-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
rozi replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dorotikus'][COLOR=black]może nawet będzie spotkanie z jej pieskiem[/COLOR][/quote] Nie wiem, czy to dobry pomysł organizować spotkanie w tak stresujących warunkach. Psina będzie wystraszona podróżą, badaniami (być może bolesnymi) itd. Ja bym tego nie robiła. -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
rozi replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Sprawa tej zrzutki nie jest jakoś dramatycznie pilna, ja zatankuję samochód i będę też miała przy sobie pieniądze na inne wydatki, w piątek wzięlam pensję. -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
rozi replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Usunęłam numer konta i swoje dane. Nie są już potrzebne. -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
rozi replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Można tak zrobić, jeśli pieniędzy zbierze się więcej, to dam Dorocie na lekarstwa, czy tam na coś innego, zaplacimy tę wizytę itd. Do mnie nie wpływają żadne pieniądze z zewnątrz, więc wiadomo będzie, że jeśli ktoś coś przelal, to na tego pieska. -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
rozi replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Sobota też. Dobrze byłoby, żebyś pojechała, piesek jednak przechyla się w zakrętach i nie wie i boi się. Dodam GG: 8414540 -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
rozi replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Jeśli będzie kłopot z zawiezieniem pieska do okulisty, proszę skontaktować się ze mną. Pojadę do Piotrkowa, wezmę małego do Warszawy i potem zawiozę do wskazanego miejsca. Jest to możliwe tylko w najbliższym tygodniu. Telefon do mnie ma forumowa Fela. -
Jakie tam poświęcenie, kilkanaście telefonów, trochę rozmów w internecie. Ale mam wolne dopiero od jutra, nie mogłam pojechać wcześniej. Teraz już nie ma po co, Tiger mówi, że to zdjęcie z nieaktualnej strony Schroniska robione było półtora roku temu... Trzeba usunąć tamtą stronę, bo ktoś jeszcze natnie się tak, jak ja, nie wiem gdzie można to zglosić. Jedno tylko jest w tym dobre - Oluś zaistaniał, był dla mnie ważny i nie odszedł anonimowo. Czeka za Tęczowym Mostem, pewnie zajęła się nim moja Babcia. Dziękuję Wszystkim za pomoc.
-
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
rozi replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Mam już kontakt z [B]Fela[/B] i zrobiło się normalnie (cokolwiek to znaczy) i to mnie cieszy. Chcę powiedzieć, że [B]Beam6[/B] doprowadziła, oczywiście niechcący, do mojej rezygnacji z jakiejkolwiek pomocy. Były jakieś warunki mojego DT, między nami ustalone, które nie zostały dopełnione, a w kolejnych rozmowach bagatelizowane. Ja mam w domu stworzenia, które kocham, to są stworzenia osłabione, po wypadku, z rakiem, połamane, takie stworzenia, którym nie powinno się dodatkowych zagrożeń dokładać. Mówiłam o tym. [B]Beam6[/B] obiecała, że Fistaszek będzie przebadany, określony, że będzie odpchlony, wykąpany, że nie będzie zagrożeniem. Dziś przez telefon dowiedziałam się, że zamiast w klinice, jest u kogoś w Otębusach, ponieważ na oko nic mu nie jest... Ja chcę pomóc, ale jestem też odpowiedzialna za moje zwierzęta. To tyle. Fistaszka ( u mnie Adaś) przywiezie do mnie [B]Fela[/B] w sobotę wieczorem, albo w niedzielę, albo wcale, o ile będzie mógł zostać tam, gdzie jest, do momentu wyjazdu do Krakowa. -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
rozi replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, ja tak patrzę co piszecie i zastanawiam się, czy jest sens trzymać go u mnie przez kilka dni, skoro ktoś potem chce go wziąć do Krakowa. Może lepiej zabrać go do tego Krakowa prosto z kliniki i nie ogłupiać psiny? Wiele osób się nim interesuje, nie zginie już, a ja bym wzięła jakąś sierotę, której nikt nie pomaga. Decyzję pozostawiam Feli. -
Tiger, nie teraz. Teraz to ja straciłam Ola. Próbowałam go odnaleźć przez jakiś czas, zanim trafiłam na to Forum, był mi bliski. Bardzo. Czy wiadomo, co się z nim stało, czy po prostu pracownicy stwierdzili, że nie ma go w schronisku? Może jest gdzieś w kątku? Może zmarniał i wygląda inaczej?
-
Nawiasem mówiąc. W schronisku odebrała telefon bardzo mila pani, chyba młoda, zapisała to, co Jej mówiłam, prosiłam o adres mailowy do kogokolwiek z załogi. Mamy środę, rozmawiałam z Nią w niedzielę, nie mam żadnej informacji. Czy to oznacza, że do tego schroniska zgłasza się taka masa ludzi, chętnych przygarnąć pieska, że pracownicy nie mają czasu zająć się każdym z nich?
-
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
rozi replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Co to znaczy "nieproporcjonalnie duża" :angryy: To bardzo piękna główka. Zresztą każdy ma taką glówkę, na jaką sobie zasłużył (ja mam małą... :oops: ). -
Nic jeszcze nie wiem, Tiger obiecała szukać. Czekam.
-
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
rozi replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Z Warszawy. Mam kontakt z beam6, znaczy Ona ze mną. Mam 8 dni na opiekowanie się małym, jeśli coś wymyślę po drodze, to sobie poradzę, ale jeśli nie, to ktoś będzie musiał przejąć. Zapodałam temat sąsiadom, może ktoś się skusi, kiedy zobaczy. Pamiętajcie, że ja szukam Ola z lubelskiego schroniska!!! Tę bidę mogę wziąć tylko na DT!!! -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
rozi replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Hej. Wezmę go w sobote wieczorem, do tej pory musicie coś wymyślić. Dobrze byłoby przebadać etc. bo mam stworzenia w chałupie. NIE MÓWIĘ, ŻE NA STAŁE :shake: -
Dodzwoniłam się. Schronisko przeniesiono, pieski są podobno te same, ale załoga całkiem nowa, nie kojarzą Olusia. Poprosiłam o adres mailowy, żebym mogła przesłać link, może mi go znajdą. Jeśli jest na tym Forum osoba, która w jakiś sposób współpracuje z tym schroniskiem, bardzo proszę o pomoc. Chcę powalczyć o tego pieska, skoro już zapadł mi w serce.
-
Dzięki za błyskawiczną reakcję :loveu: Spróbuję dodzwonić się tam jutro.
-
Witam Wszystkich. Mam pytanie - czy ktoś z Was ma namiary na Lublin? Znalazłam tam pieska, którego chciałabym zabrać do domu. Niestety, na wysłany kilka dni temu mail nie dostałam odpowiedzi, a kiedy wybieram podany na stronie numer telefonu mam informację, że numer jest nieprawidłowy. Biuro numerów twierdzi, że nie ma abonenta pod podanym adresem. Mieszkam w Warszawie, nie uśmiecha mi się podróż w ciemno. To ten piesek: