Jump to content
Dogomania

ewkar

Members
  • Posts

    2370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewkar

  1. Paulina, jeżeli są jakieś koty w potrzebie, zaproponuję nowe forum, które założyłyśmy z koleżanką.Malutkie,działamy dopiero miesiąc,ale kilka kotów już znalazło domki.Koty z Tarnobrzega mają swój wątek, ale nie mogę się doprosić o zdjęcia, o jeden post.Na stronie TSPZ każdy kot ma tylko jedno zdjęcie, a poza tym wiem,że część z nich już w domu, są natomiast nowe, ale nie ma ich na stronie.Jest ktoś z Tarnobrzega, kto mógłby coś zrobić? Ogłoszę je,ale muszę coś o nich wiedzieć,poza tym zwykle w ogłoszeniach daję link do wątku i wtedy zwiększają się szanse na domek,słowo. To kotusiowo.frix.pl Zdjęcia po prostu się wkleja. Zapraszam.
  2. A ja oglądałam migawki z akcji w Warszawie, a potem wypowiedzi tych, którzy trzymają psy na łańcuchach.Chyba lata świetlne miną zanim zmieni się mentalność ludzi.Przerażające.
  3. Olga7, dzięki,że się zainteresowałaś jamniczkiem.Nie, nie ma wątku, korzystam z wątku podkarpackich psów i kotów.Tam o nim napisałam.Nie pojedzie do schronu. [url]http://www.dogomania.pl/threads/186028-Podkarpacie..-psy-i-koty-ton%C4%85-zapomniane-przez-wszystkich.-B%C5%81AGAMY-O-POMOC/page80?highlight=ewkar[/url]
  4. [quote name='Becia66']i właśnie to nazywam upychaniem psa gdzie się da. !!! Szlag mnie trafia kiedy szczeniaczki trafiają do wiekowych osób, do tego samotnych. I w tym przypadku nie do końca przekonanych. Teraz psinka ma szanse na dobry domek, a co potem ? Ewkar - czy ta Pani z TOZ-u to jakas rozsądna kobieta i można z nią porozmawiać ?[/QUOTE] Becia, nie można.Próbowałam wysłać pw, ale nie mogę tego robić, nie wiem dlaczego.Otrzymuję komunikat,że może nie jestem zalogowana(jestem),albo nie mam zgody administratora.Nie mam?
  5. I jeszcze jedno.W moim mieście jest koszmarnie,jeżeli chodzi o zwierzęta.Jestem jedynym DT (koty) w mieście, ale dzwonią do mnie różni ludzie w sprawie psów, kotów, świń i krów.To nie jest śmieszne, nie wyrabiam psychicznie, o finansach już nie wspomnę, bo nawet telefony kosztują.Nie znacie mnie, nie chcę,abyście pomyśleli,że tylko siedzę w necie i żebrzę o pomoc.Mam zawsze stado kotów w domu, opiekuję się zwierzętami u jednej rodziny na wsi.Są głównie na moim utrzymaniu- dwie kotki (jedną już wysterylizowałam), siedmioro kociąt i pies w typie mastiffa.Wożę im karmę, dbam o odpchlenie.Uważam,że lepiej pomóc jednej rodzinie,ale tak naprawdę niż rozdrabniać się.Coś robię, a proszę tylko wtedy, kiedy już sama nie mogę sobie poradzić.I dziękuję,że pomagacie.Bardzo,ale to bardzo!
  6. Nie pojedzie do schronu.Na szczęście.Namawiałam na ten domek, który zadzwonił, ale ...Nie mam wpływu na niektóre sprawy, ale ta pani z TOZ-u ma telefon i ewentualnie będzie oddzwaniać.Bardzo Wam wszystkim dziękuję,że odpowiadacie,że pomagacie.Będę pisać, kiedy się czegoś dowiem. A tak na marginesie, to prosiłam tę panią z TOZ-u,aby na przyszłość najpierw szukała domu, a potem zabierała psa, bo przecież dzień, czy dwa na szukanie domu to za mało.
  7. Dzięki serdeczne, był już telefon w sprawie pieska.Napiszę, kiedy się coś wyjaśni.
  8. Bardzo dziękuję za odzew.Był już telefon w sprawie jamniczka,ale ta pani z TOZ-u dała go do kobiety, która niedawno straciła jamniczkę (rak).Ona jednak nie jest do końca przekonana, czy go chce, tak to trochę na siłę.Poza tym to już wiekowa, samotna osoba, a to szczeniaczek.Głupio tak pisać,ale trzeba i o tym myśleć.
  9. Masz nadzieję,że się obrażę? Nie rozumiem.Chyba "nie" Ci się zgubiło? Dziękuję bradzo! Po raz kolejny piszę,że nie umiem się po tym forum poruszać, w ogóle nie bardzo się znam na psach, chociaż je lubię, wybaczcie więc,że tak wyglądają moje posty.
  10. To ten.Dowiedziałam się o nim od koleżanki, która zrozumiała,że teraz ma 3 miesiące.On miał trzy miesiące, kiedy trafił na łańcuch.Teraz ma sześć.Był u rodziny tej pani, która jest inspektorem TOZ-u i u której ma TDT.Ona nawet nie chciała,żebym robiła mu zdjęcia, bo właściwie to ten szczeniaczek nie ma czasu.W poniedziałek go zawozi do schronu.Nie wiem, czy Orzechowce,Mielec, czy Rzeszów.Ona jest inspektorem rzeszowskiego TOZ-u, to może tam? Numer telefonu tej pani mogę podać 601 640 250, albo mój 609 559 862.Mnie już ręce opadają. Pisałam wczoraj o czterech szczeniaczkach znalezionych w lesie i ich mamie przywiązanej do drzewa,ale albo coś pokręciłam,albo mod usunął mój post, bo może było to OT.Chciałam tylko podziękować Marlenie, bo zadzwoniłam do niej, a ona natychmiast zaoferowała pomoc.Na szczęście jeden znalazł dom, a pozostałe wzięła teściowa Jogi.Na szczęście, bo "miłośniczki" zwierząt z mojego miasta zostawiły je w kartonie pod blokiem."Bo może ktoś weźmie".Aha, pieski dostały też parówki.Pomijam,że sunię jedna z nich odwiązała, sunia uciekła, a ta kobieta nawet nie wie, gdzie to było.Teściowa Jogi bowiem chciała po nią jechać.Ale gdzie? Dlaczego tak wszyscy boją się tymczasów? Czy to taki problem przechować psa, jeśli ma się w domu jednego i to małego? Czy jeden szczeniaczek robi taką różnicę?
  11. A ten 6 miesięczny szczeniaczek jutro jedzie do schronu.Był na łańcuchu, był bity, ale czy schron jest lepszy? Pani, która jest inspektorem TOZ-u go tam zawozi.Nie może mu dać DT.[url=http://naforum.zapodaj.net/fe32d6091c53.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fe32d6091c53.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/6d46254b8f00.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d46254b8f00.jpg[/img][/url]
  12. Ten piesek jutro trafi do schroniska.Pani z TOZ-u, u której teraz jest go zawiezie.Wprawdzie schroniska nie przyjmują psów ze Stalowej Woli,ale może po znajomości? On ma pół roku.Miałam 5 minut,żeby mu zrobić zdjęcia, trochę więc nieudane.Jak on sobie poradzi w schronisku?
  13. Zobaczcie, jaki plakat.Wiem,że nie będzie akcji u nas, ale może chociaż plakaty dałoby się rozwiesić? [url]http://www.rsoz.org/[/url]
  14. Dzięki kaja 555, ale chyba już się nie dowiemy, co z owczarkiem.Teraz trzeba zabrać z podstalowowolskiej wsi 3 miesięcznego (!) jamniczka przywiązanego do budy.Nawet łańcucha nie może udźwignąć, w dodatku jakaś stara kobieta, matka gospodarza go bije grabiami.Ludzie w ogóle agresywni,źli, potrzebna będzie interwencja policji.Dokąd będzie można dręczyć bezbronne stworzenia? Czy to się nigdy nie skończy?
  15. No właśnie...Osobiście mogę pomóc tylko kotom, psom w bardzo ograniczonym zakresie.W sytuacjach dramatycznych, kiedy potrzebna jest policja, dzwonię do Rzeszowa.Nie ma nikogo na moim terenie kto mógłby, chciałby, miał możliwość pomocy.Łańcuchy to nie jedyny problem, zazwyczaj z resztą one nie mają nawet metra długości.Psy są zapchlone,zarobaczone weta nie widują, jedzą chleb namoczony w wodzie albo barszcz.Koty mają utrzymać się same.To standard.Na tym tle Kamyk żyje w luksusie, co nie znaczy,że to akceptuję.Naprawdę cieszę się,że trwa walka o Kamyka, ale powoli tracę już nadzieję.
  16. Jeżeli ktoś jeszcze pamięta jamniczka z Mokrzyszowa, to spieszę donieść,że zauroczył tego instruktora prawa jazdy, wskoczył mu od razu na kolana.Pan ma domek z ogródkiem i wnuczkę, która bardzo chciała mieć pieska.Pan gotów był za niego zapłacić i jakaś kobieta z tych bloków ( !!!!) chciała od niego wyciągnąć pieniądze.Nóż się w kieszeni otwiera, jak się takie coś słyszy.W tej samej okolicy znowu wyrzucono długowłosego owczarka niemieckiego (tak mi powiedziano).Biedna psina pobiegła za samochodem Nie wiadomo,co dalej. Wzięłam z Tarnobrzega z lecznicy kotka, Niuniusia.Maleństwo już w Warszawie, ma świetny domek, jest w nim też biały kocurek,ale krótkowłosy.Byłam zauroczona kotami w lecznicy, są piękne i kochane.Gdyby były dobre zdjęcia i więcej informacji o nich, sądzę,że miałyby domki.Mogę robić ogłoszenia.Problem jest tego typu,że nikt nie ma czasu i możliwości.Zwierząt mnóstwo, ale ogłaszane są na stronie tspz i lokalnej gazecie.Trochę mało, a poza tym ja tylko dwa koty wyadoptowałam na Podkarpacie, resztę do W-wy, Krakowa i innych dużych miast.Więcej tam domków i o niebo lepsze.Nie wiem,czy dotyczy to również psów. A oto Niuniuś.Udało się maleństwu.Oby i inne miały tyle szczęścia.
  17. Napiszę o niej, jeśli ktokolwiek się odezwie.Na razie jest tak,że odpisuję, że jamniczek ma dom,ale inne też bardzo potrzebują domu.I nic, cisza.
  18. Jamniczek ma dom, o czym już pisałam, ale dostaję wciąż maile z propozycją DT dla niego.Miłe, prawda? Wklejam link do strony TSPZ mając nadzieję,że jakiś inny zwierzak dostanie swoją szansę,ale na razie cisza.
  19. Basiu, a jest już jakiś odzew po programie w lokalnej telewizji?
  20. Pisałam właśnie do Olszańskiego do Ekspresu Reporterów.
  21. [url]http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/frontpage[/url] Jeszcze i to.Żeby nie było za optymistycznie.
  22. Kaja555, instruktor i jeśli dobrze zrozumiałam ma dwoje wnucząt, domek z ogródkiem.Napiszę, kiedy dowiem się dokładnie,co i jak.Raz jeszcze dziękuję za zainteresowanie.
  23. Jasne,że są dobrzy ludzie.W Stalowej Woli koło postoju taksówek przy dworcu była czarna sunia.Zainteresowałam się nią,rozmawiałam z taksówkarzami.Okazało się,że ją karmią,zbudowali jej budę,a w końcu znaleźli dom.Naprawdę postaram się o więcej informacji o jamniczku. Wczoraj rozmawiałam z p.Małgosią z TSPZ.Sytuacja jest tragiczna.Zalew szczeniaków i kociaków, nie ma gdzie ich nawet "upchnąć".Powódź,wakacje,wszystko się nałożyło.W sobotę będzie emitowany program w lokalnej telewizji,ale przydałby się reportaż w ogólnopolskiej.Napisałam do Ekspresu Reporterów, kiedyś p.Olszański zrobił program o Orzechowcach, pomyślałam więc o nim.Macie jakieś pomysły? Przydałby się jakiś podwieszony,albo chociaż zbiorczy watek na miau.Tylko ja tego nie mogę zrobić.Pojawili się nowi moderatorzy i jestem zagrożona banem za to,co robię tutaj.Nie wolno podnosić wątków,pisać o innym zwierzaku na wątku,wklejać linku,nadużywać emotikonów.Post "nie wnosi nic do wątku",to najczęstszy argument i posty są usuwane.Nie kontynuuję więc nawet swoich wątków.
  24. Dowiedziałam się, że jamniczka zabrał jakiś pan,który jeździ L-ką.Bardzo mu się ten piesek spodobał.Pojęcia nie mam, skąd się o nim dowiedział.ale wygląda na to,że jamniczek będzie miał dobry domek.Napiszę,jeśli coś więcej będę wiedziała.
  25. Jamniczek nie pojechał do schroniska,bo musiałaby o tym wiedzieć p.Małgosia z TSPZ.Pytałam ją o to.Obiecała pojechać i dowiedzieć się, kto go zabrał.Bianka0, oczywiście,że weź jakąś biedę.Bardzo Ci dziękuję,że zaproponowałaś jamniczkowi tymczas.Tak jak pisałam jest jeszcze inny domek w razie gdyby był potrzebny.Czasami los płata nam figle.Oswajałam piwnicznego kota,karmiłam go,był codziennie.Kiedy przyniosłam transporterek,żeby go zabrać,kot zniknął i więcej go nie widziałam.Spóźniłam się jeden dzień.Do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć.To był piękny whiskasik. Jeżeli chodzi o jamniczka,to mieszkam 30 km od Mokrzyszowa i teraz rzadko tam bywam,ale natychmiast napiszę,jeśli coś będę wiedziała.Raz jeszcze wszystkim dziękuję za odzew.
×
×
  • Create New...