Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
To też mój drugi ulubiony typ - parówek. Ale doczytałam na wątku Szamanka teraz że jakaś pomoc się dla niego kroi. Więc nie wiem , może się nie będę wtrącać. Na jednym zdjęciu z Rabarbarkiem też była taki parówek trochę podobny do Lili. I może znajdziesz Tolu tego "swojego" parówka, o którym pisałaś kiedyś. Asia na wątku pisała coś o transporcie, może to ten co i Ty masz na myśli. Muszę dopytać czy jedzie przez Kraków.
-
Czy coś wiadomo o tym piesku ? Są może jakieś jego zdjęcia jeszcze ? KOjarzysz go może Tolu ? Jego zdjęcie wzięłam z wątku Szamana , który założyła Asia. Wydaje mi się że był już tutaj na wątku ale może tylko mi się wydaje. On z boksu Rudego i Marcelka.
-
Kokosek potrzebuje kąpieli, zbadania tarczycy, zrobienia testów alergicznych, wzięcia zeskrobin z noska, sprawdzić ew. doczyścić uszka, nie wiem co jeszcze potrzeba mu zbadać jako że jest starszy i miał trudne życie, może usg przewodu pokarmowego ? - a to wszystko za jednym razem zrobić pod głupim jasiem.
-
:D No co prawdziwy pies domowy, tylko jemu to chyba trzeba będzie domu z ogrodem poszukać bo do kawalerki w bloku się nie zmieści. Ciekawe ile ona ma w kłębie, o kg nie pytam bo pewnie docelowo z masą mięśniową to powinien około 45kg ważyć. A co on ma przy nosku ?
-
Rabarbarek vel Karmelek szybko wraca do zdrowia, rana goi się ładnie a on nie walczy z kołnierzem, ma apetyt i już chętnie by pobiegał ale jeszcze nie można tylko krótkie spacery. Pani mi napisała jeszcze że zachowuje się dobrze, mężczyźni go ignorują a jak przejawia nimi zainteresowanie to dają mu smaczki. Pani pilnuje, żeby nie podchodził blisko nóg i narazie to działa. Jak już wszystko się całkiem wygoi to Rabarbarka czeka spotkanie z behawiorystą.
-
Narazie guzek w węźle chłonnym bez zmian, co jakiś czas musi być kontrolowany. Niżej to on biedny kolejny raz u weta. Przepraszam Timusiu, że zaśmiecam Twój wątek swoimi sprawami ale Buforek to też stary sponiewierany życiem i schroniskiem psiunio, a taki poczciwy i kochany i daje jakoś powolutku radę, mimo że problemy zdrowotne odkąd do mnie przyjechał że schroniska bardzo go lubią. Tobie też się uda i będzie wszystko dobrze.
-
No właśnie u mojego tymczaska dopiero podczas usg wyszły guzki na śledzionie i w węźle chłonnym w pachwinie a badania krwi były ok. Na szczęście skończyło się tylko na strachu, guzek na śledzionie zniknął - jak się okazało przy kontrolnym usg no a ten drugi w węźle chłonnym jest tylko do obserwacji bo tam nawet biopsji nie ma jak zrobić za bardzo.
-
Cieszę się że Borysek lepiej się czuje :).
-
Kokosek nawet z tymi pryszczami na nosku jak trądzik u nastolatka jest uroczy :D. A można by z tego wziąć zeskrobiny do badania ? Nie wiem na grzybicę, łuszczycę, świerzb, nużeńca ? Chyba że to alergia ? I wtedy coś stosować do smarowania czy przemywania, bo może go to łaskocze i drażni , i dlatego nie lubi jak się coś przy nim robi np u weta czy kąpiel to problem. Jaago, czy dobrze rozumiem, że Kokosek nie pozwala przy sobie nic bliżej robić ? A dotykanie łapek ? Coś koło pycholka, ząbki ? Głaskanie tak, a zakładanie obroży, zapinanie smyczy ? Oby takim zainteresowaniem cieszył się KOkosek jak będzie szukał domku :). Myślę że skoro to nie problem dla skarbnika to Kokosek i Rabarbarek są wspólne rozliczani. Biedny Kokosek :(. Na początku wydawało mi się , że on jest pieskiem domowym. Ale skoro żyje w swoim świecie to albo tak usiłował przetrwać w schronisku albo może nie miał koło siebie nigdy dobrego człowieka. Jeśli zaś chodzi o kaganiec to myślę że trzeba będzie zakupić - spróbuję poszukać jakiegoś w necie, a czy udałoby się hm .. zmierzyć Kokosa czy raczej nie ? No i teraz nie wiem jak opłacić wydatki Kokosa. Tolu - tą fakturę na 580zł - to opłaci fundacja , tak ? Z tej zbiórki już można ? A za hotelowanie płacimy z pieniążków zebranych tutaj na wątku ?