Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [quote name='ada94']hmm duzo czytalam o zachowaniach psow i wlasnie podgryzanie to jakby ustalanie hierarchi tylko ze to wlasnie pies tym podgryzaniem chce zajac miejsce przewodnika stada ! Musiasz pokazac mu kto jest przewodnikiem <nie mam na mysli agresji ;)> bo ijezeli bedziesz mu odpuszczac to on uzna ze jest szefem Podgryzanoie to klasyczne a wrecz podrecznikowe przyklady usilowania wspiecia sie na sam szczyt hierarchii stada[/quote] A co czytałaś? :razz: Mój pies (5 lat) podszczypuje mnie i podgryza - usiłuje mnie zdominować? ;) Nie, bo ma przy tym oczy wariata i chce się bawić. Nie róbmy ze szczeniaków dominujących potworów
  2. Każdy właściciel psa powinien wiedzieć, że nawet pod sklepem osiedlowym i na przysłowiowe 5 minut zostawia psa na własną odpowiedzialność. To jest własny wybór. Ja może jestem przewrażliwiona, ale po tym jak na moich oczach, gdy stałam kilkanaście metrów dalej człowiek chciał wbić mojemu psu nóż w pysk, to nie chcę wiedzieć kto się trafi jak tego widzieć nie będę. Swojemu psu ufam w większym stopniu niż ludziom, może W-wa to za duże miasto, żeby mieć zaufanie.
  3. [url]http://www.meritumfci.republika.pl/on_chcial.html[/url]
  4. Apel pewnego właściciela z [B]Torunia [/B]: [QUOTE]Złodzieju(właścicielu srebrnego Wolkswagena Jetty). Wiadomo że ukradłeś mi psa z pod sklepu(7-miesięczna suczka rasy bokser z ognem, białym pyskiem, śliniakiem i skarpetkami). Jeśli już go nie oddasz to powiedz mi tylko czy nie dzieje się z nią nic złego i czy dobrze się czuję. Bo przecież jeśli stać cię na nowy model Jetty to możesz kupić sobie psa, który nie będzie piszczał i skomlał w nocy teęskniąc za swoją rodziną. Bardzo proszę jeśli to przeczytasz odpowiedz! [IMG]http://www.psy.mgt.pl/new/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG][/QUOTE] Przekopiowane z innego psiego forum.
  5. [QUOTE][SIZE=1]a tak z ciekawosc :czy jest tutaj w dyskusji osoba ktora nie posiada(-ła) ttb procz mnie ? chcialabym poznac rowniez opinie "nieposiadaczy" bo wiadomo, ze kazda sroczka swoj ogonek chwali...[/SIZE][/QUOTE] Nie posiadam, ale moim kolejnym psem na 100% będzie ttb. Mam agresywnego kundla, który też zaczął być agresywny do psów po kilku spięciach. Dziwisz się? Jak normalnie wychować psa, jeśli inni właściciele wiedząc, że ich pies może się rzucić radośnie puszczają swoje pupile? [QUOTE]wyjatkiej jest ten jeden ktory byl rownie specjalnie wybierany zarowno z hodowli jak i z miotu[/QUOTE] Czyli były kupione w pseudo i nie sprawdzano psów pod względem charakteru? Ja mogę to samo powiedzieć o agresywnych labradorach - ile z nich ma papier? Zdecydowana mniejszość i ta spokojna, dobrze zsocjalizowana.
  6. an1a

    I co wtedy?

    [quote name='Agata_B']A jak są w domu małe dzieci? One nie rozumieją, że jak pies je to sie nie przeszkadza. Dog_master - dokladnie.[/quote] Nie należy dziecka puszczać samopas do jedzącego psa, nie obarczaj psa taką odpowiedzialnością i zaufaniem. Dziecko się pilnuje jak nie rozumie, a później tłumaczy jak już potrafi zrozumieć.
  7. [QUOTE]Wszystko o czym tu piszecie sprowadza do jednego tak jak człowiek psa wychowa taki będzie[/QUOTE] NIE! Nie wszystko zależy od wychowania - poczytaj wątek o kobiecie zagryzionej przez 11 psów (o ironio - nie TTB). [QUOTE]w zadnej innej rasie nie mam takiego porownania poniewaz liczba osobnikw agresywnych mniej wiecej rowna sie lub jest znacznie mniejsza niz te nieagresywne... i poki to sie zmieni to nadal bede myslec o nich w taki a nei inny sposob...[/QUOTE] Czyli na podstawie ok. 20 psów oceniasz całą populację. Wychyl się poza swoje "podwórko" i zamiast osądzać bezpodstawnie, zobacz jak jest naprawdę. I jeszcze powiedz.. ilu właścicieli tych ttb dbało o socjalizację z innymi psami? Ilu poważnie wzięło się za wybór rasy, zebranie informacji, zakup pewnego szczeniaka i jego wychowanie?
  8. an1a

    I co wtedy?

    [quote name='dog_master']Pierwszy atak? Nie wyobrazam sobie tego, zeby mnie wlasny pies atakowal...[/quote] A co, miałam go z powrotem do schroniska oddać "bo mam alergię na sierść"? Też sobie tego nie wyobrażałam, dlatego od tamtego zdarzenia pies na mnie ani razu nie warknął ;)
  9. an1a

    I co wtedy?

    [quote]Taki gnat to przeciez ostatnia, najcenniejsza karta przetargowa :evil_lol:[/quote]Wiesz co... on jest wyjątkowy :eviltong: przy kości zapominał, że jestem w dalszym ciągu tą samą dobrą panią :evil_lol: jego pierwszy atak na mnie (5-6 miesięcy) był właśnie o kość, wbił mi się zębami w rękę, bo przechodziłam obok ;) Po kilku kościach i wałkowaniu tego samego już nie robi takich groźnych min ;) [QUOTE]Fakt, że zdarzyło mi sie przez pomyłke zamienic sie z nimi bułkami :evil_lol:[/QUOTE] Przynajmniej poddane wstępnej obróbce i rozmiękczeniu :diabloti:
  10. an1a

    I co wtedy?

    [B]puli [/B]czy ten chlebek jest później dobry? :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/190/1d902e9494d9960b.jpg[/IMG][/URL] To mój pies przy kości jak zobaczył [B]kogokolwiek [/B]w zasięgu wzroku. Nie chodziło nawet o podchodzenie blisko ;) Więc nawet coś na wymianę nie wchodziło w grę. Nie uszanowałam jego warkotów i teraz mogę spokojnie przejść obok niego, czy zabrać kość, a on nie jest już spięty ;)
  11. Mówili coś przed chwilą w RMF Maxxxx o jakimś zakazie przywiązywania/zostawiania psów pod sklepami, tylko oczywiście musieli zacząć coś wiercić w pracy i usłyszałam tylko tyle:mad:
  12. [quote name='Vectra']to jest ten sam pies ... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119422 wiem... tylko w jednym miejscu jest psem chorym, a w drugim po "terapii behawioralnej" bez żadnych efektów :roll:
  13. Mnie to przeraża... "musimy pozbyć się go z domu" Przecież to kolejna mordercza rasa :shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118928 na czym polega terapia behawioralna?
  14. an1a

    I co wtedy?

    Mój pies z warczenia przechodził do rzucenia się w stronę "intruza", więc wszystko też zależy od samego psa. Jak mieszkałam z rodzicami - wychodzili nawet z kuchni, żeby pies miał spokój, bali się. Teraz w kawalerce ciężko ustawić miskę w "spokojnym" miejscu, czasem jakiś szczeniak mi się wyślizgnie i poleci do niego jak je. Wypracowując to "znieczulenie" na różne sytuacje mam czas, żeby zabrać szybko szczyla. Czasem bywa, że przychodzą znajomi, ktoś się kręci, coś komuś spadnie na podłogę obok psa. Są różne sytuacje, a plus tego taki, że pies przy jedzeniu się nie stresuje i nie musi warczeć - bać się, że ktoś mu je zabierze.
  15. an1a

    I co wtedy?

    Na podstawie mojego psa - warczącego przy misce i kości. Przede wszystkim je na komendę, czyli grzecznie czeka aż nasypię jedzenie i powiem "jedz", dorzucanie smakołyków podczas jedzenia - najpierw z uprzedzeniem słownym, że chcę mu coś dać, czyli np. "Nero masz", on się odwracał w moją stronę i widział rękę z jedzeniem. Kojarzy teraz ręka=coś dobrego. Robienia czegoś celowo przy psie jak je nie popieram. Mogę ewentualnie powiedzieć "Nero przesuń się" jak chcę otworzyć szafkę. Wydaję komendę i dotykam grzbietu, żeby wiedział w którą stronę ma się odsunąć. Zawsze jest pochwała "dobry pies". [B]niechorzynka [/B]czasem sytuacja wymaga np. sięgnięcia po coś obok psiej miski przy jedzeniu. Pies może wtedy zacząć warczeć i nie powinno się tego zignorować. Głaskania i grzebania przy psie nie popieram i uważam za niepotrzebne. Ja swojego psa karcę za warczenie, ale to jest MÓJ pies i wiem, że mogę i to pomaga.
  16. Mogę prosić link do tego wątku? Vectra - odnośnie pracy nad wizerunkiem ttb http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117384
  17. [quote name='Pastylka']Yorki tez chcesz wyplewic?:roll:[/quote] Też służyły do zabijania.. szczurów :p wszystkie psy myśliwskie też pod zastrzyk... Podobno to jest forum miłośników psów :roll:
  18. Noooo.... :eviltong: Psa spaczonego psychicznie nie można nazwać trudnym. Trudny to może mieć charakter, trudno do niego dotrzeć, ale problemy neuronalne to inna bajka. Nie nazwałabym np. psa, który rzuca się na mnie z niewiadomych powodów trudnym...
  19. [quote name='amelka2']No to nie masz dość problematycznego psa, skoro tak piszesz. Ja się nigdy nad nikim nie użalam, stwierdzam fakt, a to różnica . Nie chciałbym już oglądać chorych psychicznie zwierząt i walczyć z wiatrakami . Chyba mylisz pojęcie psa chorego psychicznie z psem trudnym. Jestem po kilkumiesięcznym szkoleniu u specjalisty. Pies agresywny do ludzi i zwierząt, kilka pogryzień na koncie.
  20. [quote name='amelka2']Dla mnie to jest nieszczęście, widzieć spaczonego psychicznie psa. Szczęściem jest patrzenie na zdrowe psychicznie zwierzęta. Mamy inne rozumienie szczęścia. Dowiedziałam się bardzo wiele to fakt, ale szczęścia mi ta wiedza nie dała. Wręcz przeciwnie to było dla mnie traumatyczne przeżycie. Wystarczy z psem popracować, żeby widzieć efekty. Dla mnie to, że pies zmienił swoje zachowanie w niektórych (bardzo ważnych) sytuacjach nieszczęściem nazwać nie mogę, a użalać się nad sobą/nad nim ni lubię i cały czas pracujemy.
  21. Odnieś się do całej wypowiedzi: A co do Twojej wypowiedzi: Ja mam szczęście takiego psa posiadać i podejrzewam, że gdyby nie on, nie wiedziałabym tego co wiem teraz. Praca z takim psem, jeśli przynosi efekty daje wielką satysfakcję, ale genów się nie przeskoczy. Najgorsze jest to w mieszańcach, przy których nie ma pewności, czego można się spodziewać.
  22. Ja wczoraj byłam w Tesco - jeden pies przywiązany do stojaka na rowery. Zrobiliśmy szybkie zakupy, kolejki do kas nieziemskie (przed rozpoczęciem roku szkolnego..). Wyszliśmy po prawie godzinie (gdzie same zakupy zajęły nam ok 15min). Właściciel tego psa na pewno nie przyszedł kupić tylko chleba. Wychodziliśmy i pies nadal leżał pod sklepem. Drugi pies latający luzem po sklepie, wszedł (chyba) za swoim właścicielem, któremu kazali psa wyprowadzić. Wyprowadził, wrócił... Pies został luzem na parkingu, chodził między ludźmi, łasił się, ktoś dał mu coś do jedzenia, pies chodził między samochodami.
  23. Vectra ja Ci dobrze radzę - weź się odizoluj od nich, nie masz szans jak Cię 4 świniaki dorwą :evil_lol: Na temat swojego już mówię, że śpi w nocy na parapecie za oknem, kto wie co mu strzeli do łba w nocy :diabloti: Przy podejściu ludzi w Polsce ilość pogryzień i tak jest stosunkowo mała (ta nagłośniona). Sama doświadczyłam podejścia "warczy, bo tak ma". Okazało się, że nie ma - kwestia wychowania. Inną sprawą są pewne cechy osobnicze, które w przypadku mieszańca, czy psa o niewiadomym pochodzeniu, tzw "rasowego" są nieznane. Kto patrzy na charakter tych psów? TTB wzbudzają respekt i strach, plotki o 3-tonowym uścisku, widok na ulicy psów wieszających się na smyczach i rozanielonych tym właścicieli. Swojego też mogę nauczyć pienienia się na każdego psa, ale nie będzie to aż tak efektowne. Co do przeznaczenia ras teraz - należy pamiętać o historii rasy i do czego była stworzona, najwięcej trzeba się przyłożyć do socjalizacji ttb z innymi psami, ćwiczenia. To samo jest z innymi rasami. Jestem przekonana, że sporo osób nie wie do czego służył ich piesek kanapowy, jak w przypadku np. Yorków - niech ktoś spróbuje tym ludziom powiedzieć, że to szczurołap a nie żaden piesek salonowy :evil_lol: a przede wszystkim terrier... Teraz patrzy się na wygląd, rzadko na charakter, jeszcze rzadziej na przeznaczenie danej rasy. Pies ma być ładny, modny i nie sprawiać kłopotu. Powinien sam się wychować i "wiedzieć" co wolno, a czego nie. Jak nie zrozumie jest głupi.
  24. Odwiną się, wśród ttb z zębami poleci TYLKO spaczony psychicznie pies. Tylko to trzeba zrozumieć, o miłości ttb do człowieka (uwarunkowanej genetycznie :D) są informacje na pierwszych lepszych stronach o rasie. Nie wiem czemu ma służyć uczepienie się tej "przeklętej i morderczej" rasy. Taka sama jak inne, niedługo będzie o labach-mordercach. Chociaż nie... są takie przyjazne.. A zobaczcie na stronę pomocy np. goldenom ile psów uśpili z powodu agresji i ataków na człowieka. O tym jakoś się nie krzyczy.
  25. [quote name='vena&vivi']Ja się chętnie zapisze na szkolenie "jak sie nie wydzierać na głu....właścicieli"[/quote] Ja skupiłam się na słownym nagradzaniu psa :lol:
×
×
  • Create New...