-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Lidan spójrz na małego....czyż nie aniołek? [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/schronisko-kolo-zgorzelca-d-slask-cudne-psiaki-szukaja-domkow-zaktualizowany-110849/index39.html[/url] -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Lepiej niech ten pozlepiany sierściuch nie szczeka na Twojego TZ bo jeszcze gotowy odwieźć małą niewdzięcznice do schroniska w tempie ekspresowym :diabloti: Zdjęcia zawsze mile widziane :loveu:[/quote] no to byłby dla niego gwóźdź do trumny......już teraz jest na warunkowym:mad: -
a to mały glizduś..........głupia pinda ze mnie, nie wiedziałam, że ma tak pogruchotaną łopatkę i szochrałam go jak szalona....a on bidulek tak bardzo był szczęśliwy ze ma przy sobie człowieka że nawet nie płakał [IMG]http://images34.fotosik.pl/399/0f50e9d5be134fb2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/295/bd93464fcbe00273med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/30/b830d08158205baamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/405/fc598e787ffc7c2bmed.jpg[/IMG]
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
dziękuje kochana Lidanko za słowa otuchy:buzi: a dredula tak panicznie się boi pielęgnacji że jestem na 100% pewna że ktoś ją czochrał na siłę............jak tylko zobaczy nożyczki i szczotę to spiernicza i warczy mała glizda jutro zrobie jej jakis ładne fotki i wstawię a na TZ szczeka i na listonosza też:evil_lol: -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Czy przy tych wszystkich kłopotach ze szczeniaczkiem udało Ci się oddredzić Dredulkę? Jak się kudłacz śmierdzący zachowuje w domku?[/quote] niunia jeszcze zadredzona, ale największe brudy wytarła mi w pościel:mad:.........bo ona śpi w łóżku tak jest nauczona:roll: jutro przychodzi Kasia i pomoże mi ją poobcinać........mam tabletki dla niej na małe spanko żeby nie było afery, trochę się boje jej je dawać ale cóż, inaczej nie da rady a sunia jest przekochana, słodka i przytulasna..........najlepiej na kolankach się czuje, ma tylko jeden feler,........gania mi kota i teraz kotek je a ona niestety w łazience siedzi i skrobie w drzwi:roll:........łądnie chodzi na smyczce i nie brudzi w domu..........boi sie jeszcze zostawac sama i jak siedzimy w domu to nie spuscza mnie z oka a własciwie nie schodzi mi z kolan:eviltong: szczeniaczka juz nie ma.........dzis byłam z nim rano u weta i okazało się że jest strasznie połamany, przyjechał schrosniskowy lekarz po malucha i własnie teraz ma operację.aż boje się dzwonić, niestety jak wyjdzie z kliniki musi wrócic do schroo.....hm zycie... dostałam ultimatum tylko jeden pies:angryy: całe szczęscie jak wróci to będzie w gabinecie lakarskim przy kaloryferku a prawdopodobnie w piatek jedzie do niemiec........podle się z tym czuję że nie mogę się nim zająć:oops: -
[quote name='Shawnee']dredula ma domek? Ok, bo ja chialam dredula do germany wziąć. szczeniaczek ma miejsce :multi::multi::multi: Karina jedzie do schroniska i wesmie 4 psy![/quote] tak dredulka już zaklepana, kobieta która ja zabiera jest teraz w szpitalu ale jak wyjdzie przyjeżdża po sunie.........już nie może się doczekać na niunie jezuu naprawdę zabieracie połamanego szczeniaczka??????........mamo jak się cieszę to cudowna wiadomość, mam kierownika o tym powiadomić czy już wie? kamień spadł mi z serca, dziękuje kochana:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Shawnee']Hi, dredulę? Jaky pies to byl? [IMG]http://s6b.directupload.net/images/081114/vo2wij53.jpg[/IMG] ? Czy ten szczeniak jest zaszczepiony na wścieklizna? By musiala byz 21 dni szczepona. posukam kogos, ale nie wiem czy snaide domek... @ zuziaM mieszkam w Hochheim / Frankfurt am Main. To sam 600 km do Görlitz... adress ci dalam na pw czy masz Chip i Lp od tych pswo na foto?[/quote] na zdjęciu to jest właśnie dredula która jest u mnie i w następnym tygodniu odbiera ją kobieta z gdańska szczeniaczek niestety nie zaszczepiony, on jeszcze za malutki na szczepienia:-( czipów nie mam:oops:.........musimy pojechać we dwójkę żeby to zrobić, bo tam na miejscu nikt nie ma czasu nam tych numerów na gotowo podac
-
[quote name='mrófffcia'][COLOR=black][FONT=Verdana]Hey pamiętacie jak pisałam że chcemy zrobić stronke schroniska? to powiem wam że już zaczęła się robić góra za dwa tygodnie będzie na chodzie ale potrzebujemy pomocy bo chcemy zrobić ją w dwóch językach polskim i niemieckim i właśnie do tego drugiego czyli do tłumaczenia tekstu będziemy potrzebowały pomocy oraz chciałybyśmy żeby ktoś nam pomógł robił zdjęcia i krótkie opisy psów jaki charakter jak reagują na koty dzieci inne zwierzęta wiek itd. Jak trafiły do schronu… my niestety nie mamy szans być często w schronie ponieważ obie się uczymy i bynajmniej ja jeszcze pracuje więc czasu mam mało ale podjęliśmy się prowadzenia i codziennego aktualizowania stronki która powstanie i w taki sposób chcemy właśnie pomóc. Jakby się ktoś znalazł chętny do pomocy bylibyśmy naprawde ogromnie wdzięczni.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]pozdrawiamy :))[/FONT][/COLOR][/quote] to super, kasia jedzie w poniedziałek do schro to porobi nowe fotki.........jedynie będzie problem z informacjami jak psiaki reagują na koty małe dzieci, tam po prostu nie ma możliwości tego sprawdzenia mróffcia jeśli masz możliwość popytaj wszystkich wokoło czy nie wzieliby na póltora tygodnia szczeniaczka po operacji srubowania kości.....chodzi o ten pierwszy najtrudniejszy okres kiedy mały nie bedzie mógł chodzic i trzeba bedzie mu dawac lekarstwa i całowac po nosku.........jest to bardzo ważne aby sliczny szczeniaczek szybciutko doszedł do siebie abysmy mogły jak najszybciej poszukac mu domku niunius ma 2 miesiące i jest kochaniutki, grzeczny i spokojny a pewnie po operacji to wogóle nie będzie się odzywał...........
-
[quote name='kasiek0502']mam kilka pytań odnośnie bokserki - to jest młody psiaczek? i jak się zapatruje na dzieci i inne psy? a przede wszystkim czy jest jeszcze do wzięcia? jestem ze śląska - okolice katowic.[/quote] powiem Ci dopiero wieczorkiem lub jutro, z tego co wiem jedna z ciotek dogomaniaczek miała dzisiaj przyjechać do Kasi zobaczyć niunię a Lalka z innymi psami dogaduje się świetnie, choć jest zazdrosna o każde pieszczoty, co do małych dzieci nie wiadomo bo u Kasi takie 14/15latki.......ona właściwie kocha wszystkich.....jak się ją podkarmi to będzie cudo:loveu:
-
[quote name='Shawnee']masz scanner? e-maila mi starzy. hodzi mi tylko o informacie, seby sos - weiße schäferhunde wiedzialy jaka choroba to jest. jak sie nie uda, to Biszkopta tesz wesmom, ale unas to bardzo duzo kostuje jesze ras sobatzic co on ma...[/quote] [B][COLOR=DarkRed]shawnee:loveu:[/COLOR] a czy jak będziecie 21.11 możecie zabrać szczeniaka po operacji połamanych kości...........sprawa niezwykle pilna, najważniejsza w tej chwili !!!!!!!!!!!!!!!! dzisiaj po południu ma operacje, śrubowanie kości, prawdopodobnie w tą niedzielę wróci z kliniki do schrosnika...........nie ma kto się nim zająć:placz::placz::placz::placz:, jest malutki ma ok 2 miesięcy i w typie labradora[/B] ja bym go wzięła ale mój paweł mnie z nim wyrzuci, nie ma szans:shake: ........zgodził się w tej chwili tylko na jednego tymczasowicza i własnie mam dredulę a po nią babeczka przyjedzie dopiero pod koniec nastepnego tygodnia
-
[quote name='Kasia&Rika']:shake::shake: dzisiaj się kończy mój bazarek jeden, gdzie mam przekazać pieniądze? może być tak, że wpłacą najpierw do mnie, ja pobiorę koszty przesyłki a reszte odeśle do was?[/quote] jasne że tak nasz aniele:eviltong:.........zresztą ja tez chyba coś tam zakupiłam, błagam przypomnij mi co i za ile?:evil_lol:
-
Gosia jeśli potwierdzi się to co powiedzieli tutejsi weci to złamanie jest z przemieszczeniami i odstrzałami kostnymi, o niebo bardziej skomplikowane od tej suni co miałam z ulicy(pomietasz?)............oni tego nie umieja zoperowac ale mówili o kosztach rzedu 1500 zł sama operacja :placz::placz::placz::placz::placz: martwi mnie tez ten jego kosmiczny brzuchol, mam nadzieje że to tylko robale a nie jakies wewnetrzne obrażenia...........jak rozmawiałam z piotrem to mówił ze przygrzmocił w niego samochód i to solidnie, ludzie co to widzieli byli w szoku że on wogóle przezył
-
[quote name='zuziaM']Blagaj tylko Piotra, zeby pozwolil mu zyc .... w razie czegos paskudnego.... niech mu nie odbiera szansy na zycie ....:placz:... bo ja juz wtedy bym nigdy sie chyba nie mogla podzwignac ... on za duzo bolu juz zniosl.... musi zyc ..... ! ! ![/quote] :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
-
[quote name='zuziaM']O boziu :-( .... jak on musi cierpiec ... a nawet nie plakal i sie nie zalil .... to niesamowite ! A my go tarmosilysmy jeszcze w kapieli :placz:............... Aga, a co potem z nim bedzie ? ? ? Czy on zostanie po zabiegu w schronisku ? ? ? :placz: Dzisiaj chyba pojada do Dluzyny dwie dziewczyny obejrzec szczeniaczki. Jesli ktorys sie spodoba to zabiora ( dom z dwo jka dzieci - 12 i 13 lat chyba czy jakos tak ). Ale im sie spodobala Twoja Dredula, bo juz wczesniej o niej mowilam im i wyslalam zdjecia. Byc moze wiec, ze beda chcialy ja zobaczyc u Ciebie.... co Ty na to ? ? ? Dom w Boleslawcu.[/quote] no na ta dredula to teoretycznie zaklepana.........babka ma po nią przyjechać w następnym tygodniu, w razie"W" zadzwonię do niej potwierdzić jeszcze, a szczeniaczek to dosłownie niesamowity, tak strasznie go musi bolec a on to znosi z takim spokojem, siedzę i placze nad nim, biedny aniołek:placz::placz::placz:...........nie wiem dokładnie co z nim będzie, dopiero po prześwietleniu wet zadecyduje co robić.........jak będzie operacja to zostanie u niego chwilowo w lecznicy on wtedy bedzie musiał byc pod stałą opieka Piotra, jak ja mam go wozic do zgorzelca co kilka dni? nie wiem :shake:
-
Gosia byłam ze szczeniorem u weta ..........jestem załamana:placz:, on ma bardzo skomplikowane złamanie i tylko śrubowanie wchodzi w rachubę:placz: oczywiście te matoły nie umieją tego zrobić, dlatego zadzwoniłam do P.Piotra z rykiem i on dzisiaj w południe przyjeżdża po małego, zabiera go na prześwietlenie i będzie operował..........
-
[quote name='Shawnee']masz scanner? e-maila mi starzy. hodzi mi tylko o informacie, seby sos - weiße schäferhunde wiedzialy jaka choroba to jest. jak sie nie uda, to Biszkopta tesz wesmom, ale unas to bardzo duzo kostuje jesze ras sobatzic co on ma...[/quote] shawnee podaję Ci angielską i łacińską nazwę choroby, to jedyne co mogę w tej chwili zrobić, dr jest cały czas nieuchwytny mysle że on nie wrócił jeszcze z urlopu corneal pannus vasculo nebulous ceratitis
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
no muszę jej jakoś poobcinać te śmierdzące dredy bo nie da się wytrzymać......u nas niet salonów piękności dla psiorów, muszę sama ja opitolić, a głupi jaś raczej nie zaszkodzi.......no nie mam wyjscia a szczeniaczek tragedyja......raczej to nie samochód bo by juz nie zył, jest malutki..........on musiał byc pobity bo ma mnóstwo starych blizn i strupków, jak go kapałam to widac było pod włoskami siniaki..........mimo wszystko bedzie sliczny, taki biszkoptowy labek z czarnym noskiem ma strasznie wielki brzuch, dosłownie jak balon......też musi wytrzymac do jutra:shake: mój TZ jak wszedł i zobaczył dwa psy zamiast jednego.......nagadał mi i wyszedł trzaskając drzwiami, focha strzelił okrutnego aż wstyd , w takich chwilach go nienawidzę, -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Witaj po urlopie, lolka :-) Czy Dredulka jest już u Ciebie?[/quote] taaaaaaaak dredulka właśnie siedzi mi na kolanach, śmierdzi jak nie wiem co :roll: ..........całą chatę mam śmierdząca:cool3:, mimo, że wykapałam niunie to pozostały kupkowe dredy........niestety jak tylko zobaczy nozyczki to szczerzy zabki i spiernicza, jutro wołam weta niech da jej głupiego jasia to opitole niunie bo nie da sie wytrzymac, jest kochaniutka, cudowna, jedyny minus póki co to gania mi biednego kota:roll: ale żeby było mało przygód, to w moich nogach spi poobijany szczeniaczek ........trafił dzisiaj do schronu, leżał bidulek w rowie........ma ok 2 miesięcy i wygląda okropnie, wielki brzuchol, cały zapchlony, ledwo chodzi, kuleje na łapkę........rozpacz:placz: -
[quote name='Shawnee']Czesc! Tak jak wyglado jedzie Biszkopt i dwa inne psy 22.11 albo 23.11 do niemiec. Wazne jest dla mnie zebym otrymala od Was do wtorku wszystkie informacje lekarskie. [IMG]http://s1b.directupload.net/images/081113/9kuslgih.jpg[/IMG] [IMG]http://s1b.directupload.net/images/081113/zcddue6b.jpg[/IMG][/quote] shawnee, niestety doktor Biszkopta dopiero dzisiaj wrócił z urlopu i nie mogliśmy dostać jego papierów......we wtorek jacek jedzie do Wrocławia i jesli złapie doktora to odbierze dokumenty,ale nie zdarzymy Ci ich przesłac, chyba że na maila musisz zrozumieć do lekarza mamy 160 km i nie jest nam łatwo tam dojechac a dodatkowo lekarz jest cięzko uchwytny, tylko trzy dni w tygodniu po 2 godziny jest w gabinecie.......... a dopiero 24.11 jedziemy z nim na kolejną wizytę nie wiem co robić
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jo37']Trzymam kciuki . Z Gdańska jest brązowa1 . Może ona sprawdzi domek .[/quote] o dzięki za informację:loveu:, byłoby cudownie......... ta babeczka jeszcze przed moim wyjazdem była zdecydowana na 100%, zobaczymy czy podtrzymuje decyzje.......dopiero teraz sobie przypomniałam, że ona jest w szpitalu na zabiegu i dopiero pojutrze będę mogła do niej zadzwonić....to w sumie dobrze, przynajmniej będę wiedziała już co nieco o zachowaniu suni w domu -
[quote name='zuziaM']lolka ma sie dowiedziec dzisiaj, czy podczas jej nieobecnosci nikt nie zaadoptowal malej niuni i jesli ... NIE, to dzisiaj ja zabiera ! ! ! ..... do DT oczywiscie, wiec dom staly poszukiwany nadal. Ale mowila mi tez lolka, ze ze schroniska Kasia zabrala sunie bokserke - szkielecika potwornego :shake:. Sunia jest w DT, ale musi go szybko opuscic.... niestety sa inne psy, ktore nie sa jej przychylne. Sunia przesympatyczna i strasznie biedna :-(....... POMOCY ! ! ![/quote] dostałam potwierdzenie że niunia nadal w schronie......więc dzisiaj dzięki ZUZIM:loveu::loveu: ja zabieram jeszcze dzisiaj wstawię fotki tej boksereczki szkieletora ..ponoć tragedyja, Kaśka po wizycie w schronie nie mogła spać przez nią całą noc, wraz z córką cały czas wyły........mąz nie wytrzymał na drugi dzien pojechał i zabrał bidulę........jednak tak jak juz wspomniała ZuziaM ona nie może zostać u nich na zawsze, ich suka jest tak zazdrosna, że ma ochote ją zjeść no i ma dodatkowo dwa psy, które ją molestuja ona waży 18 kg......weterynarz powiedział, że ma co najmniej 10 kg niedowagi:shake:....aż boje się jechac do Kaski, pewnie dostane zawału na jej widok w schrosniku ponoć śa nowe szczeniaki i jakiś wielgachny bernardyn.........jak tylko sie ogarnę dowiem sie więcej i może wspólnie uda się im poszukac domków, szczególnie szczeniorom
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
hej kochane.............dzisiaj po południu jadę po niunię, i jeszcze dziś spróbuję się skontaktować z babeczką z gdańska, która wyraziła chęć opieki nad sunią póki co będzie u mnie już bezpieczna i zobaczymy co to za gagatek:roll: już szykuję nożyczki, szczotki, grzebyczki.........pracy będzie przy niej co niemiara:evil_lol: