-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Kozia bródka też za zimą nie przepada... trzeba specjalne zaproszenie zeby poszła siczku na dwór i strasznie szybko biegnie na swojej "kuternóżce" do domku, najlepiej na jakąś miękką podusie... z tą nóżką tak raz lepiej raz gorzej - ciut bardziej kuleje... ale stale jest ożywiona i dynamicznie sie porusza...wiec raczej nie ma dolegliwości bólowych... poza tym w dobrym zdrówku nasza Peginka:)
-
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
u Mongunia wszystko w porządku... z mojego niegrzecznego hultaja taki troszke stary piecuch sie zrobił... od kiedy jest to mrozek to plucha na przemian trudno Mongunia "zrzucic" z kanapy... bardzo niechętnie wychodzi... ale troszke ułańskiej fantazji w nim ciągle jest bo ostatnio pomknął na wybieg z ukradzioną ze stołu całą chałką... zdrówko, odpukać, dopisuje... :) -
u mojego Redzia wszystko w porzadku,. pozostaje w dobrym zdrowku... natomiast zważywszy na skłonność u Redzia do problemów z watrobą po zimowej przerwie znowu podałabym mu pastylki na wątroobke... a w ogóle to przy okazji porządków w starym roku wydaje mi sie że przesłałam tylko jeden kwitek na watrobowe pigułki Redzia z lipca, a jeszce był kolejny późniejszy zaraz go wygrzebie.... chyba że już go wstawiałam ... to prosze w razie czego mocno krzyczeć... no może bez przesady ;)
-
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
rachunki Gajki od sierpnia do dzisiaj.... 14-08-2012 Mruczka 100,- 18-08-2012 srebrobazarek Kikou 77,- 18-08-2012 zaokrąglam 3,- 22-08-2012 Agnieszka103 10,- 25-08-2012 bazarek herbaciany kikou 70,- 31-08-2012 Olena84 40,- 03-09-2012 Maja7 30,- 07-09-2012 Mruczka 200,- 14-09-2012 Mruczka 100,- 28-09-2012 Maja7 30,- 02-10-2012 Olena84 40,- 04-10-2012 Monika083 25,- 15-10-2012 Mruczka 100,- 30-10-2012 maja7 30,- 05-11-2012 Olena84 40,- 05-11-2012 Agnieszka103 15,- 15-11-2012 Mruczka 100,- 30-11-2012 maja7 30,- 03-12-2012 Olena84 40,- 14-12-2012 Monika083 25,- 17-12-2012 Mruczka 100,- razem 1205,- to oznacza że udało sie jakoś łatać kolejne miesiące dzięki systematycznej pomocy wszystkich Cioteczek zwłaszcza Mruczce :) ale Gajka już w lecie była zadłużona na 470 zł i.... w tej chwili nie ma opłaconego grudnia oraz jeszcze ciągle 165,- zadłuzenia .... a ja w tym miesiącu nie mam ani grosza żeby założyć za nią za grudzień :( -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
póki co jeszcze nie doszła do skutku... :( -
Wroclaw . Norka - starsza , samotna , chora sunieczka . Już w BDT u Kasi .
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
wyniki krwi ma kiepskie stara łobuziczka... nereczki zaczynają padać... jakby ktoś miał chęć pomóc to przydałyby sie łobuziczce rubenal i ipackitine... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c2b5eb9dc4875735.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1741/c2b5eb9dc4875735m.jpg[/IMG][/URL] -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='caryca26'].....chłopakowi poprostu chce się żyć za co z całego serca Ci dziękuję....[/QUOTE] tak, Górniczek jest niebywale pogodny, taki chorutki...a wole i radość życia ma jak gromada dzieciaków... jest taki wzruszający... jak wracamy skądś i zbliżamy sie do bramy... biegnie na swoich kulawych nóżkach na złamanie karku do bramy, czasem sie przewróci po drodze...ale pędzi jak szalony żeby sie przywitać, usmarować nas błockiem z radości...skakać z radości, skubać za ręce...itp, troche jest trudny w opiece z tym jego okupkowywaniem róznych miejs niekoniecznie do tego stworzonych...ale swoja wdzięcznością, radością życia rekompensuje niewygody... jest naprawde słodki... -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurde to jeszcze nie koniec niestety... jeszcze mam dwa rachunki: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/590f9be94cdf7ba5.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/483/590f9be94cdf7ba5m.jpg[/IMG][/URL] jeszcze jest kwit za trocoxil i bakterie na jelitka i lek na trzustke... tego niestety sporo idzie i chociaż wcześniej mieliśmy ze dwa słoiczki od instytucji dobroczynnych w końcu trzeba było jeszcze kolejne nabyć... i dopiero teraz po kilku miesiącach pojawia sie coraz normalniejsza kupa (znaczy w całości nie koszmarna paćka ;) )ale on nadal kiepsko przyswaja jedzenie bo apetyt ma przedni, a jest dość chudy...wiec te pastylki na trzustke i wątrobe trzeba kontynuować.... notomiast w sprawietrocoxilu ten Pan Wet co go operował powiedział żeby sobie darować oprócz tej jednej tabletki po zabiegu... pobieważ ten lek spondylozy nie zatrzyma, póki Górniczek jest bardzo aktywny świadczy to o tym że bardzo go nie boli.... do tego leku dopiero należy wrócić jakby było widać że zaczęło go porządnie boleć... narazie dostaje tylko swoje suplementy vit b, msm i mamy flaszke artroflexu od jednej miłej organizacji wiec choć i to nam tej paskudnej choroby nie wyleczy...no ale podobno jakoś tam wpływa wspomagająco...wiec mu to podaje... -
[quote name='fiorsteinbock']Kasiu, wit C ludzka?[/QUOTE] tak zwykła dla ludzi, ta dożylna to produkt weterynaryjny (mamy 2 butelki) ale że jest problem z tym podawaniem dożylnym bo Saszka ząbkami w 3 sekundy wyjmuje sobie wenflon ten Pan wet powiedział że może być i dojelitowa, zwykła ludzka... ale tak bardzo sie nie przejmuj... jak nikt nie ma to po prostu kupujemy na bieżąco - witamina nie jest droga..
-
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ostatnio dobrych pare dni nie miałam internetu, a mam pełno Górniczkowych rachunków do wstawienia... najpierw Górniczek objadał z tabletek wątrobowych Bronka, następne opakowanie dla obu panów "fundował" już Górnik, w miedzyczasie panowie juz zjedli i to kolejne opakowanie i trzeba bedzie kupić koljne (może ma ktoś w domu coś na wątrobe - wiele z tych ludzkich bardzo dobrze sie nadaje) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b1374fbb9ac3f5d2.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1626/b1374fbb9ac3f5d2m.jpg[/IMG][/URL] operacja kosztowała niestety aż 500 złotych, tutaj mamy paragon na 400 - tyle miałam przy sobie, stówke niestety nadal wisimy w klinice - nie miałam z czego założyć (no ale Pan Wet mnie zna wiec mamy chwile czasu na spokojnie do spłaty) i po spłaceniu dostaniemy paragon na wpłaconą reszte [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/085648d0b51be4ff.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/483/085648d0b51be4ffm.jpg[/IMG][/URL] tu poniżej fotka jak duże to było cięcie na pleckach...ale już dzisiaj prawie nic nie widać, już mu tam urosły nowe maleńkie ale bardzo gęste kłaczki [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d74daeb24003a7c5.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1687/d74daeb24003a7c5m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/21b900122573a94c.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/483/21b900122573a94cm.jpg[/IMG][/URL] -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='pikola']To lapinka byla operowana?Czy guzek na pleckach?[/QUOTE] w łapke nic mu nie jest, Górniczek ma niedowład obu nóżek wynikający z choroby kregosłupa spondylozy Operowane miał jajuszki - kastracja zalecona z powodu przerośniętej prostaty, a przy okazji okazało sie że był guzek w jednym jadrze oraz podczas tej samej operacji usunieto mu takze guzek nowotworowy na plecach niedaleko ogonka... w sumie wszystko jest dokladnie opisane wystarczy cofnąć sie kilka stron wcześniej... po zabiegu doszedł do siebie z predkością światła, nawet jednego posiłku nie opuścił i ani w pierwszy ani w drugi czy trzeci dzień nie miał zniżki nastroju... paradoksalnie Górnik, najgorzej kulejący biedaczek bryka jak młody koziołek najbardziej ze wszystkich piesków... -
[quote name='bela51']Czytam te relacje ze scisnietym gardłem. Dlaczego to cudne, kochane psiatko musi tyle przechodzic? Dlaczego ja to spotyka ? Amigdalina w przypadku Daszki zdzialala cuda. Dlaczego nie pomaga Saszence? A moze nalezy inaczej dobrac dawke ?[/QUOTE] dawka jest olbrzymia, niemal 4krotnie wyzsza niz u tamtej psinki (Sasza dostaje 5ml codziennie, a z tego co wiem Daszka tolerowała jedynie ok.1,5ml i to nie codziennie...) guz guzowi nierówny...
-
jest nowinka u Redzia..... wyobraźcie sobie, że Redi, choc poddano go kastracji w 2003 roku.... i ogólnie nabardziej zawsze interesował sie jedzonkiem... żadna panna dotąd nie zdołała skraść jego serca.... ostatnio zapałał ognistym uczuciem do stareńkiej Majki (to tak wiekowa suczynka, że nie było możliwości juz jej sterylizować.. nie miała cieczki półtora roku...ale ostatnio organizm sobie przypomniał że takie coś istnieje i starowinka dostała rujke) ...i wydała sie nagle Rediemu tak atrakcyjna, że odbił narzeczoną Bennemu (bo Majeczka sypia i spaceruje całe dnie z innym strasznie starym niewidomym seniorkiem Bennym) i tak jurnie starał sie ją posiąść że musiałam Majenke izolować od Redzia żeby jej plecków nie uszkodził... :)
-
Tak, guz jest niestety znowu obecny, chociaż wyglada jakby inaczej... jest taki jakby bardziej miękki, bardziej czerwony niz poprzednio...ma tendencje do pekania, to powoduje dyskomfort - chociaz póki co daleki jeszcze od tamtego dyskomfortu sprzed zabiegu, Saszka dzielnie znosi zastrzyki, nawet macha ogonkiem bo zawsze po podaniu leków drapie ja po pleckach... a ona jest taka wdzieczna i slodka.. ostatnie kilka dni podaje jej tez ten lek przeciwzapalny... nie widze specjalnej róznicy... ufam że coś te leki chociaz spowalniają, 2 listopada minął miesiąc od zabiegu i był to komfortowy miesiąc życia dla psiuńki w porównaniu z tym ostatnim miesiącem przed operacją.... [B]Soko[/B] siemie sie przyda, skoro nie używasz oczywiście wyślij zaraz podam namiar na pw. Saszka bierze też 3-4 gramy wit C codziennie... nie wiem czy sobie wyobrażacie jak to dużo to 15-20 tradycyjnych drażetek wit codziennie... wiec jeśli ktoś ma zapasy w apteczce domowej też sie przydadzą... oraz nadal podaje jej omega3, opakowanie od [B]Forgetmenot[/B] już sie dawno skończyło ale na bieżąco kupujemy, a ostatnio też jedno dostaliśmy w prezencie od innej dobrej Duszki... już nie podaje jej beta glukanu... no ale brała go długo i pewnie organizm już sie dawno uodpornił...
-
Chojraczek mocno sie starzeje, przyjmuje aktualnie sporo leków. Cały czas bierze "wspomagacze" na nerki Rubenal i ipactine (udało mi sie dwukrotnie pozyskać te leki ale sie kończą i nie bede raczej miała już kolejnej mozliwości zdobycia ich za darmo, leki na trzustke, ostatnio nivalin (jedno opakowanie dostał od pani wet. jedno musiałam kupić - potem wstawie rachunki.. Przed nivalinem wziął jedno opakowanie karsivanu, który mógłby też brać nadal ale ja już tez nie mam skąd go wziąć... Podanie nivalinu jakby potwierdziło postępującą demencje Chojraczka... generalnie przepisano mu ten lek aby zwiększyć przewodnictwoi polepszyć prace tylnich łapek... po podaniu okazało sie, że poczuł on sie też lepiej "w głowie" rzadziej zdarza mu sie robić kupke na fotelu, częściej wychodzi sam na wybieg, pare razy gdzieś podbiegł, nawet naszczekał na kolege zeby zrobił mu miejsce na kanapie... co już od bardzo dawna mu sie nie zdarzało... Nivalin u ludzi jest podawany tez w demencji bo jakoś tam wpływa na działanie acetylocholiny w organizmie... i fakt że tak zmienił zachowanie Chojraka swiadczy o tym, że to jego gubienie sie, dezorientacja, lęki itp.. to objawy demencji.. i raczej toto ma tendencje do nasilania sie... nie cofnie sie tego procesu, a nawet nivalinu nie może brać w nieskończonośc bo ten lek nie do końca korzystnie wpływa na trzustke, a trzustke Chojraczek też ma słabą...
-
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
kikou replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
kibicuje pięknemu seniorkowi bez imienia.... może jego niewątpliwa uroda pomoże mu w tym trudnym położeniu... [COLOR=#ffa07a]...ja niestety też dobrnęłam już do granicy swoich możliwości pomocy piesiom... [/COLOR]:wallbash: -
Sułtan za TM, żegnaj mój dobry, kochany misiu :(
kikou replied to Zosia123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Hitoshi']Bo nie miał źle, wiele razy go widziałam na spacerze z tą kobietą, zawsze miał kaganiec na paszczy i szczerzył się do mojego samca, jego właścicielka faktycznie nadużywa alkoholu i to strasznie :/ nigdy bym nie pomyślała, że odda go do schroniska, aż się zdziwiłam jak zobaczyłam go na forum, jak ktoś bd chciał z nią porozmawiać to mogę ew. powiedzieć, która nią jest, chociaż dawno jej nie widziałam. ...obawiam sie, że jak podjęła taką decyzje to już zdania nie zmieni... a skoro sama znasz tę Panią to może spróbuj Jej przy okazji opowiedzieć jaki smutny jest ten psiak i jaka go przyszłość czeka w schronisku... a raczej brak jakiejkolwiek przyszłości, też sobie tak myśle, że skoro biedak dożył 14 lat to jakąś opieke mu jednak zapewniano... lepszy własny właściciel - choćby nadużywał... niż bezosobowy boks :( :( :( ....a ja najbardziej lubie piesie szczupłej budowy, na długich nóżkach, z krótką sierścią, a najlepiej łyse ;) tzn... charciki małe, podenko, chińskie grzywacze itp... a mam chałupe pełną srednich i dużych (zwykle "pięknych inaczej") kundelków - bo ich nikt inny nie chciał... -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dojechaliśmy jakiś czas temu do domu, Górniczek zniósl dzielnie zabieg i narkoze ale zabieg okazał sie rozleglejszy niz wstępnie myslelismy, szew po guzku na pleckach ogromniasty - bo trzeba było usunąc z marginesem guzek wygladal na nowotworowy... jajeczka też usuniete i na jednym jądrze tez był guzejk nowotworowy... w sumie wskazaniem do kastracji była prostata, a okazało sie że i guzior brzydki na jajuszkach sie znalazł... -
Staruszka szuka domu-jej oczy błagają o pomoc!!!! w BDT
kikou replied to yuki's topic in Już w nowym domu
to nie jest Lilka Beatko... to Wasylek - nie ma wątka na dogo -
ostatnie fotki Bartusia jak już był taki biedniusi i nie wstawał... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a46f343cd7dcad46.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1818/a46f343cd7dcad46gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ef8e5e047c6afd15.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/625/ef8e5e047c6afd15gen.jpg[/IMG][/URL]
-
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Bronio ma sie nieźle... nadal jest Broniem jęczoniem jak tylko widzi że inny psiak nadstawia główke do głaskania Bronio piszczy w niebogłosy, że to nie on... ale już nie jest takim Broniem Gruboniem jak na początku, ostatnio odkrył, że znowu ma siłę stać na tylnych łapkach a przednie opierać np o kolana...jak był taki bardzo kulkowaty nie miał siły tak stać..... więc mamy teraz główke bronia do kiziania nad kolanami... zdrówko dopisuje, nosek już nie popękany, chociaż samo futerko jeszcze nie takie sliczne jak być powinno.. bedzie pewnie sporo zdięć bo wybiera sie do nas Bjutka-broniowa miłosniczka ;) -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ostatnio operował sie u nas Redzio i Saszeńka...sporo sie dzoiało mało było czasu żeby usiąść do komputera.... a Górniczek ma swój zabieg umówiony na środe 24 października, czuje sie dobrze chociaż kupa dalej nie jest taka jak powinna ale pan Wet co bedzie go operował... powiedział żeby już dłużej nie czekać u staszego kawalera bo całkowitego wyleczenia być może wcale nie osiągniemy więc trzeba po prostu wspierać te słabsze organy i jednak teraz już porwać sie na zabieg.