Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. tak, Parys nie ma szokujących zdjęć, ale teraz gdy został bez Pana i bez środków na leczenie, za chwilę będzie co fotografować:( Pewnie stres związany ze stratą opiekuna i zupełnie nowym otoczeniem nasili AZS:(
  2. jak tylko będzie text od razu go ogłaszam, na forach też. Przydałoby się allegro adopcyjne i cegiełkowe, ale ja nie mam tam konta. [B]PROSZĘ O POMOC W ALLEGRO[/B], KTO ZROBI? młodzież z Liceum, która ostatnio organizowała zbiórkę na Parysa - już poinformowana, od poniedziałku będą działać....
  3. i kolega Scully, PARYS, znów przeżywa dramat bezdomności. Może znacie kogoś odpowiedniego, kto chciałby grzecznego, młodego amastaffika z alergią [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200871-Parys-znowu-szuka-DS-DT.dotychczasowy-opiekun-odszedl-do-krainy-wiecznych-%C5%82ow%C3%B3w-%28?p=16705697#post16705697"]http://www.dogomania.pl/threads/200871-Parys-znowu-szuka-DS-DT.dotychczasowy-opiekun-odszedl-do-krainy-wiecznych-%C5%82ow%C3%B3w-%28?p=16705697#post16705697[/URL]
  4. PARYS - młody amstaffik z tego wątku, którego w ostatniej chwili udało się wykaraskać ze schronu - OSIEROCONY!!! Pan umarł.... Parys znów bezdomny [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200871-Parys-znowu-szuka-DS-DT.dotychczasowy-opiekun-odszedl-do-krainy-wiecznych-%C5%82ow%C3%B3w-%28?p=16705697#post16705697"]http://www.dogomania.pl/threads/200871-Parys-znowu-szuka-DS-DT.dotychczasowy-opiekun-odszedl-do-krainy-wiecznych-%C5%82ow%C3%B3w-%28?p=16705697#post16705697[/URL]
  5. Zapraszam na bazarek na schrowaną koleżankę Scully - JAGĘ z wrocławskiego schroniska [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206030-Zbi%C3%B3rka-na-leczenie-JAgi%21-buty-bluza-plecak-po%C5%9Bciel-...-OTWARTY-%21%21%21?p=16710470&posted=1#post16710470"]http://www.dogomania.pl/threads/206030-Zbi%C3%B3rka-na-leczenie-JAgi!-buty-bluza-plecak-po%C5%9Bciel-...-OTWARTY-!!!?p=16710470&posted=1#post16710470[/URL]
  6. zapraszam na bazarek zorganizowany na jedną z astek z tego wątku. Jagienka jest już w domu tymczasowym, okazało się po wyciągnięciu jej ze schr, że ma ogromny ropień głęboko w udzie, prawdopodobnie od urazu: uderzenia, upadku. Suńka gorączkuje i puchnie, ropień jest teraz udrożniony drenem. Jagna miała zebrane pieniążki na zabieg dekapitacji główki kości udowej, w drugiej nodze która jest krótko mówiąc "kulawa" i boli, jednak leczenie ropnia (wciąż w toku) pochłonęło już wszystkie fundusze i na operację zbieramy od nowa:( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206030-Zbi%C3%B3rka-na-leczenie-JAgi%21-buty-bluza-plecak-po%C5%9Bciel-...-OTWARTY-%21%21%21?p=16710470&posted=1#post16710470"]http://www.dogomania.pl/threads/206030-Zbi%C3%B3rka-na-leczenie-JAgi!-buty-bluza-plecak-po%C5%9Bciel-...-OTWARTY-!!!?p=16710470&posted=1#post16710470[/URL]
  7. czy Jerzy ma towarzystwo innych futer, czy jest jedynakiem?
  8. habits, dziękuję za ofertę pomocy. termin operacji uzależniony jest od tego, jak długo będzie leczony ropień. Jest naprawdę obszerny, zajmuje całe udo i kawałek pachwiny i siedzi głęboko, więc może to potrwać. Organizm jest teraz wymęczony i zakażony, do operacji będzie musiał być czysty od bakterii i wolny od stanu zapalnego, więc zanim podejmiemy się operacji potrzebne będą szczegółowe badania
  9. Parysku, sierotko biedna, obdzwoniłam wszystkie moje możliwości.... Doddy, muszę mieć text do ogłoszeń. Może wymyślę coś sama i szybko jutro poogłaszam dzieciaka?
  10. a śpiewać można? lalalala tiririri Jeżykowi domek niech się już śniiii, lalalala tiririiii !!!
  11. Aga dostała w nocy wysokiej gorączki, miejsce z ropniem nabrzmiało znów, a listwa mleczna po stronie ropnia spuchła. Pojechaliśmy więc dzisiaj na drenaż dziadostwa. Wyciśnięto z niej 200ml śmierdzącego syfu i przepłukano to miejsce. Dren został umieszczony na ok. 6 dni i powoli ma reszta syfu wypływać lub być wyciskana. Obrzęk od razu wyraźnie się zmniejszył. Została zabezpieczona antybiotykiem i lekami przeciwzapalnymi. Za dwa dni kolejne zastrzyki i potem znów kolejne. Cały czas bierze metronidazol Zapłaciliśmy dziś 120 za zabieg + 25 za kołnierz. 45 zł zapłaciłam od siebie, reszta sfinansowana z uzbieranych pieniążków. W skarbonce Jagny pozostało więc 100zł. Za dwa dni, jak pojedziemy na zastrzyk, dostanę gotowe zestawienie poniesionych kosztów do wstawienia skanu w rozliczenie. Co mogę więcej powiedzieć? dopóki bazarek na ten cel nie zakończy się (30.04), Jagienka nieśmiało prosi o wsparcie:oops: konieczne jest kontynuowanie leczenia, a także antybiogram lub rozmaz syfu wylatującego z ropnia, potem szycie. Na pewno ta stówka nie starczy... Jagula obolała i smutna... na szczęście w objęciach dobrych ludzi z dt. Była dziś bardzo dzielna i grzeczna. Jak zwykle swoją pokorą i zaufaniem rozwaliła mi serce.
  12. ja też niezmiennie, od początku
  13. GorzkaCzekolado, próbowałam się dodzwonić do chętnych amstaffa, ale niestety w obu numerach zgłasza się sekretarka. Podaję numer do siebie[B] 0 694 795 026[/B] - proszę o kontakt, mam dla nich grzecznego, niespełna rocznego asta, nie jest w schronisku tylko nagle umarł mu DT. Nikogo poza zmarłym Panem nie było w tym domu, więc pies na cito szuka DS
  14. Sławku [*]:-( - odpoczywaj w spokoju, zaopiekujemy się Twoim pieskiem:-( Wszystkim bliskim tego Pana składam kondolencje. Jest mi bardzo przykro... Pan Sławek był w wieku mojego taty i wiem, że mężczyźni w tym okresie swojego życia umierają cicho i nagle:-(
  15. ciekawej urody psina, nie powinna długo czekać na dom.
  16. Jagienkę czeka jeszcze wiele wizyt u wetów:-( Szczęście w nieszczęściu - takie jak pisze Uru - ma dt taki, że jak ich pierwszy raz wszystkich troje obserwowałam, to mi łzy wzruszenia poleciały po twarzy, choć do płaczliwych nie należę:roll: A i ona jest pieskiem pełnym wdzięku i pokory. Taka jakby zawsze skruszona i zawstydzona. Urokliwe stworzonko, serce boli, gdy się patrzy na te jej choroby.
  17. tak, tak. Mówimy o maluszkach, pełzających, piszczących, nie rozumiejących, że pieskowi nie wolno rączek do miski wkładać. 13 latek to spory ludek:evil_lol:
  18. Generalnie mamy zasadę, że nie bierzemy się za adopcje do domu, gdzie są małe dzieci. I tego będziemy się trzymać. Każdemu, kto bezpośrednio jednak uprze się na adopcję asta do domu z dzieckiem polecam, by bezwzględnie przez pierwsze dni pies był w obecności dziecka w kagańcu. Jedno co mogę zasugerować, to to, że [B]Tosiek[/B] jest psem, któremu można na głowę wejść i on nic..
  19. [quote name='marmosia']Albo zamów, a ja zapłacę :) [/QUOTE] poważnie? łaaaa, wspaniale!!!! Dziękujemy, szczególnie teraz gdy okazało się, że astkę Jagusię czeka poważny zabieg ortopedyczny i o zakupie kagańców nawet już nie ma mowy, bo każdy grosik teraz na tę bidulę przeznaczymy....
  20. melduję się:diabloti: [B]Lunooo,[/B] dopisz takie dane: [COLOR=red][/COLOR] [COLOR=black]płeć: rasa: [/COLOR] [COLOR=black]miasto: sterylizacja: opis stanu zdrowia: [/COLOR] [COLOR=black]szczepienia: odrobaczenia: zalecane leczenie: kontakt w sprawie adopcji: [/COLOR] [COLOR=black]opis[/COLOR] zdarzeń i historia: linki do ogłoszeń, do allegro, do FB i innych publikacji psa Wydatki: Wpłaty: Jesli chcesz numer konta i swoje dane podać publicznie - wpisz tu. Jesli nie - podawaj na PW. w poście 2 i 3 nowe zdjęcia (max 5 na post) i nowe info. Aktualizacje najlepiej na zasadzie edycji postu i nowego wpisu z dopisaniem daty wpisów, bez kasowania poprzednich wpisów. Za jakis czas zrobi się swoista kronika Vigulca:loveu:
  21. Jagula miała dziś rtg krzywej nogi. Wygląda to paskudnie, staw jest zrujnowany, powstają zrosty. Złamania już nie widać na zdjęciu. Konieczna jest operacja - dekapitacja główki kości udowej. Koszt takiej operacji, w przyjaznym Ekovecie, to ok. 500zł. Bez tego zabiegu Jagienka będzie cierpiącą kaleką. Ona nie siada normalnie z tego właśnie powodu, siadanie sprawia jej ból, a gdy stoi krzyżuje nóżki jak baletnica opierając chorą nogę na stopie tej drugiej.
  22. ja mam to samo z Klarą. Choćbym parę godzin w lesie spędziła na bieganiu, tropieniu, ćwiczeniach i zabawach to ona i tak po przyjściu do domu dalej chce COŚ robić. To się, jak wiadomo, nazywa ADHD, a niektórzy nazywają to "dynamitem w dupie" ;)
  23. Bros, gadam sobie z tym psem od jakiegoś czasu, ale nie jest chętny do towarzystwa. Boi się, przynajmniej przez kraty. Ostatnio karmiłam go z ręki, zachowywał się bardzo niepewnie. Umaszczenie ma wilczaka. a tu mój nowy faworyt z grupy ast - GRAFF [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/796/4610d6058137b624.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...