-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Wroclaw . Norka - starsza , samotna , chora sunieczka . Już w BDT u Kasi .
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
nie ma juz z nami Negrini łobuziczki - nereczki wysiadły maleńkiej i trzeba było pozwolic jej odejść -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
teraz jak sie zastanowiłam to chyba nawet mniej niż 2m metra wystarczy bo on jest przecież na 1,40 szeroki -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o! Kochana Jesteś! tak sobie myśle że może szkoda czasu na bieganie po sklepach, jakiś najtańszy skaj na allegro widziałam za 11 zł za metr bieżący, pewnie ze 2,5 m, trzebaby wziąć, np tu: http://allegro.pl/tkanina-obiciowa-ekoskora-cooper-promocja-i3150423518.html -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']widać,że grubcio w formie...co mu zostało na stare lata jeśli nie pełna micha?:)[/QUOTE] Bronio to jest psiak bardzo bystry, dlatego też może ciut trudniejszy we współobcowaniu ;) ma przeważnie swoje zdanie w każdej sprawie... ale ma oprócz jedzenia też inne rozrywki, czasem sobie chodzi i szuka zaczepki z jakimś kolegą, zachodzi droge różnym psiakom i szuka zwady, niestety nikt nie reaguje bo to same starocie.. tylko czasem ten mały - co jest najwyżej w hierarchii.. wtedy sobie chłopaki troche poburczą na siebie - ostatecznie Bronio ustępuje bo mały to chodząca furia ;) A jak trafi sie gość wszyscy biegną do głaskania, są chętne, "świeże ręce", trzeba wykorzystać sytuację, Bronio też... ale nie jak wszyscy, że podejdzie i nadstawi główke, Bronio sie niby nastawia ale czasem da sie pokiziać a czasem zmarszczy nosa i pokaże zębiska.... i już gość niepewny cofa ręke i pyta spłoszony czy można a Bronio ma rozrywke.. no i troche przy płocie, zawsze trafi sie ktos do oszczekania.. no ale nie przesadnie, nie ma co sie forsować jak w tym czasie można poleżeć ;) [B]Bronek jest jedyny w swoim rodzaju [/B] -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='caryca26']Kikou a jakie wymiary tego pokrowca byłyby potrzebne?[/QUOTE] jeden bok na metr równo - taką mamy gąbke - a drugi obojetnie, tak żeby mu sie wygodnie lezało to min. 70-80 cm, to sobie dotniemy gąbke i ok. 10cm wysokości tak, tak on tak "z buziaka" młodo wygląda, nie jest strasznie sędziwy, tylko te kulawe nóżki takie biedne..... jak idzie to już widać, że chory biedaczek -
[quote name='Ingrid44']Co slychac u Peguni ?[/QUOTE] trzyma sie dziewuszka... nawet z jedną koleżanka są takie ciut pulchne bo obie są bystre, Peginka najbystrzejsza i zawsze jak jakiś dziadzio nie zauważy albo coś zostawi to szybko biegną żeby mu kąska skubnąć... w łózku ostatnio nie było kolejnych incydentów.. [IMG]http://images48.fotosik.pl/653/9e177cab3bcfe430.jpg[/IMG] a tu jeszcze prosze zauważyć jaka oszczedna pańcia kupiła jedne śpioszki dziecięce za cały 1,- zł polski na targu i już trzy kubraki sie z tego zrobiły - wyszło taniej niz chusteczki do nosa :) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b61d39b8f516c3ca.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1996/b61d39b8f516c3cagen.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Monika z Katowic']Ciekawe, jak nasz kochany Chojraczek znosi tą zimową pogodę?:loveu: nóżki koszmarnie, sa strasznie słabe choc sa lepsze i gorsze dni jak to w każdej chorobie, ciągle podaje mu te malutkie dawki nivalinu i Hmb ale widać jak postepuje choroba, jak mu te mięsnie zanikają, chociaż Chojrus mimo słabości nóżek chodzi troche, nawet mimo tego sniegu dzielnie drepcze... ale nic nie przebije przytulania.... on to tylko chciałby na rączkach "siedzieć" - w całym naszym sporym stadku nie piesia który aż tak strasznie garnie sie na ręce... żeby chociaz pysia przytulic jeśli już cały sie wgramolić nie może :)
-
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gąbke to my mamy - tylko właśnie taka odpowiednia dermowa poszwa do szorowania by sie przydała, a ze mnie tez nie krawcowa - a takie te posłanka z bokami to właśnie odpadają, bo tam pomiedzy te boki wciska sie znakomicie kupa.. ;) nie martw sie, jak ktos będzie miał możliwość pomóc to na pewno pomoże, a jak nie to też przeżyjemy, teraz tak "owijam" mu posłanko w tekstylia przeznaczone na straty... i jakos tam dajemy rade.. -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Bronio w dobrej formie, odpukać, nie ma sie do czego przyczepić... ciągle walczymy z kilogramami, naprawde trzymam mu diete, a on i tak jest pulchny... ale Bronio ma swoje takie strategie życiowe - nigdy nie marnuje energii na próżno, zwykle zajmuje koszyk z którego najlepiej wszystko widać i jak mu sie coś nie podoba to głośno daje znaki z koszyczka ale nie biega po próżnicy... wyjątkowo na dworku jak juz przy płocie trzeba kogoś oszczekać to troche pobiega ale w domu ani jednej kaloryjki nie zmarnuje ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4cf064799d9e0389.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/620/4cf064799d9e0389gen.jpg[/IMG][/URL] -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tu Górniś Bamboniuszem: czy Wiecie, że ten mały skrzat ma najwyższą pozycję w całym stadzie - tylko nas ludzi uznaje łaskawie, poza tym każdy inny psiak musi mu sie podporzadkować... Górniś w sumie nie walczy o pozycję ale czasem szczypnie z zadrości jak sie akurat kizia kogoś innego, a nie jego i musze go oddzielac od innego dużego kolegi Lisia bo Górniś go troche zaczepia... -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
kikou replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='piescofajnyjest']zagladam do Gornisia:) jak tam Wielkanoc, jak sie czuje.... za bardzo nic nowego sie u nas nie dzieje.. walczymy z megadługą zimą jak każdy, Górniś też nie lubi jak jest ciągle zimno i śnieżnie... tak jak w ciepłe miesiące całe dnie spędzał na podwórku i niekoniecznie chciał wenątrz siedzieć tak teraz pierwszy pcha sie do drzwi żeby już z dworku wracać, a często w ogóle nie chce wychodzić.. łyka grzecznie swoje tablety, jakoś w połowie marca zakończył tę 4tygodniową kurację cartrophenem, oczywiście nagle nie zaczął chodzić prosto ale mam wrażenie, że ciągle sie trzyma, że nie jest gorzej z nóżynkami. Natomiast ciągle strasznie męczymy się z kupą, bo juz niezależnie od konsystencji (mniej więcej udało się ją uregulować), Górniś nie czuje zbyt że chce kupke, nie sygnalizuje (bo siuśki trzyma i sisia zwykle jak na pieska przystało na podwórku), zawsze upaćka sie kupą tam gdzie śpi, a że bidok tak niezgrabnie chodzi to jak sie podnosi to jeszcze rozdepcze to czego nie rozmazał wcześniej... I tu tak sobie pomyślałam że może jakaś Cioteczka chciałaby nam uszyć pokrowiec z mocnej jakiejś dermy - ekoskóry, tak żeby można go było codziennie szorować. Z tym że nie chodzi o żadne kupne posłanko z wyciąganym środkiem bo one też nie zdaje egzaminu - i tak po trzech dniach są do wyrzucenia bo kupa jest w każdej szczelinie - tylko cos jak materace w szkołach dla dzieci do ćwiczeń - zwykły gładki prostokąt, który codziennie możnaby było na mokro umyć i wytrzeć do sucha? -
Demon i Manga zawsze nierozłączni, już oboje za TM
kikou replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
znajdzie swojego człowieka dziewuszka... myśle, że jej anioł stróż jej pomoże -
Demon i Manga zawsze nierozłączni, już oboje za TM
kikou replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
...tak mi strasznie przykro :( :( dobrze że chociaż miał do końca oddaną przyjaciólke i radość na spacerkach tak sie musimy spieszyć... bo te stareńkie biedulki tak szybko odchodzą.. -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='brzośka']to prawda :) moze latem wybiorę się do Kasi wymiziać Lisia? szkoda, że już nie przytulę Saszeńki i małego Topisia :([/QUOTE] tak, tak zapraszamy ... trzeba sie zawsze spieszyć żeby dać innym wszystko co dać chcielibysmy... czasem odkładamy coś na później, a później już jest za późno... zdięcia Lisia zrobione przez Edytke zjawiskowo piękne - przynajmniej nie musiałam produkowac swoich "gniotów", a sam Lisio to niezwykle w y j a t k o w y pieseczek, stworzony do przytulania i mógłby sie tulic cały dzień i rozdawać buziaczki, jest niezwykle oddany.. - niebywały! każdego dnia żałuje, że mam tylko te ok. 16 godzin aktywności i tylko te dwie ręce do przytulania moich wszystkich skarbeczków... że nie mogę poświęcić im jeszcze więcej uwagi i pieszczoty... zwłaszcza, że niemal wszystkie pieski u mnie to takie sierotki skrzywdzone przez los -
Staruszek Bruno wygrał los na loterii - w BDT u Kikou
kikou replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
to chyba musi przyjść wiosna i jakaś czarodziejka z aparatem do nas wpaść... wtedy bedą ładne zdiecia ;) a dziadzio jest bardzo pocieszny i bystry... ponieważ wołamy na niego częściej "dziadek" niz Bruno.. ostatnio jakiś wnuczek w telewizji wołał swojego dziadka i dziadzio pobiegł do telewizora zobaczyc czy to czasem to jego nie wołają ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6498ff3d5ec74e97.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/816/6498ff3d5ec74e97gen.jpg[/IMG][/URL] -
Pegunia była dzisiaj bardzo niegrzeczna, nad ranem w okolice poduszkowe na łóżko wdrapał sie Chojraczek..jak już sie wdrapał to tam sobie spał... bo Chojraczek juz taki bardzo biedny jest i nie zawsze mu sie w ogóle udaje gdziekolwiek wdrapać... ale do rzeczy generalnie poduszki są dla ludzi, a pieski wchodza na łóżko ale bardziej w tej części "na nogi" ale Peginka ma swoje preferencje i ambicje i zawsze jak jakiś człowiek znika na chwile z łóżka usiłuje umościć sie na środku poduszek.. i jest zła jak ludziska wracają i sie tam kładą... no ale jakoś łaskawie to znosi... ale dzisiaj ten fakt że Chojruś spał e górnej części łóżka tak ją oburzył, że stanęła na środku największej poduchy i ... nasikała na nią - troche taki maly dziabełek jest z tej koziej brody:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3ae4dddddfd7b7e2.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1768/3ae4dddddfd7b7e2gen.jpg[/IMG][/URL]
-
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Mongunio, chociaż podczas pierwszej przymiarki czuł sie nie do końca komfortowo, dał sie ostatecznie przekonać do pulowerka.... może w tamtym czerwonym nieco gejowski deseń mu sie nie podobał ;) i śmiga w zimne dni i sobie chwali, nawet w czasie zmiany pulowerka na drugi trącał noskiem ten dopiero co zdięty.. jakby pytajaco - co to ma być? juz mnie nie grzejesz? bo Mongunio to już taki troche dziadkowaty piecuszek sie zrbił.. Redzio ciągle biega dziarsko po dworku ale w porównaniu z ostatnia zimą też mniej czasu spędza na podwórku, bardziej docenia ciepły koszyk niż oszczekiwanie sąsiada [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7862f0ce44ba0212.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/413/7862f0ce44ba0212gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/25bb191f25e45fa9.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1980/25bb191f25e45fa9gen.jpg[/IMG][/URL] -
kilka dni byliśmy bez internetu... sprawy maja sie tak: wszystko przyszło co miało przyjść - OGROMNIE DZIĘKUJEMY!! mamy znowu zapasy na dłuższy czas! Chojruniek na czwarty dzień otrzymywania nivalinu w dawkach dla swojej wagi dostał szpetnej biegunki - co niestety było było reakcją przciążonej trzustki, więc niestety musieliśmy przrwać i po przerwie znowu ostrożnie podawać ale co najwyżej połówki dawek. Z jednej strony lek działa widocznie na jego nóżki, znowu udaje mu sie wspiąć na kanape, kiedy go nie bierze nie ma siły ustać na tylnych łapkach żeby wgramolić sie samodzielnie na kanape i przewraca sie przy próbach, pańcia musi mu pupe podrzucać...ale kanapa to nic takiego, dużo trudniejsza jest sprawa koopy. Bez leku Chojruńka nie czuje że coś tam sie dzieje z tyłu i dopiero gramoli sie z koszyczka czy kanapy jak to coś leży koło niego i wydziela intensywny zapach ;)Jak bierze zastrzyki to czuje parcie i czasem nawet uda mu sie dobiec do drzwi albo gdzieś do połowy drogi... no ale zawsze... Koopa, rzecz uciążliwa ale da sie uprzątnąć, rzecz w tym że te koopowe historie świadczą o tym, że ten proces degradacji szybko sie posuwa... No ale lepiej żyć z kiepskimi nózkami niż żeby nam całkiem trzustka czy nereczki wysiadły... dlatego tak mamy walczyć żeby coś pomóc, a jak najmniej zaszkodzić. Najbardziej mnie cieszy że ciągle ma chęć jeść, po kroplówkach apetycik jak u szczeniorka... póki piesio szuka jedzonka to jeszce ma chęci do życia.. Narazie, odpukać, po nowej karmie nie zaczął sie drapać... mam nadzieje że uporaliśmy sie z tym na dobre
-
piękne zdiecia Maksia :loveu:
-
[quote name='magdyska25']a inne cioteczki co sądzą? i Kikou- odpisz mi w wolnej chwili jak tam z zakupami w krakvecie bo tam jeszcze nie robiłam zakupów. próbowałam Ci rano odpisać ale masz zapchaną skrzynke - po prostu wpisuje sie nr zamówienia jak wszędzie :)
-
mieliśmy te karme, nie jestem w stanie ocenić jak działa na nereczki ale Chojruś jadł ją chętnie, zresztą Chojrunio jest grzeczny bardzo i wszystkie lecznicze specyfiki je chętnie.. zapytam weterynarza o polstygminę
-
[quote name='magdyska25'].....Nivalin możecie kupić na miejscu czy też poszukać? jaka jest mniej więcej cena?[/QUOTE] jeśli nie znajdzie sie nikt kto miałby zbędne opakowanie, to ja wykupie recepte na miejscu, szkoda placić za przesyłke. W listopadzie płaciłam ok. 98,- zł za 1opakowanie (ampułki po 5ml)
-
potrzebujemy nivalin 8-10 ampułek po 5ml karma nerkowa inna niz Hils, HMB juz zamówiłam, i suplementy nerkowe sie kończą (wysłałam link do Magdyski) bardzo dziękuje,że Jestescie i za wspaniałą opieke nad naszym sierotkiem!!
-
Chojrunio ma sie średnio, wyniki wyszły marne, mocznik dużo wyższy niż jesienią (było 105 jest 300)mimo wspomagania nereczek to bardzo kiepska prognoza... dodatkowo żeby nie było zbyt prosto, w ubiegłym tygodniu walczylismy jeszcze z uczuleniem, nagle Chojruś zaczął intensywnie szkrabać sie ząbkami po udku, pasożyty wykluczone, powszechne choroby skóry też, Pani wet zaleciła odstawienie czegoś co może jest nowsze w diecie... najnowszy choć już dość długo stosowany...był ten Hills nerkowy, faktycznie po odstawieniu, po jakis trzech dniach skóra uspokoiła sie, Chojruś przestał sie drapać... i jak skóra sie uspokoiła zrobilismy wyniki... Koniec końców karme musimy zmienic na inną nerkową, teraz wczoraj, dzisiaj i do połowy tygodnia Chojruś dostaje kroplówki żeby przepłukac dodatkowo nereczki, oraz nivalin (bo chociaż jest on szkodliwy dla trzustki, a wynik trzustkowy jest tez podniesiony (było 1680 jest 1600 ciut mniej ale ciągle zbyt wysoki) - to żeby te nóżki słabe całkiem nie siadły - musimy tak balansować pomiedzy większym i mniejszym złem) W międzyczasie odebralismy liścik z nivalinem 2,5ml i polfilinem, bardzo dziękujemy!! Teraz sytuacja wyglada tak - Chojraczek powinien znowu dostac kuracje 2 op. po 10 ampułek 5ml - otrzymalismy 7ampułek po 5ml i 10 ampułek po 2,5 ml czyli przydałoby sie jeszcze z 8 ampulek po 5ml, mam recepty, w razie czego sie dokupi, jakby nikt nie miał.. Oraz potrzebujemy HMB dodatkowo na nóżki.. co najważniejsze sam Chojruś przynajmniej nie traci apetytu...