Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Piękne żywe oczęta Feniksa kochanego, dzielnie walczy biduś, chciałby jeszcze poczuć zapach trawy i słoneczka na swoim ciele, wierzę głęboko że tak będzie że jeszcze przez nim wiele pięknych dni zbliżającej się powoli Wiosny. Tylko ten tył mnie martwi, taki jak ONków, jakby szły na kolanach, to musi boleć :(. Trudno się wtedy schodzi w dół nawet jeśli to nie są schody , łatwiej iść w górę. Ale to diagnozy chyba dopiero później, teraz najważniejsze żeby wzmocnić organizm, to trochę potrwa. -
Myślę Asiu że to trochę jak w życiu a raczej w dżungli, jeden jest słabszy a inny mocniejszy, mocniejszy ma większą szansę na przeżycie, przecież z tego samego boksu co z Gucio czyli tam gdzie był agresor mam wątkowego Kokoska, który wyglądał bardzo źle, sterczały mu kości, on by już długo tam nie dał rady, albo mrozy albo głód by go zabiły albo by w końcu osłabł, i poddał się a natura by zrobiła swoje. Myślałam że ma raka :(. A teraz ? Piękny dostojny psiaka kanapowy, jeszcze ma coś do wyleczenia ale już jest prawie do adopcji. A Gucio umie sobie po prostu radzić. Widzę jak w domu, zjada z jednej miski i z drugiej miski, to znaczy ze swojej ale najpierw z miski Tofinki. Jak chce przejść to nie ważne że Tofinka tam leży, bo on Gucio idzie. Poza tym zauważyłam że potrafi sobie też radzić ze stresem, on się po prostu wyłącza jak na pilota. Jest jest , chodzi, kładzie się i nagle psa nie ma, nawet jak mu jedzenie pod nos podłożę to nie reaguje, śpi takim jakimś snem głębokim i to w momencie zasypia, tak jakby się chciał odizolować od tego co się dzieje na zewnątrz. Witaj Basiu :), zaraz wkleję zdjęcia Tofinki z Guciem :) Ja też :D. Ja i tak się dziwię że on tam tyle wytrwał, zwłaszcza że jego stan musiał się już dłużej pogarszać :(. Gucio był w schronisku ok roku. Dziękujęmy :).
-
Zapłacone :). No troszkę tak. Może nie przepada za zdjęciami. A może w sesji domowej kanapowej lepiej by się odnalazła :) ? Dziękuję b-b :). A na tym zdjęciu to spojrzenie Lilusi urzeka :). Dziękuję Tolu :). Już wszystko wiem. Czekamy na rozwój sprawy. A na konto Lili wpłynęły pieniążki od Radka - 20zł MIkAgi - 30zł mari23 - 20zł Onaa - 44,41zł i 10zł od Pauliny z fb - ślicznie dziękuję.
-
Myślę że na takie ogłoszenia wchodzą rożni sprzedawcy usług przez telefon itp itd po to żeby pobrać numery telefonów i potem wydzwaniać do ludzi, no bo skąd by mieli numery tel. NIe wiem nie mają pojęcia czy co, że człowiek jak umieszcza takie ogłoszenie to z ogromną nadzieją patrzy na ilość pobrań nr telefonu i czeka że ktoś zadzwoni w jego sprawie.
-
Uwielbiam tutaj przychodzić :). Kochana Miłeczka. Jak ogromnie się cieszę że udało się ją uratować od egzystencji a może i czegoś gorszego w schronisku, bo przecież już te kilka lat temu była starszą większą biedną sunieczką bez oczka, której nikt nie chciał a teraz ma własny kochający dom, czułość, opiekę, troskę, bezpieczeństwo, i wszelkie radości psie. Patrzę na ostatnie jej zdjęcia, - chyba ma więcej siwych włosków, ale najważniejsze że dobrze się czuje, że jest kochana i szczęśliwa. "Moja" kochana Miłeczka.
-
Bardzo dziękuję za pieniążki jakie Gucio dostał od limonki80 (50zł) :). A tutaj od razu wkleję info wpisane do książeczki Gucia z pierwszej wizyty u weta, paragon 160zł za pierwszą wizytę odrobaczenie - lek na giardie, odpchlenie, oczyszczenie uszków, oraz paragon za badanie kału - ponieważ mimo odrobaczenia kupki nadal są nieładne, no i jeszcze mamy problem bo Guciątko się drapie, nie tak jak na początku ale go to jeszcze męczy, tak więc jutro idziemy na wizytę do weta. A i jeszcze niedługo kończy się Guciowi szczepienie przeciwko wściekliźnie. Jak już zrobimy porządek z tymi sprawami to zabieram się za ogłaszanie Gucia :). Gucio na spacerkach coraz śmielszy, chociaż do piesków jeszcze raczej nie podchodzi, stara się być neutralny ale jak młody ONek chciał go powąchać to rzucił się do niego. Nie wiem czy dlatego że większy. W każdym razie dobrze jakby Gucio akceptował inne pieski. Narazie jest u mnie dwa tygodnie, cały czas się obserwujemy. Natomiast pożalić na niego może sie Tofinka - ponieważ Gucio nie chce jej całować :0. A ona teraz do niego podchodzi z jednej strony, z drugiej, nachalna jest wręcz :D, liże go po nosku a on nic. A ona była przyzwyczajona do psiej czułości - poprzedni mój tymczas stary ślepawy z padaczką w typie Onka Bufcio codziennie dawał jej buziaki a Gucio - nic - SKandal! I jeszcze kilka fotek Guciątka :).
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Podczytuję cały czas wątek i serce mi rośnie, jest nadzieja, jest życzliwość. Fajnie widzieć Kubusia jak czuje się beztrosko :) chociaż przyznam że te roje pcheł mnie zaskoczyły , myślałam że może chociaż tam gdzie wolontariusze mają możliwość działania, częściowej opieki nad pieskami to pieski są bardziej zadbane. Nadal się martwię o Dużego, to dopiero początek i ciężko tak od razu powiedzieć co psiakowi jest, wiedzieć już dokładnie co zrobić, na pewno wiele badań przed nim i konsultacji, usg rtg łapek, itd. Mari :) trzymam za Ciebie kciuki żebyś miała dużo sił fizycznych i psychicznych, bo taka opieka i zaangażowanie człowieka wrażliwego wiele kosztuje, a my tutaj chociaż wspierać Cię jakoś duchowo możemy. Aska - bardzo Ci dziękuję :). Dwa życia uratowane. Cudownie. Jeśli chodzi o łóżko to słyszałam o tych drybedach dobre opinie, ale nie miałam nigdy. Na pewno dobre są posłania z kodury, są jednak trochę twardsze i łatwiej zadbać o nie, ale to raczej gdy psiaczek troszkę popuści, bo teoretycznie kodura jest wodoodporna. -
Pokerku , nie wiem co robić, sytuacja Rabarbarka nadal jest niejasna. Jest w DS ale nie mam ostatecznej decyzji Państwa. Na ten moment nie ma jeszcze wyników histop. - pani mi miała dać znać zaraz jak będą, i narazie cisza. Jeśli chodzi o behawiorystę to stało się tak że behawiorysta jest na kwarantannie więc narazie konsultacji nie ma, nie wiem kiedy będzie. Państwo sami pracują z Rabarbarkiem, mężczyżni dają mu smaczki żeby mu się dobrze kojarzyli ale i tak czasami powarkuje na męża pani. Rabarbarek nie lubi też zabiegów pielęgnacyjnych, ale może to po tej operacji. Na pierwszym miejscu dla Rabarbarka jest Pani i tylko Pani, bardzo lubią się też z mamą Pani. Niestety nadal pozostaje niepewność co do dalszych losów Rabcia, ja się martwię coraz bardziej tymi wynikami. Także przepraszam Was bardzo że nic więcej, nic konkretnego nie umiem Wam powiedzieć i dziękuję że wciąż czuwacie tutaj.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Czytam, oglądam zdjęcia , płaczę, nawet nie wiem co napisać. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Piękna Rodzinka mari23 , masz wielkie serce :). Wyszłam dzisiaj na spacer z psiakami a tutaj zong - śnieg, tak od pomyślałam że w zamojskim schronisku już pewnie całkiem biało. A dzisiaj wielki dzień dla dwóch biednych staruszków. A czy ten drugi piesek Kubuś będzie miał swój wątek czy będzie tutaj ? Trzymam mocno kciuki za spokojną bezpieczną podróż - za Askę7 - ma przed sobą wiele wiele km, i za psiaczki - w ramiona mari23. -
Tuptusia mi też bardzo żal :( Piszą na fb że stary jak świat, nie słyszy i nie widzi, jak taki psiak ma żyć w schronisku :(.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Naprawdę ile tu się dzieje dobra i cudów dla tego biedaczka. Jeszcze kilka dni wytrzymaj maleńki.