-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']Dzis dopiero zobaczyla watek suni...Lolka...a co u niej???Od stycznia nikt nie pisal co u suni..jak tam??wstaje juz choc troche???Dalej jest w biurze u weta?/Napisz prosze troszke wiecej o jej losach...Jest taka dziela i kochana....:-([/quote] u verdonki jak najlepiej......to psi anioł, mieszka sobie w gabinecie weta, nikomu nie przeszkadza ...... ma cały szas otwarte drzwi i chodzi gdzie zechce, jest na tyle mądra, że wychodząc na zewnatrz nie zaczepia innych psiaków z kojców i przy budach a jak na jej widok zaczyna się wrzawa to szybciutko wraca do budynku bo nie lubi hałasów wszyscy tak się do niej przyzwyczaili i pokochali:crazyeye: że już nikt nie pomaga mi w szukaniu transportu:roll: ......myslę że nawet pracownikom byłoby szkoda jakby odjechała ...........bo to nasza pupilka , ale cholercia jasna ona musi miec domek i swoich ludzi to niesamowicie inteligentny psiak z wielkiem sercem -
[quote name='gonia66']Lola rozumiem Cie ale zwykle szczeniaczki Onkow ida dosc szybko...no...nie wiem..ale jak pomysle, ze sunia nie dosc ze jest w takim stanie teraz a jeszcze porod- kolejne traumatyczne przezycie..instynkty..i znow kolejna trauma- czyli zero szczeniakow...boje sie ze to za duzo na ta oneczkę...gdyby nie stan a jakim jest teraz to tak...ale ona...gdy pomysle jak bardzo jest jej źle ze placze calymi dniami...naprawde maleństwo mogloby pomoc jej wrocic choc troszke do rzeczywistości...my "kobiety" tak przeciez mamy...gdyby nie nasze dzieci...hehehe:lol:Kiedy jest rozwiazanie u Suni???Moze do tego czasu jej stan sie poprawi...:razz:Moze znajdzie sie domek ktory bedzie na nia czekal...psy to czuja...:-([/quote] Gonia mi tez serce pęka na samą mysl o suni i o losie maluchów:placz: .....jesli nie zastaniemy w schroo zbojkotowane to może uda sie zostawic jedynaczka, ale tak niewiele od nas zalezy tzn odemnie i od Kasi ...... my to juz tam niedługo wyklete będziemy i to nie przez kierownika bo to wspaniały i bardzo tolerancyjny człowiek ale przez resztę ........ jesoo jakie cuda musimy wyprawiac żeby się zbytnio nie narażać .... tak cięzko jest pomagac tym psiakom i to nie problem w zwierzetach ale ludziach niestety:-(
-
[quote name='gonia66']Tez mysle ze konieczny est watek dla suni...ona jest sliczna i przypuszczam, ze szybko znajdzie domek..tylko trzeba sie z ta ciaza uporac..a jak bedzie z tymi szczeniaczkami od Niej??Wszystkie usione beda czy choc jeden zostanie??Ona jest w takim strasznym stanie ze jak jej sie wszystkie dzieci zabierze to nie wiem jak przezyje..a przeciez dziecko mogloby poprawic troszke jej stan psychiczny...jak myslicie dziewczyny..???[/quote] w schroo z założenia usypiają wszystkie slepe mioty, jednak zdarzają się wyjątki i tu mozna by było wyprosić kierownika aby zostawił jednego malucha.....ale wiecie z czym to się wiąze?? .....musimy wziąść za niego odpowiedzialnośc i w chwili uzyskania samodzielności czyli ok 5 tygodni zycia zabrać go ze schroo, .........o mamo co my zrobimy z kolejnym niechcianym szczeniakiem i gdzie znajdziemy mu dom?...... ja strasznie boje się takich decyzji , boję się że zostanę z tym sama , bo kto inny go wexmie
-
jesoo czy Wam też tak szwankuje dogo???? ja nic nie moge zrobic nonstop mnie wywala ....... ostatnie wpisy to chyba ze sto razy wysyłalam zanim sie udało założe suni watek jak tylko mi się uda potwierdzić jej pochodzenie bo znowu są jaja, włascicwie co osoba to inna wersja......ja już nie wiem jak ona trafiła do schroo, w tym samym czasie trafiły dwa owczarki jeden oddany a drugi z rzeki i musze chyba pokazac palcem aby pracownicy mi powiedzieli który to który
-
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
niestety nie wypali.....nikt mi jutro po 4 rano nie wyda suni , nikogo nie będzie ale rozmawiałam z panią Renatą ......... zmolestowała starszego syna i przyjedzie po nią do wrocka w najbliższym czasie .....uf uf w końcu sie uda, mam nadzieję:roll: -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='nesssssa']w niedzielę o 7.15 wyjezdzam z Wroclawia glownego do warszawy po niejakiego Kazaana. o 13 jestem w Wawie. Jesli ktos da rade podrzucic Verdone do Wroclawia to zabierzemy ją z sobą.[/quote] podaj mi prosze swój telefon na pw .....może uda się -
[quote name='Kana']Boszzz... mam nadzieje ze nie do rozmnażania ani do złych celów... nie ma to jak zaufanie jednej osoby do drugiej. Mam nadzieje ze osoba Ciebie nie oleje i każe Ci spadać bo w końcu to już jej pies :([/quote] miasteczko małe , wszyscy się znają...nic nie umknie, jakby coś się działo to pewnie Beata rozpęta wojnę:evil_lol:
-
niestety amstaffka została oddana przez właścicielkę pierwszej lepszej osobie, tzn drugiej bo pierwsza odprowadziła ja spowrotem po dwóch dniach.......ponoć płakała (niesamowite jak to mogło zdziwić kogokolwiek:angryy: całe szczęscie kolezanka która pilotowała sprawe ma namiary na nowego właściciela i dzis go odwiedzi:mad: sunia oczywiście nie została wysterylizownana:angryy:
-
szczeniak z chorymi stawami - JUŻ ZDROWY, w trakcie szkolenia - MA DOM!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
mały od dzisiaj ma szkoleniowca, będzie do niego przyjeżdżał może dzięki temu jego szanse adopcyjne wzrosną, to chyba będzie pierwszy psiak/szczeniak z naszego schroo po szkoleniu:roll: a treser to fajny gość, powiedział że pomoże nam znaleźć dom dla małego, odpowiedzialny dom do końca nie wiem czy decyzja weta o jego losie nie była zbyt pochopna i "z palca wyssana", ja tam nie widzę u niego aż tak ewidentnych oznak dominanta....to zwykły nie wychowany mały kapsel co nie wie co dobre a co złe, no cóż ale słowo się rzekło i trzeba było działać:roll: -
[quote name='Shawnee']jutro to znaczy dzisiaj ;) okolo 12 godziny. one chzom szeniaka uspic bo dominat???????????? podaj fotos i infos, ja poszukam miesce dla niego...[/quote] nie wiem kogo to była decyzja ale na pewno nie kierownictwa.....chyba wet się zagalopował a my musimy ponosić konsekwencje tych decyzji:angryy:........teraz mały już nie jest zagrożony, od dziś będzie przyjeżdżał do niego szkoleniowiec to będzie chyba pierwszy 3.5-miesieczny szczeniak w schroo co będzie wyszkolony, bedzie znał komendy, siad, waruj,leżeć:roll:
-
[quote name='Shawnee']Hey, hey! Bende juto w schronu! lolka, też przyjdziesz? jaka pogoda u was? jesu, u nas pada śnieg, a moi samochód taki stari :look3:[/quote] Joasia ja dzisiaj jade do schroo ok 10.00 , ale tylko po szczeniaka i zabieram go do tresera, potem wracam na sekunde dosłownie .....jezoo może Ty mi jakos pomożesz , piotr zasugerował żeby go uspic bo dominant i takie tam a my chcemy aby zył ale nie wiemy gdzie szukac mu domu, kto zechce takiego zadziora:shake: on ma 3miesiące dzisiaj nie bedzie Kuli tez:shake: u nas pogoda nieciekawa, slisko jak diabli kurcze a jutro to znaczy kiedy??? wpis masz z pólnocy:evil_lol:
-
[quote name='czarna anda']czytalam o once - dziewczyny jesli ta sunieczk ajest w ciazy to nie ma na co czekac - lepiej sterylka aborcyjna nizelio szczeniaki w schronie i ich niepewny potem los .. Byalm przy sterylkach nawet na kilka dni przed porodem wiec moim skromnym zdaniem to najlepsze wyjscie Mam dwa maila od ludzi zainteresowanych adopcja Larysy - naprawde fajnie napisali podaje do siebie numer - 516 123 787 lub napiszcie maila odesle wam dwa maile w sprawie adopcji ktore mam !!! Mail [EMAIL="ikantorowicz@poczta.onet.pl"]ikantorowicz@poczta.onet.pl[/EMAIL] '[/quote] dziekuję kochana na pewno zadzwonię.....myslę że póki co trzeba poczekać aż rozwiąże się jej ciąża wet zdecydowanie stwierdził że aborcja nie wchodzi w rachubę bo ona nie najlepiej eis czuje, jest przeziębiona i ma biegunkę, musi byc na obserwacji kilka dni ........... jest tez w tragicznym stanie psychicznym .........i tu czy sterylka czy uspienie maluchów to na pewno pogorszy jej cierpienie:placz: a sunia jest po prostu przepiękna .........jedyną opcja jej wyrzucenia mogła być niechciana ciąża ...........ale co ona naprawdę przezyła tego nikt nie wiem, najbardziej wszystkich zastanawia skąd ona przypłynęła i dlaczego musiała
-
[quote name='KWL']Coś więcej o waszym kaukaziku można się dowiedzieć ? Jakieś fotki nie z boksu ?[/quote] to jest 4latek został oddany do schroo 08.12 przez własciciela bez podania przyczyny wielki, majestatyczny ale i ostry dla obcych......mnie już lubi i je z reki ale jeszcze boje się wejśc do jego boksu:roll: .....jeszcze 5- 6 wizyt i wejde do niego psiak jest zdrowy i przepiekny, nadstawia sie bokiem do drapania ale prawdą jest że na początku chciał mnie zjeść [IMG]http://images46.fotosik.pl/56/c6d5cfd4fa30360amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/321/d38e60e185858daemed.jpg[/IMG]
-
szczeniak z chorymi stawami - JUŻ ZDROWY, w trakcie szkolenia - MA DOM!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='MartynaP']bosz przeciez jego niemial kto wychowac to jak ma byc grzeczny? Chyba musi ktos najpierw nad nim popracowac,wet tego nie wie :angryy:[/quote] a tam szkoda słów wet to już chyba w rutynę wpadł:angryy: ........... oczywiście zastosowałam wobec kierownika stara metodę, póki co skuteczną...lament i płacz:cool3: jutro po 10 jestem umówiona z facetem ze straży granicznej który jest dodatkowo treserem psów....zobaczy maluszka i już powiedział że pomoże nam zapanować nad jego temperamencikiem, oczywiście również był oburzony sugestiami i wstępną decyzją weta co do jego przyszłości ten maluch ma dopiero 3 miesiące, nie wiadomo co przeżył zanim trafił do schroo, może to byc agresja lękowa..... on ogólnie jak jest pod naszym okiem i puszczamy go do innych psiaków nie wykazuje automatycznie agresji, nawet bawi sie z innymi.......sprawa sie komplikuje jak jest razem w klatce z innymi, nie dopuszcza ich do jedzenia, posłania i nie ma hamulców przy zabawie ale do cholery to nie powód aby go usypiac -
szczeniak z chorymi stawami - JUŻ ZDROWY, w trakcie szkolenia - MA DOM!!
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
jesoo własnie dowiedziałam się od weta że nad małym wisi widmo uspienia i to nie z powodu łapek bo jego dolegliwosci zostały zatrzymane ale z powodu jego zachowania......on jest niedobry, wykazuje oznaki agresji do innych psów a ma zaledwie 3 miesiące, wet powiedział że może stanowic zagrożenie dla innych psów w przyszłości i uznaje że to lepsze zło dostałam zawału, za pól godziny mam sie skontaktowac z terserem psów i porozmawiac o mozliwosci jego socjalizacji.......może bedziemy z nim jeździły do przedszkola psiego i uda sie jakos pohamowac jego zapedy RATUNKU!!!!!!!!!! -
[quote name='gonia66']MOgę jakos pomóc???Zwłaszcza chodzi mi o tę ostatnia oneczke...("Ciężarna")....tak mnie poruszyła jej historia, że chyba dziś nie zasnę...:placz::placz::placz:już nie będę pisać "jak można"...bo szkoda słow..zresztą nie ma slów na takie postępowanie...nie chcę nawet mysleć, jak ta sunia się czuje i co myśli... Ale jeśli tylko mogę się na coś przydać...napisz proszę- chętnie pomogę...(choć jeszcze niewiele umiem- ale zawsze mogę sie nauczyć) i czekam na wątek suni...:-(:-(:-([/quote] dzwoniłam do weta i kierownika schroo ...... i dowiedziałam się po pierwsze że: pracowniki źle dokonał wpisu do ksiegi, ona nie została oddana przez włascicielke tylko znaleziona o 7 rano na pewnej posesji cała mokra, prawdopodobnie wpadła do rzeki albo ją przepłynęła, wiec istnieje opcja że ktos ją szuka i może być z niemiec po drugie: aborcja nie wchodzi w gre gdyz termin porodu wypada gdzies za tydzien z hakiem - miot bedzie uspiony ale my w czoraj z Kasia widziałysmy że niunia trochę krwawi, może byc tak że w wyniku szoku, stresu i tego co przezyła może poronic.....jest teraz pod stałą obserwacją biedna niunia nie mogę przestać o niej myslec
-
[quote name='mrófffcia']Lolka jak chcesz ja mogę założyć wątek na dogo owczarków z dłużyny ale ja nie mam jak jeździć do schro robić zdjęcia i wywiady...[/quote] ja mogę porobić fotki i dowiedzieć się wszystkiego o niufkach i na bieżąco uzupełniać ale już nie mam po prostu mocy na telefony, maile i uzgodnienia, ogłoszenia i sprawdzanie domków, moge za to pilotowac transporty ..........naprade chciałabym sie tymi wszystkimi sierotami zając ale nie daje rady