-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Przyjdzcie, podpiszcie:) [URL="http://www.portel.pl/artykul.php3?i=45724"]Pomóż Puszczy Białowieskiej [IMG]http://www.portel.pl/aktimg/male/p457/php3My8ee.jpg[/IMG] Nie godząc się na niszczenie Puszczy i nie chcąc czekać, aż ucichnie jej puls, ekolodzy chcą działać tu i teraz dla ratowania naszego wspólnego dziedzictwa. Dlatego jutro (9 października) od 11 na ulicy Stary Rynek po raz kolejny będą zbierane podpisy pod inicjatywą obywatelską, w sprawie zmian w ustawie o ochronie przyrody, umożliwiającą powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego. [/URL][URL="http://www.portel.pl/artykul.php3?i=45724"] więcej ›› [/URL]
-
[quote name='AgaiTheta']Ola ił to taki kot, który w nocy co dwie godziny się tak drze - iłłłł iłłłł iiiiłłłłł..... śni się to potem po nocach ;) Marlena raz wzięła na noc takie przemoknięte maluchy i rano przyszła do pracy z mega bladą twarzą i powtarzała tylko iłłł iłłł iłłł No i tak zostało, iły to iły :)[/QUOTE] hahahhhahahahah hahahahhaha. biedna Marlena hahahahhahaha ahahahhaha. to tak jak z Baśką było staruszką. siedzialam przy biurku i cały czas tylko hau hau, hau hau bo od tego jej hau hau, hau hau można było dostac jobla. Az została biurową i jej przeszło.
-
acha- Kawa ma nowy dom:) Nie polubila Olgi, ale zgłosli się super ludzie po nią, za to Olga pojedzie z innym kotkiem do W-wy. Także teraz następny kocik ma szansę;) Tylko ten tym razem musi lubić inne koty- czyli być najlepiej tam z tej bandy Olgi:) czy jest tam jakas sterylizowana kotka? [B]Rybciu[/B] napisz tekst- ogloszę ją. Tylko mi Twój nuemr prześlij na gg, bo ja mam chyba nadal tylko do twojego taty:) edit: dzialka juz jest na portelu:) Pewnie hop (?) [B]Patyś[/B] więc potrzebujemy dla Olgi kotkę sterylizowaną miłą i przytulaśną zarówno dla ludzi jak i innych kotów, bo Olga bardzo tego potrzebuje. pójdą razem, więc niech się kochają;) Masz jakiś pomysł? oraz ponieważ kotka [B]kawa[/B] ma wielkie wzięcie, z racji wieku (ona ma chyba z 15 lat) i swojego spokojnego zachowania, szukamy kotka (kocur lub koteczka) dla pani z Ebląga, która chce wlasnie kota starszego, nieskaczącego i spokojnego. Ma być wykastrowany, spokojny i przyjazny do ludzi i kotow.Pani sama się uda do schroniska tzn. razem ze mną w poniedziałek. wtedy też obejrzymy kandydata dla Olgi, więc jesli macie jakieś pomysły to piszczie proszę:) Cenk ju:) edit: hahahha hahahahha- już wiem, kto się nadaje za Kawę- ten nowy tłusty kot:errrr: On siedzial z maluchami na klatce i bylo ok z teog co pamiętam. (swoją droga jak on to cielsko wrzucił na tą klatkę...) Dorotko czy na tych zdjeicach, które zrobiłas widać co? Może ktos cyknąc tłuściocha?
-
[quote name='Rupak']Nie ma sprawy, mogę mieć dwa nowe ulubione psy :D Niko ma jakieś ładne zdjęcia?[/QUOTE] hm...chyba tak. Ale już rok stare.... Widzialam Tajgę- jest przeprzeprzepiękna. Po prostu przepiękna. Wykąpana, wyczesana, ma piekne szeleczki. Wspaniała. takiego psa trzeba pilnować jak oka w głowie. Cudna.
-
[quote name='Patyś_']Ja nie zapomnę, jak z kolega chyba z 5 lat temu pojechaliśmy do schronu i kolega chciał psa, jakiegoś sobie wybrać. Państwo pochodzą. Zobaczylismy w psiarni, sam jeden był połamany Dobek. powyginane tylne nogi, kośc na wierzchu. Masakra. "Bo widzi pan, jego samochod potracił i umiera... " - Walka zeby go nam dała, kasa na stół... Pan se go bierze, pan jest glupi on i tak zdechnie! Furio żyje do dziś... Ma sie śuper, gdyby nie noga na którą będzie kulał do końca... Wszystkim na wspominki wzieło... hehe :) U mnie w rodzinie prawie kazdy pies byl, lub jest ze schronu... Jest co wspominać...[/QUOTE] no no...ci panowie z biura adopcyjnego...no no... Sorki, ze tak brutalnie zmieniam temat, ale mam prośbe do Rupak; czy mogłabyś się proszę zakochać w Niko. Poniewaz każdy pies, na którym łaskawie oczęta Twe tkliwie spoczną, znajduje dom w tempie ekspresowym, proszę Cię o Rupaczku o miłość wielką do mojego Niko. I co?
-
[quote name='AgaiTheta']Ja pamiętam dobka, którego przyjechałam zabrać ale okazało się, że go psy zagryzły, ciekawe jak skoro był w izo....[/QUOTE] heheh no. w styczniu 2009 przeglądnęłam książki. "moje" dwa tez zostały zagryzione..... Ale w dniu, w ktorym przyszłam po nie, purzyk oswiadczyl ze poszly do adopcji....;) ech. ja nie iwem jak ta baba może sobie normalnie dalej żyć. nie kapuję tego.
-
Przegrzebałam się przez ten wątek. Boże drogi, co to były za czasy. ZGROZA!!! Warto o tym pamiętać. Ten psiak miał na mnie czekać w izo,a le w izo czekał zupelnie inny...pamiętam, co czułam jak weszłam i zobaczyłam ze to nie on..widzicie te chore miejsca na pysku? za to uśpiła tego psa, a ja przecież mialam go zabrać. Nawet leczyć go nie musiała..Powiedzialam ze chcę tego psa, a ona mi go uśpiła.... [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/Elblag/choryon4.jpg[/IMG] ten miał mały placek na tylku i tez miał być zabrany,ale...uśpiła: [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/7973/84100132uy1.jpg[/IMG] jezu jak to było strasznie... i to z mojej winy, bo powiedzialam jej, ze one wyglądają trochę chorę i je chcę. Za co dostały strzał prosto w serce...
-
[quote name='Vitka']No to teraz co może się nie udać?! :) QUOTE] SIĘ UDA! To dobry moment na wspominki. 2 lata temu w tym czasie zabierałyśmy kota dla Ciebie i Pauliny chyba.... A w pazdzierniku także zabrałyśmy z Ewą jednego z 3 muszkieterów. 2 pozostałych z objawami choroby skórnej purzycka uśpiła. I nie zdążyłysmy ich wyciągnąc. Ja mam gdzieś zdjęcie jednego z nich. Pokaże raz jeszcze za co usypiała...
-
[quote name='AgaiTheta']Tu jest jej wątek. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189409-Odebrana-z-Ma%C5%82oszyc-przera%C5%BCona-sunia-a-w%C5%82adze-nie-widz%C4%85-tragedii[/URL]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jutro może uda mi się wyjść z nią na spacer, ale jutro mamy kontrolę znowu :/ a potem spotkanie w urzędzie o nasze być albo nie być... Dziękuję Wam za te wszystkie ogłoszenia i za takie zaangażowanie :*[/QUOTE] a już macie:) no to nie wiem co powiedzieć, my wszyscy, wszystkie psy i koty, te w schronisku i te ktore tam dopiero się dostaną, te które już są na świecie i się wkrótce znudzą i te które się dopiero narodzą i tam trafią...wszyscy trzymajcie kciuki, łapki i ogonki...
-
tu jest ona chyba na samym poczatku nie? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Ym5M1KcQ8sQ&feature=related[/URL] (2 lata temu keidy oglądałam takie filmiki musiałam wyłączać głos, bo Filipek uciekał pod łózko, dzis ma to w d...., ale Tośka teraz jak włączyłam ten filmik szybciutko podbiegła zaciekawiona i radosna swoim "chodzmy się pobawić" krokiem....Bosz ten pies był w schronisku i wspomina to jak najlepiej:))
-
[quote name='AgaiTheta']Macie może zdjęcia małoszyckiej Małej? Strasznie sponiewierały ją suki w 18 i jest w 1, strasznie tam cierpi, wyje i szlocha :([/QUOTE] A nie zakladałas jej wątku czasem? jakos tak mi się kojarzy coś...... @ portelowcy:) Na jutro rezerwuję jedno ogloszenie (żółw mietek), a jak do 12 nic nie dojdze to dowalę jeszcze jedno...;)
-
[quote name='Patyś_']RElacjonuje dalej - Tajga poszła do domu!! Zaadoptwała ją pani, która zaadoptowała od nas kota - Żagielka! :) Ludzie Hipolita sa już w elblągu, jada do schroniska :) Gizmo nie jest cichnięty - dzieci olgi tez nie, jutro spróbuje zabrac aparat do schornu i zrobimy im zdjęcia :)Jej dzieci troszke dziczki, ale daja sie głaskac wziąśc na chwile na rece :)[/QUOTE] Pani od Zagielka??!!! To moja sąsiadka!!!!!!! jeeee, ale super!!
-
[quote name='malkawil']Nie widzę niestety pani Heleny na fb. A to dobry pomysł swoją drogą :) Ja tak się wzruszyłam czytając maila od niej, że mi łzy w oczach stanęły. I też im trochę zazdroszczę, bo Saya jest po prostu przepiękna![/QUOTE] no i ten jej charakter....taki kotek. W biurze grzecznie siadała na biurku obok komputera i sobie siedziała..ahahahah
-
no to strasznie się cieszę. ogromnie!!!! dzięki za info o Gizmo- kochana a Gizmo jest wykastrowany? i w jakim wieku? Patyś nie chcę byc bardzo upierdliwa, ale moglabyc cyknąc jakies fotki dzieci Olgi? I zobaczc czy sa ciachnięta i jak się zachowują. czybardoz dzikawe itd. CANK JUUU:loveu::loveu::loveu: edit: ja nie mogę gosiu- padam na twarz- co za wspaniały domek i jaka piękna nasza Saya. Zazdroszczę trochę. cudna jest jak to jest, niektórzy z tak daleka przyjeżdżają, a inni nie moga podjechać 100km czy cos...ech cudowna pani Sayowa.