Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. [quote name='madcat1981']Czyli tej osoby nie było na miejscu i (siła rzeczy) nie została wygoniona? W związku z tym nie należy przewidywać co ktoś zrobi/nie zrobi i go o to podejrzewać zanim swe zamiary zrealizuje.[/QUOTE] Mad albo nie czytas wątku, albo celowo prowokujesz. Wiesz, że Moria po awanturze na wątku zgodziła się na wszystkie warunki postawione przez schronisko w koninie. Telefonicznie ustanowione z p. kierownik. Na pewno wiesz. Ktoś je tutaj wszystkie na czerwono podkreślił. poszukam i wstawię. Jednym z warunków była zgoda na wizyte przez osoby wytypowane przez schronisko w Koninie, wizyty miały nie być zapowiedziane. U Morii z wizyta była Agaitheta oraz Basia- osoby które poprosił o tą wizytę Cajus i który Morię poinformował, ze taka wizyta się odbędzie. Z wizyta wedle warunków Konin- Moria, byłam ja i Vitka- mogę zrozumiec, ze Moria nie chce mnie wpuścic. Ale wcześniej z wizytą była także osoba nie zwiazana z dogomanią, ze mną, z kimkolwiek. Także nie została wpuszczona. Pomimo takiej umowy między Morią a schroniskiem. W związku z tym uważam za logiczne przewidywanie, ze osoby chętnej zadoptowac psa, Moria także możę nie wpuscic, szczególnie jesli wcześniej stwierdza, ze nie wie czy psa wyda. I tak jak pisała Gonia, jesli jest to odleglość 50 km, moża ryzykować. Ale żaden normalny człowiek nei będzie przyjeżdżał z W-wy, bo być moze Moria psa wyda, albo i też nie- jak doskonale obrazuje przypadek Alfika (zostal wydany) i Farta (nie został wydany) Czy Ty ogłaszając psa przebywającego w DT, wysłalabys chętny domek w takiej sytuacji do takiej osoby? Z W-wy? I Mad tak swoją drogą: nie jest możliwe przewidywanie i podejrzewanie kogos o coś, "co zrobi/nie zrobi" jak juz "to zrobi":roll:. Wedle natury rzeczy "należy" robić to wcześniej "zanim ta osoba swoje zamiary zrealizuje"... czy może miałaś na myśli, że te podejrzenia nie były uzasadnione? Jeśli tak, moją odpowiedz znasz. To nie ma sensu na tym wątku.
  2. [quote name='madcat1981']Była ta osoba chętna do adopcji u Morii czy nie była? A jeśli była - czy została wygoniona? Już prościej nie umiem sformułować tego pytania.[/QUOTE]. Z tego co wiem ja, nie było żadnej osoby, bo Moria stwierdziła (według martki), ze nei wie czy tej osobie wyda psa czy też nie. Juz prościej nie potrafię tego sformułowac. [quote name='madcat1981']edit. Przypomnę, że Alfik został zabrany do innego DT- bez większych problemów (nic mi o nich nie wiadomo). A spodziewałaś się Bóg wie jakiej awantury sądząc po tym co pisałaś na jego wątku.[/QUOTE] Tak. To prawda. A ja przypomnę, ze np. Fart nie został przeniesiony do innego DT bez większych problemów. Nie- Moria go nie wydała w ogóle, zaadoptowała oficjalnie wbrew woli osób, które płaciły za hotel .. Ale poza dogo szuka dla niego domu. W związku z tym co Mad?
  3. [quote name='martka1982'] Tak załatwił z morią kontakt z ds dla Spajka,że moria laskawie oswiadczyla: ten pan moze sobie przyjechac [B]ale ja nie wiem czy mu psa dam czy nie[/B] [/QUOTE] mad czytałas to? Jeżeli dalej nie rozumiesz, dlaczego w takim przypadku przyjazd z W-wy mija się z celem to ja nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Zresztą przeciez wszystko już zostało napisane. nie raz nie dwa nie trzy.
  4. [quote name='gonia66']niech nas zmiażdzy, EOT[/QUOTE] ..."zrówna z ziemią".....:ekmm:
  5. [quote name='Cajus JB']A mam wklejać uśmieszki i się ciszyć, że jest konflikt. Daleki jestem od tego. QUOTE] tak. o to mi właśnie chodzi. o uśmieszki. Nie rozumiem, dlaczego nadal drążysz kwestię praw do własności nad psem, która według zasad tu panujących i na które osoba hotelująca przystała, według mnie nie powinna być tematem sprawy. Dobrze, że przynajmniej dla Morii ta kwestia jest jasna. Według niej to ona utrzymuje te "psie bidy", które ma u siebie. Jeżeli będę się mogła do czegoś przydać-w co wątpie- piszcie proszę na pw.
  6. [quote name='Cajus JB']I tu jest sedno. d/ ktoś chce dopiec Moria Edit [B]do c/ Kto decyduje o Spajkusiu mówi umowa ( jej rodzaj ). [/B]Nie znamy jej treści.[/QUOTE] czemu Ty jesteś taki formalny i jakby nie z tego świata? Jeszcze takiej sytuacji (poza fartem oczywiście) chyba tutaj nie było i być nie powinno. Każdy wie jak i po co działa hotelik i w zyciu bym nie pomyslala, ze może być inaczej....Umowy na piśmie w wielu wypadkach to fikcja. Ja na siebie wyadoptowałam za czasów dawnej kierowniczki dziesiątki psów i kotów z naszego schroniska. I każdy wiedział dlaczego. I tylko urzędasy z elbląskiego TOZu wpadly na genialny pomysł, aby mnie dokladnie skontrolować*..... Taka informacja oczywiście jest wazna w świetle prawa- w momencie kiedy dojdzei do konflitku. Ale kto by pomyślał, ze osoba, która przez jakiś tam czas pobiera opłaty za hotel i o nie się upomina, nagle stwierdza, ze pies jej jej i do sprawy wkroczą prawnicy?? * inaczej: dokladnie skontrolować umowy. Nie zeby sprawdzic psy czy warunki bytowania psów w miejscu, w którym je wedlug umowy umieściłam. Nie! Cały czas ględzili o umowach. Tylko je chcieli zobaczyć. I tu też tak jest. Pies ma dom, nie może tam iśc, bo umowa.
  7. [quote name='epe']Charly! Skoro Ty byłaś na wizycie,to jak sądzisz,czy uda się jednak załatwić sprawę ze Spajkiem pozytywnie? Może masz jakieś pomysły,które mogłabyś rozsądnym osobom przekazać na PW? Weszłam na wątek Diagonala i nadal nie wiem co myśleć o podpisie Morii,jaki miała tam: [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m76/Moria89/kotek.jpg[/IMG] Tak dziwnie brzmi,jak w horrorze.[/QUOTE] Nie wiem o co chodzi Morii, nie wiem dlaczego nie chciala wydać Spajka. Nie wiem czy Moria a) chce coś ukryć albo b) się mści albo c)nie wierzy w DS (ale w tym wypadku i tak nie ona decyduje o jego losach) d) ??? Nie wiem czy to jest powtórka z Farta (tak jak sądziłam na początku). To wszystko jest absurdalne. Ale myślę, że na pewno powinna porozmawiać z Morią osoba, która nie jest z nią w konflikcie. Tylko, że obawiam się, że każda próba negocjacji po prostu zakończy się konfliktem (ale może się mylę, chętnie zresztą) i tu znowu staję przed pytaniem " o co chodzi Morii" Sluchajcie ale na pewno dywagacje na temat zdrowia psychicznego oraz teraz tego podpisu (myslicie, ze co...za kazdym razem jak ktos napisze post antymoria, ona ukręca kotu głowe??? czy co?) nie polepszają sprawy. Ja nie mówię, ze forma rozmowy, którą ja zaprezentowałam była przykładem dyplomacji, ale.... edit: i jeszcze jedno: Nie. Nie próbowalysmy dostac się na posesję ukrywając swoją toższamość i podając się za kogoś innego (to byloby bez sensu, ponieważ osoby przebywające w tym hotelu znaja mnie i wiedza jak wyglądam- widzielismy się nie raz). Przy bramie przekazałam chlopakowi informację, że przyszłysmy w celu zrobienia wizyty poadopcyjnej i, że mamy odpowiednie upowaznienia na piśmie. Więc nie rozumiem Moria dlaczego wydzwaniasz do pracy matki Vitki oznajmiając jej, ze podasz Vitkę do sądu, ponieważ chciała wejść na Twoją posesję podając się za kogoś innego. To jakiś absurd! .
  8. [quote name='dusje']Watek sledze od zarania i dorzuce kilka slow w kwestii formalnej: Jesli przyjac, ze mial to byc komplement dla pan wizytujacych to ja pytam i prosze o odpowiedz, bo k......tym sie roznia od p........k, ze wykonuja pewne rzeczy gratisowo w przeciwienstwie do tych drugich. Do ktorej kategorii zalicza sie wiec moria?[/QUOTE] słuchajcie- na wizycie byłam ja i Vitka. nie wiem, kto w ferworze przekazał to i owo dalej w tej formie. Nie chciałam ustosunkowywać się do wypowiedzi Martki, bo to wszystko jest żenujące same w sobie. Ale widzę, że jednak musze to zrobić, a więc: kurwy leciały (ze strony Morii), ale nie jako my kurwy, tylko tak o....Cała reszta się zgadza. bosz... ps. swoją drogą wizyta jest nagrana (film)- ale nie mam ochoty nikomu niczego udowadniać.
  9. [quote name='Rupak']Teraz dostaje mieszankę Royala. Raczej nic nie chapnął dziwnego, bo mam jeszcze jednego kota i jesteśmy nauczeni doświadczeniem, że wszystko musi być schowane ;) Może faktycznie trzeba go odrobaczyć, zajade jutro i sprawdze kiedy ostatni raz dostawał tabletkę. On jest nerwusek, ciągle czegoś się boi, więc może to też ze stresu. Przepraszam, że zawracam wam tutaj gitarę Jantarkową kupą. Takich ludzi powinno się wysłać na ciężkie roboty do kopalni i codziennie zrzucać z okna. gnoje.[/QUOTE] no co Ty- jantarkowa kupa jest baaardzo ważna:)
  10. [quote name='Rupak']Dziewczyny, może mi coś poradzicie mądrego. Chodzi o to, że Jantarek miał rozwolnienie. Dałam mu tą smektę i było ok. Teraz kupa zowusz jest luźna... to znaczy, nie taka jak przy sraczce, ale dosyć luźna. I nie robi kupy często, tylko normalnie. Jutro zadzwonie do pani Beaty, ale może mi coś doradziice. może to normalne, tylko przewrażliwiona jestem? Je przez cały czas suchą karmę.[/QUOTE] a nie ukradł czegos innego do zarcia? Rupaczku odrobaczyłaś go? Musisz to zrobić. koty w schronisku co prawda są odrobaczane, ale non stop dochodzą nowe i w takim skupisku jeden od drugiego robaka "chwyta". Te które wziełam mialy biegunki i byly zarobaczone (lub jak to się tu mowi: zarobaczywione:evil_lol:)Musisz go odrobaczyć. Za tydzien znowu i tak co 7 dni może z 3 razy w sumie. I najlepiej nie tylko Pratelem, ale różnymi preparatami. ps. mówię Ci to ja, mega spec od kotów;)-
  11. [quote name='malkawil']Piękna ta szylkretka. Prawie zawsze jak jestem z Simbą na spacerze w parku, spotykam ludzi spacerujących ze swoimi psami chętnych do rozmowy :) I dzisiaj też tak było - pogawędziłam chwilę z sympatycznym panem, który był na spacerze z 8-misięcznym, czarnym i lśniącym Dżekim, kupionym na rynku od znanego nam wszystkim pana J. Ale potem zaczęłam pisać smsa i nie zwróciłam za bardzo uwagi na właściciela średniej wielkości, czarnego przesianego na siwo, krótko obciętego psa o zaokrąglonym brzuszku, z którym zaczęła ganiać się moja Simba. Psiak podbiegł do mnie dwa razy, machał ogonkiem i dotykał noskiem a ja go tylko pogłaskałam i poszłam dalej. I dopiero jak już i psiak i pan byli od mnie w takiej odległości (na rozdrożu poszli w przeciwną stronę), że stwierdziłam, iż głupio będzie mi teraz puścić się za nimi w pogoń z wywieszonym jęzorem, olśniło mnie, że to na 99,9% był nasz Brus, tylko ogolony!! Ależ sobie plumłam w brodę, że nie zagadnęłam właściciela!!Mam jednak nadzieję, że jeszcze nadarzy się okazja. Brus był spokojny i wesoły :) Ciepło na sercu robi się w takich chwilach.[/QUOTE] a no:) Brus szczęściarz, a też się otarł o to i owo... a my widziałysmy dzisiaj Skoczka:) patysku to sprawdz jutro co to za kociczka, bo ja coś kojarzę, ze tam dwie takie byly (albo i trzy?) i ta z ulicy byla bardziej ciemna bez bialego. Tak czy siak, ta tutaj ma wyróznione allegro:)
  12. [quote name='kora78']no wlasnie... a moze zagladaja, ale nic nie pisza ci, co kaske dali, powinni miec przeciez w subskrypcjach i wpadac do nas. zawsze, jak juz pies w hotelu, w dt, to cisza sie robi na watku i leci sie ratowac nastepne ale ten jeszcze nie do konca uratowany, bo ds nie ma[/QUOTE] nic nie dali, bo zgubili nr konta. proszę przeslij raz jeszcze.
  13. a miałas moze czas sprawdzic jej zachowanie? w stosunku do ludzi i do innych kotow? albo inaczej, czy ona jest dzika(wa)?
  14. ....a ta jest na pewno kotką, bo pokazywały mi ją wczesniej dziewczyny w schronisku (wkleilam link, który dostałam nie patrząc w niego;)) Patysiu czy to jest ta z ulicy, która ma tam po kastracji wrócić? czy jakas inna
  15. Tak sie zachowuje na maksa wkurwiony człowiek...przekonany o swojej absolutnej racji...też... Z tego wszytkiego jest tylko jedna nauka - dla mnie przynajmniej- nie pisać na forum, nie odgrażać się, nie złościć...nie wkurwiać drugiej strony czy to z racją czy nie po własnej stronie. Zajechać, psa zabrać- tak jak stało się z Alfikiem. Moria czuje się teraz osaczona, niesprawiedliwei potraktowana i pewnie stąd to zachowanie (Wiola tak a propos nikt Tobie nie zarzucał znęcania się nad Spajkiem). Tylko nie rozumiem dlaczego za to ma płacić Spajk. Sądy sądami- są dla ludzi- ale co ma ten pies do tego. To mnie zastanawia i no...smuci, ze się tak ostrożnie wyrażę. Moria chcesz sprawy w sądzie- dobrze. Ale wydaj tego psa do domu!
  16. aa Patyś i Charly szlajają się po dogo... Patysiu sprawdzisz proszę, co to za zwierz? [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://lh3.ggpht.com/_rQDjkYFeg5E/TLMbcdTCdoI/AAAAAAAAAZs/4gj_oWwQ6_g/s512/DSCN3302.JPG[/URL][/U][/FONT][/COLOR] czy kotka czy kocur, czy kastrowana, czy kochana do ludzi i innych kotów? (to się sprawdza tak: kucasz i robisz "kici kici":evil_lol::' jesli kot podchodzi, się ociera itd to jest mega fajny dla ludzi;). No i jak już podejdzie bierzesz go i przystawiasz do innych kotów-jeśli ie będzie fukal i parskał to znaczy ze jest MEGA fajny w stosunku do innych kotów:lol:
  17. bo napisałas, ze szuka domu;) Ale z malej litery....
  18. [quote name='EVA2406']Tak cichutko tutaj..........................:([/QUOTE] zrobiło się tu Evo za gorąco. Nikomu to nie służy. Spajkowi najmniej i ogólnie nikomu. Zadnej ze stron.
  19. [quote name='Patyś_']Olu, po Barona vel. Omszałego Balerona? :D Spoko przekaże jutro :)[/QUOTE] o tak:) chociaz na moje oko to on juz wychudl troszkę. biedak się boi.
  20. [quote name='Patyś_']Nooo !! Zdjęcia jamniora Haj lajff!! Havanka i bahamammeme mu ! :D I ja kurde wierzyć nie mogę, że Paul ma ponad 3 lata! Ząbki bialitkie czyściutkie, zero kamienia! Ostre, nie mocno starte... Z "koronką" No ale wetem nie jestem :) Dla mnie to kochany Paulo ^^[/QUOTE] ja myslalam, ze wiek został standardowo zaniżony;). Pamiętam kiedyś w lecznicy dr. Bether mówil ze to dziwne, ale kiedy ludzie przychodzą do niego z psami ze schroniska to one wszytkie jakos tak do 2 lat niby są, a maks 5 hihihihihi hahahahah
  21. ja uważam, ze jamnikowi trzeba podac drinka..Ona na to czeka! ps, i pocałować w tlusty rózowy brzuch..no nie mogę z tą jamniorką. cudna jest
  22. ahahahahhahahhaha jamniorka rządzi po prostu hahahahahahhahaha paul cudnie trafił. No i jak to się stało, ze jednak jest starszy,...:razz: @ Patyś; Patyśku przekaż prosze dziewczynom, ze w piątek przujedzie pani po tłuściocha. jak on się nazywa? (on pewnie będzie siedział pod łózkiem biedaczek) ps. kocham te krótkie nózki i stopki tej jamniorki. normalnie je wirtualnie ściskam
  23. zdjęcie z kolderką jest boskie....(mimo, ze dzis nie lubię zadnych zwierząt domowych...)
×
×
  • Create New...