-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']To powyższe - to na spokojnie. Wiem, że Lesia na razie nie ściągacie z ewidencji. Ja z kontrolą też się nie będę spieszyć, dam im trochę czasu na tzw. nawiązanie więzi.[/quote] Diunka jak tylko do schroo przyjdzie fakturka to Lesio zostanie wypisany .....ale muszę dostać dane jego właścicielki, czekam na maila z Osrodka z tymi info załatwię wszystko o czym pisałas, miałam to prawdę mówiąc zrobić dziś....ale w schroo były niemiłe akcje:shake: i zanim sie ogarnęłam to już kierownika nie było -
[quote name='Shawnee']ok, to srub fotos od tego kotka i od kaszdego szeniaka. Piotr ma kotke wykastrowac.[/quote] Joasia z przykrością muszę stwierdzić że ostatnimi czasy ciężko jest liczyć na szybkie działanie P.Piotra......po prostu jak uzbieramy z bazarków to z Mariolą zajmiemy się jej sterylką a fotki jutro porobię :lol:
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Może biedaczek miał jakieś wewnętrzne obrażenia :shake: Żal pieska... przynajniej już nie cierpi i nie marznie... Bardzo się cieszę, że Lesio znalazł tak szybko i niespodziewanie domek :Cool!: Też uważam, że w pierwszej kolejności należy zakupić niezbędne środki do doraźnej pomocy zwierzakom, a jeśli coś zostanie to może dokupić tego gazu (czy co tam trzeba) do ogrzania tych najbiedniejszych.[/quote] z gazem już sytuacja opanowana, Mariola zebrała w pracy 100 euro i wystarczy na pewno ....... ja jutro będę to zobaczę jak się czuje ten piesek pogryziony z ropniakiem, jeśli schroniskowy wet się nim nie zajął odpowiednio:angryy: to spróbuję go zawieźć do innego weta ale niepotrzebnie odbiegam od tematu:oops:, przeslij mi Diunka te druczki to załatwie podpisy -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']Wg mnie, przede wszystkim na środki p/bólowe, by ulżyć w cierpieniu... :-( Byłam dziś u Lesia, kiwa się nadal, dupinka mu się ugina, ale już ładnie stawia łapeczki, troszkę przytył. Dziś znajdzie się już w domu stałym. Jego nowa Pani ma doświadczenie z psami z schroniskowymi, Lesio bedzie pod opieką Fizjo - Wet, w tym domu są także szczurki. Jeśli chcecie bym zrobiła wizytę poadopcyjną, wymagane jest [B]imienne upoważnienie schroniska. [/B]Lolka - dałoby się takie coś załatwić? Lesiulek reaguje na swoje imię, gracko się porusza, choć widać, że pod wpływem emocji staje się niestabilny i bardziej się wywraca. Jak zobaczył mojego potężnego Tatę, to aż mu się stopki podwinęły i się jakoś tak przykurczył. Widać potrzeba mu, poza rehabilitacją, dużo spokoju i miłych kontaktów z ludźmi.[/quote] a jak ma to upoważnienie wyglądać?? ........ nigdy takiego nie miałam:roll: lesiuchno kochany, jak cudnie że mu się udało:loveu::loveu: a tak na marginesie ten pogryziony piesek co nie dostał na czas tych zastrzyków przeciwbólowych nie żyje:-(, to pewnie nie przyczyna jego śmierci ale strasznie mi smutno i czuje się winna bo nic nie zrobiłam aby mu pomóc -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
kochani to Wy musicie zadecydować.......w tej chwili na gwałt brakuje zastrzyków przeciwbólowych na stanie schroniska, przedwczoraj jak został pogryziony jeden psiak i był dosłownie zmaltretowany to nie było czym mu ulżyć, i musiał taki obolały czekać na weta aż przyjechał na drugi dzień ja już nie wspomnę że wczoraj była akcja całe szczęście już zażegnana dzięki Marioli , pt. brak butli gazowych do ogrzania izolatek szczeniaków i cherlaków a w kasie wolnych środków było brak, kierownik schroo był do tego stopnia przeuczciwy że nie smiał nawet ruszyć Lesiowych pieniązków choc to były jedyne wolne na tą chwilę...... jest tez piesek bardzo pogryziony z razcharataną powieką i zbierająca sie pod nia ropą ......takich przypadków jest co chwila mnóstwo i czasami nie wiadomo co robić, czy ratowac psiaka czy płacic za prąd i wodę bez których równiez schrosniko nie istnieje ja nawet nie smiem decydowac, tak samo kierownik ........ chcę wiedziec jakie jest Wasze zdanie faktem jest ,że te wpłaty spoza dogo są niefortunne o tyle, że ich nie mozna ruszyć bez księgowania, tak samo nie mozna ich wydac na psy nie bedace pod opieką schroo, schrosnisko w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości ma zbyt duzo do stracenia, dlatego też Lesio nadal widnieje w schrosnikowej ewidencji aby mozna było przyjąc na niego fakturę -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']Wetki cos mówiły o wyprawce dla Leśka: poslanko, miseczki, karma, witaminy, smycz/obroża/szelki i takie tam... wiesz coś na ten temat?[/quote] tak, to już jest zawarte w tej kwocie 300 zł -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']:laugh2_2: [B]Czy mam zapowiedzieć wizytę przed i po, oraz podpisanie umowy?[/B] Czy zdajemy się na panie wet i nie sprawdzamy?[/quote] diunka one też odrazu z ta umową:cool3: .......ale to ich dobra znajoma, w stałym kontakcie, poza tym Lesio nadal pozostanie pacjentem kliniki jak uważasz, ja mimo wielu linczów w niektórych przypadkach kiedy miałam 1000% pewnośc nie prowadziłam wizyt ......a umowa jak najbardziej , tylko muszę jutro zdobyć papiery lesiowe ze schroo no i pozostaje kwestia pieniązków:roll:, dosyć istotna i skomplikowana......co z lesiowymi pieniązkami z konta schroniskowego??, na moim pozostało 12,50 ale tam sporo grosza, których nie można wydać na psy spoza schroo:roll:, i co z tym fantem? -
[quote name='magda z.']oki, a ja jak tylko skończe tematykę weselną w mojej pracy to zawezmę się za bazarki, bo chcę do poniedziałku oddać promotorowi te śluby i do nich nei wracać;) wtedy zrobię je ogólnie na takie sprawy, jak zabiegi itp, a jak będa leżakować to wtedy na ciachanie wykorzystamy;) ja do poniedziałku jestem w b-cu, więc w każdej chwili mogę zrobić przelew. a słyszałas coś może o chemicznej kastracji-je już się wszędzie pytam, bo chyba z moim coś trzeba zrobić, bo mnie i siebie zapędzi na druga stronę:shake:[/quote] ja też teraz porobię ogólne bazarki na sytuacje kryzysowe chemiczna kastracja? hm pierwsze słyszę ......a co ten Twój ancymon wyrabia?
-
[quote name='magda z.']pewnie że możemy na razie tę kase tak wykorzystać, tylko że ja bym chciała być fair w stosunku do kupujących i sterylkę tez zrobić;) ale na razie i tak poprzez pogodę szans na to nie mamy, a mam zaufanie do Ciebie, ze ciachniemy. wydaje mi się, ze wszystkie dziewczyny zrozumieją nasz krok, zreszta moje konto w bz jest nieoprocentowane i kasa leżakuje[/quote] to ja jutro jak będę w schroo to porozmawiam dokładnie na ten temat, chyba że już zelżą te mrozy i nie będzie potrzeby, powiem po prostu że w razie"W" jak bedzie trzeba to możemy zakupić te butle a oni w zamian jak tylko zrobi się cieplej to ciachną jakaś pannice dziś z drżącym sercem dzowniłam z zapytaniem czy nie zamarzła jakaś bidula, ale uf uf wszystko dobrze ......jest cięzko ale psiny jakoś dają rade, mają w budach i kojcach słomę i materiały do grzania ............. jedynie rury im pozamarzały ale sytuacja już opanowana
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Ja to już muszę wystawić oficjalną reklamę:evil_lol: Panie z [B]Fizjo-wet[/B] z wrocławia nie dość, że zajęły się najprofesjonalniej jak tylko można leczeniem Lesia, znalazły mu DT to jeszcze dokonały kolejnego cudu i wyszukały mu cudny domek ...........te kobiety to anioły z niesamowitym powołaniem i wielkim sercem a do tego profesjonalistki Lesio trafia do ich znajomej, bedzie ukochanym pupilem ........... Pani ta szukała piesiunia, którego mogłaby wszedzie zabierać ze sobą na wszelkie wyjazdy i jak ujżała Lesia przepadła, pokochała go absolutnie:loveu::loveu::loveu: bedzie nadal leczony w klinice i pod ich stałą kontrolą ....... lepszego finału to nie mozna było sobie wymarzyć -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[SIZE=6][COLOR=Red][B]LESIO MA DOM[/B][/COLOR][/SIZE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::cunao::cunao::cunao: :mdleje::mdleje: -
[quote name='Shawnee']zaraz domek dla niego znaleźć to ciężko, ludzie chcom kotka na pierwsze widzieć. Jak mamy dla niego tu tymczasowy domek, to bardzo duża chanca dla niego! Lolka, dasz mi jego albo chzes u was szukać domek? Tak jak teraz wyglonda, to mam 100 % 2 miejsca dla szeniakow. Sam jesze rodziny ktory by przyjmowaly 2 kotki i 2-3 szeniakow. Ale to nic 100% Cze przyjechać nastempny miesiąc. sobacimy co sie uda...[/quote] wiesz co Joasia to lepiej dać szanse kotkom które teraz sa w schronisku ....temu znajdę dom gdzieś na miejscu ale dziękuje za chęci, kofana jesteś:loveu: a tak przy okazji Mariola mówiła że w schroo jest przepiękna kotka prawdopodobnie norweski lesny tylko czarno biały z synkiem ....ponoc strasznie kochane domowe koty które nie daja rady w przepełnionej kociarni, może porobie im w czwartek fotki i uda się znaleźc dla nich domek??
-
[quote name='magda z.'][quote name='magda z.'] [COLOR=red]15,50[/COLOR] od agatazielińska razem [COLOR=red][B]181,75[/B][/COLOR] [COLOR=black]i jak się spotkam z Maruda666 dostanę w łapkę 20zł za bluzki,[/COLOR][/quote] magda mam pytanko....czy można te pieniązki sterylkowe wykorzystać w tej chwili na pilne sprawy?? a mianowicie brakuje pieniędzy w schronisku na gaz do butli do ogrzewania boksów szczeniakowych i cherlaków, zabrakło tez zastrzyków przeciwbólowych na stanie schroniska, dzis Mariola wyciagneła pogryzionego psiaka i nie miała jak mu pomóc , dała mu jakies tabletki ale to nie to samo można sie umówic że jak jakies luźne pieniązki juz beda w schroo to wysterylizuja za ta kwote jakąs sunie a teraz za te kupic te rzeczy??? i tak teraz w takiej syberi nie ma szans na sterylki, dopiero jak się ociepli sa tylko lesiowe pieniązki ale ich nie można ruszyć bo one wpłyneły na konkretny cel i trzeba je fakturowo rozliczyć tylko i wyłacznie na lesia a ja bazarki dopiero kończę 9.01
-
[quote name='Shawnee']oh shit, dzisaj dzwonila jedna pani i pytala sie o kota... powiedialam ze nie mam... ale moze mam tymczasne rodzine dla niego. muze jutro sadzwonic. To jest kot? poday infos, wiek, wykastrowani? itd.[/quote] to jest kotek około roczny, prawdopodobnie nie wykastrowany.....ja przynajmniej nie umiem tego sprawdzić, trafił do schroniska z połamanymi tylnymi nóżkami......został zoperowany i ma wstawione śruby w kości, prawdopodobnie za około dwa miesiące trzeba mu będzie te śruby usunąć, ponieważ nie miał szans wyzdrowieć w schronisku to go zabrałam do siebie Joasia nie musisz szukać tymczasowego domku on u mnie może być aż znajdziemy mu stały domek jest to kot typowo domowy, prawdopodobnie komus uciekł i wpadł pod samochód ......nie jest jeszcze do konca sprawy, nie może sam wskakiwac na meble, jeszcze go bolą te nózki jest bardzo łagodny i kochany, spi ze mną w łózku na kołderce wogóle nie warczy ani nie drapie ze złości, on nawet ani razu nie miałknął za to mruczy jak traktor jak tylko zaczne go głaskać do innych kotów przyjmuje postawę poddańczą, i sie ich boi
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bożka']Super, Lesio zdrowieje.:lol::lol: Kochani jak tak czytam wątek Lesia, to powraca mi wiara w ludzi. Dziękuję Wam:multi::multi:[/quote] nie tylko Ty jesteś w szoku, mi samej trudno w to uwierzyć........czasami tak ciężko pomóc zdrowym schroniskowym psiakom a tu Lesio bądź co bądź piesek specjalnej troski został tak niespodziewanie uratowany ........... nikt się tego nie spodziewał, a my z Kasia jadąc do kliniki 31 grudnia nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałyśmy, że spotkamy na swej drodze tak wspaniałe osoby i że nie będziemy musiały go odwozić do schroniska i rozstawać się ze złamanym sercami.....najbardziej się ciesze że nie zawiedliśmy Lesia, bo jadąc tam cały czas miałam przed oczami jego nieszczęście wypisane na pysiu przy każdym zamknięciu krat mu przed nosem ........ żadne słowa nie są w stanie wyrazić nieziemskie cierpienie psa gdy zostawia się go samotnego w boksie, :-(:-(:-( -
[quote name='kamilka91']Jaaki dom? Wiadomo coś więcej? :multi:[/quote] zadzwoniłam do Beaty na podany telefon w drugim poście i dowiedziałam się, że Pirat znalazł już swojego ludzia :lol:
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']spójrzcie jak już ładnie stawia całe stopki, opiera palce:multi: [IMG]http://images33.fotosik.pl/436/e6ad88969411a4f2.jpg[/IMG][/quote] to niesamowite, tak niewiele czasu potrzeba było aby Lesia wyprowadzić z tak poważnego stanu ............... a pomyśleć że miał być uśpiony:shake: -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='aresik']nie pamietam Aga, skleroza :(:P[/quote] obrazkowo przedstawiam Twe losy :sg168::lmaa::huh: -
proszę popytajcie wśród znajomych czy nie przygarnął by ktoś takiego Krówka .....to schroniskowy kociak u mnie na tymczasie, straszna przylepa, za nic na świecie nie oddam go już do schroo ani nie wydam komus obcemu .......no zbyt cudny i delikatny to kocurek to jego ulubione pozycje:diabloti: [IMG]http://images25.fotosik.pl/310/2e9356bf4cd486c9.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/431/15e4f3042dcb638dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/46/12cf05b57d0ede1f.jpg[/IMG]
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='aresik']Lesio ma juz piłke :eviltong: [URL="http://img90.imageshack.us/my.php?image=dsc01709cf7.jpg"]ImageShack - Image Hosting :: dsc01709cf7.jpg[/URL][/quote] Aresik a ja tak prosiłam aby piłeczkę zakupić z lesiowej skarpety:mad: ....ile ona kosztowała??? -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
boziuniu jaki aniołek , maluszek kochany aż mi się łza w oku zakręciła:roll:............jak dobrze że on już bezpieczny, teraz w schroo przy takich mrozach byłoby kiepsko Diunka, Aresik moi kochani:loveu::loveu::loveu: ajlawju jak tylko dostane namiary to wpłacam pieniązki za Lesia (już uzgodnione) 178,50 zł dla DT 300 zł dla kliniki a dalej zobaczymy co będzie potrzebne -
[quote name='Shawnee']jakie szczeniaki? My jesze nie mamy 100 % mijesca... Sam ludzie, pytajom sie o szczeniaka do 45 cm, sunja. Lolka, jest zos takiego w schronu? masz fotos? potzebuje wiencej infos... zienszko mi bez infos i fotos. wiesz jak ludzie sam...[/quote] oj, to te co Ci pokazałam będą większe ....... w czwartek będę w schroo to porobię fotki maluszków,......... jesoo dziewczyny jakieś modły potrzebne, jest minus 20 stopni :cry:
-
no to cudownie krok po kroczku udaje się nam cos stworzyć:loveu::loveu: na Lesiowe wydatki jest już uzbierane 976 zł :-o, dwie osoby spoza dogo wpłacili zawrotne kwoty, szczegóły są na pierwszej stronie wątku lesiowego a przecież jeszcze mam bazarki w toku:roll:, ło matko ile pieniązków ......jesli to co jest uzbierane na tą chwile wystarczy to bazarkowe pieniązki bedziemy miały w skarpecie na wyjatkowo trudne i niespodziewane przypadki, .......kolejne bazarki tez porobie na ten cel tak mi sie marzy abysmy miały zawsze jakiś grosz, żeby nie trzeba było czekać jak w przypadku lesia ok 2 tygodnie żeby mu pomóc.....on już wszesniej mógł grzać doopke w DT i byc leczony , tak samo było z Verdoną prawie 2 tygodnie czekała az uzbieramy kase na operację, pewnie jakby była wczesniej zeperowana to szybciej by dochodziła do siebie......a tak bez grosza przy duszy to ciężko cokolwiek zrobic.......musimy mieć taką skarpetę na pilne przypadki koniecznie !!!!