-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
[quote name='Kasia&Rika']w końcu się do czegoś wzięłam: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazki-figurki-perelki-obrazek-inne-roznosci-na-schronisko-kolo-zgorzelca-125641/[/URL][/quote] :calus::beerchug: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: a ja nie mogę się wziąć za bazarki dopóki nie kupię czarodziejskiego specyfiku do czyszczenia srebra....a u nas na wsi niet:angryy: cholercia pojutrze pojadę do metropolii to zakupie, poczyszczę i wystawię:lol:
-
[quote name='Poker']Azunia ,co Ci się do poopy przykleiło ?:evil_lol:[/quote] jej poddany Pan Sławek się przykleił :evil_lol: niunia zaaklimatyzowała się tam błyskawicznie, ale nie ma co się dziwić skoro jest tam jedyna, wszyscy wokół niej ganiają i dogadzają na wszelkie sposoby oj słoneczko moje, tak bardzo się ciesze że to już koniec tułaczki
-
rozmawiałam z weterynarzem P.Piotrem ............. i w tym tygodniu zoperuje sunię z pozrywanymi ścięgnami, nie powiedział jeszcze dokładnie ile to będzie kosztowało bo tak naprawdę sunia nie była szczegółowo diagnozowana, mam nadzieje że z tych pieniążków co zostały na Biszkopta w zupełności starczy a nawet jeszcze zostanie:roll: i tu jest kolejny pies (jutro porobię mu zdjęcia) z nowotworem na doopce, jest to na pewno operacyjne i myslę że mogłybysmy sie nim równiez zając, ja mam fanty na bazarki, Kaska coś wyskrobie a i Zuzim cosik tam zostało .........to może na tego psiaka pozbieramy?? jutro zbiore wszelkie o nim informacje i napiszę aaaaa Kasia&rika:loveu::loveu::loveu::loveu: wpłaciła z bazarków 45 zł, czyli mamy dokładnie [B]903,41 zł[/B] a ze smutnych wiesci....zwalnia sie z pracy w schronisku Dominika:placz::placz:, mimo starań kierownika i wielu osób nie znalazła mieszkania do wynajecia w okolicy za niską cenę, a poniewaz ma 9letnią córkę nie może sobie pozwolic na tułaczke , wraca do domu i nas zostawia:placz: wielka strata, to naprawde wspaniała dziewczyna z wielkim sercem do zwierzat, kto teraz ja zastapi????
-
[quote name='mrófffcia']Lolcia jak będziesz w schronie to proszę nie zapomnij dla nas zebrać tych info chodź trochę bo teraz w sumie czekamy tylko na nie :) i będziemy mogli ruszyć spowrotem z tą stronką :lol: a kolega powiedział że nic nie chce za jej zrobienie bo to dla niego też jest korzystne bo się czegoś nowego nauczy znaczy z pracą z kolorkami nowymi bo mamy "małe" wymagania :D[/quote] mróffcia błagam błagam zrób mi dokładną listę jakie informacje mam zebrać
-
[quote name='zuziaM']Moich wplat z bazarkow nie pominelas. Te wieksze kwoty juz przelalam, a po zakonczeniu bazarkow juz calkowicie, tzn. po wyslaniu wszystkiego i sprawdzeniu, ile wplynelo na moje konto - przesle juz koncoweczke :lol:. Dzisiaj wysylam ( leza juz w bagazniku ) 16 przesylek poleconych i 3 paczki. Zostanie do wyslania jeszcze kilka poleconych i 1 paczka. No i zostaly jeszcze u mnie do wystawienia te rzeczy, ktore nie poszly na wystawianych bazarkach...... i ksiazki. Ksiazki juz sfotografowalam i wystawie wkrotce.... moze nawet z pozostalymi rzeczami ( tymi, ktore nie mialy powodzenia na naszych bazarkach ). Bedzie wtedy juz jeden bazarek ze wszyskimi rzeczami, ktore mamy do sprzedania na pomoc psiakom ze schroniska. Acha ... z bazarku ciuszkowego - zostala sprzedana granatowa kurtka :lol:. Reszty rzeczy jeszcze nie, bo sa letnie i moze dlatego na razie ich nikt nie chce..... Jestem jak najbardziej za tym, zeby zajac sie ta biedna sunia z pozrawanymi sciegnami :-( .... Jesli ona sie nie zacznie ruszac, to bedzie coraz gorzej bo i miesnie zanikna :-( ... a wtedy katastrofa ! Jesli sami ja zoperuja to tym lepiej. Niestety.... znajdzie sie napewno inna potrzebujaca psina... predzej czy pozniej. Trzymaj pieniadze i uruchomisz je wtedy, kiedy zajdzie potrzeba. A moze i wystarczy na operacje dla psiaka z nowotworem ... to nie powinno kosztowac majatek ....[/quote] ja tez mam gadżety na kolejne bazarki...........tym razem moja matula przesłała mi trochę swoich skarbów, a ona jest maniaczką zbieractwa:evil_lol:, to tylko pierwsza jej próbna tura:cool3: mam trochę srebrnej biżuterii od niej, muszę tylko kupić coś na czyszczenie bo leżały gdzieś pochowane przed ojcem po skrytkach(zbieractwo to jej nałóg:roll: z którym ojciec namiętnie walczy:evil_lol:)
-
[quote name='lolka']dziewczyny Biszkopt pojechał ....co robimy teraz z jego pełną sakiewką? ja mam w kopercie odłożone dokładnie 850, 41 zł a jeszcze od Kasia&Rika wpłyną pieniązki dziś lub jutro ma dzwonić kierownik i powiedzieć mi czy maja ciężkie przypadki z którymi nie dają rady .............z tego co wiem jest sunia z pozrywanymi ścięgnami i nawet chyba ZuziaM zrobiła jej zdjęcie(to ta czarna co na zdjeciu same swiecace oczy widać?!?!??) a dodatkowo jest pies z nowotworem na doopce jak tylko zadzwoni to dam znak............a jesli nie bedzie takiej potrzeby w tej chwili i sami je zoperują to co robimy?????[/quote] przepraszam 858,41 zł bo zapomniałam o smyczce która sama wylicytowałam dla dreduli [B]+ 350[/B] [B]zł[/B] bazarki(ziziam) [B]+ 40 zł[/B] moje wylicytowane gadżety [B]- 400zł[/B] zabieg Biszkopta [B]- 64,59 zł[/B] lekarstwa Biszkopta [B]+ 250 zł[/B] bazarki (ziziam) [B]+ 150 zł[/B] bazarki(zuziam) [B]+ 150 zł[/B] bazarki(zuizaM) [B]+ 75[/B] [B]zł[/B] bazarki (beata19) [B]+ 300 zł[/B] bazarki (zuziam) [B]+ 8 zł [/B]moja wylicytowana smycz --------------------------- [B]to daje [SIZE=4]+ 858, 41 zł[/SIZE][/B] Gosia błagam Cie sprawdź czy czegoś nie pominęłam z Twoimi przelewami a tak wogole to ja nie powinnam się zajmować pieniędzmi, ja ze swoimi nie mogę się zawsze doliczyć i połapać:roll:
-
dziewczyny Biszkopt pojechał ....co robimy teraz z jego pełną sakiewką? ja mam w kopercie odłożone dokładnie 850, 41 zł a jeszcze od Kasia&Rika wpłyną pieniązki dziś lub jutro ma dzwonić kierownik i powiedzieć mi czy maja ciężkie przypadki z którymi nie dają rady .............z tego co wiem jest sunia z pozrywanymi ścięgnami i nawet chyba ZuziaM zrobiła jej zdjęcie(to ta czarna co na zdjeciu same swiecace oczy widać?!?!??) a dodatkowo jest pies z nowotworem na doopce jak tylko zadzwoni to dam znak............a jesli nie bedzie takiej potrzeby w tej chwili i sami je zoperują to co robimy?????
-
[quote name='kasia310']Agniecha!!! super, ze Biszkopt i inne psiaki w Niemczech :loveu::loveu::loveu:,ciesze sie, ze Dredulka tez juz pojechala i ma cudowny domek :multi:, poplakusialas sobie troszeczke... :placz:no to pora jechac do schroniska...moze sroda?:p[/quote] możemy jechać:loveu: powiedz tylko Kasia czy masz zdolności rajdowca i umiesz jeździć po lodzie?:roll: ja wczoraj wyruszyłam sama z dredula i po dojechaniu mniej więcej w okolice Twojego domu zawróciłam i wybłagałam pawła aby ze mną pojechał.......do bolesławca to dosłownie koszmar, jazda po żywym lodzie, a dzisiaj paweł jechał do gorzowa i mówił że jeszcze gorzej wyglada ten odcinek no zawsze możemy na biegówkach dotrzeć:evil_lol: może do srody nasi drogowcy się obudzą i posypią ten odcinek specjalny
-
[quote name='zuziaM']Cholera ! To znaczy, ze Dredulka nadal u lolki :cool3:..... Napisalam do tej znajomej z Boleslawca, zeby zapytala kolezanke, czy nadal szuka psiaka, czy juz jakiegos znalazla..... Ona chciala Dredule zobaczyc jeszcze jak ta byla w schronie, ale sie spoznila, bo ja dzien wczesniej zabralysmy do Ciebie..... Jej zdjecia widziala juz wczesniej, bo jej wyslalam....[/quote] nie nie dredulka już w nowym domku w gdańsku ........ i nawet nie lamentuje ani nie płacze, od razu po powrocie przeszła do akcji piłeczka, ich 15syn jest zachwycony sunią już sobie zastrzegł że to z nim będzie spała w łóżku to naprawde wspaniali ludzie, bardzo spokojni .......... nasze spotkanie mimo ze wogóle sie nie znalismy osobiscie było bardzo miłe i że tak powiem wzruszające, troche sie posciskałysmy z P.Iwonka i popłakałysmy sobie z radości że w końcu doszło to wszystko do skutku i mogli zabrać swoją wypatrzoną wymarzoną psinke oni sami nie wiedza dlaczego własnie ona tak bardzo podbiła ich serce, mogli przeciez zabrac jakiegos psiaka ze swoich okolic i nie narażac się na takie bądz co bądz spore koszty podrózy, jednak w momencie kiedy zobaczyli jej ogloszenie na allegro nie mogli spokojnie spac i stwierdzili że tylko ona żadna inna............ja to doskonale rozumiem,
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
właśnie wróciłam a nowa rodzinka dreduli z sunią jeszcze w drodze...........są nią zachwyceni, sunia śpi na kolanach wtulona w Panią Iwonke ludzie wspaniali, jak tylko ją ujrzeli to zamarli z zachwytu a P.Iwona miała łzy w oczach, tak długo na nia czekała jak ją zobaczyła w ogłoszeniu nie chciała juz żadnego innego psa tylko naszą dredule, oni tyle wydali łacznie pieniędzy na podróż i opłatę schrosniskową że za ta cenę mogli sobie kupic psiaka, jednka chcieli tylko ją może rzeczywiście źle uzyłam sformułowania zamówili, lecz prawdą jest ,że mnie nie było przez tydzien , P.Iwonka była na zabiegu w szpitalu i tak bardzo się bała że ktoś zabierze ze schrosnika dredule, że zadzwoniła i błagła o nie wydawanie nikomu innemu suni wszelkie umowy podpisane, jutro jestesmy umówione na telefon z relacją jak sunia czuje się w nowym domu , za kilka dni przesle mi zdjęcia..........wszelkie zabiegi i pielegnacyjne i sterylka zostana przeprowadzone jak dredulka poczuje się juz pewnie w nowym domu, nie mozna tak odrazu stresować psa kolejnymi nieprzyjemnymi przeżyciami -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='pixie']dlaczego nie zwrocilas sie do dogomaniakow z Gdanska tylko ta adopcja jest na lapu capu co to znaczy ze [B]kobieta zamowila psa[/B]:crazyeye: gdy byl jeszcze w schronisku? co to jest? towar w sklepie? nie znajac jej charakteru, bo i Ty jego nie znalas niszczycielstwo wyszlo gdy byla u Ciebie w DT Ludzie oddajac psa do schorniska opowiadaja niestworzone historie, ze dziecko ma alergie, ze ktos ciezko zachorowal i nie ma sie kto psem zajac..bywa ze umarl wlasciciel - tutaj nie ten przypadek [U] [COLOR=Red][B]Wlasnie dlatego wskazane bardzo sa pobyty w DT psow po przejsciach by poznac prawde o ich zachowaniu, o prawdopodobnej przyczynie ich tragedii[/B][/COLOR][/U] cos wrecz przeciwnego piszesz..ze beda mialy zwichrowana psychike...hmmm Na przyklad niektore organizacje niemieckie wlasnie przed adopcja do bywa ze nawet kilku DT - i wiem dobrze o czym pisze- kieruja psy i [U]kazdy z nich ma zalozony zeszyt zachowan by moc dobrac najwlasciwszy dom dla danego psa - bo sa to psy po przejsciach [/U] A Pancia z Gdanska zakochala sie w suni? fizycznie jej sie spodobala..przeciez zero informacji o jej charakterze...zupelnie jakby to byla jakas blyskotka a jesli ta blyskotka, dzis sliczna dzieki Tobie, okaze sie niszczycielem, pogryzie kable komputera 15 letniego syna, co zamkna ja w klatce w domu by nie gryzla? Ty po nia pojedziesz do gdanska/ i co bedzie mniejszy stres przy odbiorze, a kto wie ile w miedzyczasie krzywdy zazna od tych ludzi, bo ja beda karcic..kto wie w jaki sposob? mowisz o psychice... [B] porownujesz?[/B]:crazyeye: oddanie do niesprawdzonego domu w ktorym nie wiadomo czego zazna a "tulanie sie" po DT w ktorych raczej krzywdy nie zazna i gdzie wlasnie pozna sie jej/jego charakter hmnmm nie wiem, czy rzeczywiscie przygotowana jestes do wyadoptowania tej [B]suczki, w dodatku niewysterylizowanej[/B] a ogrodzenie w domu skoro piszesz ze jest to domek - czy jest podmurowane, czy nie ma jakichs dziur..widzialas? a moze powiesz ze szukam dziury w calym - nomen omen? poczytaj o psach schroniskowych ktore wymykaja sie nie wiadomo w jaki sposob z takich wspanialych miejsc, gdzie ludzie pilnuja, sa zawsze w domu ostatni przypadek - Zula z Tych zaginela kilka dni temu w Szczecinie, tuz przedtem Suczka z Kielc ktora uciekla w Zyrardowie nastepnego dnia jedna wymknela sie nie wiadomo jak z szelek, druga wymknela sie nie wiadomo jak za ogrodzenie..i szukaj wiatru w polu..oszalaly pies w nowym miejscu nie reagujacy na wolania ludzi..no to jeszcze nie jego rodzina tyle ze Pani ze Szczecina szuka jej w kazdy mozliwy sposob..ludzie z Zyrardowa tego zapalu nie mieli..i z Kielc pani z DT jezdzila dwukrotnie do Zyrardowa by jej szukac na polach przycmentarnych i co pojedziesz do Gdanska pomagac ja lapac? czy bedziemy tu plakac i zawodzic w watku i zlorzeczyc, ze Pani nie dopilnowala..w dodatku Pani chwilowo o kulach dopoki nie jest oddany pies nie jest za pozno![/quote] no tak z tego co widzę przywilej posiadania psa w Waszym mniemaniu mają nieliczni rodziny z małymi dziećmi - NIE rodziny z osobami niesprawnymi - nie osoby starsze - NIe osoby nie zamożne - NIe osoby nie przygotowane logistycznie, lokalowo z odpowiednim zapleczem - NIe ludzie posiadający małe mieszkanie - NIe ludzie bez doswiadczeń w posiadaniu psa - NIe ja już przez wasze tutejsze wywody nie mogłam spać.....i powiem jedno to moja ostatnia adopcja, niech zajmują się tym profesjonalistki czyli Wy -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Betbet']lolka..no nie nasza wina, że trafialismy na ludzi..na jakich trafialiśmy..tutaj pykuś fikuś, wszystko graaa,serdecznie, raodośnie... no aleeee...siłą nikt Cię nie zatrzyma. jakby co to powiedmzy oferuję pomoc w kontrolowaniu gdzie sunia się znajduje po adopcji. Jeśli jest to na terenie Gdańska, ponieważ nie jestem mobilna[/quote] oni mieszkają 30 km od gdańska - Rokitki wyrażają zgodę i chęć na spotkania poadopcyjne....to również pisałam nie wiem już kogo mam się bardziej obawiać:shake: -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
dobrze więc mogę odwołać jutrzejsze spotkanie ............pojedziecie sprawdzicie i załóżmy że wszystko będzie ok, i co? ........... niech sunia czeka kolejne tygodnie w każdym dniu się błędnie utwierdzając że mój dom to jej dom, niech potem tęskni a co tam ........ kto wtedy poniesie odpowiedzialność za jej psychikę , kto? a najlepiej niech sobie przeskakuje z jednego tymczasu do drugiego a ludzie tez niech sobie czekają, to pewnie ich utwierdzi w przekonaniu że to ta wybrana :shake::shake: -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
o losie!! ........ -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Betbet']Witam serdecznie Z tej strony Trójmiejski Patrol Obrony Praw Zwierząt. Przypadkowo zauwazyłam ten wątek! Dziewczyny ostrożnie walczymy z ogromną szajką kradnąca, skupującą psy i sprzedającą je potem na giełdzie w Pruszczu Gdańskim! Nie moge nic więcej napisać dla dobra sprawy, ale skala problemu jest przeogromna. Nie wydawaj psa bez kontroli! To niewybaczlny błąd! Nie rpzeczę, że może być dobrze, ale ryzyko jest zbyt duże! O której i gdzie nastąpi jutro przekazanie? Czy podpisana zostanie umowa adopcyjna? Jeśli nie... Proszę o kontakt, jesli tlyko będzie możliwość na miejscu zjawi się ktoś z inspektorów z pełną umową! Jeśli Pani nie zgodzi się na podpisanie umowy zobowiązującej do sterylizacji sunia zostanie zabrana do DT i jeśli zechcecie wróci do Was!!!!!!!!!! Pamiętajcie-każda adopcja ma być ratunkiem, ma zmniejszać ilość bezdomnych zwierząt w Polsce. Wyadoptowanie suni niewysterylizowanej bez umowy i w niesprawdozne miejsce to potencjalne przyczynianie się do powiększania problemu bezdomności zwierząt w Polsce! Jesli już będziesz spisywała umowę bierz pełne dane z dowodu, nie to że Pani Ci sama coś tam wypisze. Adres, numer telefonu. Jestem gotowa do wizyty poadopcyjnej. Telefon interwencyjny: 516 60 94 94[/quote] ale ja mam ich wszystkie dane!!!!!!!!!! już to pisałam kogo Wy ze mnie robicie ? powariowałyscie ! -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']Ja też mogę polecić sprawdzone w kontroli domków Dogomaniaczki. Wydanie psa bez wizyty przed adopcyjnej i opieki dogomaniackiej w dalszym okresie to dla mnie zabawa w adopcję. Sterylka suczki jest konieczna przed przekazaniem pieska, potem przeważnie nie ma co na nią liczyć.[/quote] bez urazy ale ja nie preferuję stylu państwa policyjnego ......... jeśli cokolwiek złego będzie się działo to odbiorę dredulę ale nie chciałabym naruszac ich prywatnosci i napuszczac obce osoby które by sledziły kazdy ich krok, doskonale wiem jaką to wywołuje presje i prowadzi czasami do wręcz odrotnych skutków od założonej idei ja równiez sie martwię , ale dzieje sie tak za kazdym razem nawet jak oddaję zwierzaki do znajomych czy ludzi z sasiedztwa.......lecz staram sie nie przekraczać pewnych granic -
[quote name='kasia310']witam serdecznie:loveu: bardzo sie ciesze, ze Lalunia jest szczesliwa i trafila do Panstwa domu:multi: fajnie, ze troszke przytyla... zdjecia cudowne, my tez tesknimy za Lalunia i ciagle ja wspominamy, sciskam ja z calych sil, pozdrawiam serdecznie zyczac wszystkiego najlepszego i na pewno odwiedze Lale wkrotce jesli zaproszenie aktualne:p:lol: kasia[/quote] huuuura ciotka Kaśka się odezwała :multi: :buzi:
-
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Ci ludzie gotowi byli przyjechać po psa 560km w jedna stronę, dopiero ja zaproponowałam spotkanie w drodze............a kobieta zamówiła już sunie jak była jeszcze w schronisku, dzwoniła do schroniska i prosiła o nie wydawanie nikomu innemu, znam ich wszelkie dane......jej, męża i 15letniego syna ..........będzie podpisana umowa adopcyjna, jesli cokolwiek się wydarzy odbieram sunię, dla wszelkich odwiedzin poadopcyjnych ich dom stoi otwarty właściwie do wczoraj nie wiedzieliśmy kiedy ją odbiorą nie mieszkają na żadnym 4 pietrze ale w domku z ogrodem, szczegółowo powiadomiłam ich o wszelkich wadach i zaletach dreduli ........ja im proponowałam psa z blizszych okolic ale oni nie chca zadnego innego co jeszcze mam zrobić? -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
martwi mnie tylko jedno...........u nas w tej chwili na drogach lodowisko, zima znowu zaskoczyła drogowców:angryy: , jak będzie tak sypało jak teraz przez całą noc to chyba tylko skuterem śnieżnym się stad wydostanę:placz: -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
dokładnie tak jak mówi Lidan, spotkania przed adopcyjnego nie było jednak mile widziane późniejsze wizyty............suczka nie wysterylizowana zrobią to nowi właściciele...............umowa zostanie podpisana oj Lidan jakbys ją zobaczyła to pewnie bys mi dredule ukradła:evil_lol: ona teraz wyglada jak niedzwiadek, wyczesałam ją porządnie i jest puchata jak kulka:lol: własnie uzgadniamy trase bo ja sierota chciałam się z nimi umówić w gorzowie a to zupełnie nie po drodze:roll:........nie wiem co mi do głowy strzeliło prawdopodobnie do poznania z nia skoczę no kurcze nie wiem czy to przez pogode czy jakaś inna przyczyna, ale telefony sie rozdzwoniły, częśc do niczego ale dwa bardzo sensowne, kraków i bytom ...........hm nie ma nigdzie indziej podobnych dredul:hmmmm: -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Cudownie :multi: Ona jest taka śliczna :loveu: Napewno zadbają o nią dobrze w Krakowie i ufryzują w jednym z psich salonów piękności ;) Gdzie ją nowi państwo wypatrzyli? Na dogomani czy w jakimś ogłoszeniu? Jeżeli nic innego nie uda się wymyślić to możemy umówić się w połowie drogi i odbierzemy Dredulę od Ciebie i przekażemy nowym właścicielom. Tyle, że chyba musielibyśmy zabrać naszą Gapę, która suczek nie lubi :angryy: lub mąż sam pojechałby po Dredulkę. Jednak to taka ostateczność bo mój mąż w tej chwili jest na chorobowym (narazie do wtorku) i w obawie przed kontrolą z pracy nie chce ruszać się z domu. W Krakowie jest zimno i obrzydliwie mimo wychodzącego czasem słoneczka, temperatura dodatnia i śnieg jesli nawet akurat poprószy to zaraz się topi :sad: Ale Gapie spacerek poranny i tak sie podobał, zwłaszcza, że uwieńczony był zakupami psich śmierdzących smakołyków :shock:w sklepie zoologicznym.[/quote] a losie Lidan ale zamieszanie z ta dredulą:roll:.........odezwała się babka z gdańska, jutro po nią przyjeżdżają a ponieważ nie mam sumienia ich skazywać na jazdę 8 godzin w jedna stronę to dojade w okolice gorzowa i tam sie spotkamy........dla niuni juz czeka cała wyprawka babeczka sie nie odzywała bo była dwa dni w szpitalu na przeglądzie i nie wiedziała co z tego wyniknie powiedziała że weźmie miliony prochów przeciwbolowych i przyjedzie razem z mężem a ponieważ wczoraj dredula była sprawczynią małego incydentu:shake: o czy musiałam z uczciwości powiadomić nową rodzinke więc miałam pietra co oni na to...........a babeczkę to bardziej rozczuliło niz przeraziło a jaki to incydent?!?........wczoraj wieczorkiem byłam na treningu i nieco mi sie przedłuzyło, w konsekwekcji nie było mnie 6 godzin, miałam wrócic po trzech:roll: no i nie zamykałam jej w łązience bo z kotem sztama więc nie było potrzeby............ja wracam a tu obrzępolone drzwi wejsciowe, fakt nie nadawały sie juz do niczego ale dredula ze złosci i tesknoty je delikatnie mówiąc dobiła, oprócz tego wyła niemiłosiernie przez co najmniej godzinę więc dzis od rana miałam pielgrzymki sasiadów ze skargami powiedziałam o tym P Iwonie a ona nie zmartwiła się tym, gdyż u nich w domu praktycznie cały czas ktos jest, a dodatkowo ma zamiar dredule zabierać wszędzie ona tam bedzie miała o niebo lepiej niz u mnie bo nie dośc że będzie jedynaczką to jeszcze cały czas pod opieką a dodatkowo ogród do dyspozycji no i oczywiście spanko w łózeczku -
okolice Zgorzelca-zabAczcie tę kudłatą piekność. ma dom
lolka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
odezwali sie kolejni chętni na Dredulkę:multi:............państwo z krakowa, maja dom z ogrodem i już jednego psiaka welsha, a ponieważ ich piesek jest strasznie rozpieszczony i nawet na krótka chwile nie może zostać sam(strasznie płacze) postanowili sprawić mu towarzystwo i w oko wpadła im własnie nasza dredulka niunia rezydowała by podobnie jak ich piesek na kanapie, najlepsze jedzonko, profesjonalna opieka pielęgnacyjna itp zgadzaja się na wszelkie spotkania przed i poadopcyjne.......na pewno niunie wysterylizują, no i nie maja kotów!!!!!:roll: jesli do poniedziłaku babka z gdanska nadal się nie odezwie dzwonie do nich, wybłagam jakąs cioteczkę na spotkanie przedadopcyjne i jak wszystko bedzie ok to bede organizowała transport dla niuni niestety mąz nie może przyjechac po laleczkę bo pracuje głównie w warszawie a w domu jest nonstop zona, która jednak nie moze zostawic swojego płaczka na cały dzień........bo to jak powiedział mąz cyc nad cycami:roll: u nas snieg po pachy i dredula już o 7 na pierwszym spacerku dostała ataku snieznego szaleństwa:cool3: