-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
Charly replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gonia13']Miałam się nie mieszać ale akurat na Alfa wysyłam regularnie deklarację i jak piszecie że siedzi w klatce to mnie krew zalewa po prostu. KONIEC!!!! Klatkę może mieć w schronie- może nawet bardziej "ekskluzywną" za free!!! Wolę na schronisko wpłacać!!![/QUOTE] Ja napisalam, ze siedział tam w zeszlym roku, bo gania kury. Moria nie mówiła, że tylko tymczasowo, co więcej tłumaczyła, ze za to chodzi na spacerki. Ale czy nadal siedzi, tego nie wiem. Mimo wszytko uważam, ze to ważna informacja. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Ten lekarz prowadzi moje psy. Mojego krzyczkowego Filipka i "trójlapkę" Tosię. Pracował także w schronisku. To nie jest lekarz "sterydowiec". Byli weci, którzy mojemu psu sterydziki proponowali. Nie ten lekarz. Jesli steryd, to ten pies tego sterydu POTRZEBUJE. Dlatego zamazałas Wiolu jego pieczątkę?? Bo widzisz, Twoje wątki to jakieś novum na dogo. Wszyscy inni wklejają faktury, diagnozy, orzeczenia w całości. Widac wszystko. A Ty jakos zawsze zamazujesz dane weterynarza. Czyli to nie mania prześladowcza jak mniemałam w ostatnim czasie. Ty faktycznie masz ku temu powody..... Wiolu wiem, że podczytujesz...a jak tam Alfik? Dalej w klatce siedzi? Tak jakos dzis się dowiedziałam. W zeszlym roku (jesienią) było kilka osób u Ciebie. Alfik mówiłas im, gania kury jak szalony i dlatego zamieszkal w klatce- takiej obok aldazu. 3 klatki jedna na drugiej. W tej dolnej siedział alfik, rzucal sie i szczekał. wyjęty został podobno tylko do zdjęc......Ale opowiadałas wtedy, ze chodzi za to na spacerki....I jak tam, dalej gania te kury? Ja tez Tobie ufałam. Polecałam ludziom. Ależ mi wstyd. -
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
Charly replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='lidka_park']Obecnie Alf przebywa na DT w Elblągu. Jest bardzo wesołym pieskiem, ale potrzebuje zdecydowanego właściciela. Potrafi zachowywać czystość w domu. Na koty nie reaguje. Inne psy, w zależności od humorku, toleruje lub nie. Najlepiej, żeby w jego przyszłym domku nie było dzieci, gdyż nasz Alfiś to psiak z charakterkiem : QUOTE] na koty nie reaguje Alfik, ale na kury a i owszem. Dlatego Alfik [B]MIESZKA W KLATCE ZARAZ OBOK ALDAZU.. [/B]a przynajmniej siedział tam w zeszlym roku (jesien 2009, dokladnie pazdziernik). Może w tym już nie gania kur??? Inne psy latają w kagańcach, ale Alfik tak je gania, ze wlasnie mieszka w klatce. Dziewczyna, która tam byla widziała go w niej, jak się rzucał i szczekał. Został zabrany tylko do zdjęc i wrócil z powrotem do klatki. Klatka jest mała! No ale podobno Alfik chadza na spacerki więc luzik. No i wlasnie, może juz nie gania kur. :angryy:Wiola Twoje psy tez siedzą w klatkach ,czy one kur nie ganiają?:angryy: Nie ja widziałam Alfika w klatce, ja klatkę widziałam kiedyś, ale pustą. Te informacje są w 100% prawdziwe. Mimo tego nie napiszę od kogo to wiem, bo o to prosiła mnie ta osoba. -
co to za cudo dziewczyny? kocurek czy kotka? patysiu wstawisz na stronę, bo cuuuudnie umaszczone cudo:) [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL="http://lh6.ggpht.com/_ml4eCV4YCnA/TKjMxgPX4-I/AAAAAAAAgcw/RpPauJLee-o/DSC02885%20%5B640x480%5D"]http://lh6.ggpht.com/_ml4eCV4YCnA/TKjMxgPX4-I/AAAAAAAAgcw/RpPauJLee-o/DSC02885%20%5B640x480%5D[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR]
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']Kierowniczka schroniska rozmawiała dziś telefonicznie z lekarzem, który badał Spajka. Okazuje się, że Spajki ma problem z tylnymi łapkami i to z pewnością nie jest świeża sprawa. Czy żadna z osób, która go odwiedziła nie zauważyła, że utyka? Chodzi przygarbiony? Powoli, jakby go coś bolało?? Nic?? Zupełnie nic?? Dostał steryd i lek przeciwzapalny na miejscu, a do domu tabletki, które maja być podawane tylko gdy będzie widac, że go naprawdę boli. Bo niestety Spajki odczuwa ból i to pewnie od dawna. Szkoda,że ds tego dotychczas nie zauważał, bo można było ulżyć mu w cierpieniu o wiele wcześniej. Teraz już się dziwie dlaczego na tych zdjęciach taki jakiś wygięty, przygarbiony i smutny – to pewnie ból….. Druga sprawa to zęby, na których czyszczenie Moria domagała się niedawno 100zł. Weterynarz powiedział, że owszem, Spajki ma kamień na zębach ale [U]nie powinien być poddany zabiegowi czyszczenia zębów[/U] głównie ze względu na wiek i pewnie serce, które nie bije już jak dzwon, choć tragedii nie ma. Poza tym ma podwyższony mocznik ale jego wartość nie będzie obniżana farmakologicznie. Reszta badań krwi w normie. Jeśli coś mi się jeszcze przypomni, to dopiszę.[/QUOTE] spajku.... -
[quote name='Patyś_']Charly, to w takim razie już dodaję kawę na schroniskową stronę. Może ją tez ktoś wypatrzy, jak Adolfinę ? ;> DAKTYLKA poszła dziś do domu!!! Ale ania ma sunie podbną bardzo do daktylki, około roczną.[/QUOTE] a to się cieszę dla Daktylki:) dzięki za Kawusię. A Adolfinka została adoptowana, bo była na schronie, czy po prostu ktoś przyszedł do schroniska i sobie ją wybrał?
-
[quote name='Ragazza 2']Nie ma żadnej byłej właścicielki w USA. Ten pies od szczeniaka był w domu tej pani. Faktycznie pracowała w Niemczech, a o psa nikt nie dbał, nie karmił, nie leczył- pies najczęściej siedział zamknięty w jednym pokoju. Jak uciekł nikt go nawet nie szukał. Właścicielka od dawna już jest w Polsce i wiedziała że pies jest w schronie. Mam nadzieję, że tym razem będą dbać o niego.[/QUOTE] Biedny Rudy. Moze dlatego bez większych szkód dla psychiki siedział prawie rok w izolatce....był codziennie wyprowadzany, poza tym leżał zakopany pod kocem po czubek nosa. Wszystko marzło, tylko Ruda Stopa nie. Kto by pomyśłał, że ta sztuczka przyda mu się w schronisku, kiedy wysiądą kaloryfery....
-
[quote name='malkawil']Tyle razy byłam z Rudym na spacerze i też nigdy nie sprawdzałam! A Ania mówi, że jest rewelacyjny w wykonywaniu komendy "Zdechł pies" ;) Cała historia Rudego jest troszeczkę skomplikowana (opowiadała mi Ania). Ma na imię Majk (Mike?) i mniej więcej rok temu miał wyjechać ze swoją właścicielką do USA. W przeddzień wyjazdu uciekł właścielce (jak często miał w zwyczaju), która w rezultacie wyjechała bez niego. Pani, która dziś adoptowała Stopę powiedziała, że jest przyjaciółką właścicielki i niedawno wróciła z Niemiec, gdzie jakiś czas mieszkała. Gdy prawowita właścicielka psa mieszkała jeszcze w Elblągu, pani z Niemiec często ją odwiedzała i przywoziła mu smakołyki, toteż Stopa dobrze ja znał. O pomyłce chyba nie może być mowy, bo owa pani opowiadała m.in, że Stopa miał tendencję do molestowania wszystkich seksualnie (Ola na pewno to potwierdzi ;) ) i na zawołanie potrafił przykrywać się kołderką (potrafi, potrafi :)). Mówiła też, że przekaże właścicielce Stopy, że go odnalazła i że ta może chcieć go odzyskać. Ja pamiętam z kolei jak ładnych parę miesięcy temu (chyba jesienią lub zimą zeszłego roku) pojawiła się pewna pani, która twierdziła, że zna Rudą Stopę i że jego właścicielka wyjechała za granicę zostawiając psa ze swoim mężem alkoholikiem, który go pewnie z domu wyrzucił... Czemu nie przekazała wtedy pani z USA, że Rudy jest w schronisku..? Może to jednak inna znajoma a informacje, których mi wtedy udzieliła nie były do końca prawdziwe> Pewnie nigdy się nie dowiemy. Grunt, by Rudemu było już teraz tylko lepiej!![/QUOTE] Nie chcę, zeby ta, która do USA wyjechała go dostała z powrotem. nieeeeee Tak, ja potwierdzam, ze ruda stopa miał wybujałą fantazję erotyczną. Ale potem go wykastrowalismy i kochał mnie już tylko platonicznie- ale to też się liczy nie? Patyś podziękowanie przekażę:) Kawa nienawidzi jednak Olgi hihihi- Olga chce się tulić, a Kawa, Kawusia..ją bije. Więc do W-wy prawdopodobnie pojedzie tylko Olga- albo Olga i inny kot, albo jednak Olga i Kawa. Aktualnie Kawa szuka domu i jest ogloszona na portelu:)
-
[quote name='Patyś_']Nie działa mi edycja, ale jakie mam niusy!! Do domu poszedł ruda stop!!!! I to najprawdopodobniej wróci do swojej właścicielki. Przyjechała pani, która psa znała, wyciągneli z boksu, pies każdą podaną komende wykonywał!! Pani wzieła psa na siebie, ale powiadomi jego prawowita właścicielkę, która jest w stanach! Zdrowie Rudego! I już dzownia o Tajgę. Pani z Elbląga, najmłodsze dziecko ma 14 lat. Pani miała już psy, i teraz gdy dzieci są już większe, chcieli by, żeby wychowywały się w domu z psem...[/QUOTE] Nie no!!!!!!!!!!Moja Ruda stopa!!!!!!!!!Mój indianin!!!!!!!!!!!!!!! ależ się cieszę:multi::multi::crazyeye::multi:
-
rupaczku ale Ty ja bardzo lubisz. Myslę, że najlepiej wyjdzie ogloszenie wlasnie Tobie. Napisz coś prostego; ona sama się zareklamuje; jest piękna:) Daktylce zrobię ogloszenie jutro na portelu Patysiu na allegro ogloszone na Twoj numer są: [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Brunon, Rex, Pilot, Lulu,, Gera, Bella, Sophie,, Meganka, Groszek,. Tajga, Wars, papillon Żabka, Hipolit (jako PON :P )[/FONT][/COLOR] [FONT=MS Shell Dlg 2]w sprawie organizacji transportu i w ogóle pisz na dogo:)[/FONT]
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img651.imageshack.us/img651/2899/opinia.jpg[/IMG] Moja droga przyjaciółka:) i ja, wiemy co to lekarz. Jest tylko jeden taki w Elblągu, który używa takiego słownictwa (ku rozpaczy nic nie rozumiejącej pańci). Inne szczegóły także wskazują na niego. Dziewczyny przesyłam Wam na pw jego dane.. Wolałabym, żeby nie dzwonił tam każdy, bo "charly napisała, że to był własnie pan". Wolę uniknąc takiej sytuacji. Lubię tego lekarza troszkę za bardzo....;) -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB'] Pozostali także wpłacali swoje ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak?[/QUOTE] Nie Cajus- ja nie wpłacałam moich cięzko zarobionych pieniędzy na psa w DS. Nie. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='majku33krakow']a nie mozecie zazadac sadownie zwrotu waszych pieniedzy?[/QUOTE] Majku Ty jak zawsze konkretnie. To lubię:loveu: -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
sorki, że tutaj. Goniu dzwoń oczywiście:) pw mi się "zniszczyło" znowu... -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
myśle, że tak. Nie można ufać. trzeba kontrolować. Wszystko będzie szło wolniej, ale wszystko inne nie ma sensu przecież. Tak nie można. Pomijając już wszelkie kwestie finansowe...jak można kogoś nie wpuścić? No jak tak można. Wiola to nie jest jakas Twoja prywata. Świadczysz usługi i swoim klientom jestes winna poszanowanie. A tutaj proszę...wchodzę dziś na wątki hotelowanych u Morii psów i zadyma za zadymą. Pytanie o zdjęcie to uraza świetości. Bo to bo tamto, albo też, bo Mitsune twierdzi, ze studia ciekawsze....To jakieś zarty są czy co? Macie nas za idiotów? Warto trochę spuścić z tonu. Laura a konkretnie wypunktowanie wszystkich oczekiwań, wymogów, terminów itd itd itd. Jasna, klarowna umowa. Tak się zastanawiam co ta p. kierowniczka z konina sobie myśli. Dla niej to pewnie wszystko jakiś kosmos jest. dzwoni do Morii ustala warunki pozostania psa w hotelu 1) niezależna wizyta 2)niezalezny weterynarz Moria sie zgadza. Pojawia się niezalezny wizytator, wet. czeka. Moria nikogo nie wpuszcza. No paranoja, bo juz słów nie mam. -
skąd Ty masz to zdjecie? a ja nic nie widzę tak patrzę na te psy na wybiegach na piasku, chciałabym, żeby nie było psiarni i psy tylko na wybiegach. One mają tam o niebo lepsze warunki. ok zimą chłodniej, ale mimo wszystko....:( nie wiem kto to wymyslil i zatwierdził, psy na betonie. piasek i dach to najlepsza opca. nie slizga się zimą, lapki zimą nei przymarzają do betonu, który latem znowy parzy w łapeczki:( ale za jedną psiarnię potrzebowalibysmy kilkanaście wybiegów i 2 razy takie schronisko. widziałam w sobotę kurdupelki w 16 jak sobie biegały i kopały w piasku. Serce mi urosło od razu (tak zdrowotnie tylko;)) Jeden powód do radości jednak jest. Bawialnia jest wolna i można psy wpuszczać:) To już coś:) Moga biegac, można im zdjecia robić i się przyglądać kogo mają za ofiarę zbóje.
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
edytowałam mój post Goniu, bo się troszkę nieściśle wyraziłam. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']Znalazłam sobie: czyli pies w świetle prawa stanowi własność córki Morii. zastanawia mnie, czy tak musi być. Jeśli córka Morii (czyli mniemam dogomaniaczka Mitsune) podpisała tą umowę to wedle umowy jest właścicielką psa. ok. A umowa hotelowania pomiędzy wirtualnymi opiekunami i hotelikiem? Nie było takiej na piśmie, ale czy zachowanie obu stron; tak hoteliku jak i wirtualnych opiekunow nie wskazuje na taką? Były wpłaty, oglaszanie, pies szuka domu.... -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Charly replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Goniu a ten numerek z boku na pieczątce? Także nieczytelny?