Jump to content
Dogomania

lovefigaro

Members
  • Posts

    502
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lovefigaro

  1. [quote name='fizia']A czy jeśli udałoby się jakoś uzbierac te 200 zł to Twój Kierowca jest na 100% chętny do tego, żeby Cię zawieźć?[/quote] TAk! Nawet dziś. Ja mam pieniądze niby na te paliwo, ale cholera te 200zl to mogłoby juz byc na szczepienia, sterylke itp.. Sama juz nie wiem, co robic.. MOże jednak ktoś jedzie z tej Warszawy..
  2. Dzwoniłam do pani Kariny i powiedziałam, jaka jest sytuacja.. Prosiła, zebym dała jej znac do 17:00 bo akurat w tych godzinach będzie u psinki.. I albo ją zabierze do siebie (jesli po nia jutro przyjedziemy) albo nie.. Nie jest w stanie trzymać jej u siebie bo ma 23 psy i małe dziecko.. Twierdzi jednak, ze nie mam sie martwic, bo temu psu si etam niby krzywda nie dzieje.. I nawet jesli poczeka jeszcze tydzien, to nic sie nie stanie.. JA jednak widzę to czarno...
  3. O mamo:oops: Nie klaszcie za dużo.. Właśnie sie dowiedziałam, ze mój keirowca jutro nie jedzie jednak do Warszawy.. Miał zawieźć tam swoją siostrę na uczelnię, ale ona zabiera się z jakąś koleżanką... Cholera! Nie wytrzymam zaraz! Tzn w sumie to mógłby mnei zawieść jeśli mu dam na paliwo.. To jakieś 200zł.. Może jest ktoś kto ma do zabrania jakiegoś biedulka z tych okolic? Mogłybyśmy sie złożyc na paliwo i jechac razem!!!!!!!!!!!!!! Dziewczyny myślcie, proszę ! W sumie nie jest tak późno, mogłabym jechac jeszcze dziś!!!!!!! POMOCY ! PISZCIE !
  4. [quote name='fizia']Napisała do mnie bardzo miła Pani, która szuka maleńkiej suczki, ale bardzo chce,żeby była już wysterylizowana...[/quote] Czy ta pani nadal chce sunie? Bo ja przeciez wysterylizuje małą.. Będzie juz zdrowa, zaszczepiona i czyściutka.. Po zabiegu będzie u mnie, ale jak tylko bedzie gotowa, to może iść do domciu prawdziwego!:loveu:
  5. Pani Karina jedzie jutro w sprawie tych od smalcu..:mad: Nie miała zbytnio czasu ze mną rozmawiać i jutro też bedzie strasznie zajęta.. Słuchajcie.. Jeżeli nikt się nie znajdzie w sprawie transportu to użyje mojej mocy i nakłonie kierowcę, żeby mnie tam zawiózł.. No co.. Przecież bez suni do domu nie wrócę..:shake:
  6. Kurcze.. Czemu ja nie wiedziałam o tym wcześniej?:oops: Na pewno nie zawiozłabym tam Foksika.. Cały czas myślę, że gdyby nie ja, to mógłby jeszcze żyć.. :-(
  7. [quote name='iwop']Baardzo się cieszę! jak tylko mała będzie u ciebie to prosiłabym o numer telefonu do allegro, bo teraz jest tam numer Kariny...[/quote] No jasne.. Pojedziemy zaraz do weterynarza, odrobaczymy ,odpchlimy, zaszczepimy.. Później pojedziemy do fryzjera, co by sunia pięknie wyglądała i pachniała a na koniec porobimy piękne zdjęcia.. Nie martwcie się.. Lepiej trafić nie mogła! Martwie się tylko jak ona zniesie pobyt w mieszkaniu, skoro cały czas na wolności biegała..
  8. Dzwoniłam do pani Kariny. Weżme dziś małą z tych Końskich i zabierze ja do swojego domu ( nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, miejscowość Petrykoze..:oops:). To jakieś 40-50km od Warszawy.. Ciotki, ja nie wiem, czy ten mój kierowca pojedzie tam ze mną, bo i tak jutro jadę z nim do Warszawy, ale zabiera mnie łaskawie grzecznościowo.. Jeżeli jest ktoś, kto móglby ja przetransportować do Warszawy... Mój numer na wszelki wypadek 0505 838 749.
  9. [quote name='erka']Ja mam na głowie adopcję naszych chyba dwudziestu kieleckich psiaków, nie mam czasu pilotować tej sprawy. Napisałm pw do Frotki, ale ona sie nie odzywa. Może ktoś mógłby zadzwonić do Kariny i powiedzieć jej o konieczności transportu suni do Warszawy na piątek.[/quote] Dobra, ja juz dzwonie..;)
  10. Dziewczyny, ja biorę w piątek mała Lusię na tymczas, bo śpi pod gołym niebem.. Jeśli szybko znajdzie sie dla niej stały domek, to zaraz potem biorę Bułeczkę.. Obiecuję!
  11. Green Evil zaoferowała nam pomoc, poniewaz zna tego faceta od płatności.. Prosiliśmy o przyznanie nam przynajmiej rabatu.. Żeby ta kwota choć troszkę się pomniejszyła.. Czekamy na decyzje, ale coś nie mam nadziei..
  12. Biedulko do góry! Popytam dziewczyn z Poznania! Wiem, że jest jedna, która mogłaby zabrać Lusie na tymczas.. Ja juz biore inna Lusie niestety, ale dam znać.. Dobranoc Lusinko.. Uszka do góry! Coś zaradzimy!
  13. Zreszta dziewczyny.. To juz tylko jeden dzień.. Ja będe w Warszawie w piątek około 14, tak więc najlepiej, żeby była zabrana już z tej pseudobudki jutro..
  14. [quote name='MagYa^^'],,my tu wszyscy gadu..gadu..a jak sobie pomysle, ze ta mala tam na tym lancuchu marznie, to az ...brrr....... a dzis dopiero konczy sie sroda :-?[/quote] Gdyby to było bliziutko, to jeszcze dzis bym tam gnała..:oops:
  15. Trzeba mu teraz porządne ogłoszonka porobić, jak taki piękny...;)
  16. [quote name='Poker'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105728[/URL] Może sunia z powyższego wątku?co prawda wazy ok.6 kg.,ale liczy sie charakter[/quote] Dziewuszki, zdecydowałam... Nie mogę przestać myśleć o tej bidulce Lusi, która nie ma nawet porządnej budki.. Postanowiłam zabrać ją chociaż na tymczas, tak więc nie będę miała możliwości zaopiekowania sie inną.. Po Lusie jade w piatek do Warszawy, jesli uda sie dziewczynom zorganizowac transport z tych Końskich.. Mając ją na tymczasie będe mogla zaobserwować czy drugi piesek w domciu to dobry pomysł.. Trzymajcie zatem kciuki!;)
  17. [quote name='Weronia']kurcze, ale mam fajną kumpelę lovefigaro :loveu: kacha, jestem z Ciebie dumna :eviltong: :cool3:[/quote] Nie ciesz się tak, bo będziesz ze mną ogłoszenia po Poznaniu rozklejać..:eviltong:
  18. Dziewczyny, ja jestem na 100% zdecydowana na ten tymczas. Jak tylko znajdzie sie transport - dajcie mi znać.. Aha, mogę być w piątek w Warszawie, więc jeśliby ktoś choć tam mógł ją podwieść, byłoby super!
  19. [quote name='erka']Z pewnością poprosimy o pomoc dogomaniaczki z Poznania, sądzę,że dla małej sunieczki domek się szybko znajdzie:lol:. A budki pewnie by sie przydały, nawet tej kobiecie, u której jest Lusia, bo ona ma jeszcze inne psy. Ale czy uda się je przewieźć?:roll: U nas też by sie przydały, bo nawet dzisiaj jakaś kobieta pytała nas o budę, bo jej sąsiad trzyma psiaka na łańcuchu przy blaszanej beczce. Nic nie pomogły interwencje ze Strażą Miejską , więc chciała temu psiakowi chociaz postawić budę. Ale to kawał drogi od Poznania, Kielce, więc chyba nic z tego:shake:.[/quote] :crazyeye:Blaszana beczka... O mamo.. Możemy ogłosic na forum, że potrzebny transport budki.. Może ktoś sie wybiera w te strony..
  20. [quote name='Doda_']Ja tu czegos nie rozumiem.. Pisalam ze mam osobe zainteresowana tą sunia... I gdyby wszystko poszlo oki to sunia mieszkalaby u tej pani na stałe. Podalam Komety nr tel do tej pani.[/quote] Jeśli jest ktoś, kto rzeczywiście chce ją na stałe, to ja oczywiście nie będę w tym przeszkadzać.. Zorientujcie się dziewczyny dokładnie, żeby sunia tam już nie marzła więcej..:shake:
  21. No i dziewczyny, musicie mi obiecać, ze jak juz sunia do mnie trafi, to mnie z tym samej nie zostawicie.. Tak jak napisałam, zrobie wszytsko co w mojej mocy, zaszczepie, wysterylizuje, odrobacze, wykąpie, nakarmie.. Ale co dalej? Nie wiem, jak długo mój mąż pozwoli mi ją trzymać..
  22. A te budki sie na cos przydadza?:oops:
  23. Witam cioteczki... Tak czytam i czytam... Biedulka ta Lusia.. Co prawda szukam jakiejs maciupeńkiej suczki na stałe, ale skoro Lusi pomoc na gwałt potrzebna to może chociaż na tymczas ją wezmę.. Problem tylko taki, że jestem z Poznania.. Nie jestem w stanie zorganizować transportu.. Ostatnio jechałam aż do Krzyczek po psiaczka, ktory jak się okazało po krótkim czasie, miał nosówkę i umarł nam w SGGW w Warszawie.. Kosztowało mnie to sporo pieniędzy ale przede wszystkim nerwów.. Schudłam jakieś 4 kg.. Mam też nadzieje, że jak sunie zaszczepie i wypielęgnuje to szybciutko znajdzie kochający domek.. Nie wiem, jak długo mój mąż pozwoli mi ją trzymać:oops: On nie popiera moich działań tak do końca.. Twierdzi, że powinnam zająć się swoim psem.. Tyle ze naszemu Toffiemu niczego nie brakuje, a tych bidulków jest tak dużo.. Jeżeli obiecacie mi pomuc ogłaszać ją wszędzie gdzie się da, to mogę ją zabrać stamtąd.. Tylko jak widzicie transport?? Aha, mam gotową budę, mojej roboty co prawda:oops:, ale sie trzyma. Jest z nowych desek sosnowych, ocieplona styropianem. Chętnie oddam jakiemuś psiaczkowi bez dachu nad głową.. TAkich budek może być więcej. Moj ojciec zlikwidował zakład stolarski i ma maaaaase drewna...
  24. Dziewczyny, właśnie dzwoniłam do Kasi (Albiemu). Twierdzi, że Miź jest juz staruszkiem, w dodatku bardzo przywiązanym do schroniska.. Według Albiemu nie nadaje się na towarzysza zabaw dla Toffiego.. I jest to psiak a nie sunia, choć pani ze schroniska nie była pewna.. Dzwoniłam też o tą chihuahua do Winiar. Piesek przebywa w przytulisku u starszej Pani.. Jest to jednak też już psiaczek bardzo stary. Ma 15 lat i chore serduszko.. Pani chce mu poszukać jakiejś starszej spokojnej osoby.
×
×
  • Create New...