Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [B]Dorra [/B]ale psy szukające zaginionych nie idą sobie w las na miesiąc, mają cały czas kontakt z człowiekiem i on je motywuje. Nagrodą nie musi być cały czas zabawa, albo smakołyk, wystarczy pochwała. Zależy na którego psa co działa. A pies wyciszany jak w artykule moim zdaniem staje się nijaki - bo niby skąd ma mieć chęć do pracy? Pies pracuje dla czegoś - dla zabawki, dla smakołyka, dla właściciela (najczęściej).
  2. Czy w momencie ćwiczenia w pobliżu innych osób pies powinien być bez kagańca? Zachowanie swojego psa potrafię przewidzieć i wcześniej zareagować ale niestety ludzie zaskakują mnie cały czas... Odkąd mam tego psa ćwiczę z nim prawie non stop, niestety poprzedni 'właściciel' zadbał o jego psychikę. Stąd moje podejrzenia że Nero był męczony przez małe dzieci, nie wytrzymał, złapał zębami i dlatego wyleciał na drogę z pędzącego samochodu.
  3. [quote name='WŁADCZYNI']Czy masz możliwość pracowania z jakimś fajnym trenerem? Bo najlepiej było by to zrobić pod jego okiem. Tak naprawdę strach coś radzić bo moze stać się krzywda maluchowi.[/quote] Dzwoniłam do jednego trenera i odradził mi lekcje indywidualne.. powiedział że gdy będziemy sami pies może normalnie się zachowywać, w grupie będzie mu trudniej i dopiero wtedy będzie można wyłapać te zachowania. Czyli powinnam iść z nim na szkolenie.. ale nie wiem czy to pomoże w czymś.. Wypracowałam z nim to że jeśli dziecko podchodzi, Nero odwraca łeb w drugą stronę i chce uniknąć spięcia - wcześniej rzucał się w stronę dzieci. Strach to ja bym miała jakby nie dość że coś się stało dziecku to jeszcze bym musiała oddać psa :( Zaczęłam szkolenie klikerem, zaczynam łapać się wszystkiego. Ale pewnie pracy z osobą trzecią nic nie zastąpi..
  4. [quote name='Katerinas']hmmm.... A co rozumiesz przez af=gresywny pies? Rzuca się na ludzi, na inne psy?[/quote] W stosunku do psów typ dominanta, niezbyt przyjazny, w kwestii patyków itp. suki traktuje tak samo jak psy. Do ludzi - do tych z którymi mieszka i konsekwentnych jest ok, jeśli mu się pobłaża - zaczyna wchodzić na głowę. Do znajomych powściągliwy - czasem podejdzie żeby go pogłaskać, prosi o to, ale po chwili potrafi zacząć warczeć. Dzieci - z daleka ok, przy dziecku 4-letnim - z daleka obojętny, z bliska zaczyna być agresywny i warczeć, wystarczy że dziecko przy nim stoi nie zwracając na niego zupełnie uwagi. Dochodzą nieskoordynowane ruchy - widzę jak reaguje na ludzi o kulach, na wózkach, pijanych...
  5. an1a

    Pies i rower

    Ze swoim poprzednim psem robiłam dziennie ok 25 km, z Nerem nawet nie mam co liczyć na dłuższe wycieczki. Boję się jeszcze o jego stawy (chociaż nie wiem czy słusznie) - ten poprzedni pies miał jakby lżejszy bieg, Nero biegnie jak czołg, ciężko stawia łapy - czy to jest wtedy dużym obciążeniem dla stawów?
  6. [quote name='PATIszon']Cos musialas skopac.[/quote] Po prostu mój pies nie jest obojętny na to kto wchodzi do mieszkania :) Dopóki ktoś dzwoni - ok, gorzej jak już wchodzi do mieszkania, zawsze mu się coś wyrwie.
  7. [quote name='PATIszon']Slchajcie, a odruch Pawlowa (Małpowa jak ja go nazywam). Dzwonek--->zarcie--->slinotok na sygnal dzwonka. Nic prostrzego jak tylko dzwonic domofonem--->wolac i karmic---->efektem powinien byc pies, ktory na dzwiek dzwonka przybiega do nas caly obsliniony i czeka na zarcie.... Oczywiscie musimy sie zaopatrzyc w dzwonkowego, ktory bedzie stal na dole i co kilka minut dzwonil.....[/quote] Próbowałam to ze swoim, efekt - szczekanie z jedzeniem w mordzie i zapluwanie tym jedzeniem podłogi, ścian i oczywiście gości :eviltong:
  8. Antyszczek nie jest raczej rozwiązaniem problemu, stosują go ludzie którzy nie mają jak zapanować nad szczekaniem psa który zostaje sam w domu. Ty masz problem jak jesteś w domu, więc już jest łatwiej. Mój ma okropne szczeknięcie które przy otwartych oknach w mieszkaniu słychać na osiedlu :) Jeśli ktoś dzwoni domofonem i idzie na górę, daję swojemu komendę waruj, mówię 'spokój' i nagradzam za ciszę :) Po takim ćwiczeniu, w pozycji leżącej zdarza mu się jeszcze czknąć, ale nie wydziera się już na cały głos.
  9. Eh... wołowe, łapki kurze... a mój uczulony na mięso :( Ostatnio sobie wyobraziłam jakbym była na szkoleniu, wszyscy dają jakieś smakołyki mięsne, a ja swojemu rzucam w nagrodę filety śledziowe :eviltong: foka :) Jak zrobi się odrobinę cieplej zaczynam ze swoim bieganie przy rowerze. U niego jakikolwiek ruch nie powoduje chudnięcia tylko przyrost mięśni. Jedyna zauważalna zmiana to może trochę większe wcięcie w talii :)
  10. U mnie jest taki problem że mój pies reaguje agresją na każdego kto ma nieskoordynowane ruchy... ktoś na wózku inwalidzkim, idący o kulach, pijany, no i właśnie dzieci... Nie mam dostępu do takich dzieci :) , wątpię też czy ktoś by się zdecydował na takie eksperymenty... Dorośli boją się mojego psa, a co dopiero jakby ich dziecko miało być blisko obok niego...
  11. Ja mam takie pytanie.. czy ktoś przeszedł przez socjalizację agresywnego psa z dzieckiem..? Czy można zacząć pracować w jakiś sposób z psem przed pojawieniem się dziecka? Nie chciałabym zostać w przyszłości postawiona pod murem i walczyć żeby nie oddać psa..
  12. Przeczytałam tą lekturę i szczerze powiem, że mi nie odpowiada... Dużo zachowań które tam są opisane mamy już za sobą i opanowane, ale niektóre porady są do niczego... Do tej pory udało mi się wypracować z psem, że nie kłapie zębami na dziecko. Odwraca łeb w moją stronę i stara się go 'nie widzieć'. Miał tylko jedno tygodniowe spotkanie z dzieckiem (4 lata), miało powiedziane że ma do niego nie podchodzić i nie zaczepiać. Zdarzało się że podeszło zbyt blisko, a on już zaczynał nerwowo reagować i warczeć.
  13. [B]Gamba [/B]ja też nie byłam przekonana do klikera, ale spróbowałam i mój pies załapał o co chodzi po kilku ćwiczeniach, a to jest dobre do wyłapania od razu dobrego zachowania - zanim zdążysz ją pochwalić słownie ona może już robić coś zupełnie innego i z tą czynnością kojarzyć pochwałę. W przypadku takiego szczekania bez wykonywania komend raczej się nie obędzie. Ja ze swoim stosowałam warowanie jeśli przechodził inny pies.
  14. Ja niestety kiedyś usłyszałam że jak pies wpada na ulicę to lepiej przycisnąć gaz niż hamulec - pies zginie od razu i nie będzie się męczył.... Chyba bym udusiła gołymi rękoma jakby ktoś tak zrobił z moim psem... Też piszecie - nieodpowiedzialność właściciela - w niektórych przypadkach rażąca, ale czasem jest to głupi wypadek. Zdaję sobie sprawę z tego że mojemu psu może coś 'odbić' i wybiegnie na ulicę. Do tej pory nic takiego się nie zdarzyło, ale.. właśnie jest to 'ale'.
  15. [quote name='Tilia']o masz, czekaj popatrz tu: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Inoch%C3%B3d[/URL][/quote] dobre :shiny: myślałam że jest jej ciężko, bo wyglądała komicznie i tragicznie w jednym :) Ten sposób chodzenia wzbudzał każdą fałdę i śmiałam się że nachodzi albo na oczy albo spada z ogona :)
  16. [quote name='Azir']Socjalizować z uporem maniaka. :) Nie przyzwyczajać się do sytuacji "mój pies jest agresywny i już". Może trochę pomoże Ci lektura artykułów o agresji na stronie [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/URL][/quote] Zaczęłam niedawno szkolenie klikerem :) Ale jak socjalizować? Mój pies jest taki że jeśli przyjdzie ktoś nowy to w porządku, przywita się, można go pogłaskać ale po upływie kilku minut już kładzie uszy, zaczyna warczeć i odsuwa się. Jeśli ta osoba go woła, sprawia wrażenie głuchego, albo idzie od razu do mnie lub odchodzi jeszcze dalej. Ze znajomymi jest tak, że jeśli zacznie warczeć powiedzą żeby się uspokoił - on ich nie ugryzie, ale miałam przypadki odważnych 'nowych' którzy wyciągali ręce i ich złapał..
  17. [quote name='Tilia']an1a taki chód nazywa się inochodem, niektóre psy tak właśnie się poruszają, nie musi to być związane z nadwagą ;)[/quote] Przy każdej prędkości? :)
  18. Ja na osiedlu miałam taką babcię z suką owczarkowatą, myślałam że suka jest stara, z nadwagą itp. Okazało się że suka ma... 3 lata... :crazyeye: Ona już nawet nie stawiała łap jak inne psy tylko najpierw obie prawe, później lewe... A pani powiedziała że po prostu nie może jej odmówić, wie że jest zbyt gruba ale jest jej szkoda jak suka patrzy się na nią jak je :)
  19. Na moje oko nawet ta rybna karma jest drobna, zdarzały się dużo większe :) U mnie cena niestety jest ważna jeśli schodzi 15 kg w miesiąc :cool3:
  20. Co prawda dziecka jeszcze nie mam i nie planuję w bardzo bliskiej przyszłości... :) ale zaczynam się zastanawiać jak mój pies będzie się zachowywał i nie chcę robić wszystkiego na szybko a tym bardziej go oddawać... A tym bardziej jeśli pojawi się dziecko mój pies nie będzie już taki młodziutki. Od szczeniaka reagował histerycznie na dzieci, przypuszczam że był kupiony dla nich jako zabawka, a jak ugryzł dziecko, 'właściciel' pozbył się go. Wzięłam go ze schroniska (miał ok 3 miesięcy). Udało mi się wypracować to że teraz nie reaguje na dzieci przechodzące obok niego. Nie mam możliwości sprawdzenia jego reakcji na bliski kontakt z dzieckiem, a po drugie trochę się boję... Pies jest ogólnie agresywny - ja mogę go głaskać, mój TZ też, znajomi - jeśli pies pozwoli i podejdzie, inaczej kończy się warczeniem. Czy coś można zdziałać teraz? Żeby w przyszłości poznanie psa z dzieckiem przebiegło łagodniej?
  21. [B]gops2000 [/B]ja swojego karmię Acaną Salmon&Rice... to była najtańsza karma która nie ma tych tajemniczych tłuszczów drobiowych... Jestem z niej zadowolona, psu starcza dawka żywieniowa, smakuje (ładnie pachnie :) ) i sierść o którą się tak bałam że się pogorszy jest w super stanie :)
  22. [quote name='Delay']Nie wiem skąd aż taki sceptycyzm w stosunku do suchych karm. A już zwłaszcza jeśli na BARFIe pies cierpi różne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (i nie tylko) a do zdrowia powraca na suchej karmie. Ja dużo bardziej obawiałabym się BARF-u, bo też niestety sporo nieścisłości i nadinterpretacji tam widzę. Wiele lat karmimy psy w rodzinie suchą karmą z wyższej półki i o wiele lepiej na tym wyszły niż na całkiem (wg fachowca) zbilansowanym gotowanym. Badania są super, psy zdrowe, a ich przodkowie całe swoje życie karmione dobrą suchą karmą dożywają dzisiaj w zdrowiu i pogodzie ducha sędziwego wieku.;) Ja bym nie przesadzała więc ze sceptycyzmem w stosunku do suchych karm. W końcu zbilansowanie gotowanego, czy tez BARF-u wymaga sporej wiedzy, a też nie zawsze się udaje i jest całkiem ryzykowne. Dziwią mnie zwłaszcza ci, którzy mają do menu przygotowywanego przez siebie pełne zaufanie, a nie mają go w najmniejszym nawet stopniu, do tego, przygotowywanego przez grupę wyspecjalizowanych naukowców.[/quote] Mój na domowym jedzeniu szedł bardzo dobrze, ale ile można znosić zapach gotowanego śledzia? :eviltong: Ale wtedy jadł co mógł, kości nie szkodziły, mógł jeść wszystko. Przy suchej karmie po podaniu kości miałam gwarantowany maraton z psem na dwór. Cokolwiek co nie było jego granulkami wywoływało takie reakcje... I szczerze powiem że jest pełno karm niby dobrych itp. dla psów z alergiami, na bazie ryby, tylko co tam robi tłuszcz drobiowy..? :roll: Przy diecie domowej mogłam dodawać lub odejmować jeden składnik i tym sposobem dowiedziałam się na jakie mięso mój pies ma alergię. Wcześniej był na karmie i cały czas jeździło się do weterynarzy.. Do BARFu oczywiście że jest potrzebna wiedza i na pewno ludzie ją zdobywają :) Ja też sporo dowiedziałam się przez ostatnie kilka miesięcy, a przez ostatnie kilka tygodni na temat karm :eviltong:
  23. Wasze psy cały czas śpią w swoich posłaniach? Mnie sprzedawca też namawiał na ponton, ale za dużo kasy, a pies tak i tak jest typem wędrownym... Kupiłam mu owalne posłanko ze ściankami i chyba jest zadowolony :) naznosił tam swoje skarby i na nich śpi :)
  24. [quote name='saJo'] ograniczyl sie do walenie o wszystko co sie da, wyginanie kolnierza np o szafke, lapanie konca w zeby i rozgryzanie go. W nocy tez wlaczyl.[/quote] Przy sile mojego takie walenie o szafkę może skończyć się kiepsko dla szafki :eviltong: problem jest też taki że wynajmuję mieszkanie i nie chcę żeby cokolwiek zniszczył a wiem że może... [quote name='diabelkowa']wiq miala takie kubraczki dla suk po sterylce ale i tak na noc zakladala kagance[/quote] Też takie zakładane na 4 łapy? Mój ma metalowy kaganiec, nie będzie mu zbyt wygodnie w nocy i pewnie był dostała w twarz podczas snu :) [quote name='diabelkowa'] W ubranku, jakimkolwiek trzeba pilnowac, zeby pies nie lizal, bo nawet lizanie przez ubranko moze miec zly wplyw na rane i szwy.[/quote] Będę z nim siedzieć 4 dni po zabiegu, do tej pory jeśli miał coś robione i mówiłam że nie wolno ruszać zostawiał wszystko w spokoju. On lubi też spać na podłodze pod drzwiami wejściowymi a tam to normalne że zawsze trochę piachu się naniesie. Zabezpieczałyście jakoś ranę przez zabrudzeniem?
  25. [quote name='Apbt_sól']a ten taczce ile na wzrostu?[/quote] w kłębie poniżej kolana, może jak podniesie łeb będzie wystawał nad kolano :) Jakiś czas temu wet zalecił chyba dietę, ale chyba pies 'był za bardzo na niej głodny' i wrócił do normalnego jedzenia..
×
×
  • Create New...