Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [QUOTE]No i cenowo utrzymanie duzego na gotowanym chyba wyszloby podobnie jak dobra karma[/QUOTE] U mojego przy alergii wychodziło minimum 150zł miesięcznie, karmę mam na 1,5 miesiąca za 130zł. Jest różnica, pochłania sporo czasu, latanie po sklepach po świeże warzywa, ryby. [QUOTE]do hill'sa d/d nie moge dodac zadnej puszki,nawet tych Forza10 rybnych dla alergikow?[/QUOTE] Karmy polanej olejem nie zje?
  2. [quote]Pola to nazwa , z polami wiejskimi nie mają nic wspólnego ... to taki park :lol: pełen ludzi , dzieci i psów :diabloti: [/quote]W dodatku prawie w Centrum :) NATKA a myślisz, że jak na mnie ludzie się patrzyli, jak "męczyłam" wściekłego psa na kolcach, który po 5-6 szarpnięciu dopiero czuł, że coś mu robię? Jak się uspokoił - nagroda, a oni chyba bardziej by się kopa spodziewali niż pochwały ;) Tylko trzeba wiedzieć co zrobić w odpowiednim momencie. [quote]Bo deptanie po łapach jest u nas fest zabawą :evil_lol:[/quote] Twoje psy są zdegenerowane, żeby Twoje poważne ostrzeżenie traktować jak zabawę... :shake::diabloti:
  3. xxxx52 masz sukę po przejściach, można zrozumieć awersję do klatki. Równie dobrze można coś innego skojarzyć psu z krzywdą na zasadzie warunkowania. Pokazać gumową kaczkę i za każdym razem lać, zobacz jak będzie się po jakimś czasie zachowywał na widok tej gumowej kaczki... Psy są w klatkach zamykane i żyją, są szczęśliwe, bo klatka jest ich "domem". Ludzie z nimi pracują nad tym, żeby pozytywnie ją skojarzyły, a nie wkładają i wychodzą na 10 godzin.
  4. [quote]a to ? tak się robi :p [/quote]Tak, oczywiście, zacytowałam to ciekawsze, a takich rad jest trochę ;) Przydeptujesz świaniakom tylne łapy, żeby nie przechodziły przed Tobą w drzwiach? :evil_lol: Druga sprawa, nie jestem za wrzucaniem na kolce na "hura" wszystkich psów jakie przychodzą, dawania takich uniwersalnych metod. Odnośnie ćwiczenia ze strzeleniem psa przez obcą osobę za podejście, widziałam u swojego jak agresją odpowiedział na agresję i wcale się nad tym długo nie namyślał. [quote]ino zamiast trzepnięcie smyczą , to kop , gaz .... :cool3:[/quote]Tylko chyba wbrew właścicielowi podbiegającego psa :lol: [quote]Czy najpierw nie powinno być "fe" a potem szarpnięcie?? [/quote]U mnie jeśli samo "nie" nie podziałało, następne "nie" było równocześnie z szarpnięciem.
  5. [quote name='esperanza']Dużo było robali?[/quote] Porównując z tymi szczeniakami, które już miałam - mało. Mała jest w dobrej kondycji, żadnej biegunki, trzeba ją tylko troszkę podtuczyć :evil_lol:
  6. Saite wejdź na link i zobacz czym się zajmują - hodowla, szkolenie, zdjęcia ze szkoleń są. "Porad szkoleniowych" jest więcej, ale włos się jeży jak czyta się coś takiego ;)
  7. Ja szczeniaka zostawiam zamkniętego w pokoju (ups..) ;) Wszystkie kable są pochowane, zasłonięte czymś cięższym lub odłączone z kontaktu i wiszą na bezpiecznej wysokości. Na przyjście szczeniaka trzeba się przygotować, pochować wszystkie niebezpieczne przedmioty, które mogą się znaleźć w jego zasięgu.
  8. Łąki? W Warszawie? :evil_lol: Ja jeździłam z psem pod W-wę, w lesie więcej śmieci i papieru toaletowego (zużytego) niż drzew..
  9. Może zmieńcie tytuł, że DT są potrzebne? Będę małą szczepić w przyszłym tygodniu - piątek/sobota. Troszkę schudła... po odrobaczeniu :evil_lol:
  10. Wilczaki to wilczaki ;) Hybrydy i tyle ;) Widziałam Angels na Polach, byłam na szkoleniu ze swoim psem. Wygląd wilczaka jest imponujący, szkoleniowiec sprowadził mnie do rzeczywistości zdaniem, że Wilczak "odwala" w wieku kilku miesięcy tak jak mój jako dorosły. Specyficzna rasa, nie dla każdego i trzeba włożyć bardzo dużo pracy, a tak i tak nie będzie 100% pewności, że pies w danej sytuacji zachowa się tak jak przewidujemy. A teraz ciekawostka ;) To rada jak oduczyć psa atakowania (?) innych: [quote]Obydwaj właściciele udają się ze swoimi psami na umówione miejsce, po uprzednim założeniu kagańców. Pierwszy zjawia się opiekun psa karnego i uwolniwszy go ze smyczy każe mu zająć pozycję „siad!” w odległości o krok od siebie. W tym czasie z przeciwka nadchodzi właściciel nie wyszkolonego jeszcze psa, którego na odpowiednim dystansie zwalnia ze smyczy, sam pozostawszy na miejscu, na razie w roli biernego obserwatora. Z chwilą gdy niezdyscyplinowany pies popędzi do swego współbratymca i napadnie na niego, mimo że ten zachowuje się spokojnie, zgodnie z wydanym mu uprzednio rozkazem, przygotowany na tę okoliczność [B]opiekun karnego psa wymierza napastnikowi karę mocnym uderzeniem np. skórzaną smyczą (nie metalową!). uderzenie powinno być dostatecznie mocne jako reakcja na agresję.[/B] W tym samym momencie obserwujący „zajście” właściciel ukaranego psa powinien przywołać go i przypiąć mu smycz i pójść z nim na spacer w odwrotnym kierunku. Ćwiczenie to należy ponowić kilkakrotnie, w pewnych odstępach czasu, aż do skutku. [/quote][URL]http://www.ursamajor.pl/odzwyczajanie_od_napadania.html[/URL]
  11. [quote]to od nas zalezy na kogo wyrośnie :diabloti:[/quote] To nie tylko kwestia wychowania!! Zapominasz o genach :evil_lol: A jak ja słyszałam o wyczynach tego swojego jak był mały, a najgorsze - jak słyszałam co ja robiłam... :diabloti: [QUOTE]jedna to nawet trojke ma :diabloti: mając 26 lat :evil_lol:[/QUOTE] U mnie wszystkie z dziećmi już w wieku 19 lat, aż mi wstyd było, że zamiast dbać o rozwój narodu ubzdurałam sobie jakieś studiowanie :p
  12. [quote][B][I]ale wiem że kiedś będę musiała urodzić :placz:[/I][/B][/quote] Zbuntuj się :diabloti: Niech sam se rodzi :evil_lol: Mnie powalały teksty 4-letniej córki pewnej panny: - mamusiu zobacz! koniki spier...ją!! - nie chcę iść spać- dlaczego?- bo jesteś sierściuch :diabloti: Sytuacja jak wyszła z mieszkania na klatkę schodową, żeby zapalić. Dzieciak się dobijał, żeby do niej wyjść. Po chwili cichy tekst: - K...wa, nie mogę sobie poradzić....
  13. [quote name='Vectra']ja nie rozumiem .. jaki problem dużych psów ? ja nie raz widzę , jak pies wielkości chomika ciągnie za sobą osobnika wielkości pudziana :evil_lol:[/quote] Ale to czasem jest postawa zamierzona - podkreślająca niebywałą siłę tego oto psa :evil_lol:
  14. Wasze opowieści ugruntowały mnie do końca w decyzji - tylko nie dzieci :evil_lol:
  15. Wszystko zależy od wyczucia psa, ja swojego też utrzymuję na obroży, [B]ale [/B]jak jestem na coś przygotowana, wiem co się może wydarzyć itp. Jak będzie to z zaskoczenia można polecieć, ciężko psa odciągnąć, bo nie dość, że leci do przodu, to jeszcze w dół ;)
  16. [quote]Co w ogóle ludzie wiedzą na ten temat?[/quote]Słyszałam pytania typu: - czy cienko szczeka - czy sika na siedząco - czy zachowuje się mniej "męsko" :roll: Czasem słyszę, że go okaleczyłam, ale komentarzy tego typu jest na szczęście coraz mniej. Zresztą.. mój pies baardzo ciężko znosił cieczki suk, a ja cierpiałam razem z nim, bo jakby mógł wszedłby na sufit ;)
  17. [quote name='Rinuś'][B][I]Juliuszka pies w kagańcu = spuszczony przepisowo :p[/I][/B] [B][I]powinnaś się cieszyć, że babeczki podbiegły a nie olały sprawę...to mógł być wypadek...gdyby nie interesowały się psem to pies chodziłby bez kagańca i babki by w ogóle nie podeszły widząc taką sytuację.[/I][/B][/quote] Jeśli już o przepisach, to kobiety powinny puszczać psa, jeśli mają nad nim kontrolę - zdecydowanie jej nie miały :diabloti: Zziajały się tylko, a pies miał radochę ;) Na poprzednim osiedlu właściciele innych psów mieli je w głębokim poważaniu jak podbiegały do mojego, bo "w kagańcu, to nic nie zrobi". Zaczęli szybko zbierać cztery litery jak okazywało się, że kaganiec można zdjąć. Ile gadania było później :diabloti: Ale miałam już spokój, żadnych labków, bokserów, sznaucerów, czy ONków podlatujących z zębami czy atakujących od tyłu. [quote]zamiast rozdzielić szybko psy , zlać po dupie , odejść .. to się zaczyna pyskówka .. i licytacja .. kto zawinił ...[/quote]Padają jeszcze słowa "ja go nie wezmę, bo mnie ugryzie" (ktoś o swoim WŁASNYM psie)...
  18. [quote name='jayo']A czy mala ma juz jakies imie ..?[/quote] Właśnie nie - może jakieś propozycje? :)
  19. [quote name='jayo']Czy ja dobrze widze, ze to niekoniecznie jest poslanie dla zwierzat...?;) duzo masz jeszcze tych pluszakow do mordowania? .. chyba, ze nie o tego misia chodzilo..:evil_lol: Ciotki, sliczne szczeniaki-misiaki na tymczasy!! brac, nie marudzic !![/quote] Dobrze widzisz :evil_lol: TZ musiał się do małej poprzytulać z samego rana i uspokoić czkawkę, której się nabawiła przez Nera :) Ja mam sporo pluszaków, bo Nero jest ich miłośnikiem :eviltong: Zresztą większość sam znajdował na spacerach ;) Jest kochana, ogonek chodzi cały czas jak wiatrak :)
  20. Pierwsza noc za nami. Mała zrobiła taką imprezę w nocy, że rano nie miała siły wstać :p Miska z wodą nie jest do picia, tylko do atakowania i wylewania... Kocyk nie jest do spania, tylko do szarpania :evil_lol: A gazety do rwania. Nero jest nią zachwycony, a ona biedna dostała czkawki jak pierwsze co zobaczyła był nos mojego psa :) Odrobaczyłam małą dzisiaj rano, mordowała misia jak wychodziłam z domu ;) [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02181.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02183.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02184.jpg[/IMG]
  21. Charly z moim psem było to samo na gotowanym jedzeniu, aż bałam się zmieniać na karmę...
  22. Mała jest już u nas :) Przespała całą drogę, zaliczyliśmy jeszcze weta. Polatała za moim psem, zamordowała pluszowego kangurka i zasnęła na siedząco :eviltong: Ta "maleńka", "najmniejsza" sunia waży 1,5kg :evil_lol: Nie widziałam rodzeństwa, boję się pomyśleć ile ważą te duże :p
  23. M@d czyli mnie nie zrozumiałeś ;)
  24. [QUOTE]Nie koniecznie. Kwestia jak zinterpretuje to pies i czy nie dojdzie do wniosku, że jak pani się z nim akurat nie ma czasu bawić, i przegania, to waśnie pogryzienie i przestanie jest kluczem do zabawki i nagrody![/QUOTE] Nic właśnie o przegonieniu nie mówiłam, nie mam na myśli przerwania zabawy i olania psa, tylko skierowania go na zabawkę. Przy szczeniaku trzeba zdawać sobie sprawę, że jak nie śpi, to się bawi. Szczeniakowi kształtuje się charakter, skąd wiadomo, że wyciągnięta ręka, klaps nie odbije się później? Z moim psem bawiły się dzieci, a że nieumiejętnie - lał pod siebie na ich widok jak był mały. Szczeniak odpowiednio zsocjalizowany wyłapie piśnięcie, czy ostrzejszy ton głosu. Sama pracując z psem metodami dla niektórych krzywdzącymi, nigdy nie używałam ręki do wymierzania kary, bo pies baardzo łatwo zapamiętuje podniesioną rękę (dużo takich przypadków na dogo jest). Praca bliska - kolczatka, na odległość - łańcuch (a jak pies po nim radośnie do mnie przybiega ;))
  25. [QUOTE]Słuchaj. Ja poradziłam krzyknąć na psa i EWENTUALNIE dać klapa w pupkę. Potem napisałam, co ja w takich sytuacjach robię, ale PODKRESLIŁAM, że mój pies jest RASY O WYSOKIM PROGU BÓLU, WIĘC NA NIM TO WRAŻENIA NIE ROBI. Naucz się koleżanko czytać ze zrozumieniem.[/QUOTE] Doczytaj co już odniosło skutek. [QUOTE]A dla mnie to jest bez sensu. Ponieważ jest to związek przyczynowo skutkowy pies najprawdopodobniej odczyta to jako: gryzłem, niby powiedziała jakieś NIE ale zaraz bawi się ze mną, więc gryzienie się opłaca :roll:[/QUOTE] Skarcenie za niepożądane zachowanie, a nagrodzenie za gryzienie zabawki i wspólna zabawa z właścicielem jest chyba wyraźnym sygnałem, czego oczekujemy, a czego nie.
×
×
  • Create New...