-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Nam oczywiście by się przydała ale nie mam transportu :-(
-
Romek, zwany Foką - dziadek na ostatniej prostej już za TM[*]
kikou replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Romuś miał dzisiaj zabieg,strasznie się o niego bałam bo już taki dziadziunio ale zabieg sprawnie minął bez komplikacji nawet za jednym zamachem udało mu się jeszcze oczyścić ząbki z kamienia. Juz dwie godziny po operacji Foczka szukał jedzonka i ładnie zjadł obiadek. Teraz przydadzą się kciuki żeby nic się nie przyplątało podczas rekonwalescencji. -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Przypominam że w listopadzie nawet jak przyjdą stałe wpłaty na Gajke 170 dług wzrośnie z 500,- do 630,- ja ostatnio ciągle mam kłopoty z komputerem, nie mam możliwości nawet bazarka zrobić. -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Wszystko w porządku u Lista,zdrówko i apetyt dopisuje, ostatnio mam ciągle problemy z komputerem ale postaram się o jakieś fotki. -
CEJLON - nic nie ma, psi staruszek ledwo chodzący...pomóż !!!
kikou replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Niestety ciągle mam kłopoty z komputerem ale próbuję dodać zdjęcie z telefonu. Cejlonek ogólnie trzyma się, on jest bardzo przyjazną istotą wiec nie tylko Zuzinka się z nim przyjaznila nawet kot lubi się do niego przytulić. Ale taka stareńka pierdoła już z niego,biedulek, siusia często zaraz koło poslanka, jest bardzo nieszczesliwy jak zachęcam go do wyjścia na podwórko szczególnie w deszczowe dni. Na szczęście apetyt, odpukać, ciągle świetny dopisuje -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Broneczek ma się źle, trzyma się tylko na kroplowkach, nic nie jest lepiej, leki nie zadziałały - nie je, absolutnie nic nie chce przyjąć do pysia ,chodzi samodzielnie ciut pije i siusia ale to żadna pociecha..wet rozkłada ręce że niewydolność wielonarzadowa ze starości i że Broneczek powoli odchodzi. -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
jesli chodzi o stałe deklaracje to od Dody nie ma wpłaty za czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień, od Annny za sierpień, wrzesień, pażdziernik... proszę mnie zresztą jeszcze sprawdzić porządnie bo lato pełne było moich awarii komputera, zmian na dogo i innych kataklizmów... ;) -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
ostatnie wpłaty: 29-06-2014 OLENA84 - 40,- 01-07-2014 MAJA7 - 30,- 14-07-2014 ANA666 - 10,- 15-07-2014 Mruczka - 100,- 01-08-2014 MAJA7 - 30,- 02-08-2014 OLENA84 - 40,- 18-08-2014 Mruczka - 100,- 29-08-2014 MAJA7 - 30,- 01-09-2014 OLENA84 - 40,- 15-09-2014 Mruczka - 100,- 02-10-2014 OLENA84 - 40,- 02-10-2014 MAJA7 - 30,- 15-10-2014 Mruczka - 100,- 21-10-2014 Doda 5,- 28-10-2014 OLENA84 - 40,- oznacza to ze że Gajka jest znowu dokładnie 500,- na minusie -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
niestety Bronio ma się znowu źle, w niedzielę miał wymioty i przestał jeść, dostał dzisiaj kroplówki i antybiotyk, miał jeszcze usg, nic nie widać, wydaje się że organy są w porządku, nie widać żadnej zmiany nowotworowej, a Brońcio nie je i jest bardzo osłabiony. Nóżki działają, dziadziuńka sam chodzi pić i siusiu ale ma się kiepsko... gaśnie, niezbyt interesuje się światem... Jest słaba nadzieja że to jakiś jesienny bakcyl ale Pani wet obawia się że to poważniejsza sprawa -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
jeszcze fotka z przymiarki sweterka na zimę -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
stary pierniczek pozdrawia, póki co, TU MOCNO ODPUKUJEMY BO JUŻ TAKI KRUCHY DZIADZIUŚ Z NIEGO, zdrówko dopisuje :) -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Brońcio, odpukać, póki co nadal na własnych nóżkach pomyka... -
tak mi strasznie smutno.. że Zuzinki już nie ma najbardziej chyba dlatego że nic tego nie zapowiadało, nawet natych swoich kulawych nóżeńkach całkiem dziarsko sobie radziła i tak się cieszyłam że mimo ze już trochę wilgotnych dni było jakos dają radę te jej chore stawy... trudno mi się pozbierać....jeszcze tego ostatniego dnia miała dobry apetyt (jak ona lubiła jedzonko) takie zdjęcie zrobiłam jej ostatnie ze dwa tygodnie temu - telefonem (miałam wtedy zepsuty komputer)
-
dziekujemy z całego serca za taką wspaniałą pomoc dla Reksiulki :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: Reksiulek trzyma się mimo wszystko, tak nie lubi tych smarowań i kąpieli, jak widzi mnie ze szykuję jego buteleczki z miksturami do kapieli to się chowa, ucieka gdzieś daleko na podwórku ale kiedy go zawołam przychodzi i dzielnie znosi te wszystkie zabiegi. To niezwykle oddany psiak zawsze kładzie się na moich stopach i trochę kasa kolegów jak też chcą się przytulić..
-
Badania hormonalne potwierdziły niedoczynność tarczycy, Dżizysik rozpoczął kurację hormonami tarczycy... + tablety na wątrobę i dieta wątrobowa, rokowanie jest niepewne bo wcale nie wiadomo jak zareaguje na te leki. Po samym niuńku oprócz tego przełysienia plecków "nic nie widać", że ma aż tak marne wyniki tej biochemii, ładnie je, nawet ładnie się załatwia, od dawna nie było tych beznadziejnych kupek jak na początku dłuższy czas... żadnych wymiotów ani innych sensacji... Tak czy inaczej teraz intesywnie wspieramy wątróbkę - mam nawet zdobyczne puszki hepatica na ok. 2tyg, trzymam mu teraz bardzo ostrą dietę żeby podreperowac wątóbkę. Medycy robili mu też usg wątroby bo w pierwszej chwili jak zobaczyli wyniki biochemii to typowali że to nowotwór wątroby. Obraz na tym usg pokazywał duże zmiany niemal na zcałej powierzchni wątroby ale wyraźnego guza, nowotworu nie znaleźli. Za kilka tygodni mamy przyjść znowu na te wszystkie badania, do kontroli i zobaczymy czy podawanie tego hormonu poprawi ogólny stan. Rachunek ostatecznie wyszedł dużo niższy niż się zapowiadało...230,- (za usg wcale nam nie policzyli)
-
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
sprawy mają się tak: Brońcio chodzi samodzielnie, bardzo mu się, odpukać, polepszyło. Wcale już nie woła, ma siłe wejść i wyjść samodzielnie - nawet pokonuje wysoki próg jak dawniej. :crazyeye: Nie pamiętam czy to juz pisałam ale wet podejrzewa guza przy rdzeniu kręgowym, po tym jak testy hormonalne były w normie. Ostatecznie wziął jedno opakowanie Nivalinu, jedno cocarboksylazy (tego rozpoczął jeszcze drugie opakowanie - to nie powinno wywołać ew. skutków ubocznych bo to jest pochodna witaminy b1..regeneruje system nerwowy... bo Nivalin nie jest obojetny lubi rozwalić trzustkę) I jeszcze daję mu Caniviton na stawy bo drugi wet podejrzewa że to żaden tam guz tylko po prostu stawy. A z tym rezonansem to jest tak, że już nawet pomijając fakt, że najbliższy jest we Wrocławiu (170 km od nas), to zbyt wiele nam to nie da, bo nawet jeśli znaleźliby guzka na kręgosłupie to tak naprawdę nikt nie podejmie się zabiegu na kręgosłupie 16letniego piesia. Tak więc na razie mamy wzmacniać te stawy.... a jeśli by się miało powtórzyć to bedziemy dalej szukać przyczyny. W sumie mam rachunki za badania na 200 zł i za drugą cocarboksylazę za ok. 90 zł. resztę leków mielismy i na stawy też mamy co trzeba na dłuższy czas. (rachunki bym najlepiej wysłała mms - jeśli sie da, bo ostatnio bardzo mi szwankował komputer i zanim wszstko pouzupełniam to pewnie święta mnie zaskoczą ;) -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
kikou replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Brońcio ma się lepiej, kiepsko chodzi ale znowu trochę chodzi, raz zawoła a czasem podnosi się samodzielnie i drepcze... czasem jak sam wyjdzie to potem nie ma siły i woła na podwóreczku zeby go przynieść, a innym razem jak woła w domku żeby go wynieść to ma siłę i wraca samodzielnie... tak czy inaczej chłopak dostaje Nivalin i cocarboksylazę, nivalin mam dla niego po innym psiuńku, a tego drugiego mam mało więc trzeba będzie dokupić. Badania hormonalne wyszły w normie więc teraz wet podejrzewa że Brońcio ma guza gdzieś przy rdzeniu i stąd te kłopoty... zaleca rezonans -
na co konkretnie choruje ta babciuńka?
-
ja miałam parę tygodni popsuty komputer, dopiero dzisiaj odebrany z naprawy...teraz powoli pouzupełniam wszystko.... nawet jak mam komputer w porządku nie jestem najszybsza... :oops:
-
to skarpeta nie dorzuciła się wcale do sterylki? brzuszek po operacji zagoił się świetnie, a wczoraj Malwinka już przeszła sama siebie... Koty już wiedzą, ze z Malwinki myszożerca więc jak coś upoluja to sie chowają przed nią ale wczoraj Jula(kotka) maszerowała z tłustą mysza przez podwórko, zbyt późno zauważyła rudego myszożercę, zdążyła tylko na niezbyt wysoki krzak wskoczyć, Malwinka ściągnęła kota za ogon z krzaka, ukradła jej myszę i pożarła.... :diabloti:
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
w maju pisałam na temat tekstu do ogłoszeń, nie wszystko się zgadza... nie można ludzi wprowadzać w błąd... Lisio nie nadaje się do miasta, to byłoby dla niego piekło, on boi się głośnego warkotu, stukania, grzmotów burzy, w ogóle nieznanych głośnych dźwięków...za to ostatnio rzeczywiście dużo lepiej funkcjonuje w grupie, nawet przestał gonić kotki - no może troszkę - ale już nie chce ich chociaż zjeść.... teraz spędza już ze wszystkimi niemal całą dobę tylko nigdy nie zostawiam go ze wszystkimi jak wychodze nawet na 15 min... a tak pisałam w maju odnośnie tekstu Edytki na którym częsciowo opierała się Phase: [quote name='kikou']ale kiedy tak czytam ten opis to juz niestety nie do końca oddaje rzeczywistość. Lisieczek juz taki trochę starszy pan jest..[B].najlepiej się nadaje dla samotnej kobiety, dzieci go męczą a do mężczyzny musi długo się przekonywać, absolutnie nie do miasta bo na ulicy jest lękliwy i niepewny[/B], nie czuje się komfortowo na smyczy - najlepiej się czuje we własnym ogródku. Lisiuńka już dawno nie skacze, nigdy też nie aportował, niekiedy pobiega i oszczeka sąsiadów ale nie jest to już młodzian skory do zabawy dużo chętniej poleguje w ciepełku, w zimie już był problem ze stawami w nóżce i jeszcze otatnio ta powiększona prostata, a przecież już i mieliśmy podwyższone wyniki nerkowe ...Że jest oddany , mądry i kocha pieszczoty to nadal się zgadza....[/QUOTE] -
Peginka chorowała, miała brzydkie wymioty w czwartek... bylismy u lekarza w piatek, bałam się że to coś poważnego więc zrobilismy morfologie i biochemię ale wyniki na szczęście wyszły zupełnie znośne, jeden wskaźnik wątrobowy lekko podniesiony, reszta zupełnie w normie. Okazało się że to po prostu jakiś "bakcyl" i już jest lepiej. Nie mam jeszcze rachunku (80,-) bo nie zapłaciłam.
-
CEJLON - nic nie ma, psi staruszek ledwo chodzący...pomóż !!!
kikou replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Doda_']kochana, czyli razem 53 zl + 60 zl ?[/QUOTE] tak, razem 113 bez 2 groszy