-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
[B][COLOR=DarkRed]w dłużyńskim schronisku niedaleko Zgorzelca od połowy stycznia żyje mały szczeniorek [/COLOR][/B] [B]obraz nędzy i rozpaczy, został znaleziony w tamtejsze syberie z odmrożonymi poduchami na łapkach, nieziemsko zarobaczony....ogólnie cały zapyziały i brzydki[/B]:placz: [B]został umieszczony w izolatce z lampa nagrzewająca i objęty jako taką opieką weta .....[COLOR=DarkRed]niestety od kilku dni te pierwsze niefortunne chwile życia na mrozie mszczą sie na maluchu..... ma problemy z wstawaniem i chodzeniem schroniskowy wet stwierdził że mały ma zapalenie stawów tylnych łapek dodatkowo jest totalnie zabiedzony, brak witamin, ciepła robi swoje....ciężko w schronisku mu pomóc[/COLOR][/B] [COLOR=DarkRed][B]szukamy mu czegokolwiek, nawet DT awaryjnego czy płatnego aby mógł dojśc do siebie i nie musiał dorastac w schronisku .......... jesli tam zostanie to nózki odmówią posłuszeństwa, krzywice i tego typu dolegliwości psa zaniedbanego murowane[/B][/COLOR] [COLOR=Red][B]mamy uzbierane pieniązki z bazarków więc opiekę weterynaryjną bierzemy na siebie pomózcie maluchowi[/B][/COLOR] [COLOR=DarkRed][B][SIZE=4]MALUCH JEST JUŻ ZDROWY .......TERAZ JEST W TRAKCIE SZKOLENIA [/SIZE] PO BARDZO DZIWNEJ DECYZJI WETA TWIERDZĄCEGO ŻE PIES WYKAZUJE OZNAKI DOMINANTA:roll: PODJĘŁYŚMY SZKOLENIE U PROFESJONALISTY[/B][/COLOR] maluch wygląda teraz tak:loveu:, z brzydala przeistacza się w pieknisia:loveu: na pewno ma jakaś domieszkę amstaffa lub temu podobnego, bo każdego dnia jego uroda idzie w tym kierunku:evil_lol: [IMG]http://images31.fotosik.pl/452/cf35d8e856b608da.jpg[/IMG]
-
[quote name='Shawnee']Lolka, czy ta sunja jusz ma domek? Mam miesce dla niom! [IMG]http://images46.fotosik.pl/53/bda9ce62b57e8fd0med.jpg[/IMG] i czy Piotr by molg do 12.02. wykastrowac tego samca. wesme jego do nas :multi: [IMG]http://www.hoffnung-rettet-leben.de/images/Hunde%20aus%20Polen/Hunde%20die%20noch%20in%20Polen%20sind/hund385-2.jpg[/IMG][/quote] sunia juz ma domek jutro powiem piotrowi aby go wykastrował mamy tez szczeniaka z zapaleniem ścięgien .....malutki ok 3 miesięcy, ale niezbyt piękny ....nie masz Joasia chętnych na szczeniora??
-
aaaa i jeszcze jedno dosyć istotne:cool3: mamy w tej chwili żywej gotówy [SIZE=5][B][COLOR=Red]491 zł[/COLOR][/B][/SIZE] :multi::multi: a jeszcze nie wszystkie płatności z bazarków pozchodziły no i jeszcze jeden apel [SIZE=4][B][COLOR=Red]DZIEWCZYNY PYTAJCIE KOGO SIĘ DA O TEN TRANSPORT DO WARSZAWY DLA VERDONY[/COLOR][/B][/SIZE] płatny oczywiscie Spotkanie przedadopcyjne wyszło nad wyraz pomyślnie, Pani Renata czeka na sunię a transportu niet:shake:
-
dzwonił do mnie kierownik schroo z prośba abyśmy pomogły szukać domu dla jednej sieroty, której ze wglądu na chorobę nie można zabrać do schroo a DT w którym teraz przebywa to tylko chwilowe wyjscie "W załączeniu przesyłam zdjęcia "bidaka". Ma około 3 lat, jest porzucony przez swojego właściciela na terenie Gminy Bogatynia. Obecnie przebywa w domu tymczasowym z dziecmi, bardzo dobrze się z nimi dogaduje, lubi spacery jest fajnym, spokojnym psem. Jedyna wada to taka, że nie toleruje innych psów. Choruje również na epilepsję i dostaje leki. Chcemy go wykastrować, może pomoże to w jego nietolerancji innych psów." [IMG]http://images35.fotosik.pl/54/6b68cd2d38b53561med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/452/87be5855f54baf53med.jpg[/IMG] [FONT=Arial]może porobimy mu ogloszenia, allegro???? piesek jest ponoc przekochanym przytulasem, te jego ataki były tylko dwaukrotne odkąd jest w DT, może to tylko wynik stresu[/FONT]:roll:
-
mała sunia pinczerka pozostaje u Kasi:multi::multi::multi: .........podbiła im do tego stopnia serducho, że nie ma opcji aby ja oddali.....a wogóle to dziwne sunia była dzień wcześniej oddana przez właścicielkę i nawet nie tęskni, mało tego ma leki wskazujące na to, że była przeganiana, niechciana i odrzucona......biedne słoneczko .teraz bedzie rozpieszczana do granic mozliwości istnieje małe a jednak podejrzenie , że ona jest w ciązy:roll:, dzis Kasia ma to potwierdzic jeden piesek na którego zbierałysmy pieniązki a dokładnie na blaszke do zespolenia kości był własnie operowany i nie wyglada to ciekawie....blacha była nie potzrebna bo złamanie tak stare i tak wielkie zrosty, że niewiele dało sie zrobic.....jedyne co może dobrego sie zdarzyc po tej operacji to całkowiete usztywnienie łapki aby mógł się na niej chociaz opierac.....do tej pory miał ja na stałe podkurczoną co uniemozliwiało mu swobodne poruszanie sie może macie kogos na oku kto by go wziąl chociaz na dwa tygodnie, aby po tej bolesnej operacji w ciepełku dochodził do siebie?? oto on: [IMG]http://images42.fotosik.pl/50/92da69764a268651med.jpg[/IMG]
-
[quote name='magda z.']dopóki mała będzie na DT to kasa na sterylke jest:razz: bo jak już zaadoptowana to według wszelkich panujących tu prawideł właściciel płaci, niech Kasia pomysli o tym;)[/quote] już o tym rozmawiałyśmy, jeśli będziemy jej szukały domu to bez sterylki nie zostanie oddana, nie ma takiej opcji tym bardziej ze szczeniaczki pinczerki to na pewno łatwo sprzedać:roll: a jak zastanie już u Kasi to 100procentnie ja ciachnie.....tam są dwa wielkie psy, zamolestowały by sunie na śmierć a teraz Kasia pojechała po smyczkę dla niuni bo oczywiście nie była przygotowana że taką siermięgę zabierze:evil_lol: no i kubraczek bo toto trzęsie się z zimna niemiłosiernie jak wychodzi na spacerek
-
a dobrze, że Kasia wzięła tą trzęsącą się kruszynkę bo już przeziębiona i do weta musi z nia lecieć ....posiedziała by tam kilka dni i choróbsko murowane..............a to że ktoś a konkretnie babsko oddała takiego pieska do schroo do juz kompletny idiotyzm.......stara wymówka - uczulenie dziecka sunia nie odstepuje Kasi na krok, a kasia juz wpadła na amen:cool3: ....jesli tylko jej Bulba nie bedzie wykazywała choc cienia agresji wobec małej to zostaje.....jesli bedzie inaczej szukamy jej domku a własciwie kanapy
-
[quote name='zuziaM']Jak zabieralam, na przelomie wiosna/lato , ze schronu tego wielkiego ON-ka ( przepraszam, zapomnialam jego imie :oops: ) , to byl wtedy tam cocker spanielek, czarny wlasnie. Pamietam, ze chodzil sobie luzem po schronisku i zalatwial sie wszedzie, gdzie to mozliwe.... mial ogromne problemy z qpkami ( rzadkie... bardzo brzydkie i czesto ). Zostal wtedy za kilka dni zaadoptowany...... Czy to moze ten sam psiak ? ? ?[/quote] nie wiem Gosia, ale całkiem możliwe...ten właśnie wrócił z adopcji , siedzi w tym mikroskopijnym biurze i nie wiedziałam aby gdzieś się załatwiał w budynku..............no niby dla kogoś już jest ale nie rozumiem dlaczego tak trudno komuś po niego przyjechać....już tydzień czeka a piesio aniołek, patrzy takim cielęcym wzrokiem i łapki po kolei podaje
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
lolka replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']planujemy cegiełki.... tylko dobry tekst by sie zdał....[/quote] doskonały tekst, łapiący za serce = Majga:loveu: ja już nie mam sumienia jej prosić, pewnie całe dogo do niej się zwraca , naprawdę pisze rewelacyjne teksty które dosłownie cuda działają, poproście Majgusię -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
lolka replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
nie wiem, nie doczytałam...ale czy Itus ma allegro? jeśli nie zróbcie mu koniecznie z możliwością wpłat na jego rzecz.....tylko jedna kwestia, ludzie za nic na świecie nie chcą wpłacac na prywatne konto ......jesli nie macie jakiś zaufanych instytucji lub organizacji to może na klinike mogliby ludzie wpłacać....... -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
lolka replied to malawaszka's topic in Sznaucer
witam w schroo w dłuzynie niedaleko zgorzelca jest taki oto ancymon......niestety zdjęcia dość kiepskie i nie oddają jego rzeczywistej urody, postury kształtu uszu i wielkości mam wrażenie i nie tylko ja że to sznaucer olbrzymi, tylko ten ogon nieco nas zmylił(długi) ....pies ma sierść przetkana siwymi kłaczkami więc nie jest juz najmłodszy(to znowu moje gdybanie:roll:) jest bardzo łagodny i nam niestety juz gasnie z rozpaczy to taka wielka ciapa nikt sie po niego nie zgłosił a poniewaz został znaleziony blisko czeskiej granicy wiec i tamtejsze słuzby zostały powiadomione......niestety echo może ktos go jednak pokocha:roll: [IMG]http://images36.fotosik.pl/54/7b0f63496689e59amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/54/772fc4bc2fcab729med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/53/ad8128592a8cdb47med.jpg[/IMG] -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']a watek na transportowym ma??[/quote] ma, ma i Pani Renata na naszej klasie tez ogłosiła apel i cisza, nikt nie jedzie do warszawy w najbliższym czasie:placz: -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']Jutro go zobaczę, jesteśmy już umówieni:razz:[/quote] Diunka to jeśli nie uda mi sie jutro również dodzwonić to prosze przekaz Małgosi że wysyłam papiury Lesia ....i jest jedno małe ale:roll: on nie ma chipa ani szczepienia.......dopiero przedwczoraj sie o tym dowiedziałam tzn kier. mi potwierdził.....nie szczepili go ani nie chipowali bo wiesz .....miał być uspiony:shake: a potem to juz te swieta i wet troche nam nawalał i dooopa blada ....mam nadzieje że nikt mnie nie udusi ale ja byłam świecie przekonana ze on wszystko ma jak pozostałe na dzień dobry sa szczepione i chipowane -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
no pech pech pech:angryy:.........zero transportu w najbliższym czasie na horyzoncie.......pani Renata czeka, Verdona siedzi w schrooo, szlag mnie zaraz trafi:diabloti: -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Byliście u małego pompona???:cool3: nie mogę się dodzwonić do pańci Lesia:roll:, cholercia;) -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
lolka replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
ojej a czemu w tytule jest napisane że tymczas się kończy....no ledwo co Itus przyjechał do wrocławia:roll:, co się stało? -
a tą trzęsącą się galaretke ujrzałyśmy na dworze, gdzie została wypuszczona na bieganie:angryy: i efekt był taki, że trzęsła się i tuptała z nózki na nózke z zimna:-( tym razem Kasia pękła:cool3:.......zabrała ja do siebie, szukamy jej domu no chyba że Kasiuchna nam pokocha ja na zabój i jej psiaki ja zaakceptują:roll: [IMG]http://images49.fotosik.pl/53/43bcb89a85bfb9b1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/53/bda9ce62b57e8fd0med.jpg[/IMG] jest tez drugi pinczerek ale całe szczęscie ktos po niego na dniach przyjedzie zabrać do domku:multi: