Jump to content
Dogomania

lolka

Members
  • Posts

    3750
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lolka

  1. sorki za skrzynkę......zaraz odepcham:roll: a łaciaty stworek , ma 8 lat, został oddany po tych ośmiu latach przez swoja ukochana panią bo: no właśnie powód fascynujący.....babsztyl jeździ do Niemiec do robo, bachorki zostawia u babci a że one w szkolnym wieku to nie dawały rady i nie mogły upilnowac psa........spindalał ile wlezie i babiszon dostał dwa mandaty, ot cały powód oddania Figa a to aby nie chłopak?!?.................... hm czyzby kolejna pomyłka, Mariolencja mówiła że chłopczysko...no nic jutro z rana dzwonię aby się dopytac i co tam wogóle u niego słychac......ja niestety w schoo bede dopiero w sobotę nad czym strasznie ubolewam:placz: tyle tam dzieci moich opuszczonych
  2. [IMG]http://images39.fotosik.pl/73/008da5a37067e9e7med.jpg[/IMG] [/quote] :grin::grin::grin: jesoooo a cóż to za akrobacja .....no nie mogę jaki cudak
  3. w jednej z naszych szkół zaczyna sie organizować grupa dzieciaków wraz z rodzicami do utworzenia koła miłośników zwierząt........chcieliby organizować zbiórki rożnych fantów na rzecz schroniska oraz comiesieczny wypad cała bandą do schroo....mogliby wyprowadzac psiaki, bawic sie z maluchami i pielegnowac siersciuchy.....fajnie by było, jak to wypali to można próbowac w innych szkołach i w końcu jakoś by łatwiej było......chociazby to wyprowadzanie psiaków to zbawienie
  4. czy ktoś zna jakiś pracowników z dużych marketów w boleslawcu???.......ponoć można od nich zdobyć makaron, ryz i takie tam po terminach wazności
  5. dodatkowo mamy jeszcze do wykorzystania ok 100-150 zł jakie pozostało po szkoleniu szczeniora...........szkoleniowiec jest że tak powiem teraz naszym dłużnikiem i jakby co zajmie się jakimś psiakiem......pomyślałam że mógłby obejrzec tego spanielka i może nad nim troche popracować.....problem tylko taki, że on nie ma w tej chwili do dyspozycji auta i może jeździc z Mariolą ale dopiero jak ona wróci z urlopu czyli w nastepnym tygodniu a no i jeszcze zapomniałam że nasz schroniskowy wet ma nasze 150 zł, tzn kiedyś przesłałam mu na operacje która okazała się niepotrzebna, więc jakby co to równiez nasz dłuznik i te pieniązki są do wykorzystania
  6. no to i ja przedstawie podliczanko +16 zł isadora7 +5 zł dopłata do bazarku Ewa.M (nie moge zlokalizowac nicku:oops:) ..................... razem: [SIZE=4][COLOR=DarkRed][B]552 zł[/B][/COLOR][/SIZE] pytałam kierownika czy są jakieś palące potrzeby,....całe szczęście nie:lol: jesli pozwolicie zabezpieczam cześć tej kwoty na Emmę, jej badania krwi gdzieś za dwa tygodnie i ewentualnie zakup dodatkowej karmy dla wątrobowców Beata z Bogatyni wspomniała mi dzis o swietnym hoteliku dla psów w naszej okolicy, bodajże własnie w bogatyni...........miesiąc z wyzywieniem i opieka weta to koszt ok 400 zł, całkiem przyzwoicie a psy mieszkające w budynku mają własne pokoje:crazyeye:, z kanapą stolikiem dla odwiedzających i firaneczkami w oknach ...........to tak w razie wojny, warto wiedziec a i jeszcze w tej cenie jest socjalizacja ewentulanie szkolenie psiaka
  7. oj sorki za mój wczorajszy wisielczy nastrój.............ale chyba zaczyna się u mnie kryzys wieku średniego:hmmmm: :grin:
  8. [quote name='Asia & Ginger']O byłoby dobrze dowiedzieć się czegoś o przeszłości spanielka. ;) Napisz mi tylko proszę z kim się kontaktować w sprawie spanielka? Namiary na schron czy na Ciebie? Bidulek... :-( Mam nadzieję, że to nic poważnego... :shake: A to tekst do ogłoszeń, który ułożyła Goś ze spanielowego (zresztą na dogo też jest pod tym samym nickiem): "Piękny, prawda? Niestety nie ma szans na dom… Dlaczego? Bo nie potrafi przezwyciężyć lęku, lęku przed istotą, która powinna być jego najbliższym przyjacielem, a okazała się być katem. Cesar ma 7 lat i nadal nie wie co to pieszczota, jak przyjemne jest drapanie za uszkiem w leniwy wieczór… Jemu ludzka ręka kojarzy się tylko z bólem, z wymierzanymi ciosami. A ta dwunożna istota, nazywająca siebie człowiekiem, to jakieś okrutne stworzenie, którego najlepiej unikać. To była pierwsza i najważniejsza lekcja jakiej nauczył się Cesar – przed człowiekiem trzeba się chować, bo człowiek przynosi ból. I teraz chowa się zawsze w najdalszy, najciemniejszy zakątek, na sam widok człowieka. A kiedy tylko zostanie zauważony, drży się na całym ciele z przerażenia…mrużąc oczy, czeka na cios… Niestety w swoim smutnym życiu Cesar nauczył się jeszcze jednej rzeczy. Kiedyś widocznie zapędzony w róg, z którego nie było już żadnej drogi ucieczki, nie mając innego wyjścia, mały przerażony piesek nie wytrzymał, spróbował się bronić – zaatakował, ugryzł. Podziałało. Ręka cofnęła się szybko. To była lekcja druga jaką przyswoił sobie Cesar – zęby potrafią ochronić przed bólem. Jego właścicielowi jednak nie podobało się nowe, „zuchwałe” zachowanie psa, więc postanowił się go pozbyć. I tak Cesar trafił do zimnego betonowego boksu w schronisku pod Zgorzelcem, gdzie teraz przebywa. Niestety, ale to właśnie „człowiek” nauczył cocker spaniela, psa stworzonego do kochania ludzi, panicznego lęku przed każdą dwunożna istotą. I teraz tylko Człowiek może pomóc mu ten strach przezwyciężyć. Człowiek wyrozumiały i cierpliwy, który pokaże mu co to dom, ciepło, pieszczota…co to takiego jest ta miłość…W schronisku Cesar umrze w swojej samotni, w najciemniejszym kącie boksu, a towarzystwa dotrzymywać będzie mu jedynie Strach. Dlatego PILNIE poszukujemy dla Cesara chociaż domu tymczasowego. Kogoś kto zna się na psiej psychice i podejmie się przekonania tego pięknego psa o wielkich przerażonych oczach, że człowiek jest zwyczajnie…fajny. Że ręka ludzka służy do dawania smakołyków i drapania za uszkiem, a nie do bicia. Że czas spędzany razem, to zabawa i radość, a nie strach i ból. Że człowiek to przyjaciel, a nie oprawca. Cesar desperacko potrzebuje kogoś, kto przywróci mu zaufanie i wiarę w ludzi. I my wierzymy głęboko, że to jest możliwe…Bo on sam chyba chce w to wierzyć…Kiedy widzi wolontariuszy bawiących się z innymi psami, przygląda się im z dużym zainteresowaniem…i nawet nieśmiało podchodzi. Całym swoim spanielowym sercem Cesar chce być blisko człowieka…tylko, że tak strasznie się boi. Musimy mu pomóc. I musimy to zrobić szybko, bo Cesar gaśnie…z każdym dniem znika coraz bardziej. Przestaje już nawet szukać kontaktu z innymi psami. Sami mamy spaniele, znamy te psy i wiemy, jak jego zachowanie jest niezgodne z naturą tej rasy. Jednak osoba, która chciałaby mu pomóc musi być odpowiedzialna i świadoma trudności jakie może napotkać… i tu mi się wena urwała… Poza tym muszę lecieć do pracy, bo jeszcze chwila i spóźnię się do pracy..." Trzeba jeszcze dokończyć ten tekst. Aha, czy jest możliwość zrobienia dodatkowych zdjęć psiakowi, takich ukazujących jego obecny stan, smutek, zrezygnowanie?[/quote] oj dziękuję bardzo bardzo za pomoc:loveu::loveu::loveu::loveu: cholercia z tymi fotkami może być problem tak na gwałt.....ja dziś miałam jechać do schroo ale ledwo się zwlokłam z wyra , cały kolejny tydzień w robo..............może kasia pojedzie ??!! namiary daj zarówno na mnie jak i na schroo........tam w wyniku norotycznego braku personelu żadko odbieraja telefony moj tel i mail Agnieszka 601079807 [EMAIL="aolejnik@multi-tech.strefa.pl"]aolejnik@multi-tech.strefa.pl[/EMAIL] tel do schroo 075 7780412 a tekst piekny......juz nie wiem jak dziekowac, to przeciez my powinnysmy to zrobić:oops:
  9. może nie powinnam dziś nic pisać bo mam zły dzień i będę marudziła.....ale powiem krótko, wczoraj Verdona nie pojechała do nowego doumu bo nie zdarzyłabym po pracy dowieźc ją do wrocka:placz:, do czego zmierzam....a do tego że nie daje rady jeżdzić do schroo, ogłaszac i jeszcze rozwozić po polsce, po prostu czasowo jest to niemozliwe ..........a niestety nikt nie chce chociaż trochę mnie odciązyć, i boje się że ją ogłoszę a potem znajdzie sie ktoś w polsce kto pokocha emme , ja nie dam rady jej zawieźc i klops jestem do tego stopnia rozgoryczona, że ......ach nie bedę juz marudziła Emma nie ma ogłoszen żadnych
  10. aaaaaaaa już widzę że Saba jest na terierkowie, kofana Rita:loveu:
  11. [quote name='piechcia15']suczka jest przesłodka,wtula się w ręce jak tylko może,jest trochę nieśmiała, ale najbardziej dokucza jej strach przed tym co ja spotkało!! widać smutek i rozpacz w jej oczach.Nieśmiało podchodzi do krat prosząc choć o jeden czuły gest!!:placz:[/quote] o boziu to tak jak nasza Lolcia, ona tez była tak nieziemsko smutna ............dopiero po ok pól roku w nowym domku zaczęła odzyskiwać wiarę i radość życia wczesniej nie znałam tej rasy ale teraz wiem jak bardzo te psy są kruche i wrazliwe.............a do tego niezwykle mądre, bardzo mi Waszej suni szkoda:-(
  12. koniecznie napisz do ludzi z terierkowego forum......nie mogę tu podać ich strony internetowej ale jak wpiszesz w wyszukiwarce terierkowo+forum to automatycznie Ci wyskoczy ich stronka ........ w zeszłym roku uratowali airdale terierke z naszego schroo, naprawdę cudni ludzie
  13. [quote name='Beata19']Przepraszam, ze sie wtracam ale dostalam od Pani Renaty 3 wiadomosci i wynika z nich ze Pani zalezy na Verdonce, nadal chce ja adoptowac i jej syn chce odebrac Verdonke z Wroclawia...Pani dzwonila dzisiaj do schroniska ale kierownika nie bylo i ma dzwonic w poniedzialek..[/quote] ale Beatka kierownik na pewno jej nie zawiezie do wrocławia..........ja w tygodniu pracuję do 17.00 a w sobotę do 14.00, więc kto ma ją zawieźć?
  14. [quote name='LeCoyotte']Na co zostało przeznaczone te prawie 700zł?[/quote] 62,50 zł które zostały z mojego konta zostały przesłane na Itiego z kolei 687.50 zł które wpłynęły z allegro bezpośrednio na konto schroniska zostały przeznaczone na schroniskowe zwierzaki.......od tamtego czasu było co najmniej kilka operacji miedzy innymi drutowanie połamanych kosci, jeden z połamańców jest zreszta u mnie na tymczasie od dwóch miesięcy oraz zakup gazu do butli których zabrakło podczas mrozów ......... pieniądze schroniskowe nie mogły być przeznaczone na inne psy niż te co przebywaja w schroo..........wynika to chociazby z zasad księgowości a niestety z allegro osoby nie chciały wplacac pieniązków na prywatne konto, które by mogły byc przeznaczone na inne porzebujace psy z dogo jesli ta odpowiedz Cię nie satysfakcjonuje to prosze o pytania, ewentualnie możesz zadzwonić do mnie 601079807 lub do kierownika schroo
  15. toffina coś tam już wiem pies ma 8 lat , jest zdrowy...........oddany gdyż baba wyjechała do pracy w niemczech, zostawiła dzieciaki i psa pod opieka babci i dzieci nie dawały rady z psiakiem, uciekł im kilka razy, były ze dwa w związku z tym mandaty ........i to tak niesamowicie ważny powód do oddania psa po 8 latach wspólnego zycia:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
  16. sunia nadal do adopcji............ proszę nie pytajcie dlaczego:shake:, szkoda tylko że prawie dwa miesiące zmarnowane na takie tam........
  17. własniedzwoniłam do schroo i dowiedziałam się że spanielek został trochę pogryziony przez inne psy....w nogę:shake:
  18. [quote name='Asia & Ginger']Dzięki [B]Reksiu21[/B], o spanielku już wiem, założyłam mu już wątek na spanielkowym. Znajoma z Wrocławia będzie molestować swoich znajomych o tymczas, oby ktoś się zgodził. :roll:[/quote] dziekuje z całego serca......on naprawdę jest w tej chwili najbardziej potrzebującym psiakiem w naszym schroo ....w tej chwili już na nikogo nie zwraca uwagę, jak Kasia była to siedział na budzie i lizał bezustannie snieg....obok mogła wybuchnąc bomba a on nadal w takim transie by tkwił jak uda Wam się znaleźc jakis tymczas i będzia potzrebne pieniążki to nie zostawimy Was same , będziemy go wspierały o mamo aby cokolwiek poza schroo sie dla niego znalazło:roll: tylko prosze pamietaj powiadomic tych ewentualnych ludzi od DT że on agresor i nietykalski.....a przy dzieciach lepiej nie ryzykowac koleżanka mieszka w mieście z którego został oddany i obiecała drogą szpiegowską dowiedzieć się od sąsiadów jak był traktowany, czy widzieli jakies niepokojace oznaki....czy był bity czy może więziony....jak tylko sie dowiem to dam znac
  19. w naszym dłużynskim schroo pojawił się kolejny kropek:shake:, ...jest od kilku dni i nic o nim nie wiem............dziś nikt nie odbierał telefonów, jutro postaram się zebrać jakiekolwiek oficjalne info, nieoficjalnie wiem że ma 8 lat i zastał/została oddana przez własciciela [IMG]http://images39.fotosik.pl/73/1e6792338d854295med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/73/c12a51e706a86930med.jpg[/IMG]
  20. takie słonko jest w schroo, nic praktycznie o nim nie wiem, tylko niepotwierdzone ploty (8lat, oddany przez właściciela) ............, niestety cały dzień nie można się było dodzwonić ale co się dziwić skoro cała brygada na zwolnieniu lekarskim, dzis była tylko jedna pracownica+kierownik....a 180 psów do obrobieni....masakra:shake: [IMG]http://images39.fotosik.pl/73/1e6792338d854295med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/73/c12a51e706a86930med.jpg[/IMG] kolejny płaczek.........o mamo jaki on nieszczęsliwy, wyje, wyje i wyje [IMG]http://images45.fotosik.pl/77/b562faa3efabf806med.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Beata19']watek jest [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/czy-zdarzy-sie-cud-verdona-z-dluzyny-126511/[/URL] a na pozostale pytania niestety odpowiedzi nie znam:roll:[/quote] Beata niestety Verdona nadal w schroo.........ja nie chciałam naciskać , widocznie nie była im dana .............pani zamilkła ja nie załatwiłam transportu na czas ale nie dałam rady a jakoś i tak zbytniego parcia z ich strony nie było
  22. [quote name='Toffina']to zapytam tu jeszcze raz czy ten domek w Warszawie jest dalej aktualny??[/quote] chyba nie:shake:, transportu nie znalazłam na czas a pani przestała się odzywać..............niestety w takich sytuacjach nie można robić nic na siłę, jakby jej naprawdę zależało to poczyniła by jakieś ruchy
  23. sunia czuje się o niebo lepiej.......ale ma małą klatkę więc bardzo się w niej meczy:-( a na spacery ze strony pracowników nie ma co liczyć jak tylko zobaczy ludzia to głośno krzyczy i już jest gotowa do spacerku.....niestety ja nie wiem kiedy pojadę do schroo, Mariola wyjeżdza , Kasia pojedzie dopiero w poniedziałek i to niestety cała nasza wielka armia do pomocy:shake:
  24. niestety sunia nadal w schoo:-( gdzieś za dwa tygodnie zrobimy jej ponowne badania aby sprawdzić czy wątroba nadal szwankuje..........a Emma czuje się dobrze, jest taka kochana
  25. [quote name='emilia2280']Cezar nie dosc ze wygláda jak moja sunia, to jeszcze patrzy tak, ze przysiéglabym ze to ona :crazyeye: Pomoglabym, ale musi byc jakis plan. Fizycznie mnie tam nie ma, zeby go przygarnác. :-([/quote] on niestety ma małe szanse na znalezienie na dzień dzisiejszy DS, musimy mu koniecznie poszukać Dt , chociażby płatnego aby mógł w domowych warunkach nabrac ponownie zaufania do człowieka, jednak to nie bedzie łatwe........Cezar to takie jajko niespodzianka...... po oddaniu przez właścicielke juz raz był adoptowany i jeszcze szybciej wrócił, gryzł babkę i nie dawał się nawet dotknąc......... jutro jedzie do niego Kasia i popracuje nad pięknisiem, zobaczymy czy sa chociazby niekroskopijne postępy ....jeśli tak, to znaczy, że jest jeszcze jakaś szansa na jego normalne zycie wśród ludzi póki co na wszystkich sie rzuca, jedynie mi podstepem udało się go dotknac i z nim pobyc bez uszczerbku ale tak jak juz pisałam jeden zły ruch i by mnie gryzł..............jego strach jest w tej chwili niesamowity a do tego ma depresje bo nawet z innymi psami nie próbuje nawiązac kontaktu, jedyny dla nas jego pocieszajacy gest to wtedy gdy w chwili czochrania całej bandy na wybiegu próbuje podejść ...jednak brak mu smiałosci no i ten strach
×
×
  • Create New...