-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
....oczywiście Pani weterynarka wie, że "nie śmierdzimy groszem zbytnio" i już dzwoniła do apteki czy sprowadzą tabletki z tą samą substancją co w zastrzykach nivalinu bo one są znacznie tańsze...ale aptekarz coś mówił że chyba wycofali te tabletki ale ma jeszcze sprawdzić, faktycznie w naszej aptece 10 zastrzyków nivalinu kosztuje 45,- a tu jest i tak tanio... jeśli chodzi o przyczyny miasteni to tak stuprocentowo nie wiadomo co jest przyczyną ale jest kilka czynników, ktore na to wpływają np. długoletnie niedożywienie(i myśle że w jego przypadku miało to miejsce, a nie wiadomo jeszcze jak długo żył z tą straszliwą plagą pcheł, które mu resztki składników odżywczych pewnie wyżarły...) a nawet kuracja antybiotykowa może sie przyczynić do tego... drugi problem to biegunka... kuracja antytasiemcowa nie pomogła, potem stosowaliśmy preparat odbudowujący flore bakteryjną w jelitach nie pomogło... Lekarka nie chciała mu dawać antybiotyku na ten brzuszek właśnie żeby nie pogorszyć sprawy nóżek... ale chyba nie bedzie wyjścia bo te łagodne przedsięwzięcia nie pomagają... ...no to jutro "na głodniaka" jedziemy na morfologie.. ostatnia wizyta 39,-
-
byliśmy dzisiaj u lekarza, generalnie głównym problemem Rokisia nie są stawy (które są dość słabe ale nie tragiczne..) a miastenia czyli niemal calkowity zanik mięśni w tylnich nóżkach... Zapisano Rokisiowi Nivalin. Poza tym mamy problem z powaracającą rzadką kupką, podejrzenie padło na plage pcheł, które są żywicielami pośrednimi tasiemców, a więc dostaliśmy środek na tasiemca... W sobote planujemy morfologie i ekg.
-
uzupełnie te ostatnie wplaty pewnie gdzieś jutro w nocy...
-
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
jeśli chodzi o wielogodzinne opoznienie to przeciez wystarczy jak zadzwoni ktoś do mnie jak bedą z 80 km od granicy i wtedy ja wyjade i zajade dopiero wtedy kiedy oni, nikt nie bedzie tam siedzial i czekal przecież to blisko... -
Rediśko w porządku, zaaklimatyzował sie, poznał obyczaje domu, już sie nie stresuje.. tylko nadal jeszcze nie wie do końca po co te spacerki są, biega, ciągnie, posika malutko na jakiś zapach, na jakiś murek... ale żeby tak porządnie sie wysisiać i wykupkać to czeka aż w domu nikt nie patrzy znajduje sobie jakieś spokojne miejsce i dopiero sie wypróżnia... ale jestem pewna że załapie o co chodzi... bo miła, mądra psina....
-
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
a jakie znaczenie mają warunki zimowe w zapakowaniu jednego psiaka do transporterka na granicy? przecież droga jest odśnieżona, parkingi też, wiem bo nawet dzisiaj w nocy byłam na granicy... -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
a czy transport na poludnie nie bedzie jechal przez zgorzelec? wtedy podrzucilabym go bezpośrednio do zgorzelca zamiast wozić go w ta i z powrotem? do zgorzelca mam 40km. -
z kotkiem jest lepiej niz mozna bylo sie spodziewac, bylismz w piatek u lekarya i zrobilismy rtg, miednica wprawdzie uszkodzona jest ale jest zrosnieta jakos tak ze mozna funkcjonowac a nozka ta wiszaca nawet do kolanka ma troche czucia tzlko jest po tym urazie tak mocno przykurczona ale kotek jest mlody i wet. mowi ze jak maluch troche sie podleczy, poprawi ogolnie (bo jest tez strasznie wychudzony) to moze nawet do pewnego stopnia sam usprawni te nozke... czyli na razie mamy dobrye sie odzywiac i obserwowac...
-
po prostu kłopot... naprawde ciężko sie mamy, jednak kawał z niego jest chłopczyka i nie tak łatwo go podnieść, jest naprawde wspaniały, taki łagodny, miły i towarzyski dla piesków i ludzi nawet przy kotku macha ogonkiem... ale! jak np zdarzyła sie luźniejsza kupka o 6 rano i nie zdąrzyliśmy do drzwi (bo rano najtrudniej go postawić na nóżki po nocy) to jednak cały Rokiś i cała kuchnia w masakrycznym stanie... wiec nawet jak mieszkał w kojcu to juz za wielki problem dla ludzi....
-
mądry zuch z naszego Redika, już zauważył że jak sie znika za drzwiami na górze to nie żadna tragedia i zaraz pewnie znowu ktoś przyjdzie i już nie szczekał dzisiaj w nocy.. ..jeszcze ciągle sisia w domu ale chwalimy sie ciągle jak uda sie coś zrobić na spacerku więc chyba i tego sie nauczy nasz mądry chłopaczek niedługo.. ..jeśli chodzi o lekarza to chyba bede musiala go umowić do chirurga w Jeleniej Górze bo nasza miejscowa Pani Wet raczej nie podejmie sie takiego zabiegu... ale to na spokojnie w przyszłym tygodniu, niech sie narazie oswaja... ....no i biega Rediś podwójnie na spacerki bo mamy nieparzyście, a ja zawsze z dwoma na smyczy chodze, żeby linie odzyskał i żeby wiecej siku udało sie z domu wynieść ;)
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
kikou replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
hmn.. przecież leczenie padaczki nie jest aż taki strasznie drogie, luminal kosztuje z 10,- chyba że miał na myśli jakieś badania specjalistyczne, to już pewnie wyższy koszt... -
Senior 12lat typ owczarek -POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO :)
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
fajny biedak... też mialam okazje go poznać... -
Śliczny łaciatek- mix basseta, jamnika, beagla? BIGOSIK cierpi...!!!
kikou replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
[quote name='kikou'][B]jego aktualny numer to: 1357/09[/B][/QUOTE] teraz zerknęłam na początek tematu i widze że to wątek Bigosa jednak... to dlaczego piszemy teraz o nim Drops? i nu,mer jest w pierwszym poście nieaktualny jeśli nawet ktoś zapyta w schronisku o ten numer powiedzą, zgodnie z prawdą że pies adoptowany, bo jak go oddali po paru dniach dostał przecież inny numer... -
aa.. i jeszcze tak sobie myśle że chyba nasz chłopak był karmiony puszkami, bo z gotowanego jedzonka wygrzebał sobie mięsko a ryżyk zostawił dla mnie w prezencie ;) a na suche chrupki to nawet nie chce spojrzeć nasz mały rozrabiak... ....no i smyczke ma faktycznie amerykańską, żaden inny piesio nie ma takich bajerów... ;)
-
Śliczny łaciatek- mix basseta, jamnika, beagla? BIGOSIK cierpi...!!!
kikou replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
dziewczyny a to jest wątek Bigosa czy Dropsa? bo w sumie są dwa takie bardzo podobne do siebie psy w schronisku i jedengo z nich (tego ktory wrócił z adopcji nazywają w schronisku Bigos i to jakby ten ze zdięć, a tego drugiego Drops) -
Rokiś bardzo mnie wzrusza swoją postawą, jest tak grzeczny że aż nie do wiary... Nóżyny słabieńkie, najgorzej mu wstać jak leży ale jak sie go podniesie do góry i przejdzie pare kroków to już później na dworze chodzi o własnych siłach... Za bardzo sie nie rozpieszczaliśmy bo wczoraj dość długo mnie nie było, byłam w schronisku z kalekim kotkiem... ale przy okazji udało mi sie wyżebrać jeszcze dodatkowy środek na tę iwazje pcheł, i wieczorem po powrocie jeszcze wcieraliśmy jakiś taki specjalny proszek.. Jaki to słodki ufny chłopaczek, jak daje sobie wszystko przy sobie zrobić.. po prostu niesamowity... tak czy inaczej niezależnie od tego co z tymi nóżkami ma to ta inwazja pasożytów na pewno nie pomagała.... przecież on był prawie wyssany, pewnie ma strasznie hemoglobine słabą... ... no nic, z proszkiem mamy biegać dwa dni, potem znowu kąpiel i jeszcze inny środek do pokropienia i powinien być już spokój z małymi wampirkami, a my sie postaramy jakoś odżywić po tym wszystkim, a gdzieś w połowie przyszłego tygodnia pójde z nim do weta żeby zrobić wyniki i "obrać kurs" dalszego leczenia...
-
dojechaliśmy szczęśliwie, dosyć późno... Rediś jest rzeczywiście w podróży jak aniołek grzeczniuteńki ale w domu pokazał malutkie różki, posisiał i pokupkał sowicie wszystkie kąty (miejmy nadzieje że to tylko tak na początek ;) ) Poza tym biegał sobie ciekawski po wszystkich dostępnych pomieszczeniach.. do innych psiaków i kotka rzeczywiście grzeczniutki, nikomu nie wadzi, nkogo nie zaczepia ale "schody" zaczynają sie kiedy zniknie mu sie nawet na chwilke z oczu, szczeka biedaczek i wyje aż do ochrypnięcia i tak przez ok. 2/3 nocy i od świtu znowu... Kiedy zaczęłam sie krzątać na dole znowu anioł, położył sie grzcznie tak żeby mieć mnie na oku i wreszcie zasnął snem sprawiedliwego po trudach nocy ;) Mam nadzieje że jak pozna rytm dnia i że na noc ewentualnie ludzie znikają w sypialni to sie uspokoi... Byłam troszke zaskoczona jaki gruby jest nasz chłopaczek, po prostu jak beczka, myślę że trzeba go ciut odtłuścić dlatego że już ciężko sapie jak idzie no i nie wypada żeby taki śliczny chłopczyk był tłusty jak stara baba... Mamy też jeden poważny problem, być może była już o tym mowa ja w sumie nie śledziłam Redisia wątku od początku, psiunio ma guza przy odbycie wielkości małego jajka, na brzegach jest troche martwicy, czy jakiś lekarz to oglądał?
-
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
kikou replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
a Romuś mieszka tam w tym koszyczku czy mieszka w budce na zewnątrz? -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Roki jest troche wiekszy i bardziej chory, tez poczciwiec, tylko nie daje buziakow.... -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
a my bedziemy sie strasznie smucić bo Ozzik to taki słodziaszek, nawet buziaki daje... ;) -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
a tu śliczny portret od Laikini, ktora wiozła Ozzika do mnie: [IMG]http://i46.tinypic.com/qx8585.jpg[/IMG] -
możemy zrobić badanie krwi oczywiście ale proponuje zaczekajmy chwile bo Rokuś ma jeszcze inne problemy- np.straszne ząbki zgniłki z kamieniem... odczekajmy z tydzień, dwa zobaczmy jak bedzie sie czuł poswojej terapii sterydami i zrobi mu sie morfologie zeby zobaczyć jak wątroba, nerki, hemoglobina itp i czy ogolny stan zdrowia pozwoliłby np na zabieg w buźce... i co dalej na nóżki brać?