Jump to content
Dogomania

rufusowa

Members
  • Posts

    4951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rufusowa

  1. duzo kobiet narzeka, ze po cesarce dlugo dochodzą do siebie. Piszę to żebys sie nastawila, ze bedzie Ci ciężko a jeśli będzie lżej, to będzie miłe zaskoczenie ;) Agnieszko trzymam bardzo mocno kciuki! życzę Wam zeby ten pierwszy kontakt byl przecudowny i zebys sie nie poddawala depresji i zlym myslom :) Twoja córeczka potrzebuje Ciebie i tylko Ciebie a Ty sie nie martw o pierdoły, tylko skoncentruj na niej :) Będzie cudownie - zobaczysz! :calus:
  2. Dziewczyny... jestem na prawdę wzruszona Waszym wsparciem... nie sądziłam, że spotkam się z aż takim zrozumieniem z Waszej strony. Bardzo Wam dziękuję :calus: [quote name='Alicja']Czasem trzeba podjąć decyzje wbrew sobie ...ale myslę , że nie zrobiłas tego tylko dla dobra Jagódki czy siebie ...jest to także dla dobra Hery ... ona potrzebuje przestrzeni i z tego jak piszesz da się wyczytać że u twoich rodziców to ma . Przecież nie oddałas obcym :glaszcze: i jest szansa że za jakiś czas zabierzesz ją do siebie . Trzymaj się cieplutko :calus:[/QUOTE] u mamy będzie miała zdecydowanie więcej miejsca, chociaż ona głównie i tak przesypia całe dnie :) śmierdzi przy tym skarpetami, czego nawiasem mówiąc, będzie nam straasznie brakowało :( No ale przynajmniej nie będę musiała jej zamykać dajmy na to w łazience, gdzie na pewno nie bylaby szczęśliwa. Dodatkowo plusem jest to, ze zaoszczędzę nam wszystkim stresu, który byłby wywołany ekstremalnymi warunkami życia... tak to widzę... Hercia jest do nas przywiązana ale liczę na to, ze dostanie u mojej rodziny więcej czułości niz jej ostatnio zapewniamy... Tam oprócz mojej mamy jest moja siostra i brat, który wrócił do domu jakiś czas temu (Hera była kilka dni u niego i jego dziewczyny na samym początku... to bylo jakies trzy lata temu...). No i jest jeszcze Rudzielec, dzięki któremu Hercia już nie goni kotów tak intensywnie jak wcześniej :) [quote name='an1a']W Waszej sytuacji to była słuszna decyzja ;) Nie zadręczaj się tym, macie Hercię w rodzinie i niedługo będziecie znowu wszyscy razem :)[/QUOTE] dzięki Ciotka! Mam nadzieję, że niedługo będziemy wszyscy razem,chociaz najważniejsze decyzje o tym kiedy sie decydowac na duzy kredyt jeszcze przed nami... póki co jestem do 1 sierpnia na maciezynskim, potem przedluzam o 2 tyg. a potem wykorzystuję 44 dni urlopu. Do pracy teoretycznie powinnam wrocic w polowie października ale idę na wychowawczy, bo nie wyobrazam sobie zeby zostawic Jagode w żlobku albo obcej osobie a nie mam pokusy w rodzaju niepracującej babci :) Mysle, że to danie poczucia bezpieczeństwa dziecku na początku jego życia procentuje w przyszłości. Oczywiście nie każdy może sobie na to pozwolić (ja np. chodzilam do żłobka) ale my póki będziemy mogli, to tak chcemy zrobić. Szukamy alternatywnych metod zarabiania pieniędzy ;) Może znajdzie się ktoś chętny do jakiegos malego napadziku? :razz: na początek proponuje hurtownie z art. zoologicznymi ;) albo jeszcze lepiej z dziecięcymi ;) [quote name='agnieszka32']Rozumiem Was i Waszą decyzję jak nikt inny. Jest naprawdę słuszna. Ja musiałam podjąć podobną, ale z innych przyczyn :( i chociaż wiem, że Figa jest kochana i szczęśliwa, jest mi ogromnie ciężko... Trzymajcie się, kochani :)[/QUOTE] Wiem Agnieszko, że dziewczyny sie pogryzły ale z lekka sie pogubilam w tym która zostaje a dla ktorej szukacie domku. Ja rownież Wam współczuję i mam nadzieję, że znajdziecie odpowiedni domek! To musiało być dla Was stresujące, tym bardziej, że Wasza córcia będzie zostawała z opiekunką. Ciężko znaleźć super nianię z kwalifikacjami szkoleniowca psów... Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się ułożyło! [quote name='kika22']Rufusowa trzymajcie sie dzielnie ;-) Herka u Twojej mamy napewno bedzie miec bardzo dobrze. A ty ja w kazdej chwili odwiedzisz i pomiziasz. Tylko czy mama Ci ja pozniej odda?[/QUOTE] Jakie to szczęście, że mogę ją oddać do mamy! nie wiem co bym zrobiła gdyby było inaczej... pewnie bym się nie decydowała na dwa psy, wiedząc że nie mam co z nimi zrobic wyjeżdzając gdzieś. Moja teściowa tez proponowala, ze weźmie do siebie ktoregos psa a byla to desperacka propozycja, bo generalnie sie ich obawia ;) Jeśli mama i Hera bardzo sie zżyją, to chyba nie będziemy ich rozdzielac.... nie wiem kurcze... zrobimy tak zeby bylo dobrze ale ja mam nadzieje, ze moja mama bedzie docelowo mieszkala z nami w domku (i bedzie ogarniala nasz przydomowy ogródek, bo ja do tego smykałki raczej nie mam :p) No w każdym razie wtedy nikt nikogo by z nikim nie musiał rozdzielać :p [quote name='gusia0106']A ja jestem całym sercem z Tobą, jakiej decyzji byś nie podjęła. Tylko Ty jesteś w tej sytuacji i tylko Ty wiesz jak ciężko jest naprawdę. Komentarze z boku są o kant dupy ;)[/QUOTE] Dzięki Kochana! zawsze potrafisz dodać mi otuchy :calus: [quote name='Alicja']Ja moją Kamę musiałam zostawić w domu rodziców ..bo moja teściowa nie tolerowała psów w domu .... potem tata już mi Kamuchy nie oddał bo poszedł na emeryturę i razem rozwiązywali krzyżówki ... z tym ze ona została tam gdzie mieszkała odkąd do domu ją przywlekłam :)[/QUOTE] Tata pewnie miał dzięki temu lepszą kondycję na stare lata :) Hera też zna to mieszkanie, bo zanim wyszłam za mąż mieszkałysmy tam razem... jakiś rok i trzy miesiące no a kolejne prawie dwa lata tutaj (w naszej kawalerce).... zapomnialam w czerwcu napisać, że jest z nami już trzy lata :oops: [quote name='maciaszek']I ja uważam, że decyzja, choć bardzo trudna to słuszna na pewno była/jest. Trzymaj się![/QUOTE] Dziękuję Kasiu :calus: przykro mi, że Was osatatnio nie odwiedzam...
  3. Cześć Dziewczyny! Czuję się jak zdrajca... dzisiaj podjeliśmy nieuniknioną decyzję... w sensie chyba wszyscy znający naszą sytuacje wiedzieli, że to nieuniknione... oprócz mnie... ja sie upierałam, że damy radę i nie ma mowy o oddawaniu komukolwiek i gdziekolwiek psów. Nawet jednego psa. Walczyłam o to i dałam do zrozumienia wszystkim, że nie ma dyskusji na ten temat. A dzisiaj dotarło do mnie, że ten mój upór jest bezsensowny, bo nie ma opcji żebyśmy żyli tak jak teraz. ...Wywozimy Here do mojej mamy. Nie chodzi o to, że boję się, ze któryś z psów może coś świadomie z premedytacją zrobić Jagodzie... po prostu na tak małym metrażu, kiedy jest takie nagromadzenie sprzętów, kiedy potykamy się o psy a psy o nas, wypadek przy pracy nie byłby niczym dziwnym. Do tego trzeba wziąć pod uwagę ich temperamenty. Starałam się ograniczyć gadzety dziecięce ale nawet przy minimum, na podłodze stoi gondola, fotelik-bujaczek i czasem fotelik samochodowy.. Żyjemy w czternasto- metrowym pokoju mając na wyposażeniu trzydrzwiową szafę, komodę, dwa regaliki, stół, dziecięce łóżeczko i nasze łóżko. Do tego dochodzą legowiska psów i gadzety dziecięce, które wymieniłam na początku. Musi się też zmieścić mata a później jakiś kojec dla dziecka. Póki mogę trzymam Jagode na macie, która leży na łóżku ale tak sie juz nie da.. ona potrzebuje przebywac na twardym podłożu żeby ćwiczyć leżenie na brzuszku, przekręcanie się i inne akrobacje. Ma cztery miesiące a już się przekręca na brzuszek i wędruje swoim sposobem po macie a czasem i poza matą... Kupilismy jedną klatkę i myślałam sobie, ze będziemy zamykac jednego psa w niej a drugi będzie siedział np. ze mną w przedpokojo-kuchni a w drzwiach będzie bramka. Ten pomysł jednak nie jest najszczęśliwszy, bo w kuchni jest tak mało miejsca, że szlag może trafić... pies musiałby siedziec nieruchomo przy samych drzwiach wejściowych... Podjęcie tej decyzji było dla mnie bardzo trudne ale kiedy już to zrobiłam, to jakby kamień spadł z serca.... nie sądziłam, że ten temat aż tak mnie męczy.. to tkwiło tak głęboko w mojej podświadomości, że nawet nie przypuszczałam, że to to jest źródłem ostatnich stresów... a teraz czuję się lżejsza.. chociaż smutniejsza. Czuję, że zawiodłam Herę i Was ale nic na to nie poradzę... Pewnym pocieszeniem jest to, że Hera zna ten dom i moją rodzinę a także tereny spacerowe a my jeździmy tam przeważnie raz w tygodniu. Trochę się boję jak zniesie rozstanie z TZ-tem, w którego jest zapatrzona... Docelowo planujemy sie przenieść do domku pod Warszawę ale ze względów finansowych trudno ocenić kiedy nam się to uda. Do tej pory Hera musi przebywać u mojej rodziny... A dlaczego Hera a nie Rufus? Powodów jest wiele ale głównie takie, że Hera jako jedynaczka jest praktycznie bezproblemowym psem. Mielismy okazję się o tym przekonać zabierając ją na wakacje. Ostatnio mama miała psiaki u siebie i sama wyraziła chęc wzięcia do siebie Hery. Wtedy jeszcze grzecznie podziękowałam za propozycję. Z kolei Rufus jako pies padaczkowy potrzebuje stabilizacji i mało nerwowego trybu życia a u nas jednak jest spokojniej. To tyle moich przemyśleń i tłumaczeń. Jeśli macie jakieś pytania, to piszcie
  4. a ja myślałam, ze nowa dogomanka juz na świecie :) Trzymaj sie Agnieszko! W takie duszne dni pewnie Ci ciezko
  5. [quote name='an1a']Daj babci 1 smycz i problem załatwiony :evil_lol: udanego wyjazdu ;)[/QUOTE] genialny pomysł! serio! dzięki :loveu: [quote name='agnieszka32']Ha ha ha :) Udanego wypoczynku :)[/QUOTE] dziękujemy :loveu: [quote name='maciaszek']Wypoczywajcie dobrze :). I róbcie dużoooo zdjęć![/QUOTE] dobra będziemy robić duuuużó :) :loveu:
  6. Gusia zakupilismy kennel, wiec moge Ci pozyczyc i bedziesz mogla łatwiej izolowac chlopakow :) Jakby co, to do piatku wieczor, bo potem jedziemy na tydzien a potem znowu na tydzien ;) u nas klatka byla oblegana,wiec to żadna krzywda :) Podejrzewam, ze Ares chetnie by sie tam przed Kajakiem chował :)
  7. :) spoko luz :) wyjeżdzamy w sobote na mazury, to sobie odzyskamy :) po tygodniu wracamy a potem jedziemy do dziadkow TZ-ta na podlasie :) Na mazury jedzie z nami Herosława o ile sie zapakujemy ;) a Rufus jedzie do babci ;) Potem niestety obydwa będą u babci... mam nadzieje, ze zastosuje sie do zakazu wychodzenia z dwoma na raz Tymczasem ściskam i pozdrawiam :) buuuuzia!
  8. kurde... gdybym miala balkon, to Rufus tez notorycznie by tam sypiał, bo jak coś zeżre w krzakach, to potem nas chce zagazować a do tego wymiotuje i ma rozwolnienie Gusia jestem z Tobą! ;) a poza tym, to wszystkiego najlepszego :) spóźnione o jakies 20 dni ale szczere :)
  9. Półtusk mnie ubawił :) Mam nadzieję, ze Bazylia bedzie tam juz na zawsze Czasem wydaje mi się, ze jak ktos posiada zwierzeta i je kocha, to ich nie odda ale od takich osob tez slysze pytania co zrobimy z psami jak Jagoda zacznie raczkowac... tak sobie mysle, ze warto na przedadopcyjnych zadawac pytanie "co pani/pan zrobi z psem/kotem jeśli pojawią się jakieś problemy?" Dla wielu osób oddawanie zwierząt jest tak normalne, że na pewno wiele osób zwyczajnie sie wygada z tym co myśli i powie coś w stylu "oddamy rodzinie na wieś", oddamy komuśtam : /
  10. Aga! karmienie piersią jest cudowne! (pomijając początek ;)) Jak karmisz, to się jeszcze bardziej zakochujesz w dziecku :) pewnie hormony sie wydzielają jakoweś :) na początek polecam maść z lanoliny (100% lanoliny)... jest firmy medela za 39 zł i ten sam skład maść ziaji za ok. 6 zł :) wiem, ze to wątek Marusi a nie dziecięco-karmiący ale nie moglam sie powstrzymać :) a jeszcze dodam, ze mąż miał na początku problem z rozróżnieniem do kogo sie mówi "tatuś" a do kogo "pan" hihi :)
  11. aparat my pożyczyli... a urosło nam dziewcze, więc czekam jak na szpilkach na zwrot coby uwiecznic małego kraba :)
  12. taka mała i już grzybki wcina :diabloti: [url]http://images8.fotosik.pl/2120/b0682bd77fd53340.jpg[/url] piękna sesja zielonotrawiasta a na jednym zdjęciu boksio wygląda jak gollum, czy inny kriters ;)
  13. oj bo pogoda taka.... cisnienie skacze to spada na łeb na szyję... moze przez to jakos duszno mu się zrobiło... dobrze,ze juz lepiej :)
  14. [quote name='maciaszek']Wiedziałam, że ktoś wcześniej czy później to zasugeruje ;). Ale nie, nie jestem w ciąży. A tak z ciekawości zapytam: ta senność Cię na tą myśl nakierowała czy ta nademocjonalność? W sytuacjach stresowych zawsze więcej śpię, tego domaga się mój organizm. Widocznie tak odreagowuje. A nademocjonalność miałam zawsze. A teraz sporo nerwowych rzeczy dzieje się w moim najbliższym otoczeniu i często zamiast radości z bliskości kochanych osób mam stres.[/QUOTE] yyyy chyba tak ogólnie skojarzył mi się Twój stan z początkami ciąży ;) co do stresów, to fakt,ze są chyba główną przyczyną chorób... jak ktos poobserwuje siebie i swoje reakcje, to tez do tego dojdzie... Kasiu rzuc taką pracę w cholerę i poszukaj zajęcia, które będziesz lubić... moze warto pomyśleć nad hotelem dla zwierząt? Wiadomo, ze inwestycja jest spora ale póki co mamy jeszcze dofinansowania z ue :) a zdrowia nikt nie wyceni, bo jest bezcenne :) [quote name='maciaszek']Lubię ją. Na nogawkach, od kolan mniej więcej, do samego dołu, są żyrafie nóżki ;).[/QUOTE] hehe na ubrankach dziecięcych żyrafa też jest lubianym motywem :) Jagódka np. ma pajacyk jasno żółty z ciemniejszymi (też żółtymi) żyrafimi łatkami :) Ale ja z kolei jestem fanką ptaszków a szczególnie sówek (jesli idzie o motywy na ubrankach dziecięcych ;)) pozdrowionka dla Ciebie i sennego Białasa :)
  15. [quote name='Alicja']baba bez brzucha jest jak gornek bez ucha ....tak mawiała moja śp. Babcia ;)[/QUOTE] :roflt: podoba mi się :lol:
  16. KAsiu a może Ty w ciąży jesteś? ;) śmieszna piżamka :)
  17. mama na razie się nie kwalifikuje do zdjęć ;) mama nie jest jak victoria beckham czy inna karolina malinowska... mamie został brzuch :( chlip, chlip ;)
  18. [quote name='agnieszka32'][URL]http://img600.imageshack.us/img600/9106/dsc06924o.jpg[/URL] Ale śliczna! A jakie ma cudne włoski :loveu:[/QUOTE] podobna do tatusia :loveu: Chociaz smiejemy się, ze jak to mozliwe? Ma moje włosy, moje brwi, mój nosek i brodę a i tak podobna do S i wszyscy jak jeden mąż to powtarzają :) i ja się z tym zgadzam :)... nie wiem.. moze to ogólny kształt twarzy? oczy? usta to na pewno po tatusiu :loveu: [quote name='Alicja']o rany ...jaka już duża :loveu:[/QUOTE] nio :loveu: [quote name='maciaszek']Włosy jej zjaśniały, prawda? Ciekawe jaki będzie miała kolor :).[/QUOTE] zjaśniały :) włosy zdecydowanie ma po mnie... ja sie urodzilam z czarnymi a S z jasnymi. Poza tym TZ mowi, ze kolorek mamy identyczny (porownując z moimi odrostami ;)) No a jakie będzie miala w najblizszych latach to prawdziwa zagadka :) Moze tak jak moje zjasnieją do prawie białych a potem bedą stopniowo ciemniały... a moze zostaną jej takie nieco ciemniejsze (moja siostra tak miała). S też jest ciemnym blondynem :)
  19. wrzucam kilka fotek z pozdrowieniami :) [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/9106/dsc06924o.jpg[/IMG] do czego by sie przyssac? [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7392/dsc06947m.jpg[/IMG] może do koszulki taty... [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/6182/dsc06948vp.jpg[/IMG] chyba jednak mam cos lepszego [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9008/dsc06949b.jpg[/IMG] mamo... a może dasz...? :) [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/1876/dsc06958c.jpg[/IMG] no i dała ale tego zdjęcia nie pokaże ;)
  20. Hej Ciotki! u nas dobrze :) kolki sie skonczyły a Jagoda dostarcza nam duzej porcji radości :) jak również dużej porcji zajęć ;) Od jakiegoś czasu w domu w ciągu dnia ucina sobie drzemki, wiec jak chcę miec troche luzu, to idę z nią na spacer i wtedy śpi nieco dłuzej :) I tak wędrujemy sobie godzinami... wczoraj np. chodziłysmy 7 godzin ;) Bylismy też juz w zoo ale w weekend to pomyłka ;)
  21. Marusia z butelką wygląda przesmiesznie :) takie miny stroi hihi :) ogród piekny no i fajnie, ze udalo Ci sie ustalic pewną zaleznosc miedzy dietą i drapaniem u Figusi.
  22. Wszystkim zaglądającym na nasz wątek składam życzenia Dużo radości, wesołości ;) pogody nie tylko ducha i pysznej uczty z okazji Świat oczywiście :) po Świętach będą zdjęcia z chrztu :)
  23. trzymamy kciuki coby przerzutów nie było a przy okazji składam życzenia - zdrowych, radosnych i pogodnych Świąt dla Waszej rodzinki :*
  24. [quote name='maciaszek']A jak w ogóle psiaki reagują na małą? Kiedy płacze albo kiedy się nią zajmujesz.[/QUOTE] jak leży na łóżku, to podchodzą, wąchają i machają ogonkami :) Hera czasem liźnie, bo lubi ;) a jak płacze i się mocno rozkręca, to albo patrzą na mnie z miną "zrób coś wreszcie" ;) albo uciekają ;) [quote name='Alicja']czy mogę i tutaj .... [B]WARSZAWO potrzebujemy POMOCY !!!!!!!!!!!!![/B] [U][URL="http://www.dogomania.pl/threads/18883-Basenji-Asiaczek-przyjaciele/page1556"][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/8594/wazirbanner.png[/IMG][/URL][/U][/QUOTE] nadal poszukiwany
×
×
  • Create New...