-
Posts
1810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koss
-
Zapomniałam dodać-to są mądre piesy-naprawdę, a Amelka zaczyna nadrabiać stracone dzieciństwo-dzisiaj wzęła kijek do mordki i biegało -a ja za nią uwiązana do smyczy-było super :cool3:a nawet lepiej...Dosia ostrożniejsz ale,kiedy leżymy wspólnie na legowisku (jak Antek pozwoli)bardzo chętnie daje sie mizać...:multi:
-
BASIU-wysłałam CI PM -w sprawie tego sznaucera,który mocno czeka w depresji,gdyby ...to my go przywieziemy....:multi:( pamiętasz-mówiłas, że ktoś chce takiegi piesa...) W NASZEJ SFORZE idzie ku lepszemu; noc spokojna, tym razem wszyscy spaliśmy w jednym pokoju- widok jak w taborze cygańskim-3 posłanka i jedno rezerwowe..oraz.nasze legowisko , folia na podłodze podarty dywanik-Amelki dzieło.Rano koooopa ale w "ogródku"-to taki malutki wybieg, zrobiony z balkonowego wyjścia ale ogrodzony - kiedy mój Drab juz nie mógł chodzić, na spacerze Amelka sie wysikało, Dosia zaraz.. po...karmionko- rytualne podchody do misek, a nuż ,ktoś ma coś... faniejszego w swojej misce.. -TERA ..śpią ,,nie budżmy licha... Antek ,chyba myślał, że " łone som "na chwilę- dlatego był rycerski -stracił nadzieje i powoli się wkurza..:mad: A dziewczynki są normalne -to niebezpieczeństwo wymogło ową solidarnośc-teraz nie wyjdą ale bez Antka-biorę za każdym razem jego i jedną z panienek-potem zmiana suni i od początku -tak jest od dzisiaj,bo TŻ W PRACY, A JA DO CZWARTKU MAM BEZPŁATNY URLOP.:eviltong: Kiedy śpią są takie słodke-miodzio, palce lizać:lol: Rybcia -jest O.K.
-
HEJ -witam, właśnie wróciliśmy od wet., wszystko jest OK (zdjęte szwy, oglądnięte - ogólnie wydają się być zdrowe), gorzej z państwem:noc do tyłu,piesy sa niesamowicie szczekliwe,ujadały mocno i energicznie -cos na kształt orkiestry dętej-do rana.Nie mozna na nie krzyczeć-bo bardzo to przeżywają ,więc słodkim tonikiem ,przeklinałam a łone myślały ,że to wyznanie miłosne, z jedzeniemiem sa zabawne sytuacje jedna(w czerwonych szelkach-DOSIA) podjada drugiej- mocno warczy na niebieskie szelki-Amelkę ( po tym je poznaję) a Antek próbuje i tu i tam...bo nareszcie coś innego niż dieta..Ale są różne" bardziej doludna i szczekliwa jest -niebieska -Amelka,Dosia jest b. wrażliwa ,lękliwa-ale mocniej uderza w karesy do ANTKA.Antek zas to 8 cud świat, oddał dziewczynom wszystko: miskę ,spanko, zabawki oprócz ulubionej świnki,no i bardzo mocno strzeże mnie -NIE ODDAM -za każdym podejściem sióstr!!!!:mad:Ale jest z lekka zestresowany,One wyrażnie chcą go zdominować -a on się daje....i przemyka bokami ...ale liczę na niego ,myślę,że on nie wie jaka byłaby nasza reakcja,a na koniec-SSSSSPACERY-od 7.00 chodzimy jak drużyna z Animalsów z naszymi piesami ,po chwili nie wiemy w , którą stronę świat się kręci-tak jesteśmy okręceni pokręceni wokól i nie tylko smyczami suń:crazyeye:i tak 4 razy po 1-2 god. i co ....gdzie sikają , no gdzie.....:razz: [SIZE=3][U][I][B]ale sunie gdyby nie ich przeszłośc byłyby najsłodszymi ,najcudowniejszymi piesami na calutkim świecie[/B][/I][/U][/SIZE],dobRa jest kuuuuuuuuuuuuuuuupa musżę sprżątać,a T.Z-MÓWI,ZE JUTRO MA PILNY NAGŁY WYJAZD:mad:.....C.D.N :roll:
-
Basiu-u mnie gorączka przed -przyjazdowa w końcu to nowi domownicy :spanko czeka, po misy i karmę jadę do Izis.smakołyki kupione,jutro jakieś małe co nieco do zabawy.Antek łypie na mnie spod oka-co się dzieje..:crazyeye:Będziemy po 13,00 napisz mi dokładny adres-jak trafić...no to chyba wszystko... ...pamiętałaś o ponownym odrobaczywieniu...:razz:
-
Hmmmmmmmmmmmmm,nie wiem staram się ale juz brzuch mnie boli:-o..no dobra jestem ,jestem przygotowana.:shake:Po miski przyjechałabym jutro po południu-daj znać godzinę ,która jest dla Ciebie odpowiednia, spanko takie jak mówiłaś załatwiłam w swoim komisie ciuchowym-pani się wzruszyła,że policzyła mi za wszystko 10zł, Twoja rada była przednia:multi:. Jeszcze parę drobiazgów..,szkoda tylko, że mam znowu kłopot z barkiem i boli jak ....cholera a nawet dwie! A może to tylko nerwy! [U][I][B]:diabloti:ta wiadomość jest dla Ciebie IZIS[/B][/I][/U]
-
Allllllllllllllleeeeeeee ulga, wiosna w pełni na naszym wątku -a za oknem dopiero się zaczyna:multi::multi:Alekso-ślicznoto,:oops:może jednak coś się znajdzie na tym ...no jak to było miau....( cholera ,kto wie czy to jest coś do jedzenia czy do ubrania...???),podróz z piesem nieprzyzwyczajonym do tego nie jest łatwa-wiozłam raz jeden takiego bydlaka z Nidzicy do Sopotu, nawet nie umiał chodzić po schodach,był z lasu . DEA pisze, że nawet jest kasa!!!! A MOŻE SZYBKO OGŁOSZENIE -NA NOWYM WĄTKU-tylko ja nie umiem ,jestem internetową pierdołą, ale czytywałam takie. Chandler-:eviltong: nie, ja nie uważam, że internetowe wsparcie nie jest potrzebne-doświadczyłam jego mocy po śmierci mojego Zbója i dłuuuuuuuuuuuugo czerpałam z tego siłę ,iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii bardzo,bardzo się cieszę ,że jesteś:lol::cool3::oops::razz: .......i...z Uszatką
-
UFFFFFFFFFFFFFFFFFF...ale nadal czgos nie rozumiem????-dlaczego Elza -osoba , która daje D.T. Uszatej ,jest teraz osądzana z powodu SPOSOBU poinformowania o tym fakcie,czyli jaki jest poprawny:-autolaudacja?, prezentacja pełnego wachlarza swoich wdzięków,które mogę zaoferować ?, zrobiła to lakonicznie -i odpowiadała na pytania, NIC A NIC Z TEGO NIE ROZUMEM-w swojej naiwności myślałam, że tu chodzi o chorego na raka psa-,którego to bierze, przypominam, właśnie ELZA A NIE ŹADNA Z NAS (każda ma przcież racjonalne wytłumaczenie) a przecież wiemy ,że jest to bardzo trudna decyzja i nie myślę o stronie finansowej....,czy rzeczywiście to chodzi nam o PANIĄ PIESOWĄ-czy raczej o nas samych -nasze ego....Wiosna za oknem a jaki widok ma Uszatka....dziewczyny nie obrażajcie się na mnie teraz...proszę:oops:
-
Świetnie ...ale powiało mrozem na tym wątku ,:-?aż mi serce grabieje. JEST FAJNIE A NAWET LEPIEJ......Alekso- moja prośba: powiedz USZATEJ ,ŻE Z DOMKU NICI ,BO CIOTECZKI MAJĄ MAŁO CZASU OSTANIO, I JAKOŚ WYLUDNIŁ SIĘ WĄTEK.....ale pustki... NO CÓŻ MIŁOSĆ LUDZKA NA PSTRYM KONIU JEŻDZI. .Przykre,że to właśnie TY tak mocno i nie -wirtualnie zaangażowana w Uszkę musisz przekazać jej tę Hiobową wieść.!!! TOBIE DEA,dziękuję za mądre czuwanie nad finansami-i chęć opłacenia transportu. Agamika-byłą jak błłłłłłłyskawica -część transportu w mig zorganizowałaś-dzięki.....Domek u Elzy czeka. Ale do cholery...popatrzcie tyleeeeeeeeeeeee zrobione i ma się rozbić ,bo nikt nie ma czasu zajrzec do miau. PRÓBOWAŁAM ale nie wiem co to jest ....miau-wątek transportowy???????????????W SOBOTĘ ODBIERAM BLIŻNIACZKI,nie prowadzę samochodu,nasze autko ma 20 lat czuję się parszywie, ze nic nie robię (podobnie jak kazda z nas też mocno pracuję)DZIEWCZYNY MOŻE JEDNAK.......:-(:oops::oops:
-
ELZA-KTO pisał, że pozostała jakaś suma na koncie Uszatej-może,należy komuś zapłacić, nie mam gg-a jeżeli masz to skontaktuj się z Izis -ona może zna kogoś ,kto jeżdzi odpłatnie.... IZIS...halooooooooooooo,gdzie jesteś..:crazyeye:USZATA CZEKA, CZEKA , CZEKA, CZEKA ..wiecie jakie to musi być okropne...:shake::oops::oops::oops::-(:-(:-(
-
NO właśnie coooooooooooooo :oops: dalej z Łodzi- kochani, kto mógłby pomóc :shake: dostać się Uszatej do ....DOMKU....gdzie czeka JEJ soanko ,JEJ micha i JEJ czowiek (nawet jeżel tylko tymczasowo, to w tej chwili JEJ, a to jest... lekarstwem na całą Uszatkową chorobę ) kto ,no kto....KTO..????:crazyeye:
-
RYBCIA TO PODZIĘKOWANIE BYŁO DLA CIEBIE:bye:,fajnie że tak od razu piszesz-i ja przeczytałam też z mety,poszukam jutro na..weterynarii,ale ufam w swój spokój i absolutną cierpliwość do piesów-moi domownicy zawsze mówili, lepiej być moim piesem niż...synem,...mężem ...no coś w tym jest. :evil_lol:Ale RYBCIA pamiętasz?- póki sama nie uznam ,że rozdzielenie suń jest niewskazane ze względów psychologicznych - TO jedna jest u mne na tymczasie , ...no czas wyjaśni nam wszystko. A Ty nadal jesteś ich matką chrzestną...;):razz: