-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Oczywiście, że cudownie jest takich ludzi spotkać, lub choćby poczytać o nich. Ale czy wiesz, że realia ich zatłuką? Pewnie wiesz, i co? Można pomóc tak, czy siak, coś wysłać, zrobić bazarek, to jest kropla w morzu, a ci ludzie (wrażliwi, potrzebni) są na granicy wytrzymałości. Na krawędzi. Mnie się wydaje, że trzeba to hamować. No ale można też popłynąć.
-
Popieram. Ostatnio właśnie rozmawiałam na temat wychodzących, ponieważ: 1. W moim bloku mieszka łaciaty Adek, który jest wypuszczany i sobie łazi (wcześniej łaził też Rudy, który umarł, ale nie od wypadku). Łazi daleko, czasem zbierze bęcki od innego kota, ale żyje normalnie, nie gapi się na ściany i telewizor. Wszyscy go lubią, cieszą się jego obecnością na podwórzu, on to wie. 2. Niedaleko mieszka czarny kociuch, na pierwszym piętrze, z tego piętra złazi po milinie amerykańskim. I włazi. Często go widzę, on złazi żeby się spotkać z ludźmi, siedzi na chodniku, albo spaceruje, jak go ktoś zagadnie, to się wita, porozmawia. I teraz - zabezpieczyć balkon i zamknąć go w mieszkaniu? Obydwa w mieście.
-
No wreszcie!
-
Mam znajomych kociarzy, zawsze u nich ze dwa/trzy koty były. To są bogaci ludzie, a koty właśnie w kartonach, bo lubią. To tacy ludzie, co kotom do zabawy wysypują na podłogę worek suchych liści :D niezapomniany widok! Zamiast zabawek z zoologicznego. A jedną z ulubionych zabawek mojego kota był orzech wloski, wrzucony do miski z wodą :D
-
Tekst jest dobry. Oszczędne teksty mają swoje zalety, ludzie zadzwonią, żeby dowiedzieć się więcej, jeśli pies się podoba. Możnaby jedynie dopisać, skąd się wzięła w hoteliku, że odebrana, bo rodziła na łańcuchu, czy coś. Przy okazji będzie widać, że pies mądry i zrównoważony, skoro błyskawicznie nauczył się smyczy po tym łańcuchu.
-
Dlaczego "a nawet". To są rzeczy, które za grosze można kupić w lumpeksie, uprać i będą służyć tak samo, jak kocyki kupione po 16zł sztuka, jak widziałam wcześniej w jakimś rozliczeniu. Kiedy brakuje jedzenia, Dora pisała, że kotki GŁODUJĄ! To w końcu prawda jest? Czy takie gadanie? No mówiłam że trzeba uważać, bo zła jestem.
-
O! Świetnie że o tym napisałaś, może jednak pokusić się o zrobienie samodzielne w Szczebrzeszynie, koszt kleju i folii i taśmy. Gotowe budki może nie są jakoś koszmarnie drogie, ale jeśli brakuje kasy na wszystko, na jedzenie, to ... Pozaglądałabym też do ciuchlandów, polar jest lekki, a podobno najlepszy do wyścielania.