Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
Gucio serdecznie pozdrawia :) i dziękuje, że cały czas o nim pamiętacie :). Bardzo dziękujemy za pieniążki jakie Gucio dostał od Figunii (100zł), limonki80 (50zł) i Nesiowatej (10zl). Końcem marca Gucio został zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i zabezpieczony p. pchłom i kleszczom. Jeszcze troszkę się drapie, oby to nie była jakaś alergia.
-
Bardzo Wam dziękuję :). Ogłoszenia LILI: Tola https://www.olx.pl/d/oferta/urocza-lagodna-lili-do-adopcji-CID103-IDIGoEI.html Wrocław Onaa https://www.olx.pl/d/oferta/na-dobry-dom-czeka-slodka-niesmiala-lila-CID103-IDJa8V3.html Wrocław https://www.olx.pl/d/oferta/niewielka-urocza-suczka-lileczka-do-adopcji-CID103-IDJa8nV.html Kraków
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Aha ? Najpierw zrozumiałam że to ten większy piesek tak się biedny obija, ale potem była ta fotka i wydawało mi się że ten mniejszy, a teraz to w sumie nie wiem. Ale poproszę nr kota. -
Tego biedaczka też mi było bardzo żal, cieszę się opuści schronisko. Konto takie samo jak kiedyś co wpłacalam na bazarku ? Jejki tyle się dzieje że można zginąć na dogo teraz :).
- 1565 replies
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Makary to ten większy niż mniejszy piesek ze zdjęcia ? -
Ja też, i niech miłość w nowym domu wynagrodzi mu lata cierpienia, bólu, głodu , samotności, strachu. Teresko , bądź nadal z nami :D. A Rabarbarek vel Karmelek ma się dobrze w swoim domku gdzie zostaje na stałe :), usg wykazało stan bez zmian, dalsza kontrola guzka za pół roku. Behawiorystka zaleciła rutynę i pozytywne kojarzenie mężczyzn, ds pracuje więc z psiaczkiem wg zaleceń. To czekamy cierpliwie. A ja chciałam ogromnie podziękować Wszystkim Wam którzy byliście z KOkoskiem, wspieraliście go w każdy możliwy sposób, pomagaliście znaleźć mu miejsce bo było bardzo z tym trudno, Jaadze za troskliwą opieką nad nim dzięki której z osowiałego wychudzonego nieboraka zmienił się w lwa salonowego :D. Bardzo Wam dziękuję - bez Was Kokosa by już nie było .. Jak minie jeszcze trochę czasu to może jakiej deklaracje po Kokosku i pieniążki pomogą kolejnej bidzie zamojskiej ??
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
-
OJEJKU, kilka dni mnie nie było a tyle się tutaj niesamowitych rzeczy dzieje !!! Trzymam mocno kciuki za kolejną sporą grupę zamojskich szczęśliwców. Na spokojnie rozglądnę się później na ich wątkach.
-
Ja zrobiłam Lili dwa ogłoszenia, może ktoś jeszcze mógłby pomóc ? Niestety mój tekst jest skromny, nie potrafię się pięknie rozpisywać a o Lili chyba tak trzeba bo jak widać narazie nikogo za bardzo nie zainteresowała, mimo że to niewielka urocza suczka. A może po prostu po szale na KOkoska kiedy przez 10 dni codziennie ktoś o niego pytał i chłopak mimo że większy starszy pojechał po ponad dwóch miesiącach do swojego domku, i mi się w głowie poprzewracało ;). Opłacone. Tolu, serdecznie dziękuję ZEA za pomoc dla Lilusi . A na konto Lili wpłynęły pieniążki od teresaa118 - 150zł Radka - 20zł MIkAgi - 30zł mari23 - 20zł bardzo dziękuję :).
-
Dzisiejszego spotkania w chętnym domu nie było. Wczoraj mieliśmy sytuację - brak windy i konieczność zejścia po wielu schodach, - 5 piętro - a zwykle znał tylko windę i kilka schodków prowadzących do klatki i na pole , i to przerosło Gucia :(, bardzo się zestresował, nie chciał iść, zaczął się wyrywać, piszczał, sapał, udało nam się wrócić do domu (oczywiści siku w domu no bo gdzieś trzeba było zrobić), dzisiaj rano też. w dodatku dostał biegunki, nie wiem czy to ze stresu biedny :(. Nie wiem czy to ja go rozpieściłam czy on po prostu jest taki wrażliwy, bo na początku był nieśmiały ale wydawało się że dobrze sobie ogólnie radzi. W dodatku jak kilka razy wyszłam z domu i Gucio z Tofinką zostali, to mimo że moja Córka była w domu, to on chodził niespokojnie, sapał, piszczał, potrafił zawyć - nie wiem ja k go teraz od siebie odzwyczaić. Zwykle jeśli chodzi o lęk separacyjny czy problem z zostawaniem psa samego w domu to dotyczy sytuacji kiedy pies zostaje sam całkiem w domu,- tak zawsze czytałam - a nie spotkałam się jeszcze z sytuacją żeby pies miał lęk separacyjny jak zostaje z kimś innym niż ...mama. Moje biedne Guciątko.