ewkar
Members-
Posts
2370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewkar
-
Jest na pewno, ale czy go wypuszczają? Pojęcia nie mam i nie wiem jak to sprawdzić.Pani Derwiszowa , szefowa TOZ-u z Rzeszowa wysłała kiedyś policjanta, kiedy walczyłam o psa w klatce mniejszej niż połowa tego kojca.Policjant zmierzył klatkę i wyszło mu osiem metrów kwadratowych, o tym już pisałam.Owczarek ma porządną budę, tak mi się wydaje, obok rośnie brzoza, więc trochę cienia chyba ma, ale ta klatka jest mała.Pies piękny, zapewniam.
-
agat21, przejeżdżałam dzisiaj przez Jamnicę.W klatce-kojcu, który widziałaś jest piękny owczarek niemiecki, czarny, albo bardzo ciemny, z daleka trudno dostrzec.Był w tej klatce około ósmej rano i około 16-ej, kiedy wracałam.Zrobiłam zdjęcie, ale nic na nim nie widać.Po prawej jest buda, po lewej siedzi ta psina. [url=http://naforum.zapodaj.net/c015d8aeec88.jpg.html][/url] Nie zauważyłam żadnego psa w domu, gdzie był Ergo.Zdjęcie wyszło takie [url=http://naforum.zapodaj.net/385b914e46b1.jpg.html][/url] Po drodze mnóstwo biegających psów, głównie w Grębowie.Widziałam szczeniaka wyżła, takiego łaciatego, dużego czarnego psa i małego kundelka.Niestety, nie zauważyłam czy w Mokrzyszowie jest jeszcze ten piesek, siedziałam po drugiej stronie autobusu, było dużo ludzi.
-
To prawda.Mam zawsze przy sobie wydrukowany, zafoliowany fragment ustawy.Porozdawałam kopie wielu ludziom, między innymi tym, którzy są prześladowani za podkarmianie kotów.Podobno w kilku przypadkach pomogło.Mam też przy sobie fragment mówiący co należy zrobić, kiedy się spotka bezdomne zwierzę, a szczególnie to na uwięzi.Inaczej rozmawia się z policją chociażby, kiedy podaję "rozdział 2, artykuł 9a". Włamano mi się do domku parkingowego, z którego firma będąca właścicielem terenu pozwoliła mi korzystać.Przychodzą tam koty na karmienie.Zgłosiłam na policję, przyjechali.Naprawdę nie zostałam potraktowana jak zdziwaczała staruszka ( chociaż może już się kwalifikuję ?). Kiedyś wypowiadał się profesor, karnista i zapamiętałam, ze kara nie ma być surowa, ale nieuchronna i dotkliwa .Dla mnie satysfakcjonujące byłoby sprzątanie trawników na przykład w centrum miasta, obowiązkowo w kamizelce odblaskowej? Surowa kara? Nie.Dotkliwa? Oj, bardzo.Wielu woląłoby zapłacić duże pieniądze niż pokazać się z miotłą.
-
AgaG., ogłoszenia już się robią.Jeden tytuł musi być skrócony przy niektórych ogłoszeniach.Oba będą na Warszawę i Kraków.Linki aktywacyjne będą przychodziły na Twojego maila, podanego w ogłoszeniach.Tak będzie najprościej chyba.Niektóre nie wymagają aktywacji.Aktywacja jest prosta, klika się w podany link i już. Przelew zaraz zrobię.No i kciuki, aby te fajne pieski znalazły domki.
-
Odnośnie fundacji i stowarzyszeń to na pewno są różne, ale ja miałam pecha, trafiałam na złe, w moim mniemaniu.Tak też zwykle jest, że łyżka dziegciu zepsuje beczkę miodu i patrzymy na wszystkie przez pryzmat tych, które zwierzętom zgotowały koszmar.Tak jest ze wszystkim.Mówimy o źle traktowanych zwierzętach, bo mamy w tle głowy Ergo, Suma ...itd, a przecież tysiące psów ma kochających opiekunów.To dobrze, że budzi to w nas sprzeciw, że buntujemy się przeciwko takim praktykom, że podejmujemy walkę.Zobaczcie, ile czasu trwało zanim kobiety wywalczyły sobie pewne prawa.Nie wszędzie i nie do końca, ale ten proces wciąż trwa.Myślę, że i los zwierząt się w końcu poprawi, muszą jednak minąć pokolenia, ale czy to znaczy, że trzeba załamać ręce? Nie.I każdy z nas, każdy, kto robi cokolwiek jest tą przysłowiową kroplą, która drąży skałę.Tak do tego podchodzę.
-
Selenga, ja wiem, że głową muru się nie przebije i że fundacja nie jest w stanie pomóc wszystkim zwierzętom.W przypadku Ergo chodziło nie o zabranie psa, ale sprawdzenie, czy jest, czy żyje.Tylko tyle.Nie mieli daleko.A do pieska w Mokrzyszowie można iść na piechotę.Była obietnica, na to akurat jestem uczulona, bo jak mawiał Pawlak " dla mnie słowo droższe pieniędzy".Statut to dla mnie też jakaś obietnica. Tam naprawdę to nie obchodzą mnie finanse żadnej organizacji, nie moja sprawa i to mnie nie eksajtuje .Kotami zajmuję się sama, a kilka psów, które wymagały pomocy przetrzymała znajoma, ja tylko pomogłam w szukaniu domków.Do żadnej fundacji nie zwróciłam się w sprawie ich zabrania.Jedyne, o co się zawsze zwracałam to właśnie interwencja.Jeżeli pamiętasz, nie pomyślałam nawet o zabraniu Ergo, bo chyba podświadomie nie wierzyłam, że to możliwe.Chciałam wyłącznie poprawy warunków życia tej biedy i to mi OBIECANO.Nie było mowy, że nie, nie mogą, że nie mają możliwości, bo to bym jeszcze zrozumiała. A fundacja zajmująca się działalnością wyłącznie edukacyjną była z założenia super.Było w niej wiele osób, poodchodziły jednak.Jak myślisz, dlaczego? Znam kilka z tych osób i wiem.
-
Selenga, ja bardzo chciałam, aby w moim regionie powstawały organizacje prozwierzęce.Byłam pełna nadziei, że los zwierząt się poprawi.Wiedziałam, że będzie trudno, że nie da się pomóc wszystkim.Bardzo się zawiodłam.Zobacz, trzy organizacje były proszone tylko i wyłącznie o sprawdzenie, co się dzieje z Ergo.O piesku w Mokrzyszowie już też pisałam.To nie wymaga nakładów finansowych ( sorry, benzyna) tylko trochę czasu.Zrewanżowałabym się jakoś, bo ja nie zapominam o przysługach, które ktoś mi wyświadczył.Trudno.Jest organizacja w Stalowej Woli, prozwierzęca.Jedyną działalność jaką prowadzą to akcje edukacyjne w przedszkolach i konkursy plastyczne.Pieniądze są przeznaczone na nagrody dla dzieci w tychże.Miłe to i potrzebne, ale chyba oprócz, a nie zamiast, prawda? Telefonów nie ma, ale numery kont owszem.To budzi mój sprzeciw, ale może się nie znam, może tak też może być.Czytałam statuty kilku organizacji, które trochę znam i nijak się one mają do tego, co faktycznie te organizacje robią.Piszę o organizacjach prozwierzęcych i podobno jest coś takiego jak "koszty własne".To worek, do którego można wszystko wrzucić.Na pewno są i super działające stowarzyszenia, są takie, które dysponują ogromnym budżetem i niech tak będzie, skoro dobrze działają. Happy Garden, tak jak się dowiedziałam z dogo brała pieniądze z gminy na psy, które były u Murki.Murka robiła i robi bazarki, aby pokryć dług.To jak jest z tym rozliczeniem? Głupia jestem, bo nie rozumiem.Jeśli ktoś daje pieniądze na zespół tańca ludowego to OK.Nie ma w tle chorych dzieci, nie ma cierpiących zwierząt, nie epatuje się nieszczęściem i to jest zdrowsze.Fundacja "Maciuś" naciągała mnóstwo ludzi, była afera.To obrzydliwe, działali wiele lat i jakoś kontrole niczego nie wykazały.Tak się złożyło, że zawsze mogłam liczyć tylko na siebie i przyjaciół,a także ludzi, których nigdy nawet na oczy nie widziałam.Na organizacje jakoś nie.Nie miałam szczęścia najwyraźniej.
-
AgaG., będę namolna, ale chodzi mi o ogłoszenia dla Ergo i Suma.Zapłacę za nie ( 30 zł), zrobię później bazarek na to konto.Wyślij mi na maila teksty ogłoszeń i zdjęcia ( chociaż Małgosia może pobrać też z wątku), ale może lepiej, żebyś Ty zadecydowała, które powinny pójść do ogłoszeń.Nie ma na co czekać.Podaję maila ewarusz@poczta.onet.pl Potrzebuję też informacji na jakie miasto mają być ogłoszenia.Proponowałabym Warszawę i Kraków.
-
Berek, już mnóstwo na temat organizacji prozwierzęcych zostało napisane nie bez powodu właśnie na tym wątku.Możliwe, że na początku powodem, dla którego fundacja powstaje jest chęć pomocy zwierzętom, potem przeradza się to w sposób na życie, nie wiem.Mnie najbardziej bulwersuje to, że nie ma praktycznie żadnej kontroli nad fundacjami.Raz założona może sobie prowadzić radosną twórczość.Chyba, że media coś znajdą, ale to już musi być dramat, gehenna zwierząt, aby ktoś interweniował.Musi dojść do przestępstwa. EVA2406, oczywiście, że profilaktyka jest zawsze najskuteczniejsza, ale mało medialna, prawda? Dowiedziałam się, że w jakiejś restauracji w moim rejonie jest skarbonka i do niej ludzie wrzucają pieniądze na Happy Garden.Ktoś, kto był gorącym orędownikiem działalności tejże fundacji przy okazji Ergo dowiedział się nieco więcej na jej temat.Nie dowierzał, bo pani prezes jest taka miła i tak ładnie opowiada o pieskach.O usypianiu i wywożeniu ich do Niemiec już nie.A ile psów w podobnej sytuacji jak Ergo było zgłoszonych i nikt z fundacji tyłka nie ruszył? Tego się nie dowiemy. Tak, AgaG., internet to potęga.Ten wątek jest kropelką w oceanie spraw, które nie mogłyby być rozwiązane, gdyby nie sieć.I niech dalej będzie wykorzystywany tylko w dobrych celach.
-
Prawda? Nie oczekuję rewolucji, bo w grę wchodzi też ludzka mentalność, nawyki...itd, a to musi trwać, jak wszystkie zmiany. Siostra dzwoniła do mnie, też się przejęła tymi pieskami, ale obie tak pomyślałyśmy, że telewizja to potęga i że pomoc dla tych piesków też będzie.Cieszę się, że utwierdziłaś nas w tym.