Jump to content
Dogomania

koss

Members
  • Posts

    1810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koss

  1. Brazowa nie lękaj się,bo mnie jest straszno-zawsze to TY mnie uspakajałaś,jak sie bardzo bojam to sobie przypominam,co pisałas"nie mamy wpływu na to ,kiedy odchodzą ale mamy na to jak żyją"(no może cos ładniej),Antek żyje ładnie:cool3:,ma ludków do kochania,ma misę do jedzenia ,ma zabawki,ma swojego wet.( to chyba go mało cieszy),gdyby nie przeszłośc -rak u mojego Zbója nie byłabym taka histeryczna,mam tego świadomośc,i dlatego pewnie z lekka demonizuję -ale teraz mamy fajny czas z Antkiem(..odpukuję w niemalowane...). -BIEDNY ANTEK nr.2-z powodu bidula,ale ma chociaz szczęście,że trafił na Ciebie,trzymamy kciuki. -Śledzę wątek Gromita-ten pieso coś w sobie ma,wzrusza mnie też Lori-ale mój T.Ż nawet nie chce słyszeć o drugim (ale nie wie ,ze to tylko na razie....),Zaoroponował wirtualną adopcję ,fajno-nie wie,że ja juz mam w Elblągu jednego i teraz mam zgodę na drugiego-ruszaamy w b.m. -Nie chciałam nikogo wzruszyś-TO WY MNIE PORUSZACIE TYM CO POTRAFICIE ZROBIĆ DLA ZWIERZĄT,ja nie mogę przeskoczyć tej rozpaczy i bezradności jaką budzi we mnie psi bidul(podobnie jak i ludzki) -do usłyszenia ,SZCZĘSLIWEGO CAŁEGO NOWEGO ROKU dla Was i waszej piesowo-kotowej"rodziny":loveu:
  2. :multi:Piszę,gdyz udało mi się "cudem powrócic nz łono forum"-dawna isia obecny koss-ufffffffffffffff,ależ to było trudne.Antek bohater wątku jest nieustającym żródłem najróżniejszych przeżyć-mamy za sobą ::diabloti:pasożyty,:angryy:pierwotniaki,:placz:zapalenie wątroby,:-(rozedmowe płuca,:shake:łopoty z kręgosłupem,kaszel,kulenie...the end.Obecnie zwalczamy kolejnego pierwotniaka,i uspakajamy wątrobę ,która przez całe święta i długo przed mocno dawała nam do wiwatu.Boję się też pokasływania Antosia-gdyż oznaczłoby to kolejny antybiotyk ,a jest to teraz- w stanie zaledwie podleczonej wątroby -mocno niewskazane.Ale poza tym , a może z powodu tego, Antek jest uwielbiany przez nas-tyle emocji,energii,czasu no i kasy musi znależć ujście-czyli kochamy go,a on przyjmuje to "jak pies zupę" -należy się ,ale prawdą jest i to ,że mocno sie rewanżuje-jest naszym cieniem,jesteśmy dla niego pewnością,oparciem,bezpieczeństwem-widać to gołym okiem-myślę ,że już zaufał nam prawie na 100%-u wet, kiedy umiera ze strachu juz nie gryzie nas,powoli rezygnujemy z namordnika-ale musi być koło mordy pani lub pan nigdy wet.Wizualnie jest "śliczny inaczej"-ma wesołe ślepia i mordę,ale niektórzy wołaja na niego -pokraka, wtakiej sytuacji mówie mu:"może i brzydki jesteś ale jaki męski,a takich lubią kobitki"-pomaga. pozdrawiamy:koss i antoś:loveu:
×
×
  • Create New...