-
Posts
4951 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rufusowa
-
ooo jak ja lubię balkony, które "żyją" :) W dodatku własne pomidorki - mniam, mniam :) To takie koktajlowe? Moja mama takie ma na balkonie... i poziomki :) My niestety nie posiadamy tego luksusu i czasem tęsknię...
-
[quote name='maciaszek']Jaka Jagódka już duża :crazyeye:. Chyba dawno jej nie widziałyśmy ;). Piękna dziewczynka! 5 lat... jak ten czas leci. Aż mi się wierzyć nie chce. Fajnie było popatrzeć. I na Małą i na psiaki :loveu:.[/QUOTE] dzięki Maciaszku :) prawda, że cudze dzieci błyskawicznie rosną? ;) postaram się od czasu do czasu wrzucić jakieś fotki :) problem w tym, że lubię fotografować ale nie jestem w tym dobra na tyle na ile bym chciała ;) Wolę jak S zrobi zdjęcia a jego jak się nie poprosi, to nie będzie ;) No nic... może jak będę często pstrykać, to się jakoś "wyrobię" ;) [quote name='Alicja']Myślę , że teraz częściej będziemy ogladać całą kompaniję ;)[/QUOTE] No już lobbuje :eviltong: aaa zapomniałam Wam napisać, że dziś psy jadą do babci na wakacje ;) a my wyjeżdzamy w poniedziałek też do dziadków S na dwa tygodnie pod Terespol :) Tam jest woda, więc jak będzie pogoda, to Jagodzia będzie miała dużą radochę :) Trochę się tylko martwię, bo moją mamę coś boli kręgosłup i nie wiem jak będzie sobie radziła ze spacerami przez dwa tygodnie :shake:
-
[quote name='agnieszka32']Ale śliczna dziewczynka! Ma taką delikatną urodę :)[/QUOTE] dzięki :loveu: kiedyś znajoma powiedziała mi, że nie powinnam tak mocno malować oczu, bo mam delikatną urodę... więc może to po mnie? :multi:;) [quote name='Alicja']Ale Jagodzianka wyrosła i śliczna z niej dziewczyneczka :loveu: . Psiaki chyba szczęśliwe , że mają taką panią ;)[/QUOTE] dzięki Alu :loveu: duma mnie rozpiera :p A psiaki... chyba szczęśliwe :cool1: Na pewno więcej atrakcji mają a z czasem więź będzie coraz mocniejsza :)
-
[quote name='agnieszka32']Z trampoliną trzeba niestety uważać. W niedzielę, Zosia chyba złamała sobie nóżkę skacząc na trampolinie. :( Piszę "chyba", bo dwóch lekarzy podejrzewa złamanie, którego na zdjęciach nie widać (podobno to normalne u małych dzieci), a które może być widoczne dopiero po kilku dniach. Nóżka w szynie gipsowej, zakaz obciążania. Za tydzień kontrola. Ciężko jest bardzo, bo jak tu wytłumaczyć 2 latce, że nie wolno jej chodzić, kiedy na co dzień 5 minut w miejscu nie usiedzi.[/QUOTE] ojjj bardzo współczuję Zosieńce i Wam :( na szczęście dzieci są bardzo dzielne i radzą sobie po swojemu a najbardziej boli rodziców... Wiem, bo Jagoda miała złamany obojczyk... Dużo zdrówka życzę Zosieńce-sarence coby szybko nóżka doszła do siebie :) Przesyłam uściski :*
-
dziewczyny.... jak ja Wam współczuję tego gorącu.... 3,5 roku męczyłam się (rzecz jasna latem) w mieszkaniu z jedynym oknem wychodzącym na południe i mimo, że nie było na ostatnim piętrze, temperatury osiągały 30-33 stopnie C Teraz... odżyliśmy... parter, grube ceglane ściany... w taki dzień jak dziś chodzimy w domu w bluzkach na długi rękaw a jak trzeba wyjść na zewnątrz, to się człowiek dopiero rozbiera i... gotuje... w największe upały było tylko troszkę zbyt ciepło po stronie wschodniej... Nie żebym chciała Was drażnić jak to my mamy dobrze ;) Łączę się w bólu i trzymam kciuki za nowe Stowarzyszenie ;)
-
jeszcze z Herosławą :) [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3636/1i0x.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/2127/f0y9.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/5259/mpq5.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3183/2rm8.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5141/fk6m.jpg[/IMG] i to tyle :) muszę zmykać, bo Jagodzia robi awanturę z powodu tego, że nie udało jej się włożyć samodzielnie kapci :roll:;)
-
a teraz Jagodzianka solo [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/6773/4c59.jpg[/IMG] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/9532/3u55.jpg[/IMG] domowe lody z shake`a truskawkowego :) [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/8034/knr.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/3694/8ave.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/5065/5v1u.jpg[/IMG]
-
Cześć Dziewczyny :) dzięki za miłe słowa - miło mi, że się cieszycie naszym szczęściem :) W sobotę stuknęło nam i Herze [B][COLOR=#ff0000]5 wspólnych lat[/COLOR][/B]... niesamowite jak ten czas zleciał! :) Hera do Jagódki jest nastawiona przyjaźnie. Jagoda jest delikatna, nie dokucza psom i uczestniczy w ich karmieniu, więc jest dobrze... dodatkową atrakcją dla psów jest czatowanie przy Jagodzie jak ona je - gwarantowane jakieś spady :) Poza tym kontakt mają raczej mały, bo Hera głównie śpi. Nie poznaję jej... taka była żywa, bawiła się z Rufusem, szukała kontaktu z człowiekiem a teraz... pies śpiący ;) Z kolei Rufusowi brakuje kumpeli do zabawy, dlatego zaczepia Jagodę :) A teraz kilka zdjęć [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/7570/s7uy.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1896/f8cm.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/8535/tfl1.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/2097/cuf8.jpg[/IMG] ostrość poszła na nos ale mam nadzieję, że mi wybaczycie ;) [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/3282/ohzh.jpg[/IMG]
-
jedno nie wyklucza drugiego :D
-
Witajcie :p na razie relacja - fotki są na drugim kompie a teraz dziecię ogląda bajki i nie mam dostępu ;) Hera była u mojej mamy ok. rok i 7 miesięcy (!) czas szybko zleciał i przyszedł czas powrotu i zmiany :) Zmiana przede wszystkim mieszkania na większe :multi: ale zmiana zaszła również w zachowaniu Hery... to już nie ta sama suczka.....uspokoiła się, wyciszyła... no.. dojrzała.. jeszcze się nie starzeje ale już bliżej jej do tego stanu niż do młodzieńczego szaleństwa jak było wcześniej. W dzień głównie śpi :) Czasem Rufus namówi ją na ostre przepychanki (lubią to ;)) Na spacerze Hera jest jak dawniej :) zwinna, bystra, chętna do biegania i ataku na innych osobników swojego gatunku :mad: szuka guza ale bez przesady :multi: drogi moczowe zdrowe :) choć obsikała nam już nową kanapę ale to już doszłam jaki był powód (u mojej mamy pewnie też to) Hera bardzo chce sikać jak wypije uwielbianą przez siebie serwatkę, która zostaje po zrobienia twarożku ;) Ostatnio dostaje ją tylko przed wyjściem na spacer i to też rzadko ;) Hercia z Rufusem dogadują się bardzo dobrze :) Rufus pewnie bardziej by ją męczył ale na szczęście ma inną osobniczkę do zaczepiania ;) Bawi się z Jagodzianą :) przeważnie albo ona rzuca mu piłkę a on jej przynosi albo ona ucieka a on niby ją goni i łapie za rękę :) albo wącha ją po karku a ona się chichra niemiłosiernie :) Wspaniały kontakt mają :) W czerwcu minie już pięć lat jak Hera jest z nami - nieźle co? :) Myślę, że jej wiek był zaniżony, bo jest niewyrośnięta.. do tej pory zdarza się, że ludzie biorą ją za szczeniaka ;)... mam wrażenie, że ona jest w wieku Rufusa a zęby ma nawet ciut gorsze ale to może wynikać z tego, że dla niej te 7 czy 8 lat to więcej niz dla Rufusa, który jest mieszańcem. No a na nowym mieszka nam się bardzo dobrze :) Pod nami nie ma sąsiadów, bo to parter a na górze sąsiadów chyba całymi dniami nie ma.... jedyna uwagą jaką mieliśmy to od sąsiadów z klatki obok - podobno Rufusa było słychać jak by był u nich w domu ;) Rozwiązaliśmy ten problem w ten sposób, że Rufus zostaje w naszej sypialni, zamykamy okno i włączamy RMF Classic ;) śpi szczęśliwy i jest cichutko :) Na początku zostawialiśmy psy w pokoju dziennym (wtedy miały do dyspozycji też korytarz i łazienkę) ale niestety Rufus pilnował przy drzwiach wejściowych i obszczekiwał sąsiadów. Sąsiedzi fajni i bardzo zgrani ze sobą. Wiele osób mieszka tu od urodzenia a raz czy dwa razy w roku urządzanę są na podwórku pikniki rodzinne a w grudniu kolędowanie ;) Napiszę jeszcze o tym co się wyprawia u nas na podwórku, bo to rzadkość - uważajcie.... dzieci grają w piłkę! całymi dniami i bez względu na pogodę :p chłopaki razem z dziewczynami :) Na to wszystko wiele psów z tego podwórka jest puszczanych luzem i idą i robią kupę a potem dzieciaki po tym biegają i chyba nikt się tym nie przejmuje :lol: no... generalnie dobrze jest :)
-
Ozzy świetnie wygląda :) zazdroszczę tak czystej wody :) u nas jak psy wejdą do kanałku albo jeziorka w parku, to niestety śmierdzą ;) piękna fotka leśnej drogi - lubię to :)
- 78403 replies
-
stawy stawami a jajka można sobie powietrzyć :>
-
o rety! ostatni wpis w połowie stycznia a tu już prawie majówkę czuć ;) Oznajmiam tylko, że jesteśmy w komplecie wreszcie na większym metrażu :) Mama odgraża się co prawda, że bierze Here do siebie ale zobaczymy... Póki co jesteśmy wszyscy razem :) Pozdrawiamy!
-
pozdrowienia dla przymółka ;) i Ciebie Kasiu :)
-
[quote name='Alicja']:) supcio fotaska i cieszę się ze Hercia zdrowa [URL]http://img341.imageshack.us/img341/1406/img5015u.jpg[/URL] czyli już niedługo Herusia dołączy do fotki rodzinnej :)[/QUOTE] mam nadzieję, że na wiosnę :)
-
a poniżej nie Hera ale za to zdjęcie rodzinne z Rufusem [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/1406/img5015u.jpg[/IMG]
-
Dzień dobry, cześć i czołem! :) Jakby kto pytał, to Herosława zdrowa :) Mama w końcu przekonała się do sposobu "na łyżkę wazową" i zebrała mocz poranny ze strumienia środkowego :> Nie wiem, czy dobry wynik stąd, że Hera faktycznie zdrowa, czy dlatego, że od 2-3 tygodni nie posikiwała.... no nic.. póki co sumienie czyste :) Wczoraj tłumaczyłam damie, że już niedługo pojedzie z nami do domu a ona jakby zrozumiała, bo jak tylko się zaczeliśmy zbierać, to poszła pod drzwi i czekała taka grzeczniutka jak nigdy :) A z kolei moja mama cały czas swoje, że Hera u niej zostanie ;)
-
heloł :) pod koniec ciąży miewałam zgagi....zazwyczaj pomagało mleko lub pomagał kefirek :) zawsze to lepsze niż chemia :) pozdrawiamy!
-
[quote name='Alicja']Ozzulec skończył 8 lat ... w sierpniu 9 urodzinki ....czas za szybko ucieka a psy za krótko żyją :([/QUOTE] stanowczo za krótko... ciężko to sobie uświadomić, że dla nich czas płynie szybciej...
- 78403 replies
-
Wet obadał Herosławę... wyczyścił gruczoły i zlecił badanie moczu. Mama już poinformowana i ponoć ma nawet gdzieś starą łyżkę wazową... oby się udało :)
-
ooo to za rok okrągła rocznica? :) JAk to nie będzie Ozzy`ego? A co to za dogomania będzie bez Ozzy`ego???
- 78403 replies
-
no tak... poranne spacery obstawia mama... na pewno się ucieszy jak usłyszy jakie zadanie przed nią :grins: