-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
[quote name='GameBoy']super, ze juz Wam ufa........ rosnie?[/quote] Rośnie cały czas, widać różnicę i nareszcie coś jej zostaje w brzuchu :) Wcześniej nawet jak zjadła po 0,5godz. wyglądała jak zagłodzona :evil_lol: Ale karma i tak jest najlepsza do zabawy :eviltong:
-
[quote name='GameBoy']ciotka co Ty tak te puste posty solisz??? :evil_lol:[/quote] Nie chcę nic bez sensu pisać, a DT poczeba :evil_lol: Moja już się oswoiła, 3 dni jej to zajęło, żeby nie uciekać przed nami, kolejne 2, żeby zacząć nas ganiać ;)
-
....................................................
-
[URL]http://images44.fotosik.pl/9/e1a574bf0b505d1a.jpg[/URL] łoczy mu się rozjechały :evil_lol::evil_lol:
- 78403 replies
-
[quote name='jbk']Jak się nie zna człowieka jakiegoś, to się nie idzie zaraz go pogłaskać, prawda? To dlaczego przy psach mają być inne zasady? Tak samo człowiek gada, jak pies szczeka, my biegamy i psy biegają, my się przytulamy tylko do swoich bliskich, więc czemu psy by się miały przytulać do obcych? Pewnie, że psom niektórym nie robi różnicy, moje są na przykład bardzo przyjazne, ale obcy ludzie tego nie wiedzą, dlaczego z góry zakładają, że można?[/quote] Bo przecież pies służy do głaskania :roll: Słyszałam już komentarze "co to za pies, który nie daje się pogłaskać" "za ciasto MUSI dać się pogłaskać"
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
an1a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Nie chce mi się ta strona otworzyć... :roll: -
ONka i siedmioro szczeniąt. WSZYSTKIE W NOWYCH DOMKACH ! HAPPY END !
an1a replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']Marzena nie ma dostepu do netu, nei wiem jak zdobyc fotki Luny[/quote] A na coś może je zrzucić? Mogę się z nią umówić i wrzucę zdjęcia. -
[quote name='jayo']Ola, a moze.... ze dwa chociaz....:evil_lol:[/quote] Wyczuwam propozycję nie do odrzucenia? ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
an1a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Jak fajnie dzień się zaczął :loveu: [url]http://images34.fotosik.pl/358/5cc42a3084e9de5f.jpg[/url] ciężko pracuje nad koordynacją :diabloti: -
[quote name='Cimi']Figaro, napisała przecież, że wysterylizuje i USG zrobi ;).[/quote] Niedopatrzenie :evil_lol: Swoją drogą nie rozumiem jak można tak puszczać psy... U mnie na działce sąsiedzi mają metalową bramę, pies próbował przez nią przejść i zawiesił się na obroży. Ściągali go ledwo żywego z bramy.....
-
...................
-
SZCZENIAKI NIE PRZEŻYJĄ W AZYLU. Cała trójka już w nowych domach ! :-)
an1a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Małym???? :evil_lol: Ona by się przecisnęła przez szpary w płocie :evil_lol: Słonik bombowy :loveu: -
[B]Saite [/B]mamy taki system w Polsce, że nie raz trafiały się ciekawe wyroki. Ten który opisałaś dla mnie jest ok, tylko, że właściciel psa mógł powiedzieć, że pies stanął w jego obronie. Trzymanie psa na smyczy i w kagańcu a puszczenie luzem, żeby pogonił to dwie różne sprawy. Mój pies na cmokanie i wołanie reagował... wściekłym warczeniem i był gotów rzucać się na tą osobę. Mogłabym dać nauczkę, żeby ktoś nie cmokał? Mogłabym, tylko wina by leżała po mojej stronie, bo to ja puściłam psa i zrobił komuś krzywdę. To tak samo jak z puszczeniem psa na innego, bo tamten podbiega. Jeśli mamy psa na smyczy, jest wszystko ok. Będzie nasza wina, jeśli go puścimy, bo oba psy bez kontroli, ale większy może zrobić krzywdę i trzeba będzie ponieść koszty ewentualnego leczenia. Figaro_16 a suki nie da się wysterylizować? Z głupotą ludzi niestety się nie wygra, a można sprawę załatwić przez sterylkę...
-
Mnie ogranicza mój pies :shake: przy jednym chce się bawić, ale więcej próbuje zutylizować :roll: Mała jest super, bezproblemowa, zaczyna coraz częściej trafiać na gazety, ma więcej energii. Wczoraj szalała ponad 2 godziny. Też się nas bała na samym początku, teraz chodzi za nami po całym mieszkaniu.
-
Podniosę....
-
Za puszczenie psa "na kogoś" mogą być spore problemy, szczególnie jakby ktoś się przewrócił, zwichnął nogę, czy złamał rękę. Najgorsze, gdyby uszczerbek na zdrowiu uniemożliwiał wykonywanie pracy - bardzo by mogło zaboleć. U mnie na osiedlu pudelek skoczył panu na nogi (z radości), pan się poślizgnął (to była zima). Sprawa w sądzie, właścicielka pudla płaci dożywotnią rentę. Facet niefortunnie złamał nogę. Cóż, uczę psa ignorowania, czy ktoś cmoka, woła go, czy szczuje swoim psem na smyczy. Ma tego nie widzieć ;)
-
Na Allegro są aukcje takich mieszanych szczeniaków. A co do chorowitości rasowych... Weterynarz nie pyta, czy dany piesek ma rodowód czy nie, tylko wpisuje rasę. Tak samo jak mogę powiedzieć, że Cziłki są chorowite, bo znajoma wzięła szczeniaka za 1400zł na skraju wyczerpania. Samo leczenie tego pieska wyniesie więcej niż jego cena.
-
Wasze zdanie na temat sterylizacji i kastracji miluśińskich...
an1a replied to raptorek's topic in Sterylizacja
U mnie kastracja ułatwiła kontakt z psem, nie jest aż tak agresywny. Nie znaczy terenu co jest dużym +, bo jeździmy na działkę, na której jest inny pies. Nie wyrywa mi rąk jak poczuje cieczkę, nie liże namiętnie trawy i nie chodzi później naćpany i zaśliniony, nie robi koncertów w mieszkaniu. -
[quote]an1a doczekasz sie na pewno jak sobie uświadomi, ze ktoś go moze ubiec :evil_lol:[/quote]właśnie on jest tak bardzo pewny wszystkiego, że muszę chyba coś wymyślić, żeby nauczył się pytać :evil_lol: bez pytania się nie ruszam :obrazic:
-
:multi::multi::multi::multi: gratulacje :loveu: [SIZE=1]ja chyba nigdy nie usłyszę, chyba, że to ja się zapytam... ;)[/SIZE]
-
Misio zdecydowanie ma dość ;) Filmik z jego agonii [url]http://pl.youtube.com/watch?v=wLX_8S48mpc[/url]
-
Mała goni rodzeństwo ;) [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02250.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02277.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02285.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02296.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02305.jpg[/IMG]
-
U mnie dzieciaki zawsze się pytają "czy gryzie", odpowiadam, że gryzie i nie podchodzą. Buziaka w pysk mu nie dadzą bo ma kaganiec ;) Ale ostatnio zamurował mnie starszy facet, który dopiął się do Nera jak z nim przechodziłam, zaczął go głaskać, Nero spojrzenie prosto w oczy a ten rozochocony "pitu pitu jaki piękny dobry piesek", szkoda, że go w kaganiec nie pocałował, ale odległość bliska. Nero oczy w 5zł i stoi. Cóż... to był nasz pierwszy sukces z obcymi osobami, ale mimo wszystko powinien zapytać, cokolwiek..