, i takie tam... na spokojnie, szukajmy, wybierajmy, Vigo ma czas, jest pod doskonałą opieką i nikt go nie wygania. Minimum socjalne Vigusia, z racji wieku i specyfiki rasy, jest na wysokim poziomie. Wymaga w przyszłości fryzjera, dentysty, lekarza, leków, karmy z najwyższej półki. To był zabiedzony porzucony dziadziuś, któremu należy się już tylko chuchanie, dmuchanie i inwestowanie ;) Luna potrzebuje wsparcia w ogłaszaniu. -
jedne to prawdziwe bycze karki, inne sportowe chłopaki, a dziewczynki bywają fitness