Jump to content
Dogomania

lolka

Members
  • Posts

    3750
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lolka

  1. bosze ale siermięga jestem:roll:...przecież w pierwszym poście już jest częśc tekstu....sama przeciez pisałam....coś tam pozmieniam i jutro rano napisze
  2. [quote name='obraczus87']Kochana, spodziewam sie po prostu tekstu do ogloszen dla Ramzesa :)[/QUOTE] no tak ale w jego przypadku to musi być COŚ ciekawie napisanego...a mi kompletnie brak talenta......może mi się coś przyśni ;) hmm jakie są zalety Ramzesa?! miły miły miły ładny? gwałcicielstwo raczej walorem nie jest??? ooooo wiem - z dziką rozkoszą poznaje świat miły miły miły przytulać się za bardzo nie lubi, więc można to jakoś zamienić w atut?....nie narzucający się!, zdystansowany, opisac jego historię????? choc tak pokrótce????
  3. o matko...to ja myślałam, ze jestem mega alergikus...ale przy Was to jestem okazem zdrowia......haha kiedyś mi Kasia opowiedziała jak to Magda opancerzona do schroo przyjechała :).......zabezpieczona znaczy a to że zapomnieli o psie to nic nowego....zdarzają się im takie historie......szkoda bo psinka już by była szczęsliwa :(
  4. [quote name='obraczus87']Czekam na tekst do ogloszen do jutra do godziny 12 :)[/QUOTE] o matko! zapomniałam na śmierć.....jutro rano napiszę, ale nie spodziewajcie się fajerwerków :)
  5. dzisiaj zrobię jeszcze dokładne rozliczenie i bazarków i sprzedaży pozabazarkowej.......na pewno ok 50 zł mam na Miśkę , przeslę do końca tygodnia Magda też coś uciułała cała reszta zależy od wpłaty fundacji......jeśli tak się stanie to wszystkie pieniązki z mojego bazarku można by na sunię wysłać.....
  6. [quote name='anett']Lolka no właśnie widziałam u Ramzesa, że zbieracie na niego kasę a przecież Ramzes miał na koncie fundacyjnym środki?[/QUOTE] ach długa historia......no niby miał a potem nie miał....w efekcie działań jednej kochanej ciotencji może uda się cosik odzyskać
  7. [quote name='astridq']Ja jeździłam tymi busami jak był semestr. Mam numer do koordynatorki. Jak będą jakieś rzeczy z Wrocławia to mogę podjechać do Zgorzelca i je odebrać od kierowcy i przy okazji zawieźć do schroniska.[/QUOTE] Astridq to są rzeczy które maja do wrocławia dojechać....tylko punkt przelotowy jest przez nasze okolice
  8. niestety musimy poczekać jeszcze chwile aby nam się wyjaśniły pewne sprawy......jeśli fundacja wywiąże się z obietnicy wobec Ramzesa to zostanie nam grosz...a jeśli nie to będziemy musiały żmudnie znowu zbierać na niego druga kwestia to sterylka Lalki....do końca tygodnia mam widzieć ile będzie kosztowała, jeśli poniżej 250 zł to też cosik zostanie
  9. [quote name='Alexandra29']Tylko trzeba jechać i dogadać się z kierowcą, a nie na informacji.[/QUOTE] problem jednak w tym, że żadna z nas nie jest ze zgorzelca
  10. [quote name='magda z.']z dobrego źródła wiem, ze rudy z wybiegu, jamnik, świerzbik juz poza schroniskiem. Możemy tez zadzwonić i z czipami sprawdzić, ale myślę, ze pomyłki nie ma. Ja jutro jadę do wro z Beki;)[/QUOTE] Joanna je zabrała??.....wzięła też jakąś oneczkę, babinę
  11. [quote name='astridq']Beki jak na złość w ten ostatni dzień jest taka kochana i skoro do zabawy,że aż żal....Trzeba Panią uprzedzić odnośnie jedzenia dla Beki. W ogóle kompletnie nie je psiej karmy ani suchej ani mokrej. Najchętniej skubie nasze kanapki i rózne gotowane rzeczy. Ze względu na nią zaczełam gotować dla psów bo wcześniej to raczej psie jedzenie było. Jeszcze kości ale to normalne. Tak tylko uprzedzam bo Pani pewnie się zaopatrzyła w różne psie przysmaki.[/QUOTE] nie martw się...Pani Ewa jest zwolenniczką gotowania dla psa :), .........a nie pamiętam czy pisałam ale u nich był psiak, również schroniskowy, bardzo chory przez ostatnie lata....był to wynik wcześniejszych zaniedbywań jak i notorycznego bicia.......koniec swojego życia spędził w pieluszkach, praktycznie unieruchomiony....karmili go z reki, myli, pielęgnowali......bardzo przezyli jego odejście tym bardziej pani Ewa cieszy się że w końcu zazna radości posiadania w swoim domu psa zdrowego, radosnego i niecierpiącego Astridg jak chcesz mogę dać Ci telefon to niej i porozmawiasz o Beki, jej upodobaniach i wymaganiach.... wiem, że bardzo przeżyjesz jej oddanie....ja ryczę za wszystkimi futrami które od czasu do czasu przechowuję i strasznie się o nie martwię...i nigdy nie zapominam....
  12. a teraz bardzo Was prosze pomóżcie mi rozgryźc zagwostkę rozliczeniowo- Ramzesową po prostu nie wiem jak to ując w pierwszym poście Ramzes od 29.03 do 12.07 był opłacany przez fundację na rzecz hotelu w opolnie zdroju....12.07 zabrałyśmy go do ZuziaM gdzie zapłaciłyśmy za niego 300 zł za miesiąc czyli do 12.08....większą cześć z tych pieniędzy pożyczyłyśmy od Lalki z jej sterylki (czyli 250 zł ze skarpety dłuzyńskiej z ciułania pozadogomaniackiego)....nie ma już potrzeby oddawania tej kwoty ponieważ udało się jakos to uzbierać.... ale fundacja opłaci Ramzesa jeszcze w pozostałych jego pieniędzy czyli 500 zł za lipiec i siepień (lipiec cały + 200 sierpień) w tej sytuacji zapłacone przez nas 300 zł przechodzi na kolejny miesiąc), ale są tez inne wpłaty: 45,- ( za 3 miesiace po 15,- zl ) od [B]kmurdz[/B] - wpłacone ok w połowie lipca 30,- od [B]Renaty z Boleslawca[/B] ( nie bylo nicka ) - tez wpłacone po rozliczeniu miesięcznym hotelu za lipiec ......te dwe kwoty są u ZuziaM akonto poza tym mam uzbierane z bazarków 81 zł na niego oczywiście jak Ramzes znajdzie wcześniej dom to z pierwszych fundacyjnych 500 zł reszta zostanie oddana fundacji a jesli pózniej to pozostałe wpłaty z naszej sparpety pójdą na innego dłużynskiego psa a wpłaty stricte na Ramzesa będa kierowane według woli darczyńców wszystko ładnie pięknie ale za cholerę nie wiem jak to opisać w rozliczeniach:roll: tym bardziej, że jeszcze fundacyjnych pieniędzy nie ma a rozliczyć jakos trzeba aby jasnośc była dla wszystkich
  13. a lepiej aby była zawarta jego historię czy nie???.....szczerze mówiąc i nie obrażając Ramzesa to jest jego atut :(
  14. Magda to ja jutro zadzwonię do kobiety i dam twój telefon abyście się w tym wrocku jakoś sensownie umówiły, ok?....Astridq dziękuje że ją do bolesławca dowieziesz, jakbyś miała jakiś problem to daj nać wymyślimy cosik no dobra więc wszystko zaplanowane, ......pozostaje czekać :) a nowa pańcia Beki to już po nocach nie śpi, czuje się bardzo wyróżniona tym, że właśnie ona dostanie sunię i przy tym przeszczęsliwa......tam już kocyki, koszyczki, miseczki czekają na jej przyjazd.....szelki i smyczki to już na wymiar będą kupowane jak mała dojedzie....to naprawdę dobry domek, ta pani to bardzo ciepła osoba, z wieeelkim pokładem czułości dla zwierząt
  15. wspaniale:multi::multi: Malawaszko, Saphira18 dziękuje za poświęcony czas:lol: w takim razie rozpoczynamy jak dla mnie wspaniałą akcję:roll: poszukiwania transportu astridq możesz spokojnie poczekać na terminowe zciągniecie szwów i tak na poniedziałek transportu nie znajdziemy.....chociaż hm:razz: do mnie dzisiaj przyjeżdzaja kontrahenci z krakowa, zobaczę co to z ludzie, jak okaża się fajni to spróbuję ich poprosić o przysługę.....ale to póki co palcem po wodzie pisane
  16. Malawaszko nie martw się.........to dzięki Tobie została zabrana ze schroo, Ty pomogłaś w sterylce i Ty zadecydujesz....tak samo Ty Astridg masz w jej sprawie prawo głosu - przygarnęłaś i opiekujesz się dziewczynką....musimy wspólnie podjąć decyzję ja w każdym bądź razie nic nie zrobię bez Waszej woli
  17. Mariola już Akine zarezerwowała, niewiele zrobimy.....mają ją odebrać pod koniec sierpnia........nie wiem gdzie pojedzie ale na pewno się dowiem Beki też chcieliby zabrać ale póki jest pod nasza opieką to my decydujemy....w jej przypadku lepiej aby tu gdzieś na mejscu znaleźc jej domek, będziemy miały przynajmniej pod kontrolą dziewczynkę.......no chyba, że nikt jej nie zechce ale coś nie chce mi się wierzyć w taką opcję skąd takie zainteresowanie obiema suniami to nie wiem....tyle ładnych psiaków w schroo i nikt się nimi ich nie chce
  18. [quote name='malawaszka']a czemu????? rozmnażacze czy coś?[/QUOTE] jedna kobitka chciała sunie jako maskotkę dla swojej córci....kompletnie bez pojmy na temat życia z psem facio jakiś podejrzany, a trzeci telefon to młodziutka osoba.....bardzo by chciała ale nie wie czy może kobita z warszawy była naprawdę do rzeczy.....nawet do wrocławia chciała przyjechac, ale w ostateczności zrezygnowała
  19. Pani z warszawy przesłala smsa, że rezygnuje z adopcji ....już nie dzwoniłam zapytać dlaczego a ludzie z bogatyni nie odbierają telefonów chwilowo innych propozycji niet......ale nie ma co się martwić, taka ślicznotka na pewno znajdzie super domek
  20. [quote name='magda z.']piękny avatarek:) mam nadzieję, że więcej sznupków skorzysta z tej akcji Beki. Zawsze można tez młodą polecać jak ktoś z okolicy - ona też juz po sterylce. Na jelonce też tylko poszedł Twój numer - moze jeszcze po innego psa dzwonili, jeden pan na pewno po Adelę, bo na bolcu jest numer Twój i Kasi. Zrobiłam test i foto z Twoimi dłuuugimi nogami z Ramzesem poszło na jelonce na 1 - mam nadzieję, ze przyciagnie wzrok:p[/QUOTE] kurcze ja już się gubię :)
  21. no tak, odzew duży ale już trzy osoby odpadły na wstępie :( ......ale to trzeba uważać, aż się boję.......
  22. wróciłam do cywilizacji:cool3:....mam chyba z milion nieodebranych połączeń, jutro pooddzwaniam ale głowę daję, że to w sprawie niuni .....jedna osoba to chyba z 6 razy dzwoniła nie wytrzymała i wysłała tez smsa...jest z bogatyni czyli rzut beretem....jutro zadzwonę i dowiem się co to za domek jeśli znajdzie się kilka fajnych domów to chyba będziemy wybierały ten najbliższy Malawaszko pomożesz wybrać ten najlepszy?? tak samo Astridg:lol: ta kobieta z warszawy sprawia naprawdę super wrażenie, ale jej bardzo na czasie zależy tzn widać że lubi aby wszystko szło zgodnie z jej planem....chciałby przyjechać po nią w sobotę do wrocławia.....ale najpierw musi przejść spotkanie przedadpcyjne i jeszcze musimy jakiś transport do wrocławia znaleźć.....jak już mówiłam kobieta sprawiająca naprawdę dobre wrażenie, zna się na rasie.......jedynie nie wiem i chyba nikt nie wie jak zachowa się jej sunia, też sznaucerka miniaturka w stosunku do naszej suni i odwrotnie, dlatego chce do wrocka przyjechac na spotkanie..... co by nie było porozmawiam z innymi domkami i dopiero podejmiemy decyzję....... a o Akinie tez coś Joannna wspominała( Joanna to nasza zaprzyjaźniona dziewczyna z niemiec co wyszukuje domy dla naszych bid - niekoniecznie rasowych i ładnych - co jest dość istotne,) ale na jakim to etapie to nie wiem by tylko kierownik mi coś na ten temat wspomniał....oczywiście powiedział, że jak znajdziemy jej coś tu na miejscu to nawet lepiej, więc jesli mamuska juz znajdzie dom to można małą zabierać:cool3::cool3:
  23. [quote name='magda z.']Beata mówiła, że w Węglińcu umarł facet rozmnażający Onki, zostało chyba 14 sztuk, schronisko na razie ich nie przejmie, ale każda sztuka, która znajdzie dom jest na wagę złota. Kierować do kierownika na razie potencjalnych chętnych, P. Kazik też wie o co chodzi - powiedział, ze sa piękne.[/QUOTE] o matko.....14 psiaków :(....kurcze owczarkowo nie działa zbyt prężnie Magda nie pisz sztuk, bo Cię uduszę ;)
  24. [quote name='astridq']Cześć Kobiety! To jak będzie ktoś w weekend w schronisku? Mam troche fantów dla psiaków i mogłabym przyjechać.[/QUOTE] Astridg nikogo nie będzie :(.......Mariola ma koty zdechlaki i nie może je zostawić
  25. [quote name='malawaszka']astridq super jakby Ci się udało Akinkę poznać - czekamy na wieści aaa lolka - dałam Twój telefon w ogłoszeniach - może być? jak nie to zmienię na swój, ale ja mam chwilowe załamanie jeśli chodzi o zaufanie do ludzi i sam dźwięk telefonu powoduje, że się wkurzam :oops: pracuję nad tym i mam nadzieję, że mi to przejdzie :roll:[/QUOTE] jasne, nie ma problemu :).......jutro i pojutrze będę kompletnie niedostępna i poza zasięgiem.....ale od poniedziałku jestem na straży
×
×
  • Create New...