Jump to content
Dogomania

ewkar

Members
  • Posts

    2370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewkar

  1. Bardzo lubię, kiedy któryś z moich kotów idzie do domu z pieskiem.O wiele łatwiej o poprawne relacje kocio-psie niż kocio-kocie.Prawdą również jest to, że kot jest dla psa domownikiem, ale już obcy, taki pojawiający się na podwórku to wróg.Tak jest u mojej znajomej.Trzy koty i kilka psów żyje w absolutnej zgodzie, sunia owczarka niemieckiego tak wylizuje koty, że aż są mokre, śpią przytulone do siebie...itd.Obcy kot nie ma jednak prawa wstępu na podwórko. Ergo był na łańcuchu, nie miał możliwości zaatakowania kury, czy kota. Z Ergo nie ryzykowałabym domu z innymi zwierzętami, z resztą o wiele więcej osób jest zainteresowanych przygarnięciem tylko jednego zwierzęcia, prawda? A cyfrowy rtg ma wet w Stalowej Woli.Myślę jednak, że nie będzie potrzeby korzystania z niego.
  2. Trochę mnie zachowanie Ergo zaniepokoiło.Da się go zresetować?
  3. Będę jechała tamtędy pod koniec przyszłego tygodnia, napiszę co zobaczę.Nie jeżdżę teraz zbyt często, ale co kilka tygodni na pewno.
  4. Miło przeczytać coś dobrego o policji, prawda? Nie znam się zupełnie na psach, ale myślę, że pomaga bardzo postawienie się w sytuacji zwierzęcia, wyobrażenie, że się nim jest i wtedy łatwiej coś zrozumieć.Ja tak robię z kotami. Ergo nie był nigdy spuszczany z łańcucha, trwało to pięć lat.Raptem pokazano mu, że może być wolny, że może biegać, bawić się piłką, no same przyjemności.W pewnym momencie przywiązują go do płotu.Pies może myśleć, że tak już będzie, bo tak było.Jest przerażony, tak mi się wydaje.Musi minąć sporo czasu zanim zrozumie, że to tylko na parę minut.To samo jest z towarzystwem człowieka.Murka dobrze mu się kojarzy, bawi się z nim, głaszcze, daje przysmaczki, chciałby być z nią cały czas.Oczywiście, że trzeba nad nim popracować, Murka sobie na pewno poradzi.
  5. 15 822-66-67 15 851-33-10 Takie numery znalazłam na stronie tarnobrzeskiej policji.
  6. O, rany, ale się porobiło. A z tą budą to już pisałam.Pies niecałe pięć lat temu miał coś w rodzaju pustego pnia drzewa czy fragmentu starej beczki zamiast budy.Z moją znajomą, która wtedy miała legitymację TOZ-u zawiozłyśmy dwie budy dla psów, w tym jedną dla Ergo.Nie była nowa, nie była też dla niego za mała.Nie wiem, może był jeszcze podrostkiem, nie urósł do dzisiejszych rozmiarów.W każdym razie było to lepsze niż owa beczka.Kilka lat i buda okazała się za mała, zniszczyła się, co jest normalne, a w końcu nikt jej nie naprawiał.Pani wszystko się myli, ona naprawdę jest chora i trzeba to brać pod uwagę.
  7. No to wiesz więcej niż ja sama.Po prostu próbuję tłumaczyć zachowanie psa, który wydaje się być wesoły, rozbrykany, pozbawiony agresji,szczeniak po prostu i raptem coś się dzieje niepokojącego.Jakaś przyczyna być musi.
  8. Zrównoważony pies, a ciapa to coś innego.Mnie się wydaje, że Ergo jest mądry i chciał pokazać, że będzie bronił swojego opiekuna.Tego od niego wymagano, kiedy był na łańcuchu.Murka ma na tyle doświadczenia, żeby umieć nad tym zapanować, tak mi się wydaje.
  9. Czy chcielibyście, aby Ergo był taką kompletną ciapą? Moim zdaniem on jakoś instynktownie bronił opiekuna i swojego terytorium.Skąd miał wiedzieć, że teściowa to swój człowiek? Agresji wielkiej w tym nie było, Murka nie panikuje, tak zrozumiałam.Dla Ergo wszystko jest nowe, na razie jest na etapie przedszkola, podstawówka przed nim, prawda?
  10. Będą zdjęcia, jak fajnie! A nie może być tak, że Ergo kocha Murkę najbardziej na świecie, dobrze mu się kojarzy i chcę ją z wdzięczności bronić przed innymi? Najpierw był TŻ, co do którego Ergo nie był pewien, nie miał wyrobionego zdania, ale zrozumiał, że nie stanowi on zagrożenia.Potem teściowa, obcy ktoś dla niego. On na łańcuchu był około pięciu lat, na wolności jest niecałe trzy tygodnie.
  11. Zupełnie nie znam się na wychowaniu psów, ale myślę, że Murka sobie z Ergo poradzi.Tego psa nikt niczego nie uczył, ot, przywiązano do budy i tyle.Skąd ma wiedzieć, że pewnych rzeczy robić nie wolno? Murka pisze, że to mądry, pojętny pies, więc zrozumie, że używać ząbków można tylko wtedy, kiedy do schrupania są wołowe uszy na przykład.
  12. Jak myślicie? Podobałoby się Ergo posłanie z grubej bawełny, do środka dałabym kołderkę? [url=http://naforum.zapodaj.net/e1c50f2b1c5e.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/7ae4d0f63cbd.jpg.html][/url]
  13. Byłam na wątku, widziałam.Ergo w porównaniu do Suma był w sanatorium.
  14. Dziękuję.Niby wiem, ale to zawsze jest nerwówka, ktoś może na mnie wrzeszczeć. agat21, nie mogę Ci wysłać pw, masz zapchaną skrzynkę? Napisz do mnie, może uda mi się wtedy odpowiedzieć, dobrze?
  15. A ja zastałam dzisiaj pod hutą, tam gdzie karmię koty i psy takie coś [url=http://naforum.zapodaj.net/e556b740d535.jpg.html][/url] Co mam z tym zrobić? To teren ogólnie dostępny, jest tam parking, mały bank, za ogrodzenie nie wchodzę.Ma ktoś prawo wydać taki zakaz?
  16. Wiemy, wiemy.Mnie się podobają takie troszkę zapasione kundelki drepczące obok swoich opiekunów i widać, że są dla siebie całym światem, opiekun i pies.Urody może kontrowersyjnej, ale w końcu "de gustibus non disputandum est", jak mawiali starożytni.Jednym podobają się bassety, a ktoś twierdzi, że są brzydkie.Znam mnóstwo yorków, buldożków francuskich, kocham mastiffa Kenzo, który waży dokładnie dwa razy tyle co ja i zawsze bardzo się boję, kiedy biegnie do mnie.Najwięcej jednak znam kundelków.Są przesłodkie, tak samo jak te rasowe-rodowodowe. A piesek, o którym pisałam odnalazł się.Głodny, coś ma z nóżką, ale już bezpieczny, w poniedziałek wizyta u weta i ADRESÓWKA na szyi. Nie martwię się o Ergo, Murka to w końcu fachowiec, nieprawdaż? Psami nie zajmuję się specjalnie, ale kotami i wydaję je do domów zawsze po fullserwisie, są odrobaczane, szczepione i sterylizowane.Testy robię również.Tak najlepiej, jestem wtedy po prostu spokojna.
  17. Ergo już chyba czeka na poranny spacerek.Nie wiem jak u Murki, ale u mnie piękna pogoda, świeci słońce, chociaż mocno wieje.
  18. Ojej, ile tego nieszczęścia.Ergo, bity kundelek, teraz to biedactwo.W tak krótkim czasie, a pewno takich sytuacji jest więcej.Naprawdę, koszmarne to wszystko.AgaG.ja też poproszę o link, dobrze? Mnie się wydaje, że nie ma brzydkich kotów, psów, mnie się wszystkie podobają.Kiedyś spotykałam psa, który nie był może jakoś wyjątkowo urodziwy., faktycznie.Krótkowłosy, niezbyt piękna brudno-biała sierść , w dodatku jedno oko miał pokryte jakby błoną.Był jednak tak sympatyczny, tak miły, że po prostu nie widziało się defektów.Z ludźmi jest tak samo.Osoby, które lubimy wydają nam się ładniejsze niż są w rzeczywistości. Żeby nie było tak minorowo to dyrektor mojej siostry przygarnął kundelka ze schroniska.Wahali się z żoną, bo piesek był z siostrzyczką, nie chcieli ich rozdzielać, ale sunia znalazła w tym samym czasie domek.Zarobił punkty u mojej siostry, bo mógł przecież kupić z hodowli, stać go nawet na jakiegoś drogiego.A schron to wiadomo... Znajomemu mojej koleżanki zaginął pies, dość charakterystyczny.Zadzwoniła do mnie, ani ona, ani jej znajomy nie mają netu.Ja tak i akurat przypadkowo trafiłam na ogłoszenie o zaginionym kundelku.Napisałam maila do ogłoszeniodawcy i mam nadzieję, że piesek wróci do opiekuna, a koleżanka już dopilnuje, aby miał chociaż adresówkę.Czekam z niecierpliwością na telefon.
  19. I tak ma być ! :laugh2_2: Murka, dzięki za komplementy pod adresem posłanek, ale nie miałam czasu, aby coś naprawdę ładnego uszyć.W sumie niczym się nie popisałam.Chciałam dać cokolwiek.Dla psów muszą być większe posłania, grubsze niż dla kotów i mam problem ze zdobyciem materiałów.Ale ładne, wyprawkowe posłanie Ergo ma obiecane. Najśmieszniejsze jest to, że ja w ogóle nie potrafię szyć i nie znoszę tego.Maszyna leżała nie używana około dwudziestu lat.Chciałam jednak mieć posłanka dla kotów, a w sklepach nic fajnego nie było więc uszyłam.Potem dostałyśmy z p.Izą, z którą współpracuję mnóstwo ładnego aksamitu, obie coś zaczęłyśmy szyć i robić bazarki.Porozdawałam też mnóstwo, bo jak zobaczyłam sprany ręcznik w kocim transporterku to dawałam materacyk.Zaczęłam też bawić się z aplikacjami z filcu, p.Iza je wyszywa ręcznie.W realu są ładniejsze niż na zdjęciach, tak twierdzą ci, którzy je kupili.Szyję z materiałów używanych, chociaż nie tylko.Szyłam na zamówienie piękne materacyki z materiału "minky", w środku była otulina.Sam materiał był drogi, ale jest tak miły, że zwierzak może odmówić wyjścia na spacer.Tak samo mikrofaza.Nie ma nic milszego i bardziej miękkiego.Tylko cena....Około 26 zł za metr o szer.1,50. Przykro mi, ale zamek do kurtki to wyższa szkoła jazdy, nie potrafię tego zrobić, chociaż bardzo bym chciała, naprawdę. Ja po prostu jestem tak szczęśliwa czytając wieści o Ergo, że nawet nie potrafię tego wyrazić słowami.Tak długo patrzyłam na tego psa przejeżdżając tamtędy i naprawdę byłam bezsilna.To najgorsze uczucie z możliwych.Uratowany pies to jedno, ale to jaki jest to już budzi zachwyt.Przecież to dopiero kilkanaście dni jego socjalizacji.Jak to się stało, że taki biedny, taki maltretowany ( nie bity, to wiem) zachował ufność, radość życia, łagodność? No i zdrowie.Wierzyć się nie chce.Pomyślę, czy nie opisać jego historii i zainteresować nią lokalną prasę.Są zdjęcia,jak było, a jak jest teraz, a pamiętam, że kiedyś opisali coś podobnego.Spróbuję.
  20. Co tak cichutko? Nikt nie zagląda do Ergo?
  21. Cuuudownie!!! Na pewno jest zdrowy, wszystko na to wskazuje.Fajnie, że wet ma wziewkę, u nas jest tylko w Argosie właśnie i tylko tam jest rtg.Zawsze to bezpieczniej. Urocze jest to, że Ergo zachowuje się jak szczeniak, chociaż to dorosły pies i w dodatku po przejściach.Musi nadrobić braki, kiedy nie miał właściwie kontaktu z człowiekiem, jadł byle co, a o zabawkach nawet nie mógł marzyć.Odbija sobie teraz stracone szczenięctwo.Tego psa nie da się nie lubić, nawet znając go tylko ze zdjęć i opowiadań, prawda? Jest w nim coś ujmującego.Nie wiem jak Wy, ale bardzo chciałabym go wygłaskać, przytulić, porzucać mu piłeczkę...itd.Kochane psisko.
  22. Dziękuję.Mnie również jest miło tutaj.Nie bardzo pasuję do tego forum, nie mam psa, chociaż bardzo bym chciała, bo je lubię.One mnie też, wszystkie w okolicy znam.Jeden, prawie wyżeł o imieniu Reksio tylko mnie podaje łapę i to bardzo pięknie.Jak opiekunka go o to prosi to udaje, że jest niedorozwinięty.Zwierzęta bardzo czują, że ktoś je lubi i okazują to.Jednak do psów podchodzę z rezerwą, nie zaczepiam jeśli nie zapytam opiekuna, czy można.Chyba, że pies sam do mnie pochodzi.Z kotami mam zdecydowanie większe doświadczenie. Fakt, brakuje mi ikonek, ale cóż zrobić.Zdjęcia wklejam przez zapodaja.Łatwe, ale ma to jedną wadę.Po jakimś czasie zdjęcia się "starzeją" i nie można ich otworzyć.
  23. Moje koty nie jedzą marketowych karm, suchą tylko bezzbożową, ale głównie dostają mięso.Jedna kotka, niestety je wyłącznie suchą i nic na to nie poradzę, niech więc je chociaż dobrą.Do weta chodzę z tymczasami i to na początku, bo trzeba zrobić fullserwis, wiadomo.Moje są zdrowe ( odpukać!!!) A to kupiłam dzisiaj.Będzie dla psów, jakiś wypełniacz do tego i dostaną jedzenie wartościowe.Jasne,że muszę upolować coś w atrakcyjnej cenie, potem to ugotować, ale i tak wychodzi taniej niż byle jakie puszki. [url=http://naforum.zapodaj.net/73e5341fdab6.jpg.html][/url] Już nogami przebieramy z ciekawości.
×
×
  • Create New...