Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. [quote name='Mruczka']Czy DT, w którym jest piesia jest domowy czy kojcowy ? Wiadomo, każdy lepszy niz schron, ale dla takiego dzikuska nie do przecenienia byłyby warunki domowe, z ludźmi na okrągło. Sunia bardzo mnie ujęła , sama nie wiem czym - może uszkami ( owcy) ? W miarę możliwości bedę ją wspomagać finansowo, no i oczywiście, uczuciowo ;).[/QUOTE] mnie też ona jakoś tak ujmuje, ma taką może nie najśliczniejszą mordeczke, troche ze zmarszczkami jakby była stara, na tym poprzednim wątku suniek nawet ktoś napisał, że jest paskudna czy coś w tym stylu.... tak mi jej strasznie żal z tymi różowymi nóżynami (mają taką różowawą barwe bo mało sieści i na nóżkach ma najwiecej zmian od tego jej uczulenia)... bardzo pragne żeby ktoś wyjątkowy ją pokochał i dał jej dom... wieści z dt już Gosia przekazała, a psiunia ma sporo kontaktu z człowiekiem, Pani pracuje w domu i spedza z psami możliwie dużo czasu.... ...ja jestem na dogo tylko z doskoku, bo przeprowadzamy sie i jest to proces bardziej absorbujący niż się spodziewałam...i tak to jeszcze conajmniej do lutego bedzie, wiec przerwy miedzy wpisami oznaczaja jedynie, że nie ma czasu na siedzenie przy komputerze ;)
  2. Promyś ma sie tak średnio... męczymy sie z tym jedzonkiem, próbowalam mu wprowadzić taką kaszke ryżową, żeby coś gęstrzego było..... niestety nie utrzymała sie w brzuszku, chłopak przyswaja tylko takie dla oseskow z samego mleka... taki jest biedny bo wydaje sie być ciągle głodny, ale porządne, bardzej stałe jedzonka mu nie służą... kilka dni temu w przedpokoju stał worek z jedzeniem suchym (dla innych pieskow) i coś tam tak troche szeleściło, myślałam że to Dziczek sie tam pałęta....i nagle patrze, a to Promyśko wspiął sie na paluszki i stoi z głową w worku i łyka łapczywie chrupki.... oczywiście potem wszystkie zwrócił, bo suchego jedzenia to on już rok temu nie trawił.... ale z jaka pasją buszował w tym worku.....
  3. Promyś ma sie tak średnio... męczymy sie z tym jedzonkiem, próbowalam mu wprowadzić taką kaszke ryżową, żeby coś gęstrzego było..... niestety nie utrzymała sie w brzuszku, chłopak przyswaja tylko takie dla oseskow z samego mleka... taki jest biedny bo wydaje sie być ciągle głodny, ale porządne, bardzej stałe jedzonka mu nie służą... kilka dni temu w przedpokoju stał worek z jedzeniem suchym (dla innych pieskow) i coś tam tak troche szeleściło, myślałam że to Dziczek sie tam pałęta....i nagle patrze, a to Promyśko wspiął sie na paluszki i stoi z głową w worku i łyka łapczywie chrupki.... oczywiście potem wszystkie zwrócił, bo suchego jedzenia to on już rok temu nie trawił.... ale z jaka pasją buszował w tym worku.....
  4. bardzo sie ciesze, że umieścilaś mojego Edziuszka w galerii.... Edziunio jest w dobrej formie.... i jest moim przenajmądrzejszym i przenajukochańszym skarbem.... który każdego dnia wzrusza mnie bo ma wspaniałą dobrą duszyczke, jest inny niż inne pieski, nie jest łakomy, macha ogonkiem bezinteresownie tylko w zamian za spojrzenie na niego i zawsze jest gotów przybiec i polizać jeśli poprosi sie go o całuska..... ....i zawsze kiedy na niego patrze i podziwiam jaki jest mądry zastanawiam sie jak tak cudowne stworzenie mogło być niemal rok w scronisku.... nie bardzo mamy kiedy coś pisać bo Edziunio nie sprawia nawet minimalnych problemów, a mamy jeszcze 3 inne bardzo chore pieski,z czego jeden jest wyjątkowo biedny i strasznie daje nam "w kość", absorbuje każdą wolną chwile... (i też śląski chłopak ;) ) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/144252-bA-agam-tylko-mnie-nie-dotykaj-nie-bij-kiedyA-skatowany-z-padaczkAE-pourazowAE-juz-w-dt?p=13638048[/URL]
  5. tak, ja pisalam do SBD w sprawie karmy nerkowej dla Agatka... wszystko pooplacalam w terminie....
  6. Promyśko ma sie ciut lepiej, mleczko dla niemowlakow trawi, inne jedzonko niezbyt..... ale mistrz servivalu nie poddaje sie....
  7. Dziczek ma sie lepiej (to apropo's problemow z łapką) ponieważ sprawa uspokoiła sie po dużym ataku, lekarka sądzi że możliwe iż przed atakiem Dziczek miał problemy krążeniowe i dlatego ta najbardziej trafiona uczuleniem łapka tak spuchła.... już biega i stąpa zdecydowanie na tę łapke.... uczulenie na szyi ciągle nie zeszło...
  8. Promyś ma sie gorzej.....mamy poważny kryzys... :( przestał trawić już nawet swoje lekki zupki.... ostatnio przeszliśmy już na jedzenie dla niemowląt, bo już wszystkim innym prawie zwraca jest znowu chudzieńki jak piórko.....
  9. hmn... w takim przedagonalnym stanie zaden hotel go nie przyjmie...
  10. .....chyba nie za bardzo nadaje sie nasz maluch do adopcji.... :shake::shake:
  11. Dziczuś ma w tej chwili jakiś ogólnie gorszy okres.... oprócz tych zmian na szyjce w piątek ciut spuchła mu łapka i utykał... lekarka zbadała łapke przy okazji innych bada stwierdziła że to nie kość, nie staw, że jakby od tych zmian na skórze ta opuchlizna, dostał pare zastrzyków, po południu Dziczek już biegał swoje rundy po mieszkaniu, wiec było w porządku, w sobote też ok., a dzisiaj znowu rano miał spuchnięta łapke i kuleje...i tak go to wszystko wyprowadziło z równowagi że i ataku padaczki porządnego dostał.. Mam w tej chwili 50km do najbliższej lecznicy, która pełni dyżur więc dopiero jutro polecimy znowu rano do lekarki... ....no ale czy to możliwe żeby to atopowe, alergiczne zapelenie skóry aż do takiej opuchlizny na łapce doprowadziło? macie jakieś doświadczenia? W sumie lekarka do ktorej chodzimy jest dobra i pełna serca do staruszków (to jedyna z 5 lekarzy, ktorzy na widok 20letniego Promyka nie zaleciła żeby go usypiać odrazu...Promyk to inny mój, bardzo stary piesek...i jedyny ktory toleruje Dziczka, bo innym troche gra na nerwach...) ale może jeszcze do innego lekarza powinnam iść? W każdym razie mówi, że przy tego rodzaju schorzeniu pogorszenia przychodzą bez powodu i mijają bez powodu.... nie wiem co o tym myśleć... a jeśli chodzi o sisianie to nic wielkiego nie da sie zrobić, Dziczek jest opóźniony w rozwoju, nie rozumie systemu nagradzania, jedzenie to jedzenie, nie kojarzy tego jako nagrody, a chwalenie to dla niego tylko ludzki głos...bez żadnego znaczenia... Dziczek nie uczy sie jak inne psy, nawet te niewidome staruszki jeśli jeden raz albo dwa potkną sie np. o wystający kabel, to trzeci raz nie idą w ten kąt albo podnoszą wysoko nóżki.... Dziczuś może sie osiemnaście razy potknąć i idzie 19nasty raz tą samą drogą i potyka sie ponownie... (Mimo że ma widzące oczka, to jego zdolność widzenia jest zaburzona) tak samo z wkładaniem pyszczka do misek innych psów, wkłada jak czuje zapach jedzenia, mimo że np. Rudzia rzuca sie wściekle jak ktoś zagląda do jej miski, Dziczek nadal zagląda, oczywiście nie pozwalam mu na to i zawsze siedze miedzy nimi podczas karmienia ale nawet gdyby go ugryzła i tak nie oduczyłoby go to tych zachowań, bo on po prostu nie uczy sie.... :( mój mały intelektualista... ;) ...jedyny nasz sukces taki, że Dziczek nie ucieka w lęku przed domownikami, nawet na mój widok biegnie do mnie z innymi psiakami i wszędzie za mną chodzi, jak go podniose to, tak jak już kiedyś pisałam 4sekundy wierci sie, a potem sidzi cichutko i nawet zasypia.... robimy sobie codziennie wieczorem takie pół godziny na kolankach...tylko dla nas, żeby Dziczek dalej oswajał sie...
  12. bardzo dziękujemy!!!!! i warto byłoby zacząć z ogłoszeniami.... skłonności do alergii raczej nie da sie wyleczyć wiec szukamy domu, ktory zaakceptuje niunie taką jaka jest
  13. aktualizacja rozliczeń: w listopadzie zaksięgowało sie: 03.11.09 Bambino (bazarek biżu) 50,- 04.11.09 Malicja 10,- bardzo, bardzo dziekujemy!!!! chociaz ....to taka troche katastrofa, mało osób odwiedza naszego zezolka......
  14. a Wiecie że w lutym bedzie juz rok jak Promyśko na tydzień do mnie przyjechał? ;) a nasz biedunio troszke sie ma z tym wstrętnym guzem, byliśmy znowu u doktorki ale mowi ze za wiele nie da sie tam zaproponować, a guz czasem sie paprze, ciut podkrwawia, ma takie martwicze miejsca, wygląda koszmarnie, pachnie koszmarnie...... ale Promyśko swojej pupy nie widzi, więc sie nie załamuje, jest jak najbardziej nadal pierwszy w kuchni do karmienia i nadal ładnie sygnalizuje pod drzwiami jak chce siku..... i jest jedynym psiakiem który nie gryzie opóźnionego w rozwoju Dziczka, więc Dziczek często poleguje przy Promyśku na posłanku.... bardzo dziękujemy Mruczce za 50,-, ktore otrzymaliśmy w listopadzie....
  15. za bardzo Ciotki nie zaglądają do naszego małego biedaczka...... a my ciągle troszke sie męczymy..... po kuracji na uczulenie było odrobine jakby lepiej, a potem znowu nowe placki czerwone na skórce tym razem na szyi.... znowu robiliśmy zeskrobiny bo jakby ciut inne były te zmiany, znowu nic nie wykazały, a skrzacik dostał kuracje antyalergiczną na dalsze tygodnie.... padaczka pod kontrolą.... a sisianie, kupkanie i dreptanie w kółko bez zmian.....
  16. druga nie doczekała lepszych dni i umarła w mękach w schronisku :(
  17. w listopadzie zaksiegowały sie: 03.11.09 Bambino 30,- 03.11.09 Bambino (bazarek biżu) 50,- 24.11.09 Reksiu21 (bazarek kupujaca Aka nina) 20,- zaplacilam za grudzien 217,- i wszystko nanioslam na pierwszą stronke
  18. już znowu umiem edytować posty więc uzupełniłam rozliczenie na 1wszej stronie :)
  19. w pierwszym poście jest napisane ze w tej chwili na grudzień jest tylko 126,- zł, a za dwa dni już grudzień, czy to aktualny stan? :(
  20. Gajunia razem z Tarusiem (wyżłem) bardzo dobrze znosła kilkuetapową popdróż, jest świetną czystą sunią, była w drodze bardzo grzeczna, na wszelki wypadek podróżowała w kontenerku, żeby ze zdenerwowania nie próbowała sie wyrwać czy coś..... ...sunia wcale nie jest zupełnie dzika (chyba już to pisałam wcześniej....ale teraz Pani jeszcze potwierdziła...) po pierwszej nocy rano biegała nawet wesoło po podwórku i wąchała wszystkie kąty ale to dopóki była sama, kiedy zobaczyła sie z rezydentami to była troche nieśmiała, schowała sie pod ławeczke i nie chciała wyjść wiec poznawanie z psami troche potrwa ale w stosunku do opiekunki nie wykazuje lęku, bardzo dobrze reaguje i ładnie jadła co też świadczy o tym że nie jest mocno zestresowana... utrzymuje czystość, załatwia sie na dworze.... dzisiaj zaksięgowało sie 30,- na sunie od Jo37, bardzo dziękujemy!!!!!!!!
  21. umarł też stary Antek, ktory był u mnie troche czasu a potem pojechał do niemiec, do XXXX52.... ale mial chociaż piękny ostatni rok życia...
  22. przepraszam ale w dzien bylam zabiegana.... oczywiście są wieści psiaki planowo, szybko dojechały, świetnie zniosły droge, Taruś już zapoznał sie z rezydentami, on jest bardzo miły i kontaktowy, wprawdzie poluje na koty i małą zwierzynę (w sklepie u Elzy chciał królika zjeść :0 ) ale z psami sie dobrze dogaduje, no może z suczkami lepiej niż z chłopakami....jest w niezłej formie, tak jak Moniczka pisze jak tylko odrośnie mu futerko domki sie powinny bić o niego... (jest taki fajny, miły, mądry, że najchetniej sama bym go zatrzymała, gdybym tylko mogła... ) w tej chwili jest on w trakcie kuracji antybiotykowej, jeszcze ze schroniska, ma brać te leki jeszcze tydzień, a potem Pani pójdzie z nim do kontroli i upewni sie co do kastracji, schroniskowy wet twierdzi że nasz chłopczyk ma typowe wyłysienia na tle hormonalnym ale jeszcze sprawdzimy te diagnoze... poza tym nie widać tego na zdięciach ale nasz chłopczyk jest grubaśny zatuczony, jak siedział w aucie to takie wałki na brzuszku mu wisiały, on musi schudnąć, nie dziwota że siadły mu stawy, bo nóżki nie najmłodsze, a muszą wiecej dźwigać niż przewidziano... i koniecznie potrzebuje preparat z chondroityną, glukozaminą na stawy... ale nie jest z tymi jego nóżynami tragicznie... naprawde nie moge uwierzyć jak ktoś mógł wyrzucić takiego fajnego psiaka tylko daletego że wyłysiał i brzydko wygląda..... ech...
  23. [quote name='Basia1244']Tak mi się marzy, żeby ktoś go szukał i odnalazł zgubę! ehhh[/QUOTE] ... jeżeli psiakm sie błąka z dużym widocznym guzem po lesie to ewidentnie pozbyto sie problemu.... prosiłam w schronisku o jakąś diagnoze, ocene co to za guz, czy da sie zoperować? mają go obejrzeć w przyszłum tygodniu...., ale!
  24. strasznie on jest biedny i taki smutny na pyszczku... wysłałam jego fotki do pani ktora pisala do mnie w sprawie adopcji większego psa w potrzebie ze schroniska ale niestety jeszcze sie nie odezwała :(
  25. zestawienie wszystkich wpłat od początku: 11-11-2009 MONIKA83 30,00 PLN (bazarek, kupująca GoskaGoska) 11-11-2009 MONIKA083 50,00 PLN 12-11-2009 marysia55 100,00 PLN 13-11-2009 CAJUS JB 50,00 PLN 16-11-2009 BAMBINO 20,00 PLN 20-11-2009 POKER 210,00 PLN (bazarek na Robiego, kupująca Ukryty Smok) 21-11-2009 GOSKAGOSKA 9,00 PLN (bazarek, kupująca Anna33) 23-11-2009 KETUNIA 150,00 PLN (bazarek) 23-11-2009 MRUCZKA 100,00 PLN 24-11-2009 IZA 5042 150,00 PLN 24-11-2009 LEYLA 100,00 PLN (grudzień, styczeń) 26-11-2009 GOSKAGOSKA 10,00 PLN (bazarek, kupująca iWA77) RAZEM: 979,- opłaty w tej chwili to wspomniane 770,- (2x300 pobyt + 170 za transport z Łodzi) myślę że zrobimy tak, że teraz przeleje za oba psiaki z tego wątka, niewielka nadwyżka jaka zostanie bedzie na Gajunie na styczeń, a ew. wpłaty na styczeń na wyżełka już prosze kierować na konto na jego wątku... ok??? [I]prosze wszystko posprawdzać i krzyczeć jeśli się pomyliłam....bo jak zwykle robie rachunki po nocy i mogłam coś pokiełbasić....[/I]
×
×
  • Create New...