-
Posts
502 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lovefigaro
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']Piesek zapomni,ale nowa rodzina musi zrozumiec i psa.Jezeli to sa oznaki dominacji ,no nie wiem?;mysle ,ze suczka jest zdeterminowna. Napewno po pewnym czasie zapomni,tylko jaj nalezy dac szanse,albo szukac nastepny domek ,ale bez psow,bo skad Lusia miala poznac inne psy bedac na lancuchu?Przeciez pies to nie pluszowa maskotka ,mysli ,czuje.wie ,ze lavfigaro ja uratowala i dlatego mysli ,ze tylko ona jest na swiecie.jestem jednak pewna ,ze juz po tygodniu zapomni,ale nalezy ustawic hierarchie w domu z tym innym psem.[/quote] Ale ona własnie miała kontakt z innymi psami.. Przeciez ta kobieta, u ktorej mieszkała Lusia miała kilka psów.. Jednym z nich była córka Lusi.. Boże, ja juz wiem, ze ci państwo nie dadzą rady.. Tylko co dalej?? Znowu ma isc do mnie.. Mnie się wydaje, ze to tylko pogorszy sytuacje..:shake: POMOŻCIE BŁAGAM!! -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lusia wpadła w szał! Biega po domu, szczeka i wyje..:oops: Nie wiem, czy cos z tego będzie.. Boże, tak mi przykro..:-( -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tamb']Ja tu widzę dwie możliwości: albo nowi państwo przemęczą jeszcze jakiś czas i sunia się przystosuje albo będzie Twoja na zawsze (jeśli oczywiście masz taką możliwość). Tymczasowicz kot Pawełek wrócił z adopcji bo nie jadł, nie pił, trząsł się w kąciku, kłapał szczęką i się ślinił. Będąc domkiem tymczasowym zostałam na stałe z 4 psami i zostanę prawdopodobnie z 7 kotami. Zwierzęta często same wybierają właścicieli.[/quote] o matko.. w co ja sie wpakowałam... Ja nie mogę jej zostawić.. Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu 42m2. Z psem, kotem, dzieckiem i męzem. Właściciel mieszkania zabronił trzymania zwierzat... Ale to nie o to chodzi.. Ja po prostu nie moge, moj mąz sie nie zgodzi. Juz i tak mam napieta sytuacje w domu.. MOja rodzina twierdzi,z e oszalałam.. Nikt ze mna nie utzrymuje kontaktu.. :placz: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
:-(Właśnie dzwoniła ta pani..:placz::placz::placz: Lusia skacze po oknach, oka nie zmrużyła w nocy, cały czas wyje.. Wyszli z nia do ogrodu, to się rzuciła na furtkę, chciała uciec.. Nie dała rady, to zaczęła kopać pod płotem dziurę.. Zapieli ja na smycz, zaczęła się szarpać.. W domu gryzie drzwi, drapie..:-( Ta pani ja chciała odciagnac za obroże od drzwi, to się na nia rzuciła.. Matko, błagam..poradźcie cos.. Sunia tej kobiety chciała się z nia bawić, zaszczekała, zabawke przyniosła, a Lusia wrrrrr...:oops: Znowu słyszałam w telefonie, jak piszczy i wyje.. POMOCY!!!!!!! NApiszcie coś, proszę.. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
A to wyrywanie różnych przedmiotów z pyska drugiego psa to tez chyba oznaka dominacji.. Słyszeliscie kiedyś o samcu Alfa i Beta..? -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Czemu ta biedna Lusia trafia na takie osoby, które nie chcą Jej dac szansy... Pierwsi zrazili się po pierwszym feralnym spacerze, teraz wyje i sika..i ma czas do jutra.... Przecież to jest pies, który sporo w życiu przeszedł... Tak mi Cie żal Lovefigaro... bycie Domem Tymczasowym to jak widać strasznie trudna sprawa....wielkie ukłony dla Ciebie i wszystkich innych DT, które pewnie przeżywają i będą przeżywac podobne rozterki i kłopoty[/quote] Fiziu, to nie wycie i siusianie, ani katar powodują, że ci Państwo się denerwują.. Im chodzi przede wszystkim o dobro swojego psa, z którym są zrzyci.. Nie chcą, żeby Lusia zdominowała Lady.. Nie chca, zeby trzęsła się przy niej ze strachu.. Ja wczoraj byłam świadkiem tego, jak Lusia na nia reaguje.. I widziałam, co robiła z moim Toffim.. Ja bylam tylko domkiem tymczasowym, więc izolowałam je od siebie, ale jeśli ktos bierze psa na stałe, to chciałby aby biegały one razem.. Cholera jasna, juz pisze jakos nieskładnie.. Przepraszam, ale ja po prostu nie wiem, co robić.. A co, jesli faktycznie jutro stwierdzą, że nie daja sobie rady? Co dalej? Znowu do mnie? Ja nie mam nic przeciwko, ale czy to korzystne dla Lusi? -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Boże, ja juz dostaje może na głowę, ale przychodzą mi do głowy same straszne rzeczy.. Mam nadzieję, że ten katar to nie np nosówka..:oops: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
xxxx52, nie obraź się proszę, ale źle oceniasz tą sytuację.. Ta pani to na prawdę wspaniała osoba.. Wcale nie traktuje Lusi jak psa drugiej kategorii. Już wczoraj pozwoliła jej biegac po swoich kanapach.. Spała w ich pokoju, nie gdzieś zamknięta. Oni w ogóle jej nie zamykają.. Stale chodzi po całym mieszkaniu.. Wyrywa tej suni zabawki, ale to nie ma nic wspólnego z zabawą.. Ona to robi agresywnie.. I wcale nie chce się bawić.. Widziałam to wczoraj na własne oczy.. Ona po prostu starsznie dominuje nad tym psem.. Z moim było to samo.. Tylko moj to 1,5 kg york, o którego się bałam i raczej nie dopuszczałam do ich kontaktu.. Ona u mnie nie sikała nawet pierwszego dnia, w ogóle nie zachowywała się w taki sposób.. A tam po prostu chodzi po domu i wyje.. Ta pani ma naprawdę dobre intencje, ale ja rozumiem ją.. Też nie chciałabym, aby mój pies, którego mam długo cierpiał z powodu tego nowego.. To naprawdę odpowiedzialni ludzie, juz wczoraj załozyli jej adresówkę do obroży ze swoim i moim numerem telefonu. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
:-(:-(:-( ja po prostu siedze i rycze.. Jestem bezradna.. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
No niestety nie mam dobrych wieści.. Lusia wyła całą noc.. wyje i teraz.. Kiedy ta pani do mnie dzwoniła, słyszałam w telefonie wyjącą Lusię.. jest tragicznie.. Poza tym Lusia całkowicie zdominowała ich sunie.. Wskakuje na nią od tyłu.. ich sunia się jej boi, z nerwów zaczęła wymiotować..:oops: Lusia sika w domu.. Matko, co ona wyprawia?!!! Zupełnie inaczej się zachowuje niż u mnie w domu.. Wyrywa tej drugiej suni zabawki z buzi, po czym wcale się nimi nie bawi.. Dziewczyny, nie wiem, co robić.. Potrzebuje waszej pomocy, bo chyba oszaleje.. Ta pani powiedziała, że zostawi Lusie do jutra, ale już widze, ze jest źle.. Lusia ma katar, zaraziła ich sunie... :-(:-(:-(:-( To już nie jest na moje nerwy..Czuje, że sobie z tym powoli nie radze psychicznie.. Mam znowu zabrać Lusię do siebie? To nie jest dobry pomysł, ją trzeba ode mnei odizolować.. Nie wiem, co robić.. POMOCY!!!!:placz: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Ale jeżeli kogos uraziłam, to bardzo przepraszam:oops:. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justysia i Grześ'] Troszkę jednak zepsuję atmosferę, ale uczulona jestem strasznie na pewne sprawy... To naprawdę było wyjątkowo nietrafnie ujęte i miało prawo urazić sporą część ludzi :roll: Nie rozumiem jak można przyrównać ludzi starszych bądź chorych do nieodpowiedzialnych dzieciaków i patologii - naprawdę nieładnie, bo ani od wieku ani stanu zdrowia nie zależy odpowiedzialność :shake: I jeszcze jeden „drobiazg” -> zakładanie z góry, że kłamią ludzie, którzy twierdzą, że odpiął się karabińczyk (itp.) również nie jest na miejscu. Zapewne osoby, które tak twierdzą mają ogromne szczęście, (i niech się ono trzyma), ale mimo iż dla niektórych brzmi to niewyobrażalnie to jednak się zdarza :shake: My mamy totalnego fioła na punkcie bezpieczeństwa naszych zwierząt i naprawdę starannie dobieramy sprzęt a jednak mamy pecha bo karabińczyki odpinały nam się nie raz... To niestety nie jest nic nadzwyczajnego :-([/quote] Broń Boże nie chodziło mi o to, zeby kogoś urazić.. Chcialam jedynie podkreślić, że ludzie, którzy adoptowali Lusię to normalni zdrowi mlodzi ludzie, do tego bardzo mili, więc nie miałam podstaw, zeby im Lusinki nie dawać.. Gdyby to bylo jakieś starsze małżeństwo, to pomyślałabym, że moga sobie z Lusia nie poradzić, gdyby to była patologia, jacyś alkoholicy, to juz w ogóle nie byłoby o czym rozmawiać.. Gdyby to był ktos kaleki, to pomyślałabym jak w przypadku starszych osób, że Lusia nie dla niego.. Nikogo tu nie krytykuję! Po prostu próbuję zrozumieć, jak młoda, odpowiedzialna, osoba o zdrowych zmysłach mogła spuścić psa ze smyczy.. A podstawy, zeby sądzić, że ją spuścili to mam! Lusia jak juz wspominałam nie szarpie się na smyczy, nie wyrywa się, idzie kolo nogi, powolutku krok w krok.. Ja nei miałam nawet smyczy na poczatku, wyprowadzałam ją na swoim szaliku, w drugiej rece trzymając drugiego psa na smyczy. Mój 1,5kg Yorkshire ciagnie bardziej niz Lusia.. No przepraszam, ale nie wierze w ten karabińczyk..:shake: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
A ogłoszenie znaleźli na przydrożnym supie..;) Powiedzieli, że zachwyciła ich Lusia z koszyczka..:eviltong: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lusia została u nowych Państwa w domciu.. Słyszałam, jak za mną płakała:-(, ale niestety musiałam ją tam zostawić.. Państwo super! Myślę sobie, ze moze tak miało być, że uciekła od tamtych.. Nie chce zapeszać, ale gdyby tu została, to będzie spała w łóżku. Ma duzy ogródek, drzwi na taras no i przyjaciółkę. Państwo mają juz suczke Whippeta - harcika włoskiego.. Lusia oczywiście zrobiła niezła scenę, zaczęła się rzucac na wszytskich, ale ta pani zaproponowała, zebym wyszla do innego pokoju, wzieła Lusię i Lady (tak ma na imie ich druga sunia) na spacer. No i tam dopiero zaczęły się tolerować. Po krótkim czasie zaczęły się bawić.. Lusia ma jakieś dziwne zapędy..:oops: Trzeba będzie ją szybciutko wysterylizować. Boże, tak bym chciała, zeby tam została, na prawdę rewelacyjne warunki! Po prostu fantastyczne! Pies może tam wszystko. Ale ta Lusia to jest trochę narwana, mam nadzieje, ze tym razem nie wykręci nam żadnego numeru..:roll: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lusinka jedzie dzis do innego domciu.. Pani, ktora dzwoniła ma dom z ogrodem na Winogradach. Na ulicy Żegockiego. Jedziemy z Weroniką o 20. Państwo wezma Lusię ale tez podkreślili, ze na okres próbny.. Mają juz jedną sunię i obawiają sie, że sie z Lusią nie zgodzą.. Mam nadzieje, ze zgodza..:oops: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dodzwoniłam się do tych, którzy ją zgubili.. Wyglada na to, ze boja sie podobnej sytuacji i muszą sie zastanowic, czy zabrac ponownie do siebie Lusię.. wyjeżdżaja gdzies ponoc na święta i dadza mi znać.. Wątpie, ze dadza..:shake: -
O matko.. przez tą wariatkę Lusię miałam dwa dni wycięte z kalendarza.. Lusia napędziła nam niezłego stracha.. Dzięki bogu, że się znalazła.. O dziwo dzis w nocy nie śpiewała. Spała jak zabita, pewnie ze zmęczenia. Zjadła kilogram karmy dla yorków Royal Canin i znowu śpi.. Nie wiem, co teraz.. czy wezmą ja ci państwo spowrotem.. Jak tylko Lusia będzie już bezpieczna w nowym domku, to od razu jadę do Morgana. Tak mi przykro, ze nie mogę jechać wcześniej.. Nikt nie chce zostać z moim 3-letnim synkiem i z Lusią w domu.. Cała moja rodzina jest przeciwko mnie. Uważają, że dostałam na głowę..
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagYa^^']lovefigaro jestes aniolem czuwajacym nad Lusinym sercem ! ! ! ciesze sie ogromnie, ze mala sie znalazla, ze nic jej nie jest, ze zyje! ! ! teraz tylko nalezy zadac sobie pytanie co dalej? ? ? jesli chodzi o ludzi, ktorzy ja znalezli, to podejrzewam ze sa to jedni z tych, ktorzy nie przechodza obojetnie nad psia duszyczka. a dlaczego odradzalas im Luske? w Zamosciu maja piekna sznaucerkowata Tinę tak bardzo biedna i chora i tak spragniona czlowieka.. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107184"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/7598/tina2kopianx6.jpg[/IMG][/URL][/quote] W jakim wieku ta Tinka? Co jej dolega? -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Tak, ci państwo również dzwonili do mnie i szukali.. Nie wiem, co dalej tak naprawdę.. Ci, którzy ją znaleźli sa cały dzień poza domem, kończą jakąś budowę domu, pracują. Oni szukają pieska nie dla siebie tylko dla mamy tego pana. Dzwoniła do mnie jeszcze jedna pani, która ma dom z ogrodem w Poznaniu. Dziś może pojedziemy do niej pokazać się z Lusią. Ale to nie jest pewne, ta pani ma jeszcze zadzwonic wcześniej. Ci państwo, którzy ja zgubili to tak naprawdę po tym całym zajściu nie wiem, czy nadal chcą jakiegokolwiek psa.. Ale oczywiście zadzwonie i powiem, ze Lusia sie znalazła. Zobaczymy, jak zareagują.. Nie wiem, czy to dobrze, ze Lusia jest tak długo u mnie.. Ona moze sie tak zakochać, ze teraz od kazdego bedzie uciekać..:-( -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']lepiej zabezpieczyc pieski ,zeby nie znikaly ,gdyz takie ucieczki narazaja nas na zawal serca ,a psa poniewierke i inne nieszczescia jakie moga sie tym uciekinierom przydazyc. Dlatego przed adopcja pieska , robie liste dla przyszlych opiekunow z zaleceniami,a na pierwszym miejscu pisze o kupieniu adresowki dla psa,szelek ,obrozki itd[/quote] Wiesz co.. Teraz i ja zrobie taką listę..:roll: Napiszę ja czerwonym markerem! -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Chciałabym podziękować jeszcze raz wszytskim za współpracę. Za ogłoszenia przede wszystkim. Fiziu, państwo ją znaleźli i zaczęli szukać w internecie ogłoszeń! No i znaleźli nasze!:loveu: Weronisia, Tomek, Denis, Magda - wam dziękuję bardzo bardzo za to, ze mną jej szukaliscie, ze wołaliście. ZA WSZYSTKO WSZYTSKIM BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ !! Jednak jak jest nas tak wielu, to wszystko ma dobry finał! Dzięki nam wszystkim Lusia się znalzła.. No i dzięki tym państwu oczywiście, którzy zadali sobie trud i zadzwonili, nie pozostawili jej obojętnie na ulicy!:loveu: Aha, ci państwo chcą jakiegoś psiaczka adoptować.;) Zastanawiali się nad Lusia, ale kurcze nie wiem, dlaczego odradzilam im Lusię..:shake: Mieliby z nią kupę problemów, a naprawdę super ludzie.. Ta pani wspomniała, ze mieli kiedyś sznaucerka miniaturkę.. Może się tu taki znajdzie:cool3: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
haha i znowu trzeba zmienic tytuł wątku:loveu: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: az sie poplakalam ze szcześcia! Chyba juz nie zasnę..:shake: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Maaaaaaaaaamyyyyyyyyyyyyyy jąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Właśnie ją przywiozłam do domu. Juz spałam i nagle telefon. Zadzwonila pani, ktora widziala Lusie pod swoim blokiem 10 min wczesniej. Było to pare minut po 24. Zaczęłam ją błagać,zeby próbowała ja złapać. Zadzwoniła po chwili, ze Lusia jest juz u niej w klatce, ze weszla za jedzeniem!!!!!!!!!! Szybko taxi i po 15 minutach bylam na miejscu. Lezala w kąciku i spala. Jak mnie zobaczyla to myslalam, ze wybuchnie! Az wyła ze szczęścia:loveu: Lekko kuleje na pzrdnia łapkę, ale poza tym wygląda dobrze. Miałam ochotę ja zamordować po prostu, wyzwałam ja od małp, bo już nie miałam słów. A ona się cieszyła, patrzyła mi w oczy i merdała ogonem;) JEST JUZ U MNIE W DOMU BEZPIECZNA. IDZIEMY SPAĆ:loveu: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
lovefigaro replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Wierze, że ona zyje i ze na prawde tam jest. Wierze , ze predzej czy później ja znajdziemy. jestem w stałym kontakcie ze straża miejską, radiem, schroniskiem i lecznica na winogrdach..