Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Onaa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Chciałam dać lajka a tu akurat zabrakło więc zostawiamy mnóstwo głasków dla stadka :). -
A ten PONOwaty coś o nim wiadomo ? Ile może ważyć ? Ile ma lat ? Przyjazny czy raczej wystraszony ?
-
Biedny Tituś, tyle złego w takim małym ciałku, jak dobrze że u Ciebi Sowo znalazł bezpieczną przystań i miłość, mam nadzieję że będzie Wam dany wspólny jeszcze długi czas.
-
Właśnie miałam pisać, 12 lat w schronisku :(. Ile ma lat ? Około 13 , może więcej, Shilunia to starsza sunieczka już, dzięki Wam dostała szansę na godną spokojną bezpieczną starość. Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień że w jej oczkach zobaczymy radość. Na zdjęciach widać jaka to bidusia, leży w klatce posiusiana ze strachu i stresu :(. Była u weta na ogólnym przeglądzie, obejrzeniu oczek, odpchleniu, odrobaczeniu, została też zaszczepiona na wirusówki. Jeśli chodzi o oczka to jedno , na które nie widzi to uraz mechaniczny :(, może zaatakował ją jakiś inny piesek a może człowiek .. kopnął, uderzył nie wiadomo. Drugie oczko to zaczyna się zaćma, będzie trzeba na spokojnie jak Shilunia dojdzie troszkę do siebie, udać się do okulisty, żeby sprawdził czy można jakoś poprawić widzenie w tym oczku, czy coś zrobić żeby ślepota nie postępowała. Teraz wg weta oczka nie bolą. Poza tym sunia waży 22 kg, uszka brudne ale bez zmian chorobowych, sierść brudna i brzydka, w tylnej łapce zauważona bolesność, do zbadania czy to zwyrodnienie czy od uderzenia jakiegoś (:/), Murka będzie obserwować sunię, więc na bieżąco będziemy patrzeć jakie badanie czy specjalistę jej potrzeba, wg mnie może trzeba będzie skontrolować tylne łapki u ortopedy, zrobić rtg, dobrać jakieś suplementy na stawy, trzeba będzie zrobić pełne badanie krwi dla staruszków, to się chyba nazywa panel geriatryczny, żeby i trzustkę i wątrobę i nerki i tarczycę sprawdzić. Niedługo kończy się też ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie. Jeśli chodzi o zachowanie Shili to u weta chciała kłapać ząbkami ale to raczej ze strachu no i wet to facet, a po przywiezieniu jej do hoteliku , to najpierw nie chciała za bardzo wyjść z klatki, ale po postawieniu klatki na trawie po chwili wyszła. Murka mówiła mi, że sunia rozglądała się bardzo zdziwiona po otoczeniu, jakby nie wiedziała co to jest ona przez tyle długich lat miała tylko beton wokół siebie, a tu przestrzeń, zielona pachnąca trawa, miękka pod łapkami. Aż się płakać chce :(. Narazie Shila jest w stresie, dzisiaj miała tyle wrażeń, stresów, dzisiaj jej pierwsza bezpieczna noc, mam nadzieję że za kilka dni poczuje się spokojniejsza. Na ten moment największy problem to chodzenie na smyczy, gdy smycz się napina to Shila panikuje ale to nic dziwnego, ma złe skojarzenia. Natomiast dała sobie założyć obróżkę, dała się pogłaskać Murce. Także musi być dobrze, z każdym dniem lepiej, a narazie niech sobie biedna odpoczywa.
-
Ja tylko tak na chwilkę bo już po 12 ej, Shilunia pojechała, ma 12 lat z tego 10 w schronisku :(. Wyprowadzona na chytaku . W klatce spokojna ale wzdryga się przy dotyku. Takie wieści od Toli. Trzymam teraz kciuki żeby sunia u Murki uspokoiła się, poczuła dobrze bezpiecznie, dziękuję Wam Wszystkim że jesteście z Shilunią, dzięki Wam będzie mogła zaznać mam nadzieję jeszcze sporo lepszego szczęśliwego życia. godnej spokojnej psiej starości.
-
Nie będę ukrywać że ostatnie wiadomości od Toli mnie zmartwiły, decyzja trudna bo nie wiadomo tak naprawdę jaka jest sytuacja sunieczki, a może coś ją boli, może oczko ? i stąd zmiana w zachowaniu a może po prostu dłuższy brak pana Wiesia poskutkował że psiaki w schronisku są zestresowane :(. No nic decyzja podjęta, pomoc dla suni nadchodzi, bardzo Was proszę o wszelkie wsparcie , obecność tutaj na wątku i dobre myśli dla Shili, bo bez Was nic sama dla niej nie zrobię. A jutro dla suni trudny dzień, zawsze mnie boli wyprowadzanie psów na chwytaku :(. Jutro wyślę też pw z numerem konta do wszystkich osób które deklarowały wsparcie finansowe dla Shili i dziękuję za cierpliwość, bo sprawy sunieczki cały czas się coś komplikowały. Już bym chciała żeby była w hoteliku u Murki.
-
Kochany Borysek :).
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Makusia, fajnie że na wiosnę i Makuś rozkwitnął :D.