Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Onaa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Zaglądam do Aresika i jego towarzyszy :), głaski dla psiaczków. -
Mieszkamy w bloku wieżowcu ale zaraz po wyjściu z klatki po prawej stronie Gucio ma takie piękne widoki :). Gucio ze swoją dziewczyną, ale ona chce się ciągle całować, liże go po nosku a on tak z dystansem - jeden, dwa buziaki i tyle czułości musi jej wystarczyć :). Uwielbiam te jego słodkie focze łapki :D. Tutaj może nie widać jak dobrze bo zdjęcie jest z góry ale łapki ma solidnej budowy.
-
Lajków już nie mam, a Papiś wraz z Lucjuszem jako słodkie paróweczki to moi obok biednego Makarego - ulubieńcy. Bardzo się cieszę, że maluszek mimo swoich problemów neurologicznych cieszy się życiem i się rozkręca. Ja miałam kiedyś pieska na tymczasie z śląskiego schroniska , przyjechał wraz z towarzyszem, na początku wydawało się że ma coś z główką, ciągle wydawał odgłosy jakby warczał, oczka słabe, i taki był jakiś biedny troszkę otępiały, wet podejrzewał uraz głowy lub nawet guza mózgu :(, dostawał Milgammę codziennie, w dt powoli się uspokoił i ośmielił, cieszył się życiem a po niedługim czasie znalazł kochający domek, mam nadzieję że i Papiś znajdzie ludzi którzy go pokochają takim jakim jest i otoczą troskliwą opieką jakiej potrzebuje.
-
U mnie Ponguś ma dwa wyróżnione olx https://www.olx.pl/d/oferta/pan-kropeczka-czyli-pongo-czeka-na-dobry-dom-CID103-IDIZpck.html Od: 16 kwi Do: 15 maj Gliwice, Śląskie, Stare Gliwice podgląd edycja zakończ Statystyki 101 4 Ale dzisiaj je przenoszę na Katowice. a drugie jest na Kraków Wyjątkowy Ponguś do adopcji Za darmo Od: dzisiaj Do: 30 maj Kraków, Małopolskie, Nowa Huta podgląd edycja zakończ Statystyki 438 20 Głaski dla Pongusia :).
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Cudne jest to zdjęcie. Takiego Cię pamiętam piękny wspaniały z sercem na łapie Feniksie. Z tym niesamowitym uśmiechem i błyskiem w oku. Tak to prawda. Też czuję żal i złość za niesprawiedliwość losu, ale wiem że czasami nie można uratować już więcej niż się uratowało i to chociaż zostało wyrwane złemu losowi. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Onaa replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Zaglądam do Kubusia i jego towarzyszy :). Zostawiam dużo głasków dla psiaczków. -
To zdjęcie jest świetne :D. A w ogóle Lucuś i Papiś to muszę przyznać to moi ulubieńcy obok biednego Makarego. Mam słabość do kluseczek, batoników i parówek czy wszelkiego rodzaju niskopodłogowych psiaczków :). Oglądałam filmik - serce się cieszy i człowiek wtedy wie że to co robi dla psiaków ma sens mimo różnych trudności i bardzo smutnych sytuacji jakie są wpisane w pomaganie niechcianym psiakom - ta ich beztroska radość jest bezcenna.
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Makary skradł moje serce od początku, zaglądam do niego chociaż nie piszę, Psi Anioł nad nim czuwał, że przyszedł ratunek, nawet jeśli choroba jest poważna to on już jest kochany zaopiekowany bezpieczny spokojny, już ma inne spojrzenie, już się cieszy troskliwą czułością Dexterki, jej dotykiem, głaskaniem, już nie będzie nigdy samotny niechciany odepchnięty skazany na cierpienie. Kochane biedne Słonecznko. Dobrze że oczka nie bolą, a czy możliwa jest konsultacja u jeszcze innego specjalisty onkologa ? -
Czekam na jakieś ostatnie wieści z domku kokosowego , może Jagna coś napisze :). Ponieważ mija miesiąc jak psiak pojechał do swojego domku to bardzo proszę zostańcie z nami ponieważ będzie następca Kokoska - kolejna zamojska psia bida dostanie mam nadzieję szansę, ale tylko z Waszą pomocą, z Waszym wsparciem. Więc jeśli ktoś chciałby, mógłby przekazać swoją deklarację z Kokosa na kolejnego pieska to będę bardzo wdzięczna.
-
Też to zauważyłam :). Jest domek na horyzoncie :), więc bardzo Was proszę o trzymanie kciuków w poniedziałek o 16ej. Do Szafirki zadzwoniła Pani, która razem z partnerem wypatrzyła Lilunię na olx, ujęła ich spojrzeniem i usposobieniem, ponieważ oni są spokojnymi domatorami i takiego też pieska szukają, wysłałam pani także dwa filmy z Lili, żeby zobaczyła jaka sunia jest "na żywo", Lili byłaby pierwszym wspólnym pieskiem Państwa. Wcześniej pani miała pieska w domu rodzinnym a pan miał przez 17 lat jamniczka. Domek jest we Wrocławiu, to mieszkanie w bloku, obok jest ładny zielony kawałek do spacerowania wg mapy google :) a dalej są dwa parki. Poprosiłam o wizytę przedadopcyjną nieocenioną Poker i zgodziła się :), za co jej bardzo dziękuję. Sprawdzę i potwierdzę-na pewno są na koncie Liluni :), przepraszam lunarmermaid za opóźnienie w informacji ale trochę spraw mi się nałożyło i tylko tak na szybko biegnę po wątkach.
-
Kado, tak bardzo mi przykro :( :( :(, biegaj szczęśliwa i wolna od wszelkich trosk bólu i cierpienia Tosieńko.
-
Ogromnie mi przykro Elu :(, podczytywałam wątek nawet jak nie pisałam nic, Aureliuszek to jeden z takich piesków które wydają się że są i będą zawsze, do których się powraca. Wiem że pisałaś ostatnio jaki jest stan zdrowia ale jakoś tak rozum przyjmuje ale serce nie .. Przytulam Ciebie i Kasię. Najważniejsze że ostatnie ponad dwa lata był szczęśliwy i umarł szczęśliwy bo godnie spokojnie czując się bezpiecznie i przy boku kochanej osoby w miejscu które było dla niego domem.
-
Mój zamojski Gucio też mnie wziął na litość jak w jednej chwili musiałam się zdecydować jakiego pieska ma mi Asia zarezerwować w schronisku, wiedziałam tylko że to ma być spokojna biedna paróweczka :). A potem się okazał takim pociesznym łobuziakiem :). I wcale nie takim małym - wydawało się, że to taki 10 kilowy psiaczek a realu wazy 16kg :D. Widzę że i Uszko już czuje się o wiele lepiej.