Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. w piątek odbierałam rachunki innego piesia i odrazu dopytałam o ten hormon jaki Ignaś dostał, tak to był estrogen. Powinien działać od 1m-ca do 3ch ale nie wiadomo jakie zmiany ma chłopak i co mu tam ten testosteron napędza więc po prostu kolejną dawkę dostanie jak znowu zacznie pokrywać kolegów.. badania Ignasia 150 zł od wtorku ani jednego zemdlenia, odpukać :D W ogóle super jest chłopaczek, uspokoił się znacząco, spróbował swoich sił z każdym, ustalił pozycję w stadzie, trzyma się bardzo przy pańci, to taki pieseczek który bardzo potrzebuje obecnosci człowieka, szczeka w tej chwili tylko jak mu znikam z oczu, jest duuuuużo lepiej.
  2. nie, nie ypozane (trochę się dziwię że to przepisano na obniżenie popędu bo to w sumie lek na obkurczenie prostaty ale pewnie ma jakiś wpływ na testosteron skoro zadziałało), Ignaś dostał po prostu chyba estrogen (ale przyznam że nie zapytałam dokładnie o nazwę preparatu i skład, zadowoliłam się stwierdzeniem: hormony - dopytam dokładnie) A jeśli chodzi o konflikty to w chwili obecnej najbardziej Ignaś się nie lubi z rudą Figą... chyba ruda furia jest bardziej męska niż kastrowani kumple :)
  3. Na serduszko póki co atropina i teofilina... nie wiemy czy do końca życia , zobaczymy rachunku jeszcze nie odebrałam bo jak byłam była kolejka i piesio z wypadku i nie było czasu wypisywać kwitów, weźmiemy przy okazji... ODPUKAĆ, hormony zaczęły działać, Ignaś już tylko sporadycznie próbuje posiadać kolegów.. .w ogóle jest jakby lepiej , dziadek zintegrował się trochę z resztą towarzystwa :) :) :)
  4. morfologia , biochemia i pierwiastki wypadły dobrze tzn organy wewnetrzne i ogólna kondycja jak u młodszych psinek jeśli chodzi serduszko to jest to blok zatokowy i przerost lewej komory, leczenie bedzie takie tylko objawowe na zwiększenie przewodnictwa bo nie ma lekarstwa na taką wadę, nie jesteśmy w stanie rozrusznika mu wszczepić, to nawet nie musi być wada związana z wiekiem może być uwarunkowana genetycznie i chłopak może mieć to nawet od urodzenia, koniec końców mały może jeszcze setki razy zatrzymać się i znowu wstać, a może raz zatrzymać się i nie wstać. W przypadku tego rodzaju wady serduszka jakakolwiek ingerencja z narkozą jest wykluczona bo mamy po prostu 99% pewność że z narkozy nie wyjdzie. To jest bardzo kiepsko bo zmiana na pleckach jest taka typowo nowotworowa do usunięcia ale u niego to niemożliwe. Tak,a te problemy hormonalne będą póki co regulowane lekami hormonalnymi. Dzisiaj jest deszczowo, chłodno i Ignaś bardzo dobrze się czuje, zdecydowanie w trakcie upalów mały ma się gorzej... To w ogóle trochę trudny pieseczek, bardzo, BARDZO szczekliwy, jak nie pokrywa kolegów to próbuje swoich sił niemal z każdym, miły taki slodki bureczek ale ma wszystkie psie przywary....ale! jakos tam damy sobie radę, myslę że z czasem, trochę się to uspokoi
  5. .... bo odpukać wszystko dobrze u rudej łakomczuszki... to i nie ma o czym pisać, niunia nie choruje, głównie się wyleguje na kanapie chyba że usłyszy stukanie garnkami miskami etc to jest odrazu czujna i obecna i gotowa walczyć z mastifem tybetańskim.... staram się jej trzymać dietkę ale chyba i tak jest ciut za papuśna jak na te swoje bidne połamane nóżki.....
  6. Ignasik już "mój ci jest" ;) więc niech ma chłopak na badanka nie trzeba nic extra w tej chwili dla innych piesków
  7. a choroba nie mam co napisać bo Sunia już wszystko napisała, ;) jutro coś o wynikach więcej bedzie wiadomo dodam tylko że mały w sobotę zemdlał aż 7 razy, w niedzielę 3 a dzisiaj miał dobry dzień mimo wycieczki i męczących badań, tylko raz tak mu się troszkę ugieły nóżki... ale teraz wieczorem jest bardzo przyjemnie chłodno, chłopaczek trochę się wyciszył i sobie drzemie
  8. rok był z nami dziaduszek, bardzo krótko.... ale jednak aż rok tak śmiesznie mruczał brany na ręce, wyjątkowo bardzo nie lubił być brany na ręce czy na kolana ale teraz rano żaden inny psinek nie macha tak pociesznie ogonkiem na dzień dobry :(
  9. po kolejnych konsultacjach i kolejnym ekg ostatecznie Panowie Wet orzekli że Lisiaczek ma "niedomaganie" (skrót myślowu - nie umiem powtórzyć co dokładnie) lewego przedsionka i te zwapnienia w płuckach ostatecznie ma brać ten KArsivan 4 tabl na dobę , Fortecor , Calcort i Koenzym Q. Sam psiunio ma się przyzwoicie chociaż ciągle ciut dyszy. Mam rachunki na 85,- i 30,- zł za badania ale dojdzie jeszcze Karsivan .
  10. Poczul sie lepiej biedaczek, nawet odpukac ma apetyt mimo ze musi renale jesc
  11. w sumie u nas codziennie coś się dzieje, brakuje rąk i czasu żeby opisywać .... ale! od kwietnia chodzimy z Lisiuńką po lekarzach i szukamyprzyczyny dlaczego chłopak zaczął brzydko dyszeć, najpierw dostał na to sam karsivan, znaczącej poprawy nie było, potem poszukiwano przycyny w serduszku ale ekg nie było tragiczne, nawet nie jest bardzo powiększone serce, a dzisiaj właśnie byłiśmy na zdjęciu rtg... też nic niepokojącego nie wykryto, w sumie jak na jego wiek, wyglądało zaskakująco dobrze, doktorzy wet skłaniają się ku teraz ku teorii że to chyba oskrzela pozwężane, zwapniałe? na skutek jakiś nieleczonych infekcji z młodości, dostał dzisiaj lek mocno rozszerzający te oskrzela i mamy znowu w środę do kontroli przyjść, fotki zrobimy.. przydałaby się jakaś dobra wróżka która by wpadła do nas i wszystkim psiakom porobiła zdięcia. Jak były te ekstremalne upały to zamykałam wszystkie staruszki w domu a Lisia to już chowałam w najchłodniejszym pomieszczeniu w domu, a on jest taki grzeczny, leżał bez sprzeciwu grzeczniutko, nawet sie nie kręcił, jakby rozumiał że to dla jego dobra, dopiero wieczorkiem znowu starszaki mogły latać po podwórku...bo w dzień było niemożliwie...
  12. Rupiecik otrzymał wsparcie od skarpety - ogromnie dziękujemy, Rupiecik trzyma się, ma apetycik... w główeńce juz naprawdę kiepsko ale tupta rześko, ciałko strzyma formę Natomiast z Hadesikiem to jest dziwna sprawa, Hadesik jest chudy jak kościotrupek ale jest bardzo żywotny, wesoły, ma dobry apetyt, ostatnio ma nową koleżankę, wszędzie za nią biega, w ogóle cały dzień biega, gryzie kolegów jak tylko jakiś zbliży się do Irki (wybranki Hadesika) ostatnio miał badania w kierunku trzustki, ponieważ fakt że mały jest taki żywy i że może się poruszać bez problemu wskazuje że ta chudość chyba nie wynika jednak z postępów nowotworu bo rozrost tej zmiany na kręgosłupie musiałby mu znowu porazić nóżki. Ale badanie trzustki też wyszło negatywnie, tzn trzustka jest zdrowa. Ale doktor się nie poddaje teraz bedziemy szukać jeszcze czy nie ma jakiś rzadkich pierwotniaków czy innej przyczyny. Poki co dostaje małe porcje jedzenia przez cały dzień, coś tam musi przyswajacmimo chudości bo ma siłę do biegania i kąsania kolegów. ;)
  13. mam bardzo kiepskie wieści, ostatnio Foczka miał gorszy apetyt, pojechaliśmy na badania kontrolne i wyniki są marne, serduszko na ostatniej agrafce, bije cztery razy wolniej niż powinno jakby mały miał zapadać w sen zimowy ale u stareńkiego psiaka to oczywiście niewydolność, nereczki praktycznie nie istnieją na usg jakaś pulpa zamiast nerek i wątóbka też zmieniona znacznie... summa summarum nawet nie ma już leków czym możnaby mu pomagać bo to takie zmiany starcze "zużyciowe", tylko środki na wzmocnienie,karsivan i malutkie kroplówki ringera na wspomożenie przepłukanie nerek (może nerkom przydałyby się większe ale ledwo bijące serce nie uporałoby się ze zwiększoną ilością płynu w organiźmie bo i tak ledwo bije.. rokowanie beznadziejne, kilka dni może tygodni ale dzisiaj akurat niunio lepiej się poczuł, zjadł nawet z apetytem swoje jedzonko i nawet szczekał w trakcie szykowania... a w główce jeszcze też nie jest całkiiem źle, bo choć zwykle trzeba go przynieść z podwórka do domu, bo sam już gubi trop to jak już jest w domu to bezbłędnie tupta do pralni do swojego posłanka, nie preferuje odpoczywać w grupie kolegów
  14. w ubiegłym tygodniu byliśmy na badankach kontrolnych bo Munio mocniej zaczął pokasływać nocami, niewydolność krążeniowa postępuje teraz mały dostał więcej leków na serduszko musi brać cały zestaw : cardisure, spironol, furosemid i enarenal... ale na szczęście po kilku dniach tej nowej kuracji oddycha mu się lepiej odrazu ma lepszy apetycik i nie pokasłuje tak jak przedtem czyli póki co jeszcze troszkę udaje mu się pomóc.
  15. Nie ma co się zadręczać pieseczki na szczęście nie pojmują czasu tak jak my, żyją tu i teraz, więc Hadesik na pewno nie pamięta już schroniska poza tym nasz mały diabełeczek nie zdaje sobie sprawy ze swojej sytuacji i dokazuje na calego, ma oookkkropieński charakterek. :) W sobotę zapomniałam o tym, chciałam poprawić mu miseczkę udziabał mnie, złosniczek bardzo głęboko w palucha Poza tym poluje na wyraźnie słabszych kolegów którzy nie potrafią się obronić. Często wygryza z posłanka stareńkiego Crazybocika, ostatnio udziabał nawet Ellika pieska który nie może chodzić już niemal od dwóch lat chciał przejąć jego posłanko. Niestety on to robi z diabelskiej fantazji po prostu żeby innych wygonić, przecież sam nie może jednocześnie na 3 posłankach leżeć. Ciągle musimy mieć tego łobuziaka na oku.
  16. Ja kupuję podkłady na allegro 40x60 za 60gr czyli jak ostatnio brałam 300 sztuk zapłaciłam 177,50, czy może są jakieś korzystniejsze alternatywy? zdjęcia i rachunki wstawię jak usiade do komputera kiedyś bo u mnie też z czasem krucho a teraz przez tel.odpowiadam A czyja dobrze zrozumiałam Twój post z 13,27 oznacza że byłabyś skłonna zrezygnować ew. z opłat na dziadzia?
  17. Romuś trzyma się ale postarzał się, ostatnio chyba całkiem stracił wzrok, właściwie już za każdym razem musimy przynosić go z dworu do domu bo coś nie może sam odnaleźć drogi... ale apetycik dopisuje, a poza tym mały zawsze donośnie protestuje jak go nosimy na rękach,jest jednym z nielicznych psiaków który nie cierpi być na rączkach.... po prostu nie lubi tracić gruntu pod nogami chłopak.
  18. "moje" chłopaczki Hadesik i Rupiecik otrzymały pieniądze z bazarków NikaEli 162,- pięknie dziękujemy...ale wieści mamy kiepskie Rupiecik się trzyma maluszek chociaż biedulek w główce ma już trochę pomieszane czasem stoi przed otwartymi drzwiami i poszczekuje ale to nic takiego... ot starość ale Hadesik ma się kiepsko rakulec "zżera go błyskawicznie" wprawdzie mały na szczęście ciągle jeszcze chodzi bez problemów i ma apetyt a nawet zawsze chętnie ugryzie jeszcze jakiegoś kolege ale znika w oczach jest już taki chudziutki, że każde żeberko i krąg na kręgosłupku można policzyć... :(
  19. Cejlonek się trzyma ale tej wiosny badzo się postarzał, podnosi się z większym trudem niż na poczatku, gorzej chodzi i niechętnie kłapouszek, apetyt ma ciągle dobry ale kiepsko przyswaja mimo że cały czas bierze enzymy trzustkowe do jedzonka.. jest juznaprawdę biedniusi i stareńki... nadal niezwykle pogodny i łagodny... Pani wet mówi że przydałoby się jeszcze ściślejszą dietkę wprowadzić... bo ja wprawdzie bardzo chudo moim starszakom gotuję i często dodaję im intestinala trzustkowego http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/rinti_canine/469889(przy karmieniu wyłącznie tą karmą dużego psiaka worek starcza na ok.miesiąc - 35 dni) ale nie mam go na tyle żeby duże chłopaki mogły wyłącznie tego intestinala jeść, a akurat wszystkie 3 moje duże starszaki mają już trzustki i/lub wątróbki "na agrafce"przydałoby się kupić Cejlonkowi dodatkowy worek i Hmb żeby dalej nie tracił masy mieśniowej nóżek..
  20. wszystko w porządku u Muffeczki Majeczki.... jakoś tak z czasem trochę nam imię przeewoluowało na Majeczkę..... bo tak "poręczniej" się woła psinkę a sama dziewuszka ma się znakomicie.... najpiękniej ze wszystkich wita się po powrocie, bo u nas Wiecie,niemal same starowinki, więc Muffinka jako jedna z najmłodszych najenergiczniej wyskakuje mi zawsze na powitanie, nawet jak nie ma mnie tylko 20 minut, przepięknie sie cieszy, biega skacze i majta ogonkiem to jest taka psinka sama słodycz...
  21. potwierdzam , że Hadesik otrzymał pieniądze 150,- ze skarpety Talcott najpiękniej dziękujemy za pomoc
  22. potwierdzam że Hadesik otrzymał 150,- ze skarpety Talcott pieknie dziękujemy, baaardzo się przydało bo sama butla Synuloxu na 6 tygodni kosztowała prawie stówke
×
×
  • Create New...