-
Posts
4951 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rufusowa
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
rufusowa replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Niunia... co słychać? Czemu nie piszesz? -
będzie dobrze Kasiu! zdziwiłam się, że jak słońce wyszło, to mu zaczeliscie sweterek zakładać ale widzę, że to jakieś skrzętnie ukrywane fotki :mad:;)
-
mam nadzieję, że to nie ropomacicze...
-
[quote name='Alicja']Dziękuję i Wzajemnie :Rose:[/QUOTE] dziękuję :p [quote name='Alicja']wiesz ...facet musi pokazać że punktualność to jego dobra strona ...a kobietka kokietuje ...w końcu cóż znaczą 2 tygodnie w porównaniu z wiecznością;)[/QUOTE] dobrze powiedziane! :evil_lol:
-
No macie szczęście, że Wasze chłopaki takie punktualne były :) Nasza najwyraźniej spóźnialska po mamusi :eviltong: [CENTER][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][B][COLOR=red]Kobiety przyjmijcie i ode mnie najlepsze życzenia z okazji naszego święta[/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] :loveu: [/CENTER]
-
Hej Ciotki! 6 marca był termin... a że tylko 5 % dzieci rodzi się w wyznaczonym terminie, to już inna sprawa... Większość dzieci rodzi się w ciągu dwóch tygodni przed terminem lub dwóch tygodni po terminie.. ja myślałam (miałam nadzieję), że u nas będzie przed terminem a wyszło jak wyszło ;) w sensie jeszcze nie wyszło :roll: no to czekamy ;)
-
[quote name='fioneczka']ja bym już Pyzę chciała zobaczyć może jutro wieczorem byś już poszła rodzić ? co Ty na to :diabloti:[/QUOTE] jestem za! :multi::lol: [quote name='fioneczka'][SIZE=1]a u mnie na bazarku jest sukienusia ... normalnie to by w niej Pyza jak Pyza wyglądała ;) [URL]http://img441.imageshack.us/img441/8385/dsc02822wc.jpg[/URL] [/SIZE][/QUOTE] zastanowię się :eviltong: podoba mi się ale już mamy góry pożyczonych ubranek a znając siebie, to jeszcze dokupię na promocjach :lol: Na razie boję się, żeby córa nie okazała się większa niż 56 cm, bo przecież mam tyle ładnych ciuszków w tym rozmiarze :mad::lol: [quote name='agnieszka32']Za każdym razem jak widzę jakiś nowy post w tym wątku, biegnę by sprawdzić, czy [B]TO JUŻ :lol: [/B]Ja nie wiem, kochana, jak Ty znosisz to czekanie, stres... - przecież poród może się zacząć w każdej chwili! Ja bym tego nie zniosła, ale jesteś dzielna![/QUOTE] :lol: no właśnie co do kogoś dzwonię, to od razu pytanie, czy to już... albo jak nie odpisuję przez chwilę na sms, to to samo :lol: A my czekamy ale tak wiesz.. jakoś każdego dnia sobie zadaje pytanie - czy to dziś? i mój instynkt podpowiada "nie, jeszcze nie dziś"... na razie się sprawdza... ciekawe, czy mi podpowie jak to będzie miało być właśnie TEGO dnia :evil_lol: No i wyedukowałam się trochę (szkoła rodzenia, książki, gazety), więc wiem jakich symptomów się spodziewać przed porodem.. oczywiście nie muszą wystąpić, czy wystąpi tylko część z nich no ale zawsze to daje jakiekolwiek poczucie panowania nad sytuacją :evil_lol: no ściskam Was Cioteczki i uciekam do kąpieli! :loveu:
-
[quote name='agnieszka32']Zapewne, że patyczek nie jest zbyt smaczny :evil_lol: Hej :) U mnie jest trochę lepiej - mdłości mniejsze, ale wymioty są nadal... No i doszły inne dolegliwości - zawroty głowy, krwotoki z nosa, krwawiące dziąsła, bóle brzucha przy rozciągającej się macicy, no i parę tam innych :evil_lol::evil_lol::evil_lol: To już 18 tydzień, 16 marca mam kolejne USG u specjalisty - wtedy prawdopodobnie poznamy płeć :) Co do auta, to ja uwielbiam swoje i sądzę, że jest odpowiednie nawet dla dzidziusia - ma duży bagażnik (większy niż Jeep), jest szybkie, zwinne i wszędzie się zmieści :) I chyba przy nim zostanę :) Chociaż marzy mi się lepszy nowszy model... no ale z tego to na razie chyba nici ;) Zauważyłam ostatnio, że od kiedy jestem w ciąży, gorzej skupiam się na prowadzeniu, łatwo się irytuję :roll:, więc ograniczę jazdę ... [B]Dziękuję za polecenie tego preparatu, jutro się dopytam w aptece :)[/B] A co do gosposi, to myślę, że będzie dobrze. Kobiecina jest bardzo psiolubna, Marusia powoli się do niej przekonuje, chociaż ma duże opory, by komuś zaufać. Pani Roma wie jednak, jak do niej dotrzeć - dzieli się z nią swoim śniadaniem :diabloti::evil_lol: W poniedziałek dziewczyny zostaną na pół dnia same z gosposią, bo wracam do pracy, więc zobaczymy, jak to będzie... W najgorszym przypadku Marusia będzie siedziała w ogrodzie, mrozu już nie ma, więc nic jej nie będzie. Poza tym, jestem bardzo zadowolona z obecności gosposi, bo przez cały dzień dziewczyny nie spuszczają jej z oczu, chodzą za nią krok w krok, pilnują, a tym samym pod koniec dnia są tak bardzo zmęczone, że kiedy pani Roma wychodzi, padają obie jak muchy i śpią do rana :multi:[/QUOTE] Kobieto łapiesz chyba wszystkie możliwe dolegliwości ciążowe :evil_lol: aż się zdziwiłam, że już w 18 tygodniu czujesz jakieś bóle brzucha ale w zasadzie, to leci tydzień za tygodniem i kurcze zaraz będzie połowa ciąży :multi: Pewnie nie możecie się doczekać usg :cool3::p Co do tego irytowania się, to ja tez przyznaję, że czasami, to mnie tak coś wkurzało.... aż sama się nie mogłam nadziwić... no ale to te hormony... w aucie chyba pomagało słuchanie rmf classic :evil_lol: Uśmiałam się też z dodatkowej (niespodziewanej) funkcji pani Romy, czyli zajmowania dziewczynom czasu :evil_lol: Piczka jeszcze schudnie jak tak będzie cały dzień pilnować :lol: trzymaj się cieplutko! :)
-
Cioteczki wklejam obiecane linki z informacjami nt. szczepień (tymi mniej popularnymi) [URL]http://ciekawnik.pl/dzieci-i-my/217-nie-truj-dziecka-szczepionkami[/URL] [URL]http://marucha.wordpress.com/2009/10/30/list-prof-marii-doroty-majewskiej-w-sprawie-szczepionek/[/URL] [URL]http://www.melhorn.de/Impfen/indexpolnisch.htm[/URL] [COLOR=#000080][URL]http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wywiadMc.htm[/URL] mam jeszcze sporo informacji, więc jeśli potrzebujecie więcej, to chętnie się podzielę :) Mam tez książkę w pdf, która zmieniła moje nastawienie o 180 stopni można ją też pobrać z chomika [url]http://chomikuj.pl/geodeta31/E-booki*2c+dokumenty/Zdrowie/Ksi*c4*85*c5*bcki/Szczepienia+-+niebezpieczne+ukrywane+fakty+-+Ian+Sinclair,284191952.pdf[/url] [/COLOR]
-
Hej Aguś! :) dziewczyny super wyglądają na słoneczku! a Figa już chyba mniejsze cyce ma :) Tym jajem, to może jeszcze się zaczną bawić... czasem tak jest, że nie od razu załapią, że to fajna zabawka a potem okazuje się, że ulubiona :) Aguś uważaj na siebie proszę! dobrze, ze nie ucierpiałaś w stłuczce no i może warto się przyzwyczajać do jeepa, bo potem jak będziesz dzidzie wozić, to pewnie też będziesz wolała bezpieczniejsze autko :) albo sprzedać jeepa i merola i kupić cos pośredniego :) Na pewno Tadzio by się ucieszył z wybierania odpowiedniego modelu :lol: a do do pani Romy, to wydaje mi się, że jeśli nie dogada się z dziewczynami, to one swoim zachowaniem to pokażą :p No i nic nie piszesz o swoich dolegliwościach, więc chyba już lepiej się czujesz? :) który to tydzień? kiedy będzie usg określające płeć? :) no i wracaj do zdrowia szybciutko! yyy tak mi się przypomniało, że może warto polecić florę bakteryjną na okres ciąży. Mnie poleciła taka zaufana pani farmaceutka (taka preferująca naturalne metody leczenia i zapobiegania chorobom) na wzmocnienie odporności organizmu i faktycznie przez całą ciążę nic mi nie było :) No może trzydniowy katar ;) Ja biorę coś takiego: [url]http://www.solgar.pl/products/91.html[/url] jest jeszcze mocniejsza wersja ale droższa.. to co ja biorę kosztuje na dwa miesiace dawkowania ok. 40 zł... nie w kazdej aptece można kupić ale warto poszukać, bo ma lepszy skład niż popularne trilac, czy multilac
-
Kasiu fotki łóżkowe przepiękne! :) cudnie razem wyglądacie :loveu:
-
[quote name='agnieszka32']Trzymamy mocno kciuki! Ja się nie mogę doczekać zdjęć maleństwa :):)[/QUOTE] dzięki! :) my się śmiejemy, że nasi znajomi/rodzina siedzą jak na szpilkach :evil_lol: My oczywiście też nie możemy się doczekać :loveu: [quote name='Tengusia']ja tam porodu wogole sie nie balam :diabloti: za to gdybym miala to drugi raz przechodzic to chyba nie bylabym juz taka odwazna :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong:[/QUOTE] dzielna Kobitka! :) [quote name='maciaszek']Kciuki mocno zaciśnięte! Trzymaj się dzielnie. Oby szybko poszło![/QUOTE] oby, oby! :) dziękuję za wsparcie kochane Kobitki! :) proszę Was o dalsze kciukasy i pozytywne myśli :) Doktor powiedział wczoraj, że w zasadzie wszystko już jest gotowe na wyjście dziecka...w zasadzie tylko skurczy brakuje :razz: a tymczasem prezentuję Wam skarpety dla naszej córeczki... poznajecie? [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/4951/dsc06315.jpg[/IMG] są z grzechotką :lol:
-
hej Ciotki! wpadłam na chwilę i melduję, że nadal jestem 2 w 1 ;) trzymajcie kciuki dalej :) a czuję się ociężale ale nie jakoś tragicznie :) miałam chwilę paniki ale teraz staram się skupić na porodzie jako zadaniu. Muszę dołożyć starań, żeby córa jak najszybciej pojawiła się na tym świecie no i mam nadzieję, że wytrwam przy takim myśleniu ;) trzymajcie się cieplutko! p.s. Sylwia dzięki za fotkę! :)
-
Zuza czy po czterech latach bedzie musiala zmieniac dom? :(
rufusowa replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Hej Ciotki przeanalizowaliśmy z TZ-tem maila od właściciela i przytaczane przez Dominikę wypowiedzi właściciela o sytuacji i.... trochę nam się to wydaje dziwne... po pierwsze córka jak widać taka malutka już nie jest... trudno na oko stwierdzić ale powiedzmy, że ma ok. 7-12 miesięcy, więc trochę dziwi, że teraz pojawiły się dodatkowe obawy. Poza tym zdecydowali się na psa razem z żoną (o ile dobrze zrozumiałam) i sunia jest juz jakiś czas u nich, więc mieli okazję ją poznać... Kolejną sprawą jest najwyraźniej spora przestrzeń, którą dysponują... to nie mini kawalerka jak u nas, gdzie trudno będzie zamknąć dziecko w kojcu, czy wstawić barierkę w drzwi.. oni mają takie możliwości separacji psa i dziecka. Może nie pomyśleli o tym? Może dziecko nie jest jedynym powodem? Może urlop macierzyński się skończył i kasy mniej? Może czasu dla psa brakuje i łatwiej się pozbyć problemu? Myślę, że jeśli żona stawia sprawę na ostrzu noża, to jest już za późno na pertraktacje, bo najwyraźniej jest mocno zdeterminowana (wyznaczyła termin). Może faktycznie ktoś, kto ma dzieci i bullowate mógłby spróbować rozmowy i ew. się rozeznać czy są w ogóle szanse powodzenia, czy lepiej dać sobie spokój i szukać nowego domku. -
Cześć Ciotki! :) ogłaszam wszem i wobec, że zaczęliśmy dzisiaj ostatni - 40 tydzień ciąży a córcia jak siedziała, tak siedzi :) Może ona z takich punktualnych i w wyznaczonym terminie się objawi? no nic... już niedługo :p W międzyczasie kurde nie możemy odrobaczyć psów, bo one ciągle coś łapią z trawnika :mad: Biegunka i takie tam.... jak jedno skończy, to drugie zaczyna z przerwami na szczęście ale już trochę mam dość... A co do szczepień, to zbiorę kilka linków, które mam w mailach i wkleję Wam w wolnej chwili, chociaż najciekawsze (najbardziej kontrowersyjne) informacje są w książce, którą mam w pdf-ie.
-
[url]http://images8.fotosik.pl/1215/80eb5629c02800d1.jpg[/url] spodziewałam się mokrej plamy w miejscu gdzie spoczywały fafluńce a tu ni ma? :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
rufusowa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
gratulacje! :multi: cudne maluchy i dumna mama :loveu: nie mogę się doczekać jak będą większe... szczególnie mnie te plamiste ciekawią, bo jeszcze nie miałam okazji podziwiać :p -
ja ostatnio podawałam lekarstwo w kawałeczku takiego chudego serka twarogowego... przynajmniej bez przypraw jest i niby 0% tłuszczu. Co do tego wycia i piszczenia, to ja na Twoim miejscu już teraz bym ją przyzwyczajała.. najgorzej, że nie możesz jej zostawić przysmaku, więc tu raczej musisz jej mówić, żeby wiedziała czego się spodziewać. Możecie się śmiać ale moje psy rozróżniają komendy typu: "idę do sklepu, niedługo wrócę", "idę do pracy", "zaraz wracam" i po tym co mówię jakoś potrafią sobie przeanalizować, czy warto na mnie czekać, czy raczej iść spać (kiedy idę do pracy). Myślę, że powinnaś zostawiać ją najpierw na 10-15 min. mówiąc zaraz wracam, następnego dnia (albo tego samego tylko później) wyjść na godzinę albo dwie... możesz jej zostawić zabawki no i mam nadzieję, że nie będzie niszczyła. Trudno stopniować te okresy zostawiania jej samej, bo dużo czasu Ci nie zostało ale jeśli nagle w poniedziałek wyjdziesz do szkoły, to ona przeżyje niezły szok a jak będziesz ją przyzwyczajać przez te trzy dni, to może jakoś to zniesie. Co do tego zainteresowanego, to dla mnie jest jasne, że gdyby chciał ją adoptować, to by się o to postarał a skoro nie dzwoni, to nie ma sensu go do adopcji namawiać. Jeśli chcesz poznać inną przedstawicielkę tej rasy, to podaję link na forum, tylko musisz się tam zarejestrować http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=45&t=990&start=1270 Na tym wątku są dwa psy Agnieszki no a fotki, to sama zobaczysz, że robią wrażenie :)
-
[quote name='gusia0106']Ha! Ja go znam i też bym nie szczepiła ;) Trzymaj się tam Rufus! I właśnie, że kwitnąco! Widziałam ! :)[/QUOTE] Ty chyba zakochana jesteś we mnie :loveu:
-
siemacie Ciotki :) dzisiaj to samo mówiłam co Fioneczka... ona zwyczajnie nie chce zmarznąć :loveu: a niech sobie poczeka kilka dni... chociaż jest mi już dość ciężko no i to co mówi Gusia jest nieprawdą, bo kwitnący wygląd i obrzęki niejako się wykluczają :eviltong: a skurcze przepowiadające faktycznie pojawiły się 15 no i dohtore obstawiał, że na następnej wizycie prawdopodobnie się nie spotkamy (umówiliśmy się na 3.03) aczkolwiek zostawił te 15-20 proc. szans, że jeszcze do niego wpadniemy :cool3: no i tak popijam sobie herbatkę z liści malin i łykam oeparol na zmiękczenie ścianek pochwy :roll::p edukuję się też w temacie szczepień no i zdecydowaliśmy, że nie będziemy szczepić naszej córy... mam ciekawe materiały gdyby ktoś chciał się zapoznać :cool3: i jeszcze fotka z ostatniego spacerku [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2366/dsc06156w.jpg[/IMG]
-
sunia ślicznie się prezentuje na śniegu i fajnie, że ma ogonek! :) Aziza podałaś fajną "pigułkę wiedzy" w jednym poście - mam nadzieję, że pomoże kasumi a potem przyszłym właścicielom :) Clotrimazolum krem na pewno jest bez recepty i kosztuje ok. 2,50 zł
-
na ostatnim wygląda jakby miał żal do krzaka, że nie okazał się kotem ;)
-
Cieszę się, że pojawiły się na wątku osoby znające problem! Myślę, że warto skorzystać z tej wiedzy, bo z wetami róznie bywa... np. mój pies ma padaczkę a najwięcej cennych informacji zdobyłam na dogomanii i na innych forach.
-
ja tez wczoraj wyczytałam żeby karmić częściej i dodawać jeszcze jakiś specyfik na k.. dostępny w aptece bez recepty. Sporo osób pisało tez o tym, że one się tak patrzą jak człowiek je, że aż żal no ale to dla jej dobra :)
-
hej puriny, to nie polecam.. chyba, że pro plan Przy każdej zmianie karmy (nawet na najlepszą), mogą wystąpić gazy, które mogą przejść po kilku dniach jak już się piesek przyzwyczai do nowej karmy. Myślę, że warto jednak powalczyć o lepszej jakości karmę dla niej... Ma chorą trzustkę, jest teraz jakoby na rekonwalescencji i zdecydowanie szybciej dojdzie do siebie jeśli będzie dobrze odżywiana. Dla porównania opis karmy purina dog chow http://www.krakvet.pl/purina-chow-light-p-972.html i Acana light & fit http://www.krakvet.pl/acana-adult-light-135kg-p-12537.html Ale tak na prawdę, to na początku, wypróbowałabym karmy, które polecają ludzie dla psów z chorą trzustką http://www.krakvet.pl/eukanuba-intestinal-formula-10kg-p-616.html http://www.krakvet.pl/royal-canin-intestinal-gastro-14kg-p-14049.html http://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrowie1/diety_weterynaryjne/hills_canine_id,p136262900 Warto poszukać w internecie... sporo osób pisze o problemach z jakimi się borykają mając psy z chorą trzustką i jak sobie z nimi radzą. Np. często karmią, podają witaminy, czy inne specyfiki i nie dają smakołyków. Przykro mi, że nie mogę się dorzucić do karmy :( Myślę, że przyszły właściciel powinien się liczyć z wydatkami związanymi z odpowiednią dietą i lekami dla suni. Nie można dopuścić, żeby była zaniedbana i żeby ktoś ją karmił byle czym a potem oddał, bo za chuda albo zbyt chora.