Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. Prawda jest taka że 2/3 ludzi nie powinno mieć takich psów jakie mają.. Przeważają ttb. Odpowiedzialny właściciel znając możliwości i siłę psa zabiera tą (sporną) klepkę na spacer żeby zapobiec ewentualnej tragedii. Parę lat temu mieszaniec wilczura rozerwał na strzępy yorka - było powiedziane, trudno, pies podleciał, tragedia ale stało się - pies nie był mordercą... Mój pies też by rozszarpał innego psa gdyby nie nasza szybka reakcja i skończyło się na wiszeniu za tylne łapy, żeby wreszcie puścił. Mojego psa zaatakował pies w typie ONka i rozerwał mu trochę bok, gdyby nie interwencja policjantów którzy spałowali psa nie wiem czy mój pies wyszedłby cało (miał 8 miesięcy i kaganiec...). Wiele, wiele przypadków i sytuacji w których pies nie został okrzyknięty mordercą.. Tam też reakcje były nagłe, zaskakujące dla właścicieli. Taka sama sytuacja z ttb - pies morderca, stworzony do zabijania. Te psy wymagają konsekwencji i nie są maskotką jak yorki, Z tym trzeba się liczyć. Ale sporo ludzi tego nie zauważa. Taki pies powinien być prowadzony jak normalny duży pies, od którego wymaga się posłuszeństwa. Przeważnie widzi się łby uwieszone na smyczy i tak naprawdę wyprowadza ich pies... Każdy większy pies zrobi krzywdę jeśli go puścimy samopas...
  2. [quote name='Romas'] Rozumiem osobe ktora chciala oddac tego psa .I nie wiem czy grupowe zachecanie zeby jednak probowal dalej jest postepowaniem o.k . Myslimy tu o psie a kto pomysli o tej rodzinie byc moze teroryzowanej przez nastepne 10 lat przez zbyt silnego dla nich psychicznie psa. Wspolczuje.[/quote] To była decyzja jej i rodziców że pies jednak zostaje i będą pracować z nim dalej. Naprawienie psa ze schroniska to nie kwestia paru miesięcy, też uczyłam się na swoim i go poznawałam, każde jego spięcie, dlaczego ugryzł, czemu warczy i co powoduje, że w tej samej sytuacji zachowuje się inaczej niż wcześniej. Pies nie musi ich terroryzować przez następne kilka lat, bo on ma "odchyły" co jakiś czas, które trzeba zinterpretować. Dla mnie zachowanie mojego psa jest już przejrzyste i jestem w stanie przewidzieć jak zachowa się w danej sytuacji, obserwuję reakcje jego ciała. Wystarczy, że dziewczyna będzie wiedziała o co psu chodzi i będzie dawać wskazówki innym. Ja tak robię i gdyby do ludzi docierało wszystko, a przynajmniej słowo 'nie', nie byłoby tylu ugryzień, a dla bardzo opornych dziur w rękach
  3. [quote name='Apbt_sól']kurcze ale ja tez tak mam , ze jak widzie czleka z ttb to ide gdzie indziej,przejechalam sie juz jak kolo puscil na sora sowjego AST - bylo goraco ale sie udalo , nigdy nie wiesz kto idzie z naprzeciwka to fakt . chciaz sama mam psy TTB .[/quote] Bo właśnie jest taki stereotyp.. normalni właściciele giną w tłumie...
  4. [quote name='Mrzewinska'] We Francji trwaja debaty na rozwiazaniem problemu - maja byc egzaminy dla psow wiekszych ras i wlascicieli, ale to troche musztarda po obiedzie, bo co, jak sie okaze ze wlasciciel nie radzi sobie - tylko zabiora i uspią. Lepiej byloby wlasciciela egzaminowac wczesniej, zanim kupi. Zofia[/quote] Jeśli się nie przesłyszałam, to mówili o Francji, że mają być właśnie testy i... pytanie o zgodę sąsiadów... Jeśli choć jeden się nie zgodzi - nie ma psa...
  5. [quote name='Anetka83']Ja sobie nie wyobrażam co ten pies przeżyje gdy wróci do schronu:( Przez 8 miesięcy był kochany... miał swój dom i swoich ludzi... A teraz co?? Trauma[/quote] Też sobie tego nie wyobrażam.... W przypadku agresji prędzej bym uśpiła swojego niż oddała do schronu.. Ale mówię tu o poważnej agresji... [B]M@d [/B]super tekst :)
  6. [quote name='WŁADCZYNI']niedaleko mnie mieszka beagle - dzieciaczek może z 4 miesiące, wiecznie kaganiec, wiecznie na smyczy zero socjalu. Już warczy na dorosłe psy. Zawsze na flexi. Koszmar. :shake:[/quote] u mnie ludzie uciekali od mojego psa ciągnąc swoje po ziemi, bo kiedyś ojciec komuś powiedział, że nasz to prawdopodobnie mix ONka i ASTa... Dziewczyna wychodziła ze szczylkiem bulla, miał może ze 3-4 miesiące i musiał już kaganiec nosić bo baby ją straszyły SM i szczuły swoimi psami. A psiak bawił się super, nawet mój ładnie się z nim bawił i trochę polatały. Ale ludzie mają dziwne przekonania, od małego nie puszczają psa ze smyczy, bo duży pies zrobi mu krzywdę, jak szczenior podrośnie to tym bardziej, bo może uciec, a jak dorośnie - kompletnie niewskazane, bo jest agresywny i się nie słucha...
  7. [quote name='magat']Można zabronić produkcji i używania samochodów-----statystyki zabitych w wypadkach dzieci nie wspominając rannych !!!!!!!!!, nie używać wrzątku-----statystyki poparzonych dzieci --------, nie jeździć na skuterach i rowerach --------------nie jeździć na nartach kto podaje statystyki wypadków na stokach w tym śmiertelnych.????????????. Z zasady statystycznie jest pewna liczba osobników ludzkich lekko ograniczonych i nieodpowiedzialnych stanowiących zagrożenie dla innych (jak niektórzy właściciele psów) co z nimi zrobić ?????????????[/quote] No tak, ale w przypadku psów przydałyby się jakieś ograniczenia... A nie znajomi kupią sobie psa i sukę ze średniej hodowli i robią taśmową produkcję. Gdzie się nie spojrzy widać jakiegoś łba z ttb, normalni właściciele takich psów giną w tym tłumie. Jest już stereotyp dotyczący tych psów i ich właścicieli. Biorą takiego psa bez nawet podstawowej wiedzy o charakterystyce tej rasy, oni pewnie nawet labradora by wychowali na bestię :shake: Mam nadzieję, że jak będę brać za kilka lat ttb nie będzie o nich już takiej opinii...
  8. [B]brazowa1 [/B]wątek jest po to, żeby psu pomóc, a nie oceniać ludzi. Trudno, stało się. Gdybym miała tyle lat co ona mój pies pewnie by pojechał do schroniska o był agresywny w stosunku do rodziców. [QUOTE]już nie próbuję analizować nic, teraz tylko proszę Cię jak już odwieziecie go do schroniska to dowiedz się jaki ma numer i do której klatki pójdzie, żeby było łatwiej go zlokalizować wolontariuszkom, które mam nadzieję zajrzą do niego co jakiś czas[/QUOTE] można podać w ogłoszeniach jeszcze info, że pies szkolony metodami pozytywnymi. Potrzebuje czegoś więcej..
  9. [quote name='LALUNA']Czyli nie miałas go od samego poczatku . Przede wszystkim ten pierwszy najwazniejszy kontakt powinien dac hodowca. A potem własciciel, wtedy gdy ma juz tylko jednego psa i moze poswiecic mu maksymum czasu. Dlatego najlepiej zabrac psa w wieku 7-8 tyg. do domu[/quote] Mój to totalny kundel bury i niestety jak w przypadku mieszanek ttb w przypadku agresji nie jest do przewidzenia. Genów się nie oszuka, a dużo ludzi je lekceważy. ttb powinny być szczególnie selekcjonowane, ale nie obchodzi to rozmnażaczy. Jestem ciekawa ile psów z tych wszystkich "bestii" miało rodowód. Ludzie mają to, co chcieli - groźnego psa, którym mogą się pochwalić. Cierpią na tym prawdziwi miłośnicy rasy.
  10. [quote name='LALUNA']I bardzo mądrze. Powiedz, czy miałas tego psa od szczeniaka?[/quote] Tak, ale jest psem specjalnej troski :) zdążył już zapamiętać poprzedni "dom", a moi rodzice myśleli, że 3-miesięczny szczeniak nic nie pamięta. Pracuję z nim cały czas, a pomimo to nie jestem i nigdy nie będę w stanie w 100% przewidzieć jego reakcji.
  11. [quote name='LALUNA']Byc moze Ci ludzie chcieli mieć obrońce, tak aby nie bac sie wyjsc na ulice. Nie wygladali na młodzienców straszacych okolice. Zwykli starsi ludzie. Nie widzimy początku, dlaczego pies rzucił sie na przechodnia. Ale widac ze Ci ludzie musieli już miec jakies pojecie jak odciagnac psa, bo zastosowali najprostszy i skuteczny sposób. Za nogi. I tu zachowali sie jak profesjonalisci. Czyli nie było to nowoscia. Jednak pies zrobił cos co nawet ich zaskoczył. Zaatakował ich i w tym momencie ich cała pewność uciekła, nie byli na to przygotowani, bali sie psa, wpadli w panikę. Pod warunkiem ze cos ich obudzi. Na zachowanie psa wpływaja geny i środowisko. I to srodowisko moze ukierunkowac psa na zachowanie które moze być niebezpieczne. [/quote] Niektórzy starsi ludzie nie są tacy zwykli :P Może to nie był ich pierwszy pies, złapanie za łapy jest dosyć powszechne, mój pies był tak złapany, żeby puścil drugiego psa i krzyknął to ojciec TZa (właściciel średniego kundelka) zanim dobiegłam do psa. Zbyt odpowiedzialni też nie byli - pies "goły", mój ttb nie jest, a kaganiec i obrożę nosi. Niestety nie widzimy całej sytuacji i nie znamy przeszłości ani tych ludzi ani psa i możemy się domyślać wersji. Genów niestety nie da się oszukać, może być mały zapalnik, dla nas niezauważalny, pies zbyt podekscytowany. Środowisko może ukierunkować w pewnym stopniu ale nie w 100%. Ja mam psa agresywnego i zdaję sobie z tego sprawę, dlatego staram się przewidzieć niektóre sytuacje i pies chodzi w kagańcu. Jak pewnie sama się z tym spotkałaś dużo ludzi mówi "pies łagodny, nikogo nie ugryzł". Później jest histeria, że przecież on nigdy taki nie był..
  12. [quote name='LALUNA'] Na filmie jest pitbull, który po ataku na przechodnia zaatakował włascicieli. Co kłoci mi sie z tym co pisaliscie ze te psy powinny byc łagodne dla ludzi, bo przeciez ludzie oddzielali je podczas walk. Ten pies zaatakował fachowo za reke, tak jak to sie uczy psa obrończego. Tylko ze nie powinien zaatakowac włascicieli. [URL="http://www.smog.pl/wideo/16359/pitbu...l_wlascicieli/"][B]http://www.smog.pl/wideo/16359/pitbu...l_wlascicieli/[/B][/URL][/quote] Nie wiemy jaki dokładnie pit, z jaką przeszłością i jak wychowany. To że psy powinny być łagodne do ludzi jest w charakterystyce rasy, czyli chodzi o psy poddawane selekcji hodowlanej. Wolne rozmnażanie tworzy psy o niezrównoważonej psychice - tak jak kundle, nigdy do końca nie przewidzisz co się obudzi.
  13. [B]Katica [/B]w przypadku pita, który pogryzł właścicieli było widoczne, że pies był szczuty na ludzi. W przypadku bulla, który zaatakował dziecko - ten pies nie wiedział, że to jest człowiek. Psy inaczej odbierają małe dzieci.
  14. [quote name='*Monia*']Dzisiaj widziałam jak babka wlała labradorce smyczą za to, że położyła się na chodniku i czekała aż podejdziemy :shake:. Szłam z Aresem i byliśmy jakieś kilkanaście metrów od nich, psy się znają, sunia młoda i szalona. Babka jak widzi nas to zwiewa na drugą stronę ulicy ciągnąc suńkę (w kolcach :shake:) i uderzając smyczą co jakiś czas. Szkoda że nie byłam bliżej, bo bym pani wytłumaczyła że tak się nie robi :shake:. Dodam, że jak pan z suczką wychodzi to nie ma problemu, psiaki się witają i każde idzie w swoją stronę. Nawet jak z dwoma byłam to się powąchały, porozmawialiśmy chwilę i poszliśmy. Moja Hexiasta też się kładła kiedyś za każdym razem jak psa widziała i albo starałam się odwrócić jej uwagę albo poprostu czekałam aż pies sobie przejdzie lub też się powąchają (w zależności od nastawienia właściciela i psa).[/quote] Jeśli pan jest w porządku, porozmawiałabym z nim... Psa czymś takim niczego nie nauczy, a najgorsze, że jeszcze zaszkodzi..
  15. [quote name='malawaszka']niestety to będzie cud jak po takim opisie psa ktoś w ogóle zadzwoni :shake:[/quote] ale ciężko też nie powiedzieć prawdy i liczyć, że może u nowego właściciela tak się nie zachowa... I tak źle i tak niedobrze... :(
  16. [quote name='Azir']Dla mnie nie jest dziwne, że taki pies atakuje dziecko. Mój własny pies, owczarek, socjalizowany od szczeniaka, potwornie bał się mojego dziecka gdy zaczęło raczkować i warczał a raz nawet pokazał zęby. Dopiero z czasem przyswyczaił się, że w domu jest ktoś jeszcze prócz nas, dorosłych oraz psów. I to był pies [B]szkolony[/B], któremu poświęcałam mnóstwo czasu. Kiedyś już opisywałam ten przypadek na Dogo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3603951&postcount=13[/URL] . Trudno się dziwić, że dochodzi do tak potwornego zdarzenia jak to w Koninie, gdy pies tego typu znajduje się w nieodpowiednich rękach i w nieodpowiednim miejscu. Strasznie żal mi tego dziecka :-([/quote] Ci rodzice pewnie uznali że pies przyjął niemowlaka i już "wie" kto to jest... to jest największy błąd - wymagać od psa, żeby się domyślił i wiedział. To co dla nas jest oczywiste, dla psa nie musi, a nawet nie powinno. Dużo mówi się o tym, że trzeba zwrócić szczególną uwagę w momencie gdy dziecko raczkuje lub uczy się chodzić.
  17. [quote name='Han Sharn']Dla mnie trochę to wszystko dziwne, łagodny pies nagle atakuje dziecko. Ja to bym sprawdziła czy mamusia się jakoś do tego nie "przyczyniła" i czy pies był szkolony i np. zna komendę "bierz" albo coś w tym stylu. Może pies jest tylko "kozłem ofiarnym".[/quote] Niestety tylko matka była w domu i nie powie nagle "no tak, mój błąd". Powiedziała, że zaatakował bez powodu (może uaktywnił mu się gen agresji..) i tego będzie się trzymać... Zarówno psa jak i dziecko od początku przyzwyczaja się do delikatności...
  18. Wydarzenia Polsat: pies - już nie pitbull a bullterier... podobno zaatakował jak dziecko raczkowało i bawiło się, podobno nie był szczepiony... podobno, podobno... komentarz mądrego pana dziennikarza: trzeba było zastanowić się i dokonać wyboru kilka miesięcy wcześniej: pies czy dziecko... A już chciałam go pochwalić jak zaczął, że pies nie jest winny, tylko rodzice są nieodpowiedzialni
  19. [quote name='bonsai_88']Nie dziwię ci się, teraz [po paru latach] mnie też to śmieszy... ale wtedy błogosławiłam kaganiec i wstydu się najadłam co nie miara :oops:...[/quote] Miałam podobną sytuację kilka miesięcy temu, tylko że mój pies zrobił coś takiego z... miłości :eviltong: TZ jeździ dieselem, silnik pracuje inaczej od benzyniaka i mój pies nauczył się rozróżniać, kiedy jedzie TZ. Raz miał niezłą wpadkę.. Podjechał taki młody koleś wypucowanym starym Audi - na nieszczęście diesel.. Mój pies był akurat w kagańcu luzem i wyrwał w stronę samochodu :roll: ja biegiem za nim a on głuchy bo myślał, że to TZ przyjechał... Obiegł samochód dookoła i szczęśliwy oparł się łapami o drzwi od strony kierowcy :shake: Nic nie porysował, tylko nie zapomnę miny tego faceta, bo akurat coś przy radiu grzebał, odwraca się a tam taka wielka morda w kagańcu zagląda przez szybę :evil_lol:
  20. [quote name='malawaszka']no i nic więcej nie powiem, ale oddając go do schroniska musisz wiedzieć, że w tym momencie cała praca jaką w niego włożyłaś idzie do kosza i nie będziesz miała ŻADNEJ kontroli nad tym, kto go adoptuje, ani że ktoś mu przekaże informacje które Ty o psie dałaś, o ile jako oddany do schroniska jako agresywny i nieprzewidywalny, nie zostanie po prostu uśpiony...[/quote] trzeba zrozumieć że pomimo tego, co powie się dziewczynie, przede wszystkim jest to decyzja rodziców. Mój też był nieobliczalny, ale trzymany krótko. Też miałam awantury, że pies pojedzie do schroniska bo znowu ugryzł. Ale ja byłam starsza i mogłam o niego walczyć... W wychowaniu takiego psa powinna uczestniczyć cała rodzina, a nie jedna osoba. Pomóżmy dziewczynie... dalsze dyskusje nic nie dadzą, jeśli taka decyzja została już podjęta..
  21. [quote name='malawaszka']wstawcie linki gdzie Blues jest już ogłoszony, ja go dam na stronę adopcyjną, ale to nie będzie proste - teraz szukamy domu dla podobnego psa, z tym, że kompletnie nieagresywnego do ludzi - jedyne co to może niszczyć jak zostanie sam w domu i NIE MA CHĘTNYCH :shake: Majka zrób mu allegro wyróżnione i alegratkę też wyróżnioną o co chodzi z tym jego gryzieniem? jakie bodźce powodują ataki? co mówili behawioryści? napisz priv do Zofii Mrzewińskiej - może Ona coś poradzi kurcze to jest straszne... przy takiej masie psów do wyboru - psów łagodnych i równie pięknych - kto weźmie psa z takimi odpałami?:shake:[/quote] Dopiero dałam go w temacie wyżłów [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18981&page=17[/url]
  22. Witajcie, szukamy nowego domu dla mixa wyżła, jego wątek jest tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9901570#post9901570[/URL] ogłoszenie nieaktualne, proszę o usunięcie [COLOR=Red][B] PIES ZOSTAJE U WŁAŚCICIELI[/B][/COLOR]
  23. ok czyli mieszaniec łyżwa hop na pierwszą :)
×
×
  • Create New...