Dlaczego nie można nacisnąć szybkiej odpowiedzi i czemu jak sie nie wylogowuje to i tak mnie wylogowuje samemu?
Lucuś szalał dziś ze mną na spacerku, pierwszy raz przechodzilismy na drugą stronę ulicy, a potem kładką na drugą stronę strumyka, aż tam gdzie tak dużo piachu jest. Pochodziliśmy sobie godzinkę, Lucek już ledwo szedł bo słońce paliło jak nie wiem, ja w polarze, on bez wody. Ale już się tak nie przytulał dziś, wolał leżeć pod drzwiami. Chyba dziś jakis zmęczony był i strasznie dyszał.
APROPO JEST KOTEK DO ADOPCJI, JAK SZYBKO NIE ZNAJDZIE DOMU PÓJDZIE DO SCHRONISKA. JEST NAD SZCZENIAKAMI I CAŁY "LATA" JAK ONE SZCZEKAJĄ, JEST GRZECZNY, BIALUTKI.
Możemy sprawdzić jak Lucek reaguje na koty, ale boje sie ze jak sie rzuci to bedzie kiepsko:-(.